drabik
Użytkownicy-
Liczba zawartości
466 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez drabik
-
Mimo tego głupiego numeru, który Ci kalki wywinęły - bardzo fajnie wygląda:) Tym bardziej, że IŁ-18 z AZ jest chyba tym trudniejszym... Krótko mówiąc - fajny model fajnego samolotu:)
-
Słusznie fajny detal, obserwuję Twój warsztat i również kusi mnie aby samodzielnie odwzorować kokpit ale na razie muszę sobie poradzić z kadłubem. A jak Ci z tym kadłubem idzie?
-
Nowelizacja jest bardzo malutka... dosłownie i w przenośni To efekt wszechogarniającego lenia; ale stwierdziłem, że z nią spieszyć się nie będę;) kiedyś dobrnę do końca:)
-
Zgodnie z obietnicą (na razie w tym zakresie się staram ) - Czapla ma wyprowadzony kształt kabiny obserwatora uzyskany metodą widoczną na tych samych zdjęciach... Czyli z powklejanych o obrabianych profili. Jako, że są dość "solidne" - naszlifować się muszę trochę, ale też i mam spory zakres tolerancji i materiału... Właśnie - pytanie: czy powiększać jeszcze tę kabinę obserwatora? Bo z jednej strony w rzucie z góry wydaje mi się (a może właśnie tylko wydaje) mała a z drugiej - w rzucie bocznym wydaje się mieć "w sam raz" głębokość. Jakby ją powiększać - automatycznie i podcięcie z bok stanie się głębsze... Zresztą - gustowny kadłub ma więcej kwiatków... tak jakby lewa połówka była dłuższa o jakieś 1.5 mm od prawej i w związku z tym pasuje do siebie w nich tylko jeden element, np osłony amortyzatorów. Wszelkie otwory montażowe zastrzałów już nie... Przy okazji zauważyłem gustowny syfek na matrycy:( Aktualizacja: No i kadłub już na powrót rozcięty...
-
Cześć! Zważywszy, że tu wszystko jest krzywe i do niczego nie podobne - skleiłem tymczasowo we w miarę odpowiednim położeniu połówki kadłuba (potem i tak będą rozdzielne / rozcięte), wyrównałem kabinę pilota (na razie z grubsza) a kabinę obserwatora podciąłem w proste kąty i chcę wyprofilować od nowa. Jak wykrzesam czas - chciałbym to zrobić w ten weekend i postaram się toto pokazać w niedzielę...
-
Cóż - Mikołaj, spodziewałem się prztyczka;) Z silnikiem to Cię jednak zawiodę; zostanie ten co jest na swoim miejscu, ale dostanie "nowe" osłony popychaczy. Tu wprawdzie forma nie była jeszcze koszmarnie przesunięta, ale same osłony były zdecydowanie za wąskie...
-
Przyznam szczerze, że, jak przystało na tego co zaczyna a nie kończy, czyli człowieka bez konsekwencji pewnie nie powinienem był zakładać kolejnego "warsztatu", tylko w cichości sobie dłubać, ale nie wytrzymałem zobaczywszy drugą Czaplę w warsztacie;) Moja jest z młodszego wypustu (równolatkę "konkurentki" też mam). Tak totalnie z pudła nie ma być , ale też i ma powstać w oparciu o to, co znajdę w szafeczce, czyli kawałki drutu, plastiku - więc i tego, co znajdowało się w szafkach ówczesnych modelarzy;) Wykonana jest z białego tworzywa, więc i części części nieprzesadnie będzie można dostrzec, ale czasami może to i lepiej;) To jej doskonale znane pudełko: Jeden z "autorskich" wyrobów - podłoga z kratownicą; zdaję sobie sprawę z uproszczeń, ale robię jak umiem: Silnik w zasadzie zestawowy, ale udało się wydłubać przestrzenie między cylindrami i nadać żaluzji nieco bardziej cywilizowany kształt: Tu niewiele widać, bo i kadłub biały, ale dostała po całej długości 1mm klin: Pozdrawiam Krzysiek
-
Surfacer zostawia "włoski" - dlaczego?
drabik odpowiedział drabik → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
RAV - to działa... no mniej więcej... u mnie... Ale dziś spróbuję w odwrotnej kolejności zlewać do zbiorniczka, żeby gęsty surfacer nie zdążył wcisnąć się w zakamarki; zobaczymy co to da;) -
Surfacer zostawia "włoski" - dlaczego?
drabik odpowiedział drabik → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No właśnie na tym etapie jeszcze nie ma waty;) przy paru poprzednich miałem przeprawę a teraz czekają mnie dwie sztuki do malowania... -
Surfacer zostawia "włoski" - dlaczego?
drabik odpowiedział drabik → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No to już wiem w którym kierunku eksperymentować;) Bo powiem szczerze, że efekt jest załamujący... -
Surfacer zostawia "włoski" - dlaczego?
drabik odpowiedział drabik → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dzięki!!! Dokładnie o tę watę cukrową chodzi, zabrakło mi porównania... Czyli ile czego dajesz, tak konkretniej poproszę - zanim znowu zacznę się wkurzać;) -
Przy każdej próbie nakładania surfacer (1200) zostawia na krawędziach modelu i wszystkich "ostrych" elementach "włoski". Czy ktoś może mi podpowiedzieć dlaczego tak się dzieje? Mieszam go w zalecanych proporcjach (1:1, czyli rozumiem jedną część rozcieńczalnika na jedną surfacera?) i on dopiero pod koniec malowania "zachowuje się" normalnie. O co chodzi???
-
Jak tu i ówdzie czytałem, radzieckie owiewki miały zadziwiającą zdolność matowienia i to bez udziału CA, więc ten element byłby nawet wytłumaczalny historycznie. Krótko mówiąc - radzieccy konstruktorzy antycypowali;) A tak poważniej - ja bym na przyszłość (poza kompletnie klapniętą kolorystyką - dziś się chyba z niej już nawet Plastyk wycofał), zwrócił uwagę na łączenie połówek kadłuba (coby brzydkiego szwu nie było) i jakieś takie lepsze wpasowanie obracającego się śmigła;) Pochwała za to się należy za całkiem zgrabnie dorobiony wlot powietrza:)
-
A dziękuję Powiem szczerze, że nawet ta WOŚP-owa ciekawie wygląda:) a drugiego bąbla trzeba będzie dodać...
-
Czyli powinno być jedno i drugie? No to sprawa do nadrobienia;) czy też nadbąblenia;)
-
No to widzisz... mam nauczkę na przyszłość (przyznam, że się nad bąblem zastanawiałem, bo i w instrukcji jest tak jak piszesz) - a zapatrzyłem się na dwie Iskry kolegów... viewtopic.php?f=173&t=31938 viewtopic.php?f=173&t=31937
-
Kłaniam uprzejmie:) W kategorii zabawek politechnicznych przedstawiam "wiekopomne dzieło" zbudowane, albo raczej zlepione, w oparciu o zestaw dostępny w pudełku "Plastyka". Coś tam próbowałem w ramach zestawu wydziubać, spoza niego pochodzi jedynie igłowa lufka... Więcej rozpisywać się nie ma co, bo i nieprzesadnie w moim przypadku jest o czym; no może o tym, że to i owo podszlifowałem, grzbiet kadłuba dopasowując do owiewki prawie przetarłem na wylot, spróbowałem zmienić kształt końcówek skrzydeł... No i coś, tradycyjnie, dla miłośników psychodeli: Pozdrawiam Krzysiek
-
Cześć... W ramach pomysłów do realizacji przyszło mi do głowy, żeby przerobić Macchi M.5 na M.9. Tego pierwszego, za całkiem ludzkie pieniądze, w skali 1:48 oferuje FLY. Ewentualnie pytanie - czy M.5 u nas latał? Pozdrawiam Krzysiek
-
No to skromnie i z metodą Arturową... Chyba zaczyna być trochę lepiej, ale to nie koniec zabawy polerskiej... Mam nadzieję, że będzie ciut lepiej...
-
Trochę już podziałałem w tym kierunku; efekty są znośne - ale i pracy też jeszcze trochę będzie... Mam nadzieję, że efekt końcowy okaże się akceptowalny... Z tym, że przednie boczne okienka wyciąłem nowe, więc trzeba to będzie jakoś spasować i skleić do kupy... Krystek - ale warto było - bardzo fajnie to wygląda!
-
Z czego, jakby co, je wydłubać? Z obrobionego oryginalnego?
-
Gorzej, jak się okażę miękką fają... Rzeźnia... Mam pytanie: czy CA, zwany super glutem w żelu podczas wysychania nie zaparowuje szybek? Bo cały czas myślę o tej przedniej giętej z folii... Wycinając sobie zawzięcie te przednie boczne okienka... No i wymyśliłem sobie, żeby przykleić ją najpierw do osłony silnika na przejściu z kabiną, potem wywinąć na tę górną, płaską powierzchnię i na końcu dociąć do bocznych szybek... ale nie wiem, czy to dobry plan...
-
No tak, też tak mam jak zaglądam do pudełka, ale nieprzesadnie jest z czego wybierać. I tak się w sumie powinienem cieszyć, że mam wypraski z początku, bo przynajmniej mniej więcej można odróżnić w nich elementy. Grześku - co do malowania - to jeszcze nie wiem, na pewno cywilne... ... Kameleon fajny jest, ale ja raczej przychylałem się ku klasycznemu, biało - czerwonemu... Zanim jednak do malowania dotrę - czeka mnie niezły ugór. Niestety - nigdy nie próbowałem tłoczyć oszklenia i tak sobie wykombinowałem, że folia powinna się ułożyć; z tym, że musiałbym ją wklejać na raty. Najpierw dolną, łukową część, a później górną - wywijając ją na tę dodaną poprzeczkę. Mogę i spróbować wytłoczyć - ale kopyto to chyba tylko do wystrugania z drewna; bo pierwowzoru nie mam...
-
Warsztat, to za dużo powiedziane - powiedziałbym raczej - warsztaciątko... Poprostu - postaram się sklecić najładniej jak umiem... Na dobry początek - nie zdzierżyłem zestawowej deski rozdzielczej, która wypadałałby na wysokości szyby, i wydłubałem sobie z kart bankomatowych takie coś: W planach na pewno będzie zastąpienie kanciastej, zestawowej przedniej szyby czymś, do czego jeszcze nie wiem jak podejść... Myślałem o folii do bindowania, ale nie wiem, jak to wyjdzie, bo ustrojstwo jest u dołu gięte a u góry - proste. Podłoga zostanie zestawowa, tylna kanapa też; która ma ten feler, że jest niedzielona. Ja chcę "zamarkować ją" na dwa fotele... I na pewno będę musiał coś zrobić z "płozą" kółka ogonowego. Nawet w locie tak smętnie nie zwisa, jak w tym modelu. Płoza wprawdzie nie [...], stać nie musi, ale... Pozdrawiam Krzysiek
