-
Liczba zawartości
3 880 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Lipstein
-
Cysterna z kwasem jak spod dworca we Lwowie...
-
-
Pomysł na dioramę mi się rozjechał: miał być pojazd M10 na postoju, z betami, tankowany przez jednego z załogi, reszta pakuje pociski, potem padła idea zrobić pojazd z okładki, z szynami i mam dylemat, jak to pogodzić, bo mam trochę ograniczone pole działania (przestrzeń w gablocie, max 27x36cm). Może zamknąć wlew paliwa, a załogę zastosować do M36, zaś sam M10 zrobię na przejeździe kolejowym?
-
Już jest cudnie...
-
-
będzie rudy, mam Rust streaks z AK; jak wyschnie zapodam fotki za dnia
-
-
wiem, wiem, nawet kiedyś pamiętałem nazwę tego specyfiku, bardzo silnie trujący i rakotwórczy, jak się okazało po latach.
-
-
Podkłady już pomalowane, nie robiłem zdjęć, bo się świecą, poczekam aż dobrze wyschną na kaloryferze. Jutro szlifowanie szyn po szpachli i malowanko.
-
-
Greif, przesyłka dotarła, za co bardzo dziękuję. I gwoździa mam, czy podkładów nie odpiłować i nie zrobić ich z listewek...
-
Maszyna Vacu (do podciśnieniowego formowania)
Lipstein odpowiedział pmroczko → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jak pomóc??? Z Czaplą też stoję, bo osłona cylindrów do zrobienia.... -
Dzisiaj dotarła paczka od kolegi Bulik, na pewno coś wybiorę z tych pakuneczków które w niej były. Jeszcze raz dziękuję!
-
Pawełku, ja nie umiem... Ja mam takie chyba noworoczne postanowienie, że skończę Czaplę, bo została do zrobienia osłona cylindrów, a też przydałoby się to wystrugać w tej technologii... na mojego Jet Rangera narzucę jakąś płachtę w skali i też będzie
-
Great job, po prostu!
-
Walczyłem z tym modelem, dopóki nie pękła mi przednia szyba i na razie maszyny stop. Odtworzyłem prawie całe wnętrze i taki fakap. Pod przednią szybą jest szpara, ja zlikwidowałem ja wklejając pasek z polistyrenu. Robisz z dzrzwiami zamkniętymi, tak?
-
To nie takie proste, wierz mi...
-
Bulik, szukaj dalej. Jeden z plecaków na wozie to tzw. Musette Bag 1936, plecak spadochroniarzy US Army, jedyny poza 1928 Musette Bag (plecak piechoty) który kojarzę z filmów z dobrą scenografią i rekwizytami, dlatego tak uparcie przy nim obstaję; moja wersja jest taka sobie, ale żywicy raczej nie znajdę, a jak znajdę to cena mnie powali. Na tym polega problem: można nawalić na kadłub i wieżę co się da, ale czy pasuje do realiów, to inna kwestia
-
-
-
Lepiej? Kupiłem kiedyś Part-owe sprzączki i klamerki, może czas najwyższy ich użyć w tej słusznej sprawie
-
Miałem zamiar dorobić taśmy ze sprzączkami z płaskiej aluminowej taśmy 0,5mm, przeryć co nieco i wyciągnąć co się da łoszem już po pomalowaniu, ale skoro tak radzicie, to głupio nie posłuchać... Te zwinięte bety też wymienić? Ja prezentuje taki dziwny styl modelarstwa, że co się da dorabiam sam, nie z zestawów żywicznych, bo zwyczajnie są za drogie dla mnie. Rzeźbić nie umiem, więc wychodzi jak widać. Bulik, co masz w zapasach? Kryspacz, ten Twój Achilles i jego "otobołkowanie" wcale nie są takie złe, jak sam sądzisz. Te torby i plecaki były bardzo prosto szyte, miałem kiedyś jakąś torbę raportówkę i żadnych na niej zbędnych elementów, poza paskami i sprzączkami.
-
Wszędzie brak tych torów, a później mię wena odpuści... Kamyki i inne do rozsypania pomiędzy podkłady już mam, od bardzo dawna gromadzę różne takie rzeczy, które znajduję w lesie, na ulicy, a które moga mieć modelarskie zastosowanie. Wiadomo, modelarz to skrzyżowanie McGywera ze śmieciarzem.
-
Szyny pozyskam chyba z takich przeszkód ppanc z zestawu Tamiya, które się poniewierają po pudełkach i na pace jakichś ciężarówek. Główkę zrobię z doklejonego na górze paska polistyrenu i wyszlifuję...
