Skocz do zawartości

Lipstein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 880
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Lipstein

  1. Zobaczę, co w zestawie, mam też z innego modelu; wiem, mają łączniki "gdzie indziej"
  2. W ramach odstresowania przy pracach nad M7 Priest, otwieram kolejne, ostatnie już pudełko z szafy z nowym modelem, co powoduje, że mam znowu 4 rozpoczęte modele... Mam zamiar znowu wydłubać pojazd używany w D-Day lub krótko po tym; nie mam pewności, czy wieża jest z tego okresu czy nie. Nie mam do niego blaszek ani też żadnych amerykańskich kalek (kupiłem model z kalkami do pojazdów używanych przez R.O.K., bo akurat trafiła się okazja i metalowa lufa). Blaszki pozbieram z pozostałości po innych modelach, uchwyty do mocowania narzędzi zrobię z drutu miedzianego w nawierconych otworach.
  3. Zamierzam za jakiś czas wystartować ze swoim M5 z AFV - zostały Ci jakieś kalki z Twojego modelu? Bo ja kupiłem model z kalkami z Korei...
  4. Więcej tych przecierek, jak Patryk pisał, np. na włazie w wieży, pomiędzy peryskopami/wizjerami
  5. Modele robię do gabloty, na wystawy za niski poziom, to mi się nie spieszy... Potrzebuję 2 białych kalek z numerem "15" na wysokość 15mm, na bok kadłuba; mam dwie "piątki", brak jedynek, a dłubanie tego z innych kalek średnio mi wychodzi - poratuje ktoś?
  6. Na zdjęciu pojazdu który staram się odtworzyć pod numerem SN jest namalowana nazwa własna pojazdu, na bank zaczynająca się od "B" (od oznaczenia baterii, dzięki Adams za podpowiedź) - co ma być, na co głosujecie? Boomer? Muszę to chyba wymalować z ręki, jak w realu, mam też napis "Bugs" od jakiegos innego modelu, ale krój czcionki mało pasuje...
  7. ... :
  8. Zacznij coś nowego albo dokończ coś starego...
  9. Nie mogę się powstrzymać, jeszcze jeden cytat, chyba na miejscu: No, prymus, napieraj! Mi jak do tej pory najbardziej siadł Sherman E8 z Twoich modeli, ale jak założysz slate, to będzie sztosiwo, jak młodsi teraz mówią
  10. Nie krępuj się, Albercik. Wrzucaj, wrzucaj.
  11. I znowu diabeł podkusił - nakleiłem gwiazdki na bokach kadłuba za nisko... Skończyło się koniecznością zdarcia ich wraz z farbą do samego plastiku
  12. Da się to jeszcze nałożyć po tylu latach? Zgaszony to po ichniemu subdued, zdaje się
  13. Ten skrócony numer nie daje mi spokoju, ze wszystkich kalek wyszperałem takie coś: te na niebieskim papierze to od spychacza Caterpillar i tam numer 48554 to faktycznie był numer rejestracyjny
  14. ja polecam ich nie kupować... Poważnie, ocet? Te wszystkie płyny walą octem, ale naprawdę? A teraz ciekawostka: oto co wypluło AI po wpisaniu w Google frazy: "jak rozpoznać numer rejestracyjny amerykańskich pojazdów wojskowych z czasu 2 wojny światowej po pięciocyfrowym numerze umieszczonym na osłonie transmisji z przodu pojazdu": "...Pięciocyfrowy numer umieszczony z przodu amerykańskiego pojazdu wojskowego z czasów II wojny światowej (często na osłonie dyferencjału/transmisji lub na zderzaku) to zazwyczaj część numeru rejestracyjnego USA (USA Registration Number), a nie oznaczenie jednostki. Oto jak rozpoznać i zinterpretować taki numer: Format 5-cyfrowy: Wczesne modele (do około 1942 r.) posiadały 5-cyfrowe numery seryjne, po których nastąpiła zmiana na format 6-cyfrowy. Prefix (USA/US ARMY): Numerowi towarzyszył napis "U.S.A." lub "US ARMY", malowany białą (po 1943 r.) lub niebiesko-szarą (przed 1943 r.) farbą. Typ pojazdu (Pierwsze cyfry): Numer często zaczynał się od cyfr wskazujących kategorię pojazdu: 20##### – Jeepy (reconnaissance) lub lekkie ciężarówki. 30##### – Czołgi (Tanks). 40##### – Pojazdy półgąsienicowe (half-tracks) lub traktory artyleryjskie. 70##### – Ambulanse. Litera "S" (Radio Suppression): Jeśli przed numerem znajduje się litera „S” (np. S-20456), oznacza to, że pojazd posiadał ekranowanie przeciwzakłóceniowe dla radia (obowiązywało od października 1943). Numery na zderzakach (Bumper Numbers): Jeśli numer jest umieszczony na zderzaku (a nie na masce), jest to tzw. "bumper number" identyfikujący jednostkę (np. 1AD 13AR A1 - 1. Dywizja Pancerna, 13. Pułk Pancerny, Kompania A, pojazd 1), a nie numer rejestracyjny pojazdu. Kluczowe zasady dla 5-cyfrowych numerów: Wczesna produkcja: Jeepy z pierwszymi 99,999 numerami miały 5 cyfr. Lokalizacja: Oprócz przodu, numer seryjny (USA W-#####) był zazwyczaj malowany po obu stronach maski. Podsumowując, pięć cyfr na osłonie transmisji to najczęściej tylko część seryjnego numeru identyfikacyjnego, który był przypisany do pojazdu przez Departament Wojny, a nie kod konkretnego batalionu.: dość dużo, co nie?
  15. Ostatniej kalki wolałem nie ciąć i teraz żałuję, bo nie chce mi wyjść efekt wtórnego zamalowania dolnej części tego oznaczenia celem nanieść ten magiczny znaczek z trzema poziomymi paskami i tym 5-cyfrowym numerem (nijak mi nie wychodzi na logikę, co te cyfry oznaczały...) Płyn od Tamiya w wersji Super Strong nie pomógł, ale po M4 liczyłem się z tym, dlatego nie chciałem kupować już kalek tej firmy, tylko sam rzeźbię z pozostałości po innych modelach. Pozostaje jeszcze numer rejestracyjny, cyferka po cyferce...
  16. Domaluję z łapki, jak porządnie wyschnie na kaloryferze
  17. Kalka (ostatnia) ze Star Decals - była gruba jak siateczka na chleb z Biedronki, "nie było szans żeby to siadło na tych śrubach" - nie było...
  18. A tymczasem po 4 zepsutych kalkach...
  19. piłem tylko herbatę, zero alko. No i żona wyjechała w delegację nad ranem, to miałem czas się skupić
  20. Bez Łomży
  21. Diabeł podkusił i siedziałem do nocy... Oto efekt... Zachciało mi się naklejać to osobno gwiazda, osobno otok, który oczywiście pękł, w dodatku w 3 miejscach Na szczęście mam drugą cudem znalezioną kalkę od M10 z Tamki Dorobiłem też 10 brakujących tubek, zrobione ze starych ramek doszlifowanych do odpowiedniej średnicy; poprawiłem powtarzalność skosów
  22. Każda tubka ma inny skos, niestety nie dałem rady zachować przyzwoitej powtarzalności, nawet po 2 Łomżach. To co pomalowałem to wycięte elementy z całego zasobnika i zapomniałem sobie wcześniej zmierzyć ich wysokość; teraz pytanie, jaka była wysokość takiej tuby w realu - mam 1 pocisk 105mm, ale z tego co pamiętam wiem, że one nie były transportowane z zapalnikami (amunicja HE). W necie znalazłem taka stronę http://www.usarmymodels.com/ARTICLES/105mm Ordnance/2 105mmAmmunition.html, na której z nalazłem info o długości pocisku HE - 31 cali, co daje ok. 79-80cm, co w skali daje ok. 2,2cm.
  23. Jest gotowy zestaw, ale dopóki nie kupię to się nie przekonam, jaka jest średnica tuby i czy wejdzie w zasobnik: https://www.mojehobby.pl/products/Ammunition-crates-and-containers105mm-Howitzer.html Na razie jest tak:
  24. podziałam raczej cieniutkim papierem do pakowania butów (taśma wydaje się za gruba), właśnie to rozwiązanie też testuje, ale nacinanie nożem jest łatwiejsze, zwłaszcza że nawet w tej skali to jest chyba ledwo zauważalne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.