Saty
Użytkownicy-
Liczba zawartości
54 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Saty
-
Hej, model wykonany poprawnie. Podoba mi się malowanie i brudzenie. Brakuje mi obić, zacieków, plam oleju(paliwa). Co do flagi to bardzo fajny pomysł, natomiast sama flaga mi się nie podoba. Widać, że jest sztuczna. Może udało by się ją wymienić na kawałek materiału. Pojazd nie ma kierowcy, wiec spokojnie swobodnie zwisająca flaga będzie pasować. Pozdrawiam Krzysiek
-
Czasem jak widzę tak zrobione modele w 72, to zaczynam wpadać w depresję. Bardzo fajnie Ci się udał, super odwzorowane zacieki. Podstawka też zrobiona ze smakiem. Trawa to własna produkcja? Pozdrawiam Krzysiek
-
To jeszcze ja dorzucę swoje. Model bardzo tajnie pomalowany i pobrudzony. Bardzo mi się podoba podstawka, nie jest tam za dużo obiektów, ale są fajnie skomponowane. Jedna mała uwaga, na trzecim zdjęciu chyba widać niedoszlifowane koło (środkowy wózek). Pozdrawiam Krzysiek
-
Jej Tomek, ale Ci zazdroszczę liczby postów. Mam nadzieje, że kiedyś moje pracę będą tak "licznie" komentowane. Model mi się podoba, jest efektowny. Wicia pewnie trochę racji jest w tym co piszesz (w tym cytacie!), ale forma jest powalająca. Trzeba pamiętać, że jeżeli wystawiasz coś publicznie, to może się nie spodobać. Inna sprawa to często brak podpowiedzi co można zrobić inaczej i pozostawienie tylko suchej informacji, że jest źle. Pozdrawiam Krzysiek
-
Myślałem, ale porzuciłem to z dwóch powodów. Nie jestem gotowy porwać się na malowanie tych znaczków, a z zestawów waloryzujących znalazłem tylko US Insignia & Medals WII (Eduard TP518). Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić zastosowania blaszki, która ma jednak pewną niepomijalną grubość. Zresztą produkcje US nie są w moim głównym kręgu zainteresowań. Ten model akurat dostałem w prezencie. Gdyby jeszcze znalazły się tam insygnia marines, to bym się nad tym zastanowił (mam w planach zrobić coś z Guadalcanal). Wychodzę z założenia, że gąsienice są elementem mocno pracującym. To, co się przylepi do gąsienicy, ma szansę się wytrząść trafiając na koło napinające i trzy rolki wózków jezdnych. Zakładam, że nie jest to super amortyzowane, więc trochę tam trzęsie. To, co zostaje, to cienka warstwa błotka, którą widać u mnie we wklęsłych elementach. Ale to moje wyobrażenie na temat błota na gąsienicach, mogę się mylić co do tego. Pozdrawiam Krzysiek
-
Jeszcze raz dzięki za komentarze. Cieszę się, że się Wam podoba. Fakt, nie było warsztatu. Jak sobie pomyślę o walce z moim aparatem w wątku warsztatu, to mi się odechciewa. To tak na szybko: Model malowany Vallejo 71016 US Dark Green, cieniowany farbą bazową z domieszką żółtej farby i Vallejo 71015 Olive Grey. Jako podkład poszedł Primer Grey Vallejo + preshading. Następnie filtry, Dark Wash For Green Vehicles (AK Interactive), Rainmarks MIG, Dark Streaking Grime (AK Interactive), DUST EFFECTS (AK Interactive). Gąsienice malowane od wewnątrz metalizerem, z zewnątrz flat earth XF-52 Tamiya. Na to wash i sporo pigmentów (rust, light rust, smoke, rusian earth, mud). Błoto składa się z 3 warstw (gips+chemia AK): - Earth effect - Dark Mud effect - Fresh Mud effect Figurki: - twarze farby olejne - kombinezon i spodnie Panzer Aces 318 US Army Tankcrew - kurtka Vallejo Panzer Aces 322 Highlight US Tankcrew Jeżeli życzycie sobie warsztat z kolejnym modelem, to postaram się coś zorganizować Rhinoceros trochę nie rozumiem Twojego komentarza. Kolega Adams M1A1 w pierwszym swoim poście zapytał się mnie, czy takie kanistry były w użyciu. Nie potrafiłem udzielić mu odpowiedzi i grzecznie zapytałem, czy przypadkiem nie może mi potwierdzić tej informacji. Celem forum jest też wymiana informacji i dużą wartością tego miejsca jest możliwość zdobywania wiedzy. Zresztą z tego miejsca bardzo dziękuje Adams M1A1 za odpowiedź, nie popełnię tego błędu więcej i wielkie dzięki za podanie przepisu na wykonanie kanistrów na wodę. Nie było moim celem wzbudzanie w Tobie niezdrowych emocji. Przepraszam, jeżeli poczułeś się w jakiś sposób dotknięty. Mogę tylko poradzić, byś czytał ze zrozumieniem. Pozdrawiam Krzysiek
-
Dzięki za odzew. Cieszę się, że się ogólnie podoba i dziękuje za krytykę. Powiem szczerze, że mnie zastrzeliłeś tym pytanie, potrzebowałem kanistrów na wodę, a że gdzieś widziałem model shermana z takimi to bez zastanowienia kupiłem zestaw RB Model 35D19. Jeżeli potwierdzisz, że to są kanistry nie występujące w WWII to będę bardzo wdzięczny. Z M10 to zniknie i nie popełnię tego błędu w następnych produkcjach. No nie zdaje Ci się To co widzisz to plastelina, przy zdjęciach gdy zmieniałem perspektywę ciągle mi spadał, wiec dałem taki wspornik. Ze zbliżeniami będzie słabo, bo obiektyw 18-200 całkowicie nie chce współpracować z namiotem i dużymi zbliżeniami.
-
Panie i Panowie, po długiej przerwie (nie wiem jak niektórym się udaje robić tak szybko modele) przedstawiam nowy sprzęt w moim parku. M10 z zestawu AFV Club wzbogacony o ruchome gąsienice (wzór T49) z Bronco. Całość malowana farbami Vallejo, brudzone chemią AK Interactive i pastelami. Figurki z zestawu Legend. Z samego wykonania modelu jestem zadowolony, figurki nie są moją mocną stroną i o tym doskonale wiem, wiec szału z nimi nie ma. Co do skromnej podstawki to roślinki Polak, balsa i gips z przyprawami. Proszę śmiało komentujcie! Krytyka mile widziana P.S Co do zdjęć to jest lepiej niż w mojej poprzedniej odsłonie (mam taką nadzieję), bo kolory są oddane zgodnie z rzeczywistością, ale niestety mój zoomik nie potrafi złapać ostrości na tego typu zdjęciach. Następnym razem pożyczę inny obiektyw i mam nadzieje, że będzie lepiej. Pozdrawiam Krzysiek
-
Model genialny. Bardzo podoba mi się też podstawka, razem tworzą rewelacyjną całość.
-
Model wykonany bardzo fajnie. Zgadzam się z Kornikiem, te tłuste plamy jakoś za bardzo rzucają się w oczy. Szczególnie mi nie pasują te przeźroczyste na wieży i na błotnikach. Trochę nie mogę sobie wyobrazić skąd się tam wzięły i dlaczego są tak duże. Co do okopcenia lupy to z tego co pamiętam, to KV dosyć mocno kopciły, wiec się zgadzam z koncepcją autora. Ogólnie bardzo fajny model!
-
Model bardzo zacny! Nie wiem dlaczego, ale jakoś mi się ten czołg w zbożu skojarzył ze sceną rozminowywania pól uprawnych w "Sami swoi" Pomysł na umieszczenie go w takiej scenerii bardzo fajny
-
Rewelacja! Do pełni szczęścia dla oglądających brakuje tylko podstawki i może jakiegoś "Tankisty"
-
Niestety muszę powiedzieć, że nie przemawia do mnie ten model. Trochę nie czuje Twojego zamiaru z brudzeniem. Jest bardzo ubłocony i pokryty kurzem, ale zastanawiam się jak mogły powstać takie zacieki . Do tego rzuca się w oczy czysta przestrzeń pod błotnikami, czyste opony z tyłu - bieżnik pomiędzy oponami i światło z tyłu. Ale np. Markowi się podoba, więc rzecz gustu Chętnie zobaczę mniej pobrudzony model w Twoim wykonaniu. Mam jeszcze pytanie gąsienice Overoll to Twoja produkcja, czy Edek? Na koniec najpoważniejszy zarzut: gdzie jest SNAR II? Chwalisz się na "wrogim" forum i nie dajesz możliwości zobaczenia Twojego dzieła na naszym forum. Zakładam, że nie wszyscy przeglądają wszystkie fora, a mówiąc poważnie warto zapoznać się z SNARem w Twoim wykonaniu bo jest
-
12.8cm Sf. L/61 (Pz.Sf.V) "Sturer Emil" Trumpeter 1:35
Saty odpowiedział krzysiu69 → na temat → [M]Warsztat
Cześć, z mojego doświadczenia to radzę chyba jednak pomalować osobno i wkleić pomalowane. Dzięki temu uda Ci się ładnie wykonać drobne elementy, które mogą być kłopotliwe do pomalowania po przyklejeniu. Zdaje sobie jednak sprawę, że są zwolennicy malowania już kompletnego modelu (i wielu wychodzi to genialnie). Pozdrawiam Krzysiek -
Ciężki czołg przełamania lini frontu Kliment Woroszyłow - 2
Saty odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Galerie
Bardzo udany model. Fajnie zróżnicowanie koloru i fajne brudzenie na płycie silnika. Jeżeli możesz to proszę podaj mi jaką farbą malowałeś (moje ruski wychodzą sporo ciemniejsze). Kupa ptaka jest fajnym pomysłem i po pomniejszeniu może być elementem unikalnym Przez chwilę zastanawiałem się co to za czołg Kliment Woroszyłow - 2. Po godzinach gry w Panzer General KW to dla mnie na zawsze pozostanie "kupa wymiocin" -
Zgodnie z obietnicą sprawdziłem źródło i potwierdzam z małą aktualizacją. Kolorem bazowym był SCC Brown No. 2, a nie Khaki Brown. Pozdrawiam Krzysiek
-
Zgadzam się z kolegami Kornikiem i Czak45, brakuje trochę washa. Brudzenie modelu jest naprawdę fajne za wyjątkiem miejsc niepobrudzonych . Mam na myśli to, że miejsca z mniejszą ilością brudu bez washa robią się mało podkreślone i rzucają się w oczy np. elementy wieży (ciekawy przypadek - coś nie jest podkreślone, a rzuca się w oczy ). Podsumowując
-
Naprawdę zacne wykonanie. Podpisuje się pod prośbą o warsztat. Marioba Color Painting System jest warta opisania dla potomnych
-
Mam utrudniony dostęp do źródła, ponieważ jestem na urlopie. Postaram się z głowy coś napisać: W pierwszej wersji chciałem wykonać samego Churchilla w malowaniu Al Alamein z ekranem przeciw kurzowi. Dopiero później dołączył do niego UC i ekran poszedł w odstawkę. Znalezienie schematu malowania czołgów Kingforce (nr taktyczny wozu wskazuje na tę jednostkę) jest naprawdę dużą sztuką. Właściwie to znalezienie schematu nie jest trudne, niestety różne publikacje podają wykluczające się kolory. Z tego co pamiętam Militaria (Churchill 315) podaje Desert Sand i czarne plamy kamuflażowe. Osprey natomiast Sandy Yellow i Slate Grey No. 34. W internecie pojawiały się jeszcze kolory Terracotta i Deep Green. Wydaje mi się, że ostatecznie skorzystałem z "Warpaint Colours and Markings of British Army Vehicles 1903-2003 . vol.2" w którym znalazłem informację, że do Afryki czołgi przypłynęły w standardowym kolorze SCC2 Khaki Brown i dopiero tam zostało nałożone żółte camo. Według rozkazów obowiązujących wtedy w Afryce jasny kolor to Light Stone. To jest to co pamiętam, obiecuje w niedzielę potwierdzić mój wywód Chyba, że masz informację o poprawnym schemacie, to chętnie dowiem się jak było naprawdę - sporo czasu szukałem źródeł i już mnie to wkurzało, wiec mogą być w moim malowaniu błędy.
-
Nie mam nic na swoją obronę Zmiana sprzętu sprawiła, że przy świetle sztucznym aparat mi wariował. Pierwsze zdjęcie jest przy świetle naturalnym i ono wyszło najbliżej oryginału. Obiecuję poprawę
-
Bardzo fajnie wykonany model. Z największych minusów to jednak jest niemiecki . Ale poważnie model jak i scenka jest bardzo fajna. Podoba mi się zróżnicowanie kolorów i fajne obicia. To czego mi brakuje to efekt mokrych powierzchni. Oczywiście można zakładać, że jest duży mróz, ale jakoś zima kojarzy mi się z mokrymi świecącymi powierzchniami. Ogólnie
-
Model, rewelacja! Podstawka doskonale skomponowana. Co do figurki to wydaje mi się, że nie wygląda powalająco nie przez złe malowanie, ale dziwne proporcje. Nie potrafię powiedzieć co możesz zrobić by to jakoś poprawić.
-
Dziękuje za komentarze, jest mi bardzo miło słyszeć, że się Wam podoba. Myślę, że jeszcze trochę się da Nie wszystkie efekty wyszły "efektownie", ale nie będę się podkładał z opowiadaniem co jeszcze chciałem zrobić Tematyka jedyna słuszna . Następny nie będzie co prawda kolejny brytol (mam w planach M10, na której chcę poćwiczyć parę technik, które ciężko zrobić na pustynnym camo), ale na pozycji nr 2 czeka już Valentine V w malowaniu prosto z Malty. Można powiedzieć, że jeżeli nie dostanę w prezencie niemca, to pewnie nie prędko zobaczycie coś z czarnym krzyżem w moim wykonaniu. Co do gąsek zgadzam się, że sprawiają wrażenie niepomalowanych. Jest to wynikiem poprawki, którą musiałem zrobić po osadzeniu carriera na podstawce (jakaś dziwna reakcja chemiczna sprawiła, że musiałem psiknąć po całości piaskowym). Co do figurek, to może wina zdjęć, na których nie pokazałem, że czołgista częstuje fajkami piechura (oczywiście 2 wina w ręce tego drugiego nie sprawiają tego, że chęć do dzielenia się fajkami jest duża ). Natomiast dowódca przypatruje się integracji załogi Co do ramki, to będzie. Jeszcze nie potrafię się zdecydować czy stare drewno, które widzicie na skrzynkach, będzie odpowiednie, czy może klasyczna bejcowana listwa. Pozdrawiam
-
Witam, przedstawiam Churchilla i towarzyszącego mu Universal Carriera. Churchill to zestaw AFV CLUB „Churchill Mk.III British Infantry Tank” (35153) wzbogacony o linę z Eureki, karabiny BESA. Carrier natomiast to wiekowa Tamiya „British Universal Carrier Mk.II” (35089) wzbogacony o zestaw blaszek. Figurki to 3 czołgistów z zestawu „Commonwealrth AFV Crew” (Master Box) i piechur z zestawu „British Infantry on Patrol” (Tamiya). Skrzynki wykonałem sam za pomocą balsy. Przepraszam za jakość zdjęć, po zmianie sprzętu ciężko mi dojść do wprawy przy zdjęciach makro. Zapraszam do obejrzenia i oczywiście do komentowania. Pozdrawiam, Krzysiek
-
Witaj, model bardzo fajnie wykonany. Podobają mi się ślady eksploatacji i scenka, którą zaprezentowałeś. Jedyne co mi tutaj nie pasuje, to zbyt duży kontrast między czystym pancerzem (mam na myśli przebarwienia, a nie brud) i śladami eksploatacji. Tak ostrzelany pojazd albo miał pecha, bo wszyscy w niego strzelali . Albo trochę już przeszedł i powinien mieć jakieś odbarwienia. Ogólnie bardzo dobra robota Pozdrawiam Krzysiek
