Skocz do zawartości

LimaOscar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    464
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez LimaOscar

  1. hehehe, to nie rosyjskie tylko hiszpańskie - Guido Decals ;) Choć jak przystało na Hiszpanów, jakieś bzdety cyrylicą powypisywali żeby przyciągnąć oko . Goście z Guido mają czasem takie napady szaleństwa Malowanie na 747 UPS robił również Jet Decals (chyba najbardziej tajemnicza polska firma ) - kalka wciąż do kupienia, tyle, że to wariant 'olimpijski', wg mnie wstrętny.
  2. Ehh, a co ja napisałem wcześniej? Napisałem, że: Oj, nie czytacie Kolego, nie czytacie Z innej beczki - przyszły (w zasadzie przyjechały - kol. Pencil37 przywiózł) kolejne modele dzisiaj , więc chyba jeszcze zanim wezmę się za 727 otworzę taki mały, ralaksacyjny warsztat, a w zasadzie 'warsztacik', bo to w sumie nie samolot, a 'samolocik'
  3. No niestety, nie wystarczy. To nie tylko kwestia długości, ale i proporcji oraz geometrii. Poza tym inne oprofilowanie wlotu powietrza i inne 'wcięcie' z boku kadłuba.
  4. No niestety, muszę Cię zmartwić Woit, to NIE jest 200. Dwucyfrowe numery serii produkcyjnej w przypadku 727 oznaczają model 100. Nie chce być inaczej - to jak najbardziej jest 'krótki' 727. A tak w ogóle to 727-22 była pierwszą, najdłuższą serią produkcyjną. Kolejne to 25 i 23 (w tej kolejności). Model 200 zaczyna się od serii 214 (nie licząc 'czystej' 200, która była tylko jedna i stanowiła prototyp wersji - maszyna nr 433, serial 19536, reg. N7270L). Ten konkretny samolot z Twojego zdjęcia to N944UP, czyli Boeing 727-22C(QF) - 341 wyprodukowany Boeing 727, nr seryjny 19103, zamówiony przez United Airlines jako N7415U w dniu 30 listopada 1966 roku
  5. Jeśli malujesz farbą błyszczącą akrylową to jest to jak najbardziej normalne. Niestety to przykra właściwość błyszczących lakierów akrylowych. Zresztą olejne też czasem tak mają. Nawet po dwóch tygodniach. Stąd polecałem spraye - są na innej osnowie - albo cellonowej, albo epoksydowej i takich niespodzianek nie ma. W przypadku akrylu czy olejnej matowej lub półmatowej czegoś takiego też raczej nie powinno być. zdrówka LimaOscar
  6. LimaOscar

    Bücker Bü 181 1/32

    Zapewne tak jak wyglądało
  7. A to zdaje się nie Arbuz, a Benek. Pierwszy raz widzę ten napis. A coś bliżej? Wnioskuję, że to na złotym LLC, tylko nie za bardzo wiem w której 'konfiguracji' malowania - 'Common Task' czy '80 Lat' ;). Masz fotkę z boku? Coby 'zdjąć' miarę ;) A tak w ogóle to ten nasz 'złoty' 737 lata teraz białym nosem (osłoną radaru) - fajnie to wygląda Może jak będę miał więcej czasu to siądę do PS i wtedy coś się zmontuje )) Pomysł niezły.
  8. LimaOscar

    Bücker Bü 181 1/32

    Witam Kolegę Z niezwykłym zainteresowaniem zaczynam obserwować Twoje zmagania z oporną materią . Temat niezwykle ciekawy, samolot... no, można powiedzieć, że ładny. Tylko to ustrojstwo na skrzydłach go szpeci, ale trudno - i tak jestem niesamowicie ciekaw efektu finalnego. Ale mimo wszystko mam cichą nadzieję, że może jeszcze zrobisz jakąś woltę i zdecydujesz się np. na malowanko niekoniecznie niemieckie ;). Wszak pół Europy (i nie tylko na tym latało). I niekoniecznie bojowe. Gdybyś potrzebował dokumentacji do 'niebojowych' (choć niekoniecznie cywilnych) wersji daj znać. pozdrawiam LimaOscar
  9. Są w dobrych miejscach ,na arbuzie to wloty do paczek i wyloty i tam jest ustawicznie brudno .Mozna jeszcze pobrudzic przy masztach drenazowych oraz zaworze upustowym.Brud lubi sie odkładac za antenami. Ha! No i na takiego posta czekałem Dzięki ! W sumie to widziałem brud właśnie w tych miejscach, ale się nie odzywałem, coby nie wyjść na ignoranta Bo już sam się zacząłem zastanawiać, czy czegoś nie pokiełbasiłem, hehehe.
  10. Z tego co widzę (i o ile się nie mylę) to na Twojej fotce jest 727-100C (UPS używał w większości wersji z bloku 22), i z tego co wiem to kalki do niego nikt nie robi już chyba. Poza tym o sam model trudno (trzeba zdobyć starego Airfixa bądź Revella, albo też kupić Minicrafta oraz żywiczny kadłub z OzMods). Zresztą lada dzień założę warsztat dla dwóch 727-200 - Pan Am i starego DHL, więc tam podyskutujemy na ten temat )) A wracając do Arbuza z galerii, to jak sprawdziłem, 'corroguards' to raczej nie są antypoślizgowe, a antykorozyjne powierzchnie. Ale fakt faktem, powinny być mniej błyszczące. Choć występują też w wariancie 'maximum gloss', jednak nie koniecznie na samolotach
  11. Dzięki Panowie No oponki fakt, błyszczą się tu na fotkach, choć to chyba raczej efekt lampy błyskowej - w realu są matowe, albo prawie matowe. Corroguard - nie wiem czy to antypoślizgowe, czy farba antykorozyjna, zabezpieczająca. Chyba to drugie (acz pewności nie mam), acz zapewne zbyt mocno się błyszczy, temu nie zaprzeczę Co do całej floty Pan Am.... pewnie kiedyś zrobię zbiorcze zdjęcie 'rodzinki', ale póki co za dużo tego nie ma - raptem kilkanaście modeli. Wszak oprócz PA robię też czasem LOT oraz inne amerykańskie linie . Póki co przymierzam się do 737-200 Pan Am (kolejnego), kusi także A300 i DC-10-30, heh...
  12. Z tego co zdążyłem zauważyć, to w prawie każdym egzemplarzu to wnętrze wygląda inaczej
  13. No to chcę teraz widzieć te Twoje kolejne produkcje modelarskie. Skoro malowane pędzlem tak cieszyły oczy, to co dopiero pryskane aerkiem Jedziesz z tą 'maszyna Frankensteina', jedziesz ....
  14. Dzisiaj dotarły narzędzia (nitowadła i kolejny 'scriber'), więc mozna się zabrać za 'oprawianie' zwierzyny )) Nawet dwie posiada, na wypadek, gdyby omyłkowo wylądował we Francji
  15. Witam Prace nad miniaturą 'Arbuza' dobiegły końca. Model Revella bez większych ingerencji 'pozapudełkowych'. Wykonany z zestawu 04267 z udziałem silników IAE V2500 z A319. Malowany farbami Xtracolor (X359 Airbus Industries Grey), Tamiya (TS26 Pure White, XF-56 Metallic Grey) oraz Alclad II (Jet Exhaust, Aluminium). Kalkomania to zestaw Draw Decal (44-A3N-41 Pan Am Airbus A320's), dodatkowo nieco stencilingu z zestawu Revella. Przy okazji jeszcze raz dziękuję Kolegom Jacko i Karol3414 za nieocenioną pomoc techniczną. Dla tych, którym nie chce się wracać do wątku warsztatowego, żeby dowiedzieć się czemu takie a nie inne malowanie, wklejam tutaj krótki opis ... *** Pan Am był pierwszą amerykańską linią lotniczą, która wyraziła chęć zakupu nowego samolotu Airbusa. I zrobił to w typowy dla siebie sposób, czyli jeszcze zanim w ogóle maszyna wzbiła się w powietrze . 13 Września 1984 podpisano list intencyjny pomiędzy Pan Am a Airbus Industries na pierwszych 16 maszyn A320, z opcją 34 dodatkowych. Miały to być samoloty wyposażone w nowe silniki IAE V2500. Umowa została parafowana w maju 1985. Dostawa pierwszych egzemplarzy miała nastąpić w styczniu 1986. Ale wiadomo jak się potoczyła sprawa z prototypami, dopracowywaniem konstrukcji i tradycyjnymi dla Airbusa opóźnieniami. Najpierw rok, potem kolejny, i tak dalej. Ostatecznie dostawy zaczęły się z prawie trzyletnim poślizgiem, a przecież w pierwszej kolejności trzeba było przekazać samoloty odbiorcom europejskim, czyli liniom państw, które partycypowały w projekcie. Jako pierwsze dostały je Air France. W momencie gdy Airbus był w stanie dostarczyć A320 dla Pan Am, sytuacja ekonomiczna linii była już bardzo nieciekawa. Dość powiedzieć, że 1989 rok był w zasadzie początkiem końca - praktyczne wycofanie się z Berlina i zmniejszenie floty o połowę, redukcje połączeń i utrata części hubów. Nie było już szans, żeby nowy samolot zdążył wejść do służby, pomimo tego, że pierwsze sześć maszyn miało już nadane 'panamowskie' rejestracje i nazwy własne. Były to regi w zakresie od N301PA do N306PA oraz imiona Clipperów 'Aurora', 'Atmosphere', 'Orion', 'Comet', 'Eclipse' oraz 'Sirius'. Ponieważ natura, a tym bardziej biznes lotniczy nie lubi próżni, przeznaczone dla Pan Am A320 trafiły do innej amerykańskiej linii lotniczej - 'Braniff International Airways', gdzie w 1989 roku rozpoczęły służbę z nowymi rejestracjami i tradycyjnie kolorowymi malowaniami. *** A zatem zapraszam do 'rzucenia okiem' na A320-200 w malowaniu PAN AM. Myślę, że warto, bo gdzie indziej go nie zobaczycie
  16. A tymczasem zapraszam do galerii Niczego więcej już tu nie wymyślę (a poza tym mi się nie chce )...
  17. Myślałem raczej o tym, że jak farba 'pójdzie w pizdu' (znaczy się 'w cholerę'), to wtedy wrócimy do malowania Ale póki co poczekajmy jak się rozwinie sytuacja. Może kolejne warstwy farby pokryją owe niedoskonałości faktury. Tym bardziej, a jestem o tym przekonany, to co widać na fotkach, w realu jest znacznie mniej widoczne - oko aparatu wyolbrzymia różne rzeczy. Nie zawsze te, które byśmy chcieli ;)
  18. Czołem Widzę, że jednak warsztat założyłeś . I słusznie )) Trochę się posypało, ale nie robiłbym tragedii. W sumie wszystko jest do naprawienia. Powiem Ci co ja bym zrobił, ale postąpisz według własnego uznania. Po pierwsze - farby nie uratujesz - leci do zmycia - zarówno ta na skrzydełkach jak i na kadłubie. Zalecam kąpiel w Cleanluxie. Godzinę się pomoczy i sama zejdzie (a to co nie zejdzie samo wyczyścisz szczoteczką do zębów). A potem.... weź szpachlówkę Gunze - taką w płynie (Dissolved Putty), rozcieńcz, wlej do aerografu i wszystko (cały model!!!) tym pociągnij. W ostateczności może być Surfacer, ale ten 'najcięższego kalibru, czyli 500). Jak wyschnie, przepoleruj. Zarówno pomniejsze, niepożądane linie, zadziory i rysy powinny zniknąć, a przy tym zmniejszy się grubość linii podziału (strasznie głębokie są - może niepotrzebnie poprawiane). Surfacer 1000 czy 1200/1500 jest wg mnie za delikatny na tą operację. Tutaj potrzeba konkretów ;). Po całej tej akcji aerograf przedmuchaj nitro - wyżre/wypłucze wszystkie pozostałości szpachlówki lub surfacera. No a co do malowania - sugeruję wywalić (odstawić ) farbę Gunze i jeśli już ma to być farbka do aerografu, to TYLKO Tamiya - ich biały jest świetnie kryjący. Sprayu nie zalecam w tym konkretnym przypadku, bo może się pogryźć (acz nie musi, ale po co ryzykować) z podkładem ze szpachlówki... Ale do malowania jeszcze wrócimy - najpierw - trza doprowadzić powierzchnię modelu do stanu 'gładkości' ps.: teraz już wiesz, czemu ja zdecydowanie wolę sklejać 737 w wydaniu Minicrafta, pomimo, że jest uboższy w detale niż Daco/Skyline. Niestety, w przypadku 735 nie ma wyboru...
  19. Projektantem tego modelu jest ta sama osoba, która robi większość rzeczy dla Amodelu, część dla Eastern Express oraz niektóre dla SKiFa. Na wypraskach widnieje jego sygnaturka - Master44. Gość czasem udziela się na rosyjskich forach modelarskich. Stąd zapewne i rozwiązania zbliżone do tych z w/w firm. Jednak najistotniejszą kwestią jest i tak to, jak ten projekt zostanie wykorzystany przez producenta/twórcę formy .
  20. No ale jak Gun Metal? No mi się wydaje, że raczej białe (osłony) i takie właśnie metaliczne ciemne (tylne pierścienie). A w środku turbinki są 'malnięte' dark aluminium z czarnym washem. Nie do końca zrozumiałem, o co chodzi z gun metalem. Tzn. gdzie miałby być, a go nie ma
  21. Dzięki Panowie za opinie. Boczki chyba zostawię już tak jak są, ponieważ tam jednak trochę 'brudzingu' zrobiłem. Na normalnych, dobrze strzelonych fotkach będzie lepiej wszystko widać. Co do brudzenia - w tym przypadku ('pasażerów') to raczej dość tradycyjnie. Używam głównie tamiyowskiego zestawu 'cieni do powiek' (jak ja to nazywam) - Tamiya Weathering Set - B, C oraz D. Nakładam zarówno tym gąbczastym pędzelkiem (tamponikiem) jak i tradycyjnym pędzlem. Poza tym używam jeszcze Tensocromów z Lifecolora - zestawy A i B. No i to cała filozofia - więcej 'specyfików' tutaj nie ma. Bardziej zaawansowanych technik nie stosuję - zostawiam je do modeli militarnych (pojazdów i samolotów).
  22. Dzięki za sugestie. Poza forum też już mi zresztą jeden znajomy zwrócił uwagę na tegoż ostrego washa (który w założeniu w ogóle ostrym miał nie być ). Namieszałem trochę z górą - w zasadzie to większość wypłukałem. Trochę zostawiłem, acz niewiele. Za to nieco 'brudzingu' przybyło. Takiego delikatnego. Jak teraz się Wam to widzi? Wash już nie straszy na kadłubie (z wyjątkiem spodu i dolnych partii )... chyba.... (fotki takie 'na szybko' z ręki strzelane, w biegu niejako, więc nieco 'przepalone' jak się okazało)
  23. No ale jak? Do końca zmyć? Czy tylko lekko go stonować?
  24. No to go trochę 'rozmyję' Wash robię plakatówkami, więc nie będzie problemu. Zważywszy, że werniksu końcowego jeszcze nie kładłem na górę.
  25. Witam ;) Trochę podłubałem przy modelu. W sumie to już niewiele zostało do zrobienia. Trzeba dokleić te rozpraszacze wirów na końcach skrzydeł i światła domalować. No i jeszcze podpicować tu i ówdzie. Na to lekki brudzing przyjdzie. Ale naprawdę lekki. Jak widać zrobiłem washa. Jest ... jasnoszary, ale na białym samolocie i tak jawi się jako ciemny, niemal czarny Myślę, że następna odsłona to będzie już galeria.... Aha, jeszcze jedno - powiedzcie mi proszę, czy nie zza mocny ten wash? Może wymyć go jeszcze nieco zanim powerniksuję i będzie za późno? Czy zostawić tak jak jest?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.