I to jest słuszna koncepcja....choć teraz na tych płytach, to ona faktycznie jak obiekt muzealny się prezentuje.
Stałem na przełomie 89/90 roku w 3 różnych jednostkach pod Warszawą i wszystkie puszki jak je nazywaliśmy stały w okopanych, ziemnych stanowiskach startowych, nie było betonu.
Nie zmienia to faktu, że wszystkie wyrzutnie choć wiekowe, były niemal w stanie idealnym, bo chłopaki ćwiczyli na nich od lat tylko na sucho.
Wielu powtarzało, że chcieli by zobaczyć choć raz jak to jest odpalane i gdy taka okazja się nadarzyła, bo pewnego dnia cała jednostka dostała rozkaz wyjazdu ze sprzętem na 2 miechy manewrów gdzieś na Uralu, to niemal wszyscy płakali...i bynajmniej nie ze szczęścia
Winietka bardzo fajna, podoba mi się, schludna, muzealna, więc nie przeszkadza mi brak jakichkolwiek śladów eksploatacji.