Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Te czerwone przewody chyba są za grube. Rzucają się w oczy, na tle super reszty. Piękny akumulator.
-
Areograf i kompresor dla początkującego.
Marak odpowiedział Przemo15 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Za 400 zł nie kupisz porządnego zestawu. Kup więc lepszy kompresor i jakieś aero do nauki. Za rok kupisz lepsze aero, a to chińskie bardzo przyda Ci się do: 1. Przedmuchiwania dyszy Ultry czy innego lepszego aero. 2. Do kładzenia podkładów 3. Do kładzenia grubych metalizerów, które przez Ultrę 0,2 mm nie przejdą. 4. Do innych zgrubnych prac. -
OK. To najpierw porobię to co widać na posiadanych zdjęciach oryginałów, a potem zobaczymy co nie będę wiedział.
-
A może ma jakieś zdjęcia i mógłby przesłać. Ja zakończyłem etap pudełkowy i teraz dopiero widzę, że w wielu miejscach brakuje szczegółów. W zasadzie zero elektryki. Na googlach jest pełno zdjęć, ale każde z innego egzemplarza i nie wiadomo czego sie trzymać. Kadzior - oczywiście żartowałem. Trudno mieć do kogoś pretensje, że się samemu nie pomyślało. (Chociaż w Polsce to się często spotyka!) Dzisiaj zarzucę Was zdjęciami, bo jak wspomniałem, wszystko co było w pudełku skleiłem. Teraz poświęcę kilka dni na dorabianiu paru drucików. No więc zaczynamy: lewy bok. Prawy bok - jakby nieco krótszy Model, jak w oryginale, można też oprzeć na nóżce bocznej Kilka zdjęć ogólnych Jeśli ktoś zwrócił uwagę na podniesione do góry siedzenie. Już spieszę z wyjaśnieniem. To nie błąd. To w pełni działające amortyzatory siedzenia. Pod naciskiem siedzenie opada. Ostatnie zdjęcie. Jak na razie jedyna waloryzacja. Wyrzuciłem plastikowy chrom imitujacy lusterka i zastosowałem lustrzaną folię.
-
Dzięki. Miałem tę samą myśl. Ale jeśli będziesz miał kontakt z kolegą to zapytaj bo jestem ciekaw. Te zegary nie są na stałe przymocowane, tylko nakładane na kierownicę, więc w oryginale chyba też tak było. A skoro tak, to musiał być rozwiązany sposób łatwej ich podpinki. Ponadto w modelu nie ma linki od gazu. Chyba powinna być? A jeśli tak to gdzie ją podczepić w silniku? I jeszcze jedno pytanie? Na lewym baku jest normalny kranik i wylot paliwa, na prawym nic. Na jednym zdjęciu oryginału widać, że pod spodem z baku wychodzi wężyk (bez kranika) i idzie gdzieś do silnika. Oczywiście, nie są to pytania na wagę życia i śmierci, ale jak byś się z nim spotkał to możesz zapytać.
-
A nie mogłeś wcześniej tego napisać? Rzeczywiście, nie pomyślałem. A można było zrobić, bo miejsca jest pełno. Lamp, niestety, już nie rozetnę.
-
Pisząc, że bardziej mi się podoba Honda miałem na myśli jej sklejalność. Harley, na półce, będzie na pewno budził większy podziw, ale sklejając Hondę miałem więcej radości. Każdy ma jakąś inną radość w modelarstwie, jedni lubią sklejać, inni malować, a jeszcze inni podziwiać na półce. Ja, chyba nie mam duszy modelarza redukcyjnego, bo jak zrobię model to natychmiast przestaje mnie interesować. Przyjemność daje mi sama robota i pod tym kątem oceniam model. Kupując model mam np. taką swoją ocenę zestawu, że ilość części musi być co najmniej dwa razy większa niż cena w złotówkach, bo wtedy wiem, że się narobię. Zgadzam się, jak najbardziej, z drugą częścią Twojego zdania, że lepiej kupić jeden konkretny model i tak zamierzam robić. Nawet zastanawiam się nad kolejnym motocyklem 1:6, ale będę szukał na ebay-u, bo w naszych sklepach same stare zestawy. A teraz kontynuacja. Jak widać szybko przybywa. Dużo części jest montowanych nie na klej tylko na gumowe zaciski, aby można je było zdemontować. Np. zbiornik paliwa. Ale po co demontować zbiornik to nie za bardzo mogę sobie wyobrazić. A tu taki przykład szczegółowości. Pokrywka (w kółku po lewej) jest demontowalna, a w pojemniku zapasowe świece. Tu za to, niedopuszczalne uproszczenie. Wiszą sobie takie 4 zegary na kierownicy, tylko do niczego nie podpięte. Chyba radiowo przekazywany sygnał Ma ktoś jakiś pomysł, jakby to urealnić???
-
No tak, trzeba mieć kasę, lub tak jak ja, polować na znanym portalu. Jak pisałem kupiłem go za 180 zł (z kiepsko sklejonym silnikiem). Kiedyś udało mi się za podobne pieniądze zdobyć Hondę (na zdjęciu poniżej). Przy czym Honda mi się bardziej podobała. Była bardziej szczegółowa. Np. akumulator ma w przeźroczystej obudowie w której widać płytki, a przed zaklejeniem pokrywy należało nalać do niego wody. W Harleju (jak dla mnie) jest za dużo śrubek i model zamiast sklejać to się skręca. Idzie to bardzo szybko, ale ja modele kupuję przede wszystkim, żeby mieć zabawę ze sklejaniem, bo gotowy to już mnie przestaje interesować.
-
Uaktualnienie. Zaczynają się problemy natury logistycznej. Model jest tak duży, że nie mam gdzie robić zdjęć, ale co gorsze, jest już tak ciężki, że trudno wziąć go do ręki nie ryzykując, że coś odleci. Nie podoba mi się, że w tym modelu jest bardzo dużo elementów przykręcanych na śruby, i to takich, że spokojnie można je było przykleić.
-
W tym momencie na siedziskach był tylko tzw. preshading. Teraz już są pomalowane. Czekają na lakier półmatowy. Na modelu też trochę przybyło. Wracając do koloru Suzuki. Powinien być normalny ciemny blue, ale w domu miałem tylko transparentny niebieski. (Uroki mieszkania na wsi - albo zamawiając puszkę farby trzeba w sumie zapłacić ponad 20 zł, albo kupować większe partie na zapas). Pomalowałem więc Suzuki srebrnym Gunze (C08) i na to położyłem Tamijowski Clear Blue (X-23). Efekt rzeczywiście kapitalny, ale metoda ta wymaga wprawy i doświadczenia, ponieważ każde tryśnięcie przyciemnia kolor. Nie ustrzegłem sie więc błędu, że np. dwa elementy mają różne odcienie. Jest to jednak zaleta tej metody dla doświadczonych modelarzy, bo można bardzo fajnie wycieniować barwę, robiąc np. górę jaśniejszą, a boki ciemniejsze itp. I co też ważne, bez żadnego polerowania otrzymujemy gładką błyszczącą powierzchnię bez ziarna.
-
Od kilku dni podziwiam Twój piękny model. Nie wypowiadałem się od razu, bo nie chciałem być zawsze pierwszy. Widać jednak, że jak na modelu nie ma rdzy błota i innego syfu, nie jest oderwane koło, a przynajmniej błotnik - to, niestety, nie wzbudza on większego zainteresowania. Ale nie zrażaj się. Ja zawsze będę podziwiał Twoje prace. I jeszcze jedno drobne pytanie. Jak wyglądało klejenie kalek w tym modelu? Pytam, bo przed chwilą skończyłem suzuki z Tamiyi. I byłby to całkiem fajny motorek, gdyby nie tragiczne kalki. Tak sztywne, że 90 % wszystkich zagięć popękało pomimo stosowania SETa i SOLa. Trochę mnie to zraziło do modeli Tamiyi.
-
W końcu mogę ruszyć dalej z budową. Prawie wszystkie elementy pomalowane. Jeszcze tylko siedzenia dostaną ciemny brąz. Te niebieskie elementy, to Suzuki w skali 1:12 które z nudów w międzyczasie skleiłem. Montaż tylnego błotnika. Całość dostała też wash, który może w świetle lampy błyskowaj nie jest zbyt widoczny. W głębi suzuki o którym wspomniałem wyżej. Zamontowane koło, prawy teleskop, akumulator i podnóżek. Ciąg dalszy nastąpi (mam nadzieję).
-
Naczepa burtowa otwarta - Cargo Trailer Italeri
Marak odpowiedział maciej_1988 → na temat → [C]Warsztat
Jako, że kiedyś parałem się modelami latającymi to mogę coś doradzić. Balsę pokleisz wszystkim, nawet klejem do papieru. W modelarstwie najczęściej stosowany był Wikol lub AK-20. Podobnie balsę zabarwisz wszystkim co ma kolor. Bejcą, kawą, herbatą, barwnikiem do ciast itp. Po prostu balsa to miękkie, a więc bardzo nasiąkliwe drewno. Proponuję nie malować aero tylko plakatówkami pędzlem, a na to bezbarwny lakier. Musisz tylko uważać na włoski które będą stawać po każdym namoczeniu drewna, co będzie wymagało każdorazowego przeszlifowania. Jeśli chcesz mieć fajny efekt to kup lakierobejcę do drewna o pasującym Ci kolorze. W sklepie wybieraj ciemne, twarde deseczki, bo te jasne, lekkie, są bardzo miękkie. -
To wracając do chromów, jeśli nie posiadasz aero, alclady i super metalizery Gunze odpadają. Ale możesz też w puszcze kupić samochodowy chrome silver. Tylko tu już trzeba trochę poeksperymentować z podkładem, żeby się nie pożarło. Teoretycznie najlepiej by było dać najpierw czarny błyszczący z tej samej firmy.
-
Tak, to jest alclad. Bez aero nie podchodź. Jeśli nie masz aero kup w sklepie z lakierami samochodowymi puszkę speju "chrome silver" i jak dobrze przygotujesz powierzchnię to efekt nie będzie gorszy. Ja stosuję czasem z firmy "Car-Rep". Niektórzy polecają "Dupli-Color". Podkład najlepiej dać z tej samej firmy co by się nie pożarło.
-
Stosuj modelarską taśmę Tamiya. Jesli farba będzie Ci odchodziła to wina złego malowania. Czyli dobrze odtłuścić. Pod taśmy stosować farby o dobrej przyczepności np. Gunze, Tamiya, ewentualnie olejne Humbrol itp. Popularne i wygodne akryle mają niestety tę wadę, że słabo trzymają. Odnośnie chromu. Widziałem ładne chromy zrobione farbami: alclad lub Gunze Super metalizer. Połysk jest głównie kwestią idealnego przygotowania podłoża. Jeśli nie to zostaje Ci chromowa folia, ale jak sam piszesz nie wszystko da się folią zrobić. Na wymyślne kształty można zrobić kalki. Melius Manu takie robi.
-
Zaczyna być fajnie. Będą z Ciebie ludzie.
-
Bak w tym motorze nie stanowi jedności. To dwie połówki mocowane do boków ramy. Z góry szpara zakryta jest elementem chromowym ze wskaźnikiem predkości. Każda połówka jak widać na zdjęciu ma oddzielny wlew. Jednak spust paliwa jest tylko jeden, więc w rzeczywistości muszą być jakoś połączone. Tamiya pominęła jednak to połączenie. Może jest na forum jakiś harlejowiec który wie jak to działa? Przy okazji wyszło, że jednak Tamiya nawet w tej skali stosuje duże uproszczenia. Poza przewodami do świec w ogóle nie ma przewodów elektrycznych. Przed kierownicą jest poprzeczka na której są umocowane 4 zegary. I też nie ma do nich żadnych linek. Nie mam zdjęcia oryginału tej części, więc nie wiem gdzie ewentualnie linki poprowadzić.
-
Małe uaktualnienie. Elementy przygotowane do malowania drugiej warstwy. Jednak w tym tygodniu przegrałem z grypą i malowanie musiałem odłożyć. Te trzy elementy mogłem wykończyć. Tak się prezentują. (Jeszcze bez lakieru). Udało mi się pokonać koła. Może nie jest to ideał, ale nic innego nie mogłem wymyśleć. Wyciąłem paski z folii na ploterze i nakleiłem wspomagając się klejem CA. CDN.
-
Kupiłem, przeczytałem. Bardzo fajnie napisałeś. Moje gratulacje.
-
Masz luźny pasek klinowy. Będzie się ślizgał. Detale super.
-
To jest własnie niemiła właściwość farb gunze. Zarówno "C" jak i "H". Dlatego do pędzla nadają się mniej niż średnio. Jeżeli już musisz malować Gunze pędzelkiem to po pierwsze trzeba rozcieńczyć bo są dosyć gęste (przynajmniej te które ja mam, nie wiem czy wszystkie), a po drugie sposób już sam wymyśliłeś. Poszczególne warstwy oddziel sidoluxem. Bo akryl nie równa się akryl. Tak malowałem motocykl Suzuki. Możesz zobaczyć w galerii.
-
Jak pisze Coppercat ta rura jest genialnie naturalna i prawdziwa. Możesz dokładniej zdradzić, co to za proszek, skąd go wziąłeś i jak się tym robi?
-
Areograf i kompresor dla początkującego.
Marak odpowiedział Przemo15 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
To jeśli mierzysz w te dwa, to weź adlera. Malowałem kilka lat adlerem 7790. Różni się tym, że ma 3 wkręcane zbiorniczki różnej wielkości. Czasem się przydaje. Natomiast śruba regulacji ilości powietrza (ta z dołu, z przodu) - jak dla mnie bezcenna. Nie baw się tylko w wymianę dysz, bo to nie ma sensu, a łatwo uszkodzić aero. Zaletą AB-133 jest za to "złota" warstwa. Ułatwia mycie aero. -
Tej metody już kiedyś próbowałem na mniejszej oponie (1:8) i nic mi nie wyszło. 1. Pierwszy problem to jak sztywno zamocować wiertarkę i podpórkę do pędzla w warunkach domowych. 2. O ile łatwo dość wycentrować oś opony, to nie udało mi się doprowadzić do stanu by opona była idealne prostopadła do osi. Zostało ok. 0,5 mm bicia i paski nie były równe. 3. Mam typową wiertarkę Bosha. Nawet najmniesze obroty są za duże do malowania. 4. Nie da się nałożyć na pędzel takiej ilości farby by zrobić cały obwód, a każde nowe przyłożenie pędzla pozostawia ślad. Ale teraz przyszło mi do głowy by zamiast pędzla użyć białego markera do odnawiania napisów nagrobkowych. Spróbuję. Darkwing nie odpowiedziałeś mi jak malować "smoke". Pędzelkiem zapuszczać, czy trysnąć z aero.
