Skocz do zawartości

Marak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Marak

  1. Teraz chcę zrobić wash na silniku i łańcuchu. Mam czarny wash z Ak, ale wydaje mi się zbyt intensywny. Dobrze, że przypomniałeś o "smoke". Jak go nakładasz? Pędzelkiem tak jak wash, czy z aero lekkimi pociągnięciami. Masz rację. Stare dobre humbrole. Dzisiaj prawie już wszystko pomalowałem. Aż przyjemnie przypomnieć sobie jak te farby fajnie się kładzie. Połysk super. Gdyby nie ten długi czas schnięcia, z chęcią wróciłbym na stałe do humbroli. Mam problem z oponami. Może ktoś coś doradzi. Na bokach opon trzeba namalować po 2 białe paski. Wyciąłem maski z folii samoprzylepnej i... guzik. Opony są zrobione z bardzo realistycznej szorstkiej gumy i żadna maska, ani taśma maskująca nie trzyma się do nich. Zrobiłem więc sitodrukiem białe kalki. Jednak farba sitowa jest za krucha na opony. Na plastik mogę nakleić te paski, ale na oponach rozlatują się w drobny mak. Próbowałem malować od ręki, ale za ładnie to nie wygląda. Ma ktoś jakiś pomysł?
  2. Rzeczywiście, ładnie to wygląda. I duży plus, że nie ma chromów. Bo jak są to (przynajmniej mnie) szkoda zmywać, a potem żałuję, że nie zmywałem. Odnośnie "dupli color". Kupowałeś w markecie czy w motoryzacyjnym? Ja zazwyczaj kupuję "CAR-Rep" w sklepie dla lakierników samochodowych. Kiedyś kupiłem srebrną "dupli color" w markecie, ale była o wiele gorsza. Tu na forum pisali, że to dlatego, iż kupiłem w markecie. Dlatego zadałem to pytanie. Paski na felgach to kalka, czy malowałeś?
  3. Tak, model czaderski, ale cenowo rzeczywiscie zaporowy. Gdybym nie przywuważył tej aukcji na znanym serwisie to na pewno nie byłoby mnie stać. Jednak coś za coś. Obawiam się, że pierwszy właściciel krzywo skleił cylindry. Napiszę o tym za chwilę. Kontynuacja budowy Montaż kolejnych podzespołów Silnik pomalowany, przygotowany do zamontowania I już siedzi w ramie Dołożone trochę osprzętu. Tu widać jak kiepskie są kalki. Ta ma średnicę ponad 10 mm, więc wszystkie napisy powinny byc czytelne. Chyba trzeba będzie wydrukowac nowe kalki. A tym momencie wyszło, ze coś nie tak jest z silnikiem. Jeden z popychaczy zaworów musiałem dość mocno wygiąć w łuk, bo nie pasował. Na zdjęciu zamieściłem też humbrole. Myślę, że jak je zmieszam to powinienn wyjść dobry kolor na owiewki. Nie wiem tylko, czy te 2 puszki starczą. Pewnie nie. Teraz bedzie dłuższa przerwa w relacji, bo przed dalszym montażem muszę na gotowo pomalować wszystkie owiewki, błotniki itp. A licząc długie schnięcie humbroli zejdzie mi ze 2-3 tygodnie. Niestety, jak pisałem, nie znalazłem farb akrylowych w tym kolorze u żadnego producenta.
  4. Marak

    Aerograf

    Nie chcę się wymądrzać bo aż takiego doswiadczenia nie mam. Ja jednak np. żałuję, że mając ok. 600 zł kupiłem evolution 2w1 zamiast infinity solo. Dlatego zabrałem głos. Proponuję zadzwonić do Fine-Art (Sprzedawca służy dokladną pomocą), lub jeśli wybierasz sie do Bytomia, na miejscu wypróbować oba aero (Myślę, że w tym roku znów uruchomią stoisko, gdzie będzie można pobawić się każdym aero). Przyznaję, że ja z wrodzonego lenistwa też rzadko zakładam dekielek, a to jednak błąd. Rozpuszczalnnik cały czas odparowuje i zmienia się gęstość farby. Ponadto w przypadku farb szybkoschnących np. Gunze, farba zasycha na ściankach zbiornika, a potem taka już zużytą farbę ponownie rozpuszczam z kolejną porcją. PS. Gdy przeczytałem Twoje pytanie, od razu przypomniała mi się scenka sprzed lat, gdy kupilem auto wartburg. Przyleciał sąsiad (posiadacz syrenki) i zaczął porównanie. Wyszło mu, że syrenka jest lepsza bo też ma cztery koła, cztery biegi, silnik 3-cylindrowy, jest na 5 osób, a poza tym ma tylko dwoje drzwi więc mniej części do zepsucia i jest 3 razy tańsza. Z tym, że ja wartburgiem jeździłem, a on syrenkę ciągle naprawiał.
  5. Marak

    Yamaha XV 1600

    Fajnie robisz. Gratuluję przyłączenia się do klubu "dwóch". To znaczy Ty, Darkving na 2/3 (bo chce uciec do okrętów) i ja na 1/3 bo motorki traktuję jako odskocznię od modeli pożarniczych.
  6. Pięknie robisz. W stosunku do "pudełkowego" duża różnica.
  7. Marak

    Aerograf

    Przemyśl, czy nie możesz trochę dołożyć i kupić evolution solo. Ultra 2w1 kosztuje (w fine-art) 375, evolution 468 zł. Różnica 93 zł. A może wytargujesz jakiś rabat? Według mnie opcja 2w1 jest trochę przereklamowana, bo miałem ją poprzednio w Adlerze i teraz w Evolution i nigdy z niej nie korzystam. Maluję dyszą 0,2. A jak przejrzysz ofertę sklepu, to zobaczysz, że drugą dyszę, iglicę czy zbiorniczek możesz zawsze dokupić i zrobić sobie 2w1. Wcześniej dokupiłbym jednak skrobak do czyszczenia dyszy i dekielek do zbiorniczka.
  8. Surfacer na pewno by sie nadał. Patrząc na Twoje zdjęcie, wydaje mi się, że za późno zdejmujesz maski. Gdy farba dobrze zaschnie robi sie mocna i dlatego odrywa kawałki od powierzchni. Poza tym Pactra, a zwłaszcza Vallejo to farby o małej przyczepności do podłoża. Ja zrezygnowałem z Vallejo, gdy z namalowanego elementu o średnicy ok. 8 mm całą farbę ściągnąłem pincetą jak gumę. Jeśli nie chcesz za wcześnie ściągać masek tylko czekasz aż farba dobrze zaschnie to ostrym skalpelem natnij delikatnie farbę wzdłuż krawędzi maski.
  9. Po trzyletnim leżakowaniu wyciągnąłem z szafy potężne pudło zawierające model Harlea. Model ten, choć bardzo leciwy, w sklepach kosztuje zawrotną kwotę ok. 700 zł. Ja kupiłem go za 180, ale ze sklejonym (dosyć kiepsko) silnikiem. Pierwszy właściciel chyba się załamał klejąc chromowane elementy zwykłym klejem typu Wamod czy Revell. Widać, że ciągle mu coś odpadało, więc zalewał elementy coraz bardziej klejem i nic to nie pomagało. Tak wygląda pudło z wierzchu. Niestety, zapomniałem zrobić zdjęcia zawartości (a było na co popatrzeć) więc 2 zdjecia dla wyobrażenia sobie. Pierwsze porównanie wielkości. Koło Harlea i Suzuki w skali 1:12. Drugie. Tak wygladają elementy które będą malowane na kolor bazowy. Tamiya zalecała pomalować je tylko bezbarwnym. Chyba dlatego, że praktycznie żadna firma nie produkuje farby błyszczącej w takim kolorze. Budowę zaczynamy od łańcucha. Nie jest on, niestety, z pojedyńczych ogniw. Ale dwie połówki dzielone wzdłuż, po sklejeniu dają dość wierne odwzorowanie. Po lewej, zabawa w maskowanie felg. Z prawej pomalowana felga, połączenie chromu i czarnego półmatu. W takim stanie kupiłem silnik. Oderwałem co się da i pomalowałem środkową część cylindrów na czarno. Niech parę dni poleży. Potem zamaskuję czarny i pomaluje resztę Gun Metalem Sklejona rama. Dużym minusem zestawu są stare pożółkłe kalki. Nie chcą odchodzić, pękają itp. Gdybym kupił model w sklepie, na pewno bym je reklamował. Ponieważ dalszy montaż wstrzymuje mi niepomalowany silnik i brak farb na błotniki, zająłem się sklejaniem małych podzespołów, aby potem gotowe wkleić do ramy. Nie widać tego na zdjęciach, ale większość podzespołów działa. Tzn amortyzatory są ruchome. większość pokryw jest otwierana. Element w prawym dolnym rogu (na zdjęciu poniżej) to amortyzacja siedzenia. Też w pełni działająca, na dwóch sprężynach. I to by było na tyle.
  10. Ten modelik właściwie nie zasługuje na galerię. Po długim namyslę zdecydowałem się go jednak pokazać, tylko dlatego, że w całości jest malowany pędzlem. Robiłem go w święta, gdy w domu zjechała się rodzina i miałem zakaz uruchamiania aero. Metalizery (Gunze i ModelMastera) malowałem w ten sposób, że kładłem warstwę bardzo rozcieńczonego metalizera, polerka i na to sidolux. Potem znów metalizer itd. W większości przypadków jest 4-5 warstw metalizera. Najgorzej wygląda chyba siedzenie. Na błyszczący niebieski (tylko taki miałem) dałem stary lakier półmatowy i porobiły sie smugi. Bedą to musiał poprawić.
  11. Co prawda metaloznawstwo miałem 40 lat temu, ale może coś jeszcze pamiętam. Więc tak, aby stal była miękka należy przeprowadzić odpuszczanie wysokie. Polega to na nagrzaniu do ok. (chyba 700 st. Celsjusza) i bardzo powolnym schładzaniu. W warunkach domowych dla większości stali (węglowych i niskostopowych) należy podgrzać metal aż zacznie się żarzyć i schładzać na powietrzu. Nie należy za długo trzymać w wysokiej temperaturze bo rośnie ziarno i stal staje się krucha. Dla miedzi i jej stopów jest odwrotnie tzn. taki proces powoduje utwardzanie. Aby miedź zmiękła należy ja zahartować. Po nagrzaniu wkładamy element szybko do zimnej wody.
  12. Ale nie masz też co przesadzać z kosztami, bo dobra pasta kosztuje 30-40 zł, to lepiej dołożyć do nowego kompresora. Łożysko powinno być napełnione smarem stałym, ale to by go trzeba było rozebrać, więc wlej kilka kropel oleju jaki może masz w domu, np. do kosiarki itp. Na tłok może być wazelina (techniczna lub z apteki). Zapomniałem jeszcze o jednym. Czy u Ciebie na tłoku jest memrana która steruje przepływem powietrza? Jeśli tam podejdzie brud i membrana będzie nieszczelna to kompresor też będzie się grzał.
  13. Tego kompresora nie znam, więc mogę Ci tylko doradzić ogólnie. 1. Na korbowodzie jest chyba łożysko kulkowe w obudowie zamkniętej, więc nie wymaga smarowania, ale po kilku latach smar mógł się już w nim zużyć. Nie piszesz czy łożysko obraca sie łatwo, bez hałasu i zacięć. Jeśli jest dobre to kilka kropel oleju mu nie zaszkodzi. 2. Tuleja cylindra jest już dosyć porysowana. Więc pasta polerska i trochę można przeczyścić. Jakie pierścienie ma tłok. Jeśli z teflonu lub teflonobrązu to teoretycznie nie wymagają smarowania, ale w fabryce są najczęściej zakładane na wazelinę, więc tak samo, trochę wazeliny lub innego smaru nie zaszkodzi. 3. Ten kompresor jak widać nie ma żadnego radiatora, więc może mu dorobić kilka żeber aluminiowych? 4. Zwarcia na uzwojeniu nie zobaczysz. Tzn. jeśli zobaczysz, to będzie już tak duże, że kompresor nie będzie chodził tylko bezpieczniki wywali. Ale jeśli tak jak u mnie wewnątrz uzwojenia nastąpi stopienie się izolacji i prąd zacznie płynąć na skróty to oporność spadnie, a wzrośnie natężenie, więc wzrośnie ilość wytworzonego ciepła. 5. Jak "kompensol" ma pękniętą przyssawkę tzn., że jest "łepsuty". 6. Mój patent - na mój grzejący się kompresor. Stawiam "farelkę" przed kompresorem i puszczam zimne powietrze. Przewijać kompresora mi się nie opłaci. Jak całkiem padnie to go wyrzucę.
  14. Marak

    Pytania

    ad.1 Po prostu dawać mniej kleju. Miejsca klejone należy oczyścić z chromu. Wyrzucić klej Contacta, kupić dowolny klej CA np. Super Glue. Ja robię tak, Zbieram listki po zużytych lekarstwach (Idealną wielkość mają tabletki Bisocard). Odrobinę kleju wyciskam do zagłębienia w listku. Klej nakładam wykałaczką na miejsce klejone. ad. 2. No cóż. Nie chcę być złośliwy, ale jak nie umiesz nałożyć czysto kleju, to wypolerowanie szybki będzie bardzo trudne. Nie ma innej rady tylko papier ścierny (na mokro) i piłować. Zaczynamy od papieru "1000", potem coraz drobniejsze, tak do "5000". Potem pasty polerskie. Miejsca chromowe. Contacta nie trzyma do chromu, więc można delikatnie oskrobać. Jeśli nie da rady to albo delikatnie opiłować i podmalować supermetalizerem, lub zmyć całość (Cleanlux, kret, dot-3) i pomalować na nowo supermetalizerem.
  15. Jak widać zainteresowanie motorkami jest coraz mniejsze. Sam zacząłem Harley'a 1:6 i zastanawiam się czy w ogóle robić warsztat? Z Hasegawy jeszcze nic nie miałem, więc ciekaw jestem jak będą przebiegać prace. Odnośnie czarnego. Kiedyś kleiłem F1 McLarena i boki były czarny metalik. Powiem Ci, że na półce nie wygląda to ciekawie (malowałem Humbrolem). Wygląda to bardziej szaro-ziemisty niż metalik. Ja bym więc optował za tradycyjną czernią.
  16. Tak, jak najbardziej, ale kolega nie ma aero. A do malowania pędzlem Gunze nie są zbyt dobre. O wiele przyjemniej maluje się akrylowym MM, czy Pactrą. Wiem, bo po super pozytywnych doswiadczeniach z Gunze przy malowaniu aero, nakupowałem tych farb, aby mieć tylko jeden rodzaj i zrezygnować z Pactry. Teraz klnę ile wlezie. Przy pędzlu wracam do Pactry.
  17. Powtórzę za kolegami. Te kompresory z natury rzeczy wydzielają dużo ciepła, ale parzyć to raczej nie powinny. Przyczyna może być w części tłokowej. Przeczyszczenie i nasmarowanie jest jak najbardziej wskazane. Uważaj by nie uszkodzić pierścienia na tłoku. Może też być inna gorsza przyczyna, a mianowicie zwarcie na uzwojeniu. Ja tak miałem z kompresorem MAR 3000. Najpierw tylko był gorący. Potem miał kłopoty z ruszeniem. Dałem mocniejszy kondensator i poprawiło się, ale wtedy to już grzał się tak mocno, że po 10 minutach termik wybijał. Wizyta w punkcie naprawy silników potwierdziła moje przypuszczenia - konieczność przewinięcia silnika.
  18. Coś zainteresowanie motocyklami spadło na forum. A modelik jak zwykle u Ciebie śliczniutki.
  19. Zdjęcia, trochę małe i nieostre, więc trudno o jednoznaczną opinię, ale kolekcja bardzo fajna. Modele czyste. Malowanie pędzlem super Ci wychodzi. Bardzo ładnie też położone kalki. Trochę brakuje lekkiego washa dla podkreślenia trójwymiarowości.
  20. Marak

    UNIMOG U 1300 L Revell 1/24

    Wnętrze - rewelka. Detale super. Trochę Ci przód kabiny poszedł chyba do góry. Ale, jak pamiętam, w tym modelu większość rzeczy nie pasuje.
  21. http://www.paint4models.com/
  22. A jak je kupić za złotówki? Sprawdzałeś, czy dobrze wiercą? Bo ja zawiodłem się na wiertłach kupowanych po złotówce od wystawców modelarskich. Były źle naostrzone i zamiast wiercić to topiły plastik.
  23. Marak

    Aoshima Nissan Silvia S15

    Autko fajne i bardzo mi się podoba. Wnętrze super. Tylko ten wydech za bardzo niebieski. Chyba użyłeś zwykłej farby, zamiast transparentnej. Może przyciemnić troszkę farbą "smoke".
  24. Kiedyś Unimog (jako auto), był dla mnie brzydkim autem. Potem doszedłem do wniosku, że Unimog podobnie jak garbus, syrenka, mini i jeszcze parę innych kultowych aut są tak brzydkie, że aż piękne. Dlatego spokojnie rób galerię bo model jest naprawdę ładny i zasługuje na podziw widzów.
  25. I ja dołączam się do zachwytów. Śliczny model.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.