Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Dzisiaj wrócił mój kompresor z naprawy. U mnie przyczyną złej pracy było zabrudzenie, ale nie od strony tłoka (gdzie czyściłem), tylko farba przedostała się do elektroniki (od strony silnika elektrtycznego). Naprawa polegała na przeczyszczeniu styków. To tak dla informacji tym, co mają podobny problem. PS. Przy okazji kupiłem długi przewód z odwadniaczem za 38 zł. Zobaczymy jak się sprawdzi.
-
Serdeczne dzięki. Wysłałem wiadomość na PW.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Raczej nie. Lakiery bezbarwne humbrola często tak mają. Poczekaj z tydzień. Ewentualnie pomóż mu słońcem, lub grzejnikiem (UWAGA! Plastik). Jeśli dalej bedzie się kleił, daj na wierzch lakier akrylowy. -
Miałem zamiar zrobić wpis jak skończę kabinę, ale ten model zaczyna mnie wkurzać, więc muszę wyładować nerwy. A więc pomalowałem kabinę, zrobiłem podsufitkę, osłony przeciwsłoneczne i wziąłem się za przednią szybę. Okazała się o 1 mm za krótka, a poza tym Revell wyposażył ją w potężne uchwyty do umocowania, które wyglądają tragicznie. Wyciąłem więc szybkę, najpierw z folii kupionej w modelarskim sklepie, ale była za wiotka. Na szczęście wnuk dostał nową zabawkę, więc zabrałem mu folię z opakowania. Po kilku próbach wklejenia jej na styk, dałem sobie spokój i z polistyrenu 0,75 mm odciąłem pasek 0,5 mm i wkleiłem go jako podpórkę. Okazało się to niezbyt trudne, a efekty całkiem niezłe. Tylko w paru miejscach lekko mi zmatowiała szybka od kleju CA, więc robiąc tylne szybki, zanurzyłem je w Sidoluxie. Efekt jednak niezbyt dobry. W domu jeszcze OK, ale jak wystawiłem na słońce do zdjęć, to odbijają się fest smugi. Szybki musiałem dorobić, bo w zestawie nie ma ich wcale. W zasadzie z wyposażenia jest tylko wewnętrzne lusterko, którego akurat w oryginale nie ma, bo niby po co. Na drzwiach dorobiłem klamki i korbki. W zestawie tylko na lewych drzwiach jest kieszeń. Na prawych zrobili zamiast kieszeni wgłębienie. Na wszystkich zdjęciach oryginału w prawych drzwiach jest identyczna kieszeń jak w lewych. Szybko więc dorobiłem ją z polistyrenu. No cóż, lampka mi się w mózgu nie zaświeciła. Nie pomyślałem, że Revell też myśli. Jak nie zrobił kieszeni to wiedział dlaczego. Ja kieszeń mam, ale drzwi już się nie da domknąć. Kieszeń zawadza o fotel.
-
Kolego, gdybyś naprawdę czytał wiele wątków, to niewątpliwie musiałbyś trafić na jeden ze 128624 postów poruszających dokładnie ten temat. Jeśli jednak chcesz, żeby ktoś udzielił Ci rady to napisz co Cię interesuje. Firmy z instrukcjami po polsku, np.: ZTS Plastyk, Mastercraft, Revell
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jak najbardziej zgadzając się z tym stwierdzeniem uzupełniam, że istnieje thinner for Metalizer nr 1419 Model Mastera. -
Tak po mojemu to są suche kalki. Kilka razy je miałem i od tego czasu nauczyłem się parę wyrazów na k.. p.. itp. Zrywasz ten papier ochronny, przykładasz do wyczyszczonej, suchej opony i jakimś plastikowym patyczkiem lub wypisanym długopisem dociskasz do opony. Jak się przykleją, zrywasz powoli górny papier. Zazwyczaj najgorzej zacząć. Powodzenia.
-
To po co się pytasz czy można? Nie bardzo wiem co to jest pędzel retuszerski typu 6. Może piszę o czymś innym, ale w każdym bądź razie ja najpierw malowałem pędzlami Italeri i Mag-Polami, ale potem przeszedłem na Italeri z trójkątną rączką. Mają inne włosie od tych Italeri z okrągłą rączką i są według mnie o wiele lepsze. Ostatnio kupiłem dwa droższe pędzle "Springel Pinsel" oraz "Kolinsky Retusche". Nie widzę, żeby były lepsze od Italeri.
-
Jestem tego samego zdania A czy macie doświadczenie w malowaniu Sido po metalizerze MM, nie innym metalizerze, tylko konkretnie metalizerze ModelMastera. Ja kiedyś nie mając Sealera malowałem pędzlem Sido po MM 1401. Wyglądało to tak jakby sido miejscami rozpuszczał metalizer i robiły się wymycia, a pędzel robił się srebrny. Dlatego przeszedłem na aero, czasem udawało mi się uzyskać dobrą powierzchnię, a czasem (może jak za grubo trysnąłem) MM się chyba lekko rozpuszczał i po wyschnięciu w tym miejscu był trochę ciemniejszy i bardziej matowy. Potem dowiedziałem się, że istnieje Sealer i wszystkie problemy się skończyły. Jeśli ktoś ma inne doświadczenia, proszę bardzo, ja tylko piszę o swoich.
-
I jak będziesz miał szczęście to nie zrobią Ci się plamy. Mnie na jednym modelu udało się, ale drugi musiałem zmywać, bo powstały plamy. Czy dajesz Sido czy Sealera musisz to robić aero, bo pędzlem zrobisz smugi.
-
I znów okazuje się, że człowiek uczy się całe zycie i głupi umrze. Przypadkowo nie mam żadnego z serii non buff. Tylko np. wszystkie od 1401 do 1405 gdzie nic nie pisze. Tylko na jednym 1415 jest napisane buffing metalizer. Do tej pory myślałem, że te non buffing to metalizery które maja matową powłokę. A może właśnie trzeba brać non buffing, żeby bez polerowania otrzymać powłokę lustrzaną tak jak Gunze super metalic. Jak ktoś wie, proszę o info.
-
Oświeć mnie kolego. Mam 10 metalizerów MM, ale na żadnym nie pisze buffing. Co to oznacza i jak je rozpoznać? Do Liteonit1 Mnie metalizerami maluje się najlepiej ze wszystkich farb. W moim aero (dysza 0,3 adler) przechodzą już od 1,5 bara, ale ustawiam w granicach 2 i ograniczam przepływ żeby aero nie chlapał za dużo.
-
Tylko przed taśmą najpier sealer na pomalowane miejsca.
-
Dzięki za podpowiedź. Obejrzałem. Chyba też tak będę musiał zrobić. Raczej nie masz racji. Był o niebo lepszy od wersji europejskiej. Gdy po dwóch latach (w 1998 r) sprzedawałem go i brałem nowy wóz z salonu to po obejrzeniu Opla Astry, Meganki, Seata i oczywiście Golfa oraz paru innych tej klasy wybraliśmy najlepiej wyposażoną megankę i mimo wszystko był to krok do tyłu jeśli chodzi o komfort podróży. Wyboru dokonała moja żona, która siadając do aut, w każdym twierdziła, że czuje się jak w trumnie. Po prostu Golf był wewnątrz cały w kolorze beżowym łącznie z flokowaną deską rozdzielczą. W Polsce wtedy wszystkie samochody miały czarną plastikową deskę, tylko Meganka miała szarą i to zdecydowało. A poza tym jak Pan w Oplu stwierdził jej, że jak chce mocne auto to On ma tu potwora Astrę - najmocniejsza wersja - 100 KM, to żona stwierdziła, że z idiotami nie będzie rozmawiać (Golf miał 115 KM i wydawał jej się już za słaby).
-
Do Greatgonzo Dzięki za bardzo dobre wyjaśnienie sprawy. W odróznieniu od kolegi RAV uważam, że wnosi ono więcej niż niejedno zdjęcie. Jeśli zdjęcie przyjąć jako pewnik, to jak mam pomalować mojego F-104 który na jednym zdjęciu ma usterzenie błękitne, na drugim niebieskie, na kolejnym ciemnoniebieskie, a na jeszcze innym granatowe. Może warto wziąć pod uwagę, że (zwłaszcza) kolory metaliczne na zdjęciu potrafią diametralnie zmienić barwę i odcień. Wystarczy przesunąć się o metr, a odbicia będą całkiem inne.
-
Ciśnienie jest ustawialne, ale chodzi o to że jak był dobry, to kompresor włączał się gdy ciśnienie spadło np. z ustawionych 2,0 do 1,8. A teraz spada do zera i dopiero zaskakuje. Innych śrubek regulacyjnych nie ma. W środku był trochę zasyfiony otwór do czujnika. Wyczyściłem, ale jak pisałem pomogło to na jedno malowanie. Dzwoniłem do firmy MAAR. Kazali go przysłać do naprawy. Chyba trzeba będzie tak zrobić.
-
Witam po przerwie. Może najpierw anegdota. Kiedys chciałem zmienić auto. Znajomi doradzali, że znacznie tańsze są auta sprowadzane z USA. Nie chciałem bo myślę, skąd potem brać części. Ale akurat facet przywiózł ślicznego Gola III. Myślę sobie do Golfa wszystko dostanę. Kupiłem. Okazało się, że Golf jest w zasadzie prawie taki sam (tylko o niebo lepiej wykończony), jak te z Niemiec, tylko że... nie pasuje ani jedna część z niemieckiego. Każda blaszka, każda duperela była inna. Czemu o tym piszę. Bo od kolegi Seba TDS dostałem całą furę zdjęć Unimoga ze OSP Strykowo, za co mu po raz kolejny serdecznie dziękuję. Taki sam Unimog wesja 1300 L, tylko że każda część jest inna lub trochę inna. Właściwie musiałbym zacząć od nowa, ale doszedłem do wniosku, że jednak część rzeczy sobie daruję. Kabinę mam już prawie gotową do malowania, tylko muszę zeszlifować troche tego czarnego. Jak widać, nie zmieniane są tylko drzwi. Dach całkiem nowy, tylna sciana też. Przód przerobiony. Przód najchętniej też bym zrobił od nowa gdybym miał logo mercedesa. Może ktoś posiada na zbyciu taką gwiazdę o średnicy 9,5 mm. Kolejna moja prośba związana jest z kołem. W zestawie nie ma zapasówki. Tymczasem mój wozi zapas na dachu. Skąd wziąć, lub jak zrobić takie koło: Średnica 45 mm, szerokość 14 mm, felga fi 22 mm. Jak ktoś ma z chęcią odkupię.
-
Jak w temacie. Kompresor nie trzyma równo ciśnienia. Załącza się dopiero gdy ciśnienie spadnie prawie do zera. Po nabiciu do nastawionej wartości, wyłączy się i znów jak maluję ciśnie spada, aż farba przestaje lecieć. Dopiero po chwili, gdy na manometrze jest zero, kompresor znów się załącza. Rozebrałem kompresor, wyczyściłem, złożyłem. Naprawił się na jeden dzień. Teraz znów jest to samo. Czy ktoś miał taki objaw? Co zrobić z tym fantem?
-
Jeśli robisz pierwszy raz metalizerem MM to zrób najpierw próbki z podkładem. Ja najpierw dawałem metalizer na goły plastik, bo tak pisało w książce, że metalizer musi się wgryźć w plastik (raczej guzik prawda). Potem dawałem bezpośrednio na surfacera (było lepiej). Ostatnio idąc za głosami z forum położyłem na surfacera olejną czarną połysk i dopiero MM, ale zrobiła się kaszka. A tak w ogóle, nie jestem specjalistą od Mustangów, ale nie chce mi się wierzyć, żeby w fabryce dawali każdą blachę o innym odcieniu, bo i niby po co? Odcienie na zdjęciach mogę wynikać z różnej polerki, albo z faktu, że blacha była wymieniana przy naprawach.
-
Bardzo dobrze myślałeś. Sealer zabezpiecza metalizer przed plamami od innych lakierów i przed ścieraniem. Używam go też do innych metalizerów, nie tylko z MM. Połysku raczej nie poprawia, więc jeśli robisz lustro, to najpierw polerka.
-
Na razie drobne. Niedługo będą więcej. Po otrzymaniu Twoich zdjęć okazało się, że powinienem wszystko przerabiać, ale część rzeczy odpuszczę. Wyrzuciłem już z dachu ten właz który wyglądał jak do czołgu i zrobiłem normalny jak w Strykowie. Teraz myślę jak zakleić część wlotów w grillu, które niepotrzebnie mozolnie wycinałem, a w rzeczywistości ich nie ma.
-
Farby - mieszanie, rozcieńczanie i takie tam podobne
Marak odpowiedział robert p → na temat → Tajniki modelarstwa
Też miałem taki przypadek (z Pactrą), ale mimo to stosuję tylko stalowe, bo cyna i ołów wchodzą w reakcję z farbą a właściwie z niektórymi barwnikami. W sprayach też są tylko kulki stalowe albo ceramiczne. -
Dostałem dwa razy - odpisałem też na PW.
-
Mój pełny podziw. Chyba mało kto tak potrafi, zwłaszcza, że tylko czasem odtłuszczasz. A ta myśl, żeby dawać więcej warstw, to też super, mnie się nigdy nie udawało. Jak dawałem więcej warstw to preshading przestawał być widoczny, a i tak farba z taśmą maskującą odłaziła i zostawał goły plastik. Może dokładniej opiszesz swoją technikę i wrzucisz parę zdjęć, jak to wygląda.
-
Mając chwilową przerwę w klejeniu ciężarówki postanowiłem sobie skleić rekreacyjnie model F-104, który kiedyś kupiłem za grosze na Alle.ro. . Model skleiłem w parę dni, bez żadnych dodatków. Mimo, że jest to klasyczny staroć z pożółkłą kalkomanią, wszystko pasowało bez problemów. Zero szpachli, żadnych skurczy plastiku. Bez problemy usunąłem nieliczne ślady po wypychaczach. Okazuje się, że Revell kiedyś potrafił robić dobre modele. Moje dylematy zaczęły się w momencie, gdy zacząłem przymierzać się do malowania. Okazuje się, że ten pomarańczowy motyw z kotem jest tylko na lewym boku. Prawa strona w oryginale jest w zielono-szarym kamuflażu, który już dawno mi się znudził. Otworzyłem więc google i wielkie zdziwienie. F-104 to chyba samolot który ma najładniejsze malowania na świecie. I tu zaczął się mój dylemat, które wybrać? Wstępnie wybrałem 8 i liczę na pomoc kolegów, że wskażą mi to najładniejsze. Oczekuję propozycji.
