-
Liczba zawartości
1 179 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez neptun1939
-
Ok. Dzięki wielkie za zdjęcie. Te figury co są na jednym zdjęciu to do innego projektu i w mniejszej skali ( 1:35 ), a na zdjęcie się załapały tak okazjonalnie.
-
Kolejne boje: Pz III i Pz IIc w podkładzie: Zbliżenia Wanna 3- trudno dostępne miejsce i mam problem z dotarciem tam... Góra: Pz IIc: Wykonane uszkodzenie skrzynki i miejsce penetracji pancerza przez pocisk ( ujdzie jako wrak czy trzeba go bardziej pruć? ): Wieże: Po zastosowaniu podkładu widoczne jamki skurczowe: I to tyle na dziś.
-
Ostatnie tygodnie upłynęły na ryciu figur. Wszelkimi dostępnymi środkami poprawiałem błędy i "zalania" producenta. Rękawy zostały nawiercone i "pogłębione", doły bluz mundurowych podebrane ( wykonane "oddzielenie" bluzy od spodni ) wszelkiej maści paski, szelki i inne takie zostały w koło podryte, by je bardziej uwidocznić z bryły. Obecnie schną po podkładzie. Sorki za jedno zdjęcie i to nie najlepszych lotów, ale ostatnio mój aparat coś szwankuje. Z większej ilości zdjęć zrezygnowałem, bo po przejrzeniu ich w edytorze figury wychodzą niebieskie i strasznie zamazane - świecący podkład odbija światło i uniemożliwia prawidłowy odbiór. Pytanie do znawców: Czy tym kolesiom mogę zrobić drelichowe mundury? Jeśli tak to jaki kolor jest najbliższy oryginałowi? Drużyna "niebieskich ludzików" ( wina światła i aparatu w oryginale są w jasnym szarym złamanym niebieskim): Ps. W międzyczasie naprawiałem i poprawiałem replikę StG44 od Denixa. Toporny i bardzo niskich lotów model/replika i do tego z beznadziejnego materiału - ZnAlu. Jakiś pajac ( poprzedni właściciel ) wyrwał chwyt magazynka. Wymagało to ingerencji w konstrukcję repliki - wklejenie tej części nic nie dawało - chwycenie magazynka odrywało ją na nowo. Jednym sposobem było tak jak tuta: dokręcenie nowej blaszki. Niestety łbów nie udało się schować bo śruby nie miały by na czym trzymać blachy... Nowy chwyt: I wnętrze:
-
Prace nad C202 od dłuższego czasu wstrzymane. Obecnie skupiam się na C200 by wyprowadzić go jak najlepiej. Model ten będzie poligonem doświadczalny - pierwszy raz będę rył linie podziału na całej konstrukcji. W chwili obecnej walczę ze wszelkiego rodzaju zwichrowaniami, zapadniami i innymi tego typu ustrojstwami od których mój egzemplarz nie stroni... Podkład: widoczne zapadki na spodniej części skrzydeł, przy końcówkach - miejsce połączenia 2 elementów - góry i dołu niezbyt dopracowane, bądź skopane przez poprzedniego właściciela... Przepraszam za jakość zdjęć ale coś ostatnio aparat szwankuje. Widoczne paprochy które przykleiły się do schnącej farby... I Brzuch: Kolejna aktualizacja wkrótce.
-
Dziwne, niedziwne. Z doświadczenia wiem, że szturm jest dość nieporęczną bronią ( mam jej replikę ) i marsze górskie cholernie męczą z tą giwerą zawieszoną standardowo na ramieniu. A popatrz na jedno jeszcze: obaj mają po 2 skrzynki z amunicją do pancerzownicy, biorąc na ramię tą giwerę w biegu by spadła raz dwa, przez plecy zajmuje czas jej zdjęcie, a tak jest pod ręką i jest wygodnie do noszenia założona. Czy mógłbyś wrzucić, gdzieś zdjęcie tych ładownic, bo nigdzie w necie nie mogę ich znaleźć.
-
Czy ja dobrze widzę i amunicyjny panzerschrecka pierwszy z lewej ma "szmaciany" pokrowiec na parabelkę? Pytanie 2 co ma na klacie każdy z Adolfów wyposażonych w p-szreka?
-
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
neptun1939 odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Bardzo mi się podoba. Tylko mam spóźnione pytanie: czy rózgi liktorskie nie powinny być naprzemiennie ( jedna "haczykiem" w górę a po drugiej stronie w dół "haczykiem") Tak jak tu na górnych powierzchniach: -
Podrzuć to zdjęcie z chęcią wszyscy je zobaczą i będą mogli się wypowiedzieć na jego temat. Bo przyczyną zamieszania może być błędna interpretacja płatowca ( P11a zewnętrznie był w miarę podobny do P7 ).
-
Najlepsi z najlepszych, czyli piechota polska 1939 r.
neptun1939 odpowiedział Bartek4577 → na temat → [F]Warsztat
Coś się tu dzieje, czy po szumnym wstępie temat wygasł jak walki wrześniowe w październiku '39? -
Dodaj roślinność. W szczególności pod murkiem, w koło cokołu - odbojni, i na torach - bocznice zazwyczaj są zarośnięte trawą.
-
Chyba jako jedyne łapią się Ardeny '44/'45 ew. Niemcy '45 wczesna wiosną/późną zimą.
-
Najlepsi z najlepszych, czyli piechota polska 1939 r.
neptun1939 odpowiedział Bartek4577 → na temat → [F]Warsztat
Z tymi kocami to przesadziłeś. Żołnierz polski nie miał transportu kołowego we IX 1939 i cały swój dobytek przenosił na sobie. Początkowo były to tornistry wz.33, które to masowo porzucano pozostawiając tylko koc i płaszcz. Zdjęć naszych w boju nie uświadczysz. Jedyne dostępne zdjęcia w boju to zdjęcia z poligonów, gdzie sprzęt można było gdzieś zostawić na czas "szturmów" itp. Granatnik 36 spokojnie możesz samemu wykonać. Wystarczy płytka 0,2mm i kilka rurek i mnóstwo mnóstwo cierpliwości i samozaparcia xD. Co do 31-nek to kiedyś na allegro były żywiczne z naniesioną fakturą salamandry, błędnie podpisane jak wz.34, ale czy jeszcze się pojawiają nie wiem. Broń też się w żywicy znajdzie ale w wersji niemieckiej. Możesz im dać w zamian z jakiegoś zestawu szkopów pierwszowojennego, giwery. Swoją drogą podpatrzę co wykombinujesz z tego paścia i będzie to przestroga dla wszystkich jakiego modelu nie kupować. A co do produkcji naszych to się to nie opłaca na skalę światową - za duże koszty i firma by na tym "popłynęła", bo nikt oprócz polaków tych figur nie kupi. Dlatego jeśli już ktoś robi to nasze firmy ale z żywicy i cena zaporowa, a z jakością też nie ma szału... Tak czy inaczej powodzenia w budowie. -
Najlepsi z najlepszych, czyli piechota polska 1939 r.
neptun1939 odpowiedział Bartek4577 → na temat → [F]Warsztat
Tak, ostrzejsze i to dużo ostrzejsze.. Z chęcią pooglądam i służę pomocą. Czy figury te mają jakieś wzmocnienie w korku ( widoczny zarys kształtów "łaty" wzmacniającej materiał)? Z tego co zauważyłem na starcie: zrolowane koce do wywalenia, są za chude. Zrolowany koc ma jakieś 15-20 cm szerokości i leży prawie na całym barku, a do tego jest strasznie sztywny. Na końcu koca ma być menażka wz.23/31. Jeśli figury nie mają wzmocnienia w kroku masz dwie drogi, by były poprawne merytorycznie: dorobić im wzmocnienie, lub zmienić hełmy na wz.31. Bo te figury prezentują kawalerię spieszoną ( hełmy Adriany obu wzorów były używane w '39 tylko przez kawalerię i wojska pancerne ( odpowiednio zmodyfikowane ) ) Kolejna sprawa to broń. Na boxarcie dopartuję się że jeden z nich ma karabin Maroszka. Wywal tą giwerę, gdyż we wrześniu było ich strasznie mało. Podczas pracy z panem z granatnikiem czeka Cię dorabianie części - granatnicy, jeśli ten leżący żołnierz ma być amunicyjnym to też musisz mu dorobić granatnicę. Pokaż lepsze zdjęcie puszki na maskę Pgas, bo coś mi proporcje nie odpowiadają. Nie waż się dać rogatywki garnizonowej oficerowi, którego wykonujesz bo będzie to gafa jak... Z tego co widać na boxarcie prawie wszyscy żołnierze mają wyrób szelkopodobny. Pokaż zdjęcia przodu figury i tyłu. Jeśli z tyłu nie biegnie nic od tych niby szelek to są to paski od chlebaka użyte jako podtrzymanie ładownic mauzerowskich. W takim razie klęczący żołnierz musi je mieć usunięte, bo nie miał by ich do czego przyczepić. W razie jakichkolwiek pytań pisz z chęcią pomogę i posłużę wiedzą. Powodzenia w budowie. -
Tak wiem że mają oni A-ramę. Szpej dostaną zestawowy. Mam takie nurtujące mnie pytanie, a właściwie dwa. Dragon chyba we wszystkich swych figurach daje saperki składane, jak się to ma do zgodności historycznej? Czy w armii III Rzeszy po 1940 używano tylko takich, składanych czy jednak nadal, może nawet w większości, w użyciu były tradycyjne, sztywne z drewnianą rączką? 2. W zestawie są 4 bagnety do Mausera, a w tą broń uzbrojonych jest tylko 3 wojaków. Wynika z tego że gość mający MP40 również ma dostać bagnet. Jak się to ma do realiów? Czy faktyczne każdemu żołnierzowi wydawano bagnet niezależnie od tego czy miał go do czego podczepić czy nie? Czy może z tymi bagnetami to była losówka i żołnierze sami dobierali sobie ten sprzęt od poległych?
-
Kornik widzę że w wielu kwestiach się zgadzamy i mamy podobne, o ile nie takie same poglądy. Co do dioramki, może podrzucę Ci drobny pomysł który ma rację bytu tylko w przypadku walki polaków z polakami. Spróbuj dać pośrodku ( pomiędzy szopą, a willisem) milicjanta z rękami w górze, coś jak mediator/ osoba chcąca zapobiec rozlewowi krwi. Bo to też było bardzo popularne. Np. niejaki p.Antoni Biegun vel. "Sztubak" ( jeden z dowódców od Bartka ) opisuje taką sytuację w swojej książce "Moje życie mój los": z lasu wychodzi oddział partyzancki i spotyka się z siłami rządowymi zmierzającymi na obławę ( co ciekawe siłami tymi dowodzi por. Niemczyk, w 1939 dowódca 3 kompani strzeleckiej "Milówka" z baonu Obrony Narodowej "Żywiec" o którym wszelki słuch ginie 1 IX 1939 z chwilą wyruszenia na front. Oficer ten nie widnieje na żadnych listach oficerów ani w PSZ, ani w LWP, aż tu nagle zimą 1945r. czy '46 ( nie pamiętam teraz dokładnie roku tego wydarzenia) zjawia się w dawnym regionie działania jako oficer prowadzący obławę przeciwko NSZtowi) Spotkanie kończy się rozmową dowódców, razem jadą saniami, oddział partyzancki dołącza w marszu do sił rządowych i na skrzyżowaniu żegnają się - jedni idą w prawo drudzy w lewo i sztubak wprost mówi Niemczykowi że idąc w prawo spotka partyzantów... Obława doskonale wiedziała że idzie wraz z grupą partyzantów którą miała rozbić, ale jak widać historia lubi płatać figle. Podobnych sytuacji było setki o ile nie tysiące. Rozważ taką opcję jak Ci podrzuciłem, bo może ona świetnie wypełnić "pusty" środek dioramy.
-
No tak zapomniałem napisać jednej rzeczy - figury są poskładane tylko do zdjęcia oraz by sprawdzić spasowanie części. To że szpachli (niemało chyba) trzeba będzie użyć to nie ulega wątpliwości. Oczywiście co się da będę się starał podkreślić i wyciągnąć z tych zlanych detali. Na 2-ch ostatnich zdjęciach widać początki tej działalności - "odcięte" od spodni saperki. Obecnie prace nad tym zestawem skupią się na figurze A przedstawionej na 2 ostatnich zdjęciach. Ps. Spawacz: "Rzut", a nie "żut" xD
-
Faktycznie. Troszkę nie domówiłem w sprawie umundurowanie - mea culpa. Mi chodziło głównie o bluzy mundurowe. Bo to że buty i spodnie używane to wiem( a w cywilu ile tego było...), tylko jakoś tak mi wypadło z głowy - zbyt skupiłem się na ideologicznej wymowie munduru... Kolejna sprawa naszywki - napisaliśmy w tej kwestii chyba to samo,tylko różnymi słowami. Jeszcze taka uwaga drobna, aczkolwiek o drażniącej mnie kwestii, - określenie "służby reżimowe" w stosunku do ówczesnej legalnej władzy i jej aparatów. Nie oszukujmy się komunistów to tam, aż tylu nie było( w szczególności w MO ). Większość osób służących w tamtych czasach swe działania uważała za stosowne i właściwe ( i w niektórych kwestiach się zgadzam zarówno z I jak i II stroną konfliktu ) i myślała że swym postępowaniem służą wiernie krajowi, a część po prostu nie miała wyboru i robiła to by ochronić życie. I dlatego, popularne dziś, negatywne ich określenie uważam za nie fair, bo jak podkreśla to wielu świadków Tamtych dni " To były po prostu sk**wysyńskie czasy", a wielu współczesnych nowych bohaterów ( wyniesionych na fali zachwytu walka garstki ) w tamtym czasie był po prostu zwykłymi bandziorami gnębiącymi cywili i udającymi bojowników o wolność, dziś dorabia sobie legendę i korzysta z przywilejów i głupoty młodych ( brak weryfikacji historii i zastąpienie jej ideologią ). A w kwestii p. Łupaszki ciekawe informacje o tym człowieku daje p. Roman Korab-Żebryk dowódca 1 Wileńskiej w książce "Operacja wileńska AK". Ale wracając do wątku. To Ty musisz wybrać co chcesz przedstawić i nikt tego za Ciebie nie może zrobić.
-
Coś stare zdjęcia się nie wczytują, ale to nic. Nowy rok to i nowe wyzwania. Tym razem na tapetę biorę Łowców czołgów od Dragona w 35. Z założenia jest to projekt relaksacyjny. Na początek słowo wstępu. Jest to raczej jeden z pierwszych modeli dragona, bo jakość figur i detali pozostawia wiele do życzenia. Ale co tam, w życiu trzeba się rozwijać. Na początek wyciąłem wszystkie większe części i poddałem je obróbce zgrubnej. Bardzo nieprzyjemny materiał w obróbce. Plastik jest tak twardy, że z trudem udało mi się odciąć większe fragmenty z ramki, które powstały przy odcinaniu części. Kiedyś tam, jeszcze przed wycięciem, psiknąłem ramkę resztką jakiejś farby co zalegała w aerografie stąd takie dziwne plamy kolorystyczne na nich. Na chwilę obecną całość prezentuje się tak: Do waloryzacji użyję resztek blaszki i części z zimowych granadierów dragona ( głównie odznaczenia i pasy do broni i jednego muła). I teraz pytanie do znawców rynku modelarskiego. Czy są jakieś blaszki fototrawione do figur? Interesują mnie wszelkiej maści odznaki i odznaczenia WH, niemieckie klamry pasów i wszelkiej innej maści detale umundurowania? Prosiłbym kolegę 7urgen o czynny udział w warsztacie, rady i solidne opieprzania za błędy, gdyż jest na tym forum największym szpecem od szwabów ;P
-
Możliwe że noszono. Ja jednak na większości zdjęć z partyzantki spotkałem się z brakiem.
-
Należy sprostować. Partyzantka polska powojenna nie używał szwabskiego umundurowania! Przestano go używać zaraz po zakończeniu wojny, gdyż władza ludowa za mundury nazywała ich kolaborantami III Rzeszy i by się odciąć od od tego sloganu propagandowego i obalić go u podstaw zrezygnowano z poniemieckich mundurów. Często grupy rekonstrukcyjne, w szczególności te tworzone przez ONRowców i MW (mając siekę w głowie a nie wiedzę) tworzą takie właśnie (rodem z Klossa) sylwetki, które u znawców tematu wywołują niekontrolowany atak śmiechu. Powojenna partyzantka goniła w cywilnych łachach (większość) bądź, jeśli ktoś miał to, w przedwojennym umundurowaniu, lub stylizowanym na nim domowej produkcji. Na samym początku ich walki często spotykane były też brytyjskie mundury zrzutowe ( zrzuty z czasów wojny jeszcze rzecz jasna. Bo takie kwiatki że brytole po maju '45 zaopatrywały podziemie też słyszałem nie raz od "znawców teamtu") np. u "Bartka" ( działalność 1945-1947) z NSZ umundurowanie w większości składało się z czarnego beretu i bluzy battledress. W późniejszym okresie w podziemiu zaczęto używać zdobycznego LWP. Broń wszelkiej maści, nie było reguły. Co trafili w łapy to mieli. I tak np. u mnie w okolicy AK Garbnik i NSZ Bartka 75% chłopa miało StG 44, podczas gdy wszędzie indziej głównie konspiracyjne Steny. Ważna rzecz w partyzantce: naszywki na bluzach mundurowych w AK, a u jednostek endecji ryngrafy wszelkiej maści i wielkości i często też dodatkowo naszywki. Aha i jeszcze jedno! OPASKI W PARTYZANTCE NIE BYŁY UŻYWANE! Jedynie w PW i podczas operacji "Ostra Brama" partyzanci je nosili. Odnośnie MO to masz dużą swobodę działania. Tam jak najbardziej mnóstwo poniemieckiego sprzętu i umundurowania - oprócz bluz mundurowych, chociaż możliwe że i te się zdarzały po stylizacji na mundur polski. U milicjantów jak nie chcesz robić opasek to daj im naszywki - dowolność, bo to była oddolna twórczość - miały byś litery MO i flaga polski. ( kumpel ma po dziadku z Poznania właśnie taką niespotykaną twórczość oddziałową z 1945r.) Dopiero chyba w 1946 ustalono konkretny regulamin mundurowy dla tych formacji.
-
Spotkania modelarskie w Bielsku-Białej
neptun1939 odpowiedział ganjavir → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Chyba masz małą gafę: grudzień dopiero za 12 mies. Wydaje mi się że chodziło Ci o styczeń. -
W 72? Fakt faktem kapkę grube, ale raczej takie zostawię. Nawiercę je jeszcze ( jak wszystkie inne), ale to na samym końcu już po pomalowaniu.
-
To już ostatnia aktualizacja w tym roku. Szpachla wyszlifowana ( oprócz spodu błotników, bo tam jeszcze jest mokra). Na zdjęciu wszystkie obecnie kończone modele. Na niektórych widać zbyt mocne plamy czerni. Tak to jest jak człowiek od miesięcy w ręce nie miał aerografu... Cóż jutro się to wyprowadzi. Skoro Tolkien mógł mieć 2 wieże to ja też sobie zrobiłem, ale trzy i troszkę inne... Trzy łaciate. Dwie kołatki I ostatnie ulepki: Do Siego Roku!
-
Wbrew pozorom jeszcze żyję i mam się dobrze. Na początku był chaos: Z niego powoli zaczęły wyłaniać się kanciate cielska panzerów... Obecnie wszelkie szczelinki, dziurki i inne nieporządane ustrojstwa zostały zaszpachlowane. Przed końcem roku zdążę je jeszcze obrobić. W międzyczasie powstały koncepcje dioramek/winietek. Pz. II: Kontratak 3 PSP okolice Tomaszowa Lubelskiego, 18 IX 1939. Pz II ubity z Boforsa obok chałupki, z za zabudowań i wraku do natarcia rozwija się 2 kompania. Pz. III: Stylizowane luźno na znanej mi fotografii III co do rzeki wpadła. Czołg wraz z piechotą zajmuje przyczółek po drugiej stronie rzeki. Początkowo miał być właśnie kraniec mostu z rozbitym boforsem 36, ale zmieniła się koncepcja i zamiast rozbitego pepanca będzie fontanna wody i mułu wylatujące spod mostu. W pudle schną, pokryte plamami czerni, Pz I a i b oraz czołg dowodzenia na bazie jedynki. Jutro wrzucę ich foty. Ps. Sorki za jakość zdjęć ale robione na szybko w warsztaciku.
-
spadochroniarze WP 1939 1:72- z czego przerabiać ?
neptun1939 odpowiedział kopernik → na temat → [F]Warsztat
Faktycznie - mój niewybaczalny błąd... Chodziło mi oczywiście o PM Mors. Pomyliłem konstruktorów tych dwóch broni jak i modele. Chociaż z drugiej strony skoro karabinki Mausera i inne starsze karabinki były na wyposażeniu tych jednostek istnieje duże prawdopodobieństwo, że powstała by wersja przeznaczona dla spadochroniarzy (bądź po prostu w wersji podstawowej byłby przydział tej broni) skoro broń ta miała stać się podstawowym karabinem WP. Ale to już gdybanie.
