Skocz do zawartości

Szydercza Gała

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 077
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez Szydercza Gała

  1. Co by nie było że Pułkownik ino swoich do roboty gania, nazistom też pogonił dziś kota. Ciapek nawet woził już ZOFJIĘ kolejkOM na wózku minowym, niestety robili to po spożyciu i na waleta, tak więc aby nie gorszyć młodzierzy, fotki dziś bez nich WIELKIE JOŁ
  2. A co brakowalo Ci plastiku metalu szpachli i farby w Kicie i Bezszumnym? Tu moze byc tego tylko wiecej Musimy tylko wyjsc poza faze kolebki....
  3. No przeca to jest tylko robocza podstawka Tak w koncowej ta sruba bédzie sobie przechodzic przez jakis kolek. Ja osobiscie myslalem o jakims minimalizmie podobnym do tego co bylo w U-201, tylko nizsze tak ze 2-2,5 cm.
  4. Słusznie prawi Sleepwalker, dRZewno jest tylko na mostku, cała reszta to jakieś perforowane płyty, hgw z czego to było. Te tory minowe tylko z 2 warstw blaszki jakoś do mnie nie przemawiają, chyba będę musiał zrobić SZYNĘ z drutu... Może jutro się za to wezmę... A kilbloki odpadajOM, nie chce mi się znowu strugać 50 ton drewna, poza tym tu by trza doku ze schodkiem i zapalować trza by porządnie........
  5. Jest MOC Mareczku, jest Jak zwykle miło popaczać. A tego co ty wiesz a ja rozumiem to jeszcze nie tknąłem ale zrobi się
  6. Witajcie ponownie Bohaterem niniejszego wONtku ( który zapewne będzie się ciągnął niczym Moda na Skukces całymi latami ) jest rosyjski okręt liniowy ( wedle ich klasyfikacji pancernik eskadrowy ) Sisoj Wielikij w skali 1:200. Sam okręt niczym specjalnie pozytywnym się w historii nie zapisał, natomiast do długiej listy negatywnej odsyłam do poczytania se w internetach. Dość powiedzieć że jego niezbyt chlubna kariera zakończyła się pod Cuszimą Mój cycek będzie na stan z końca lutego początku marca 1897r. Dlaczego tak dokładnie? Ano dlatego że w ostatnich dniach lutego bojcy przeprowadzili pierwsze poważne SZCZelania próbne, po których okręt był sympatycznie uświniony: 15 Marca 1897 w czasie drugieo strzelania barany nie domknęły zamka i zrobiło im się małe LE EXPLOSION w rufowej wieży, wynikiem której było lONdowanie jej dachu na skrzydle mostka Myślałem czy by nie zrobić go sobie z tą rozpruta wieżą i pogiętm mostkiem, ale nie wytpada robić łajby w tak kompromitującej sytuacji No dobra tyle tytułem wstępnego pieprzenia smutów, okładka: ...pierwsze cięcia Tak więc mam nadzieję, że skoro poprzednie kartonowe wypierdki się uchowały, to może i ten nie poleci od razu do kibla, budulec będzie różny, ale wykończenie zdecydowania a'la plastik WIELKIE JOŁ
  7. Pułkownik na spokojnie sobie ostatnio poczytał to wszystko, wniosek jest tylko jeden... OCHRANA była ostatnio zbyt łagodna Za mało 20 TONOWEGO BORSUKA, za mało nalotów dywanowych RADIOAKTYWNYM BIGOSEM, za mało uzycia FALLICZNYCH BÓSTW POGAŃSKIEGO POMORZA... Się naprawi, teoretykom, językoznawcom i wszelkiej innej maści ELEMENTOM mówimy w tym wONtku NIE Jak nie majOM nic do roboty przy swoich modelach, to niech zaczną kombinować nad podstawką do tego, żebym nie musiał potem czytać biadolenia że Aj waj sie nie podoba czy cośtam Inna jeszcze zaraza przypałętała się ostatnio do mojej stoczni... GRYPA skutecznie przyblokowała postępy, ale i z nią Pułkownik dał sobie radę. Trza jszcze łamacz fal i tory koleJI minowej wyklepać, a potem podkładem zaciapać i obaczym wtedy ile mamy tu jeszcze roboty HEIL MUSSOLINI
  8. No I co ja mam odpisać..? Chyba oczywistym jest że nie jestem aż takim debilem i umiem pisać po naszemu zgodnie z zasadami. Jak już kolega zauważył bUENdy są zawsze pisane wielkOM literOM żeby nie było wątpliwości. Wszystkie wspomniane zabiegi mają na celu wywołanie choćby skromnego uśmieszku u czytelnika. Świat sam w sobie jest smutny jak dupa węża i nie widzę powodu dla ktorego moja relacja też ma taka być. Nikogo nie zmuszam do czytania tych bzdetów, można sobie oglądać obrazki . Ja natomiast nie widzę żadnego sensu w prowadzeniu relacji bez nich.
  9. Jak mawiał klasyk: "na władzę nie poradzę..."
  10. Nooo Mareczku widzę że w końcu zdecydowałeś się wyjść z nim z ukrycia Walcz dzielnie, a jakby Ci nazisty za bardzo heilowały po stoczni, daj znać, patronów do Nagana Pułkownik ma mnogo
  11. To nie jest tankowiec.....
  12. Jest git
  13. Oj tam oj tam, biadolicie jak stare baby, ugrzecznione tytuły to mają galerie, tam jest bez Ciapków, Pułkownika i całej zgraii... Ale faktem jest i moja kulpa że nie napisałem w pierwszym poście co on za jeden. Tak więc: Z-39, Dragon Smart Kit, 1:350, do tego blaszka Edka z relingami, blaszany pokład główny z zestawu Flajhołka, lufy Mastera i flakvierlingi Veterana plus wszystko inne co wlezie mi pod ręke i do czegoś się nada. Nie mogę już edytować pierwszego posta więc może któryś z Was wytnie i wklei powyższe dwie linijki do niego? Edit: Filen danke dobre człowieki
  14. Pułkownik się nie podoba co? Ty Krzysiu to bezpieczny jesteś, w naszym rejonie mam tylko małą dziadowską korwetę, więc te Twoje tanki by sie pewnie obroniły, a może nawet i pogoniły jej kota. No ale ty Sleepwalker to lepiej uważaj, z Port Artura do tego Twojego Singapuru już tak daleko nie jest, a z rozgrzebanym LCS-em krążownikowi i dwóm torpedowcom nie dasz rady Bajka juz sie skończyła zacząłem rezać pokład pod flajhołka i okazało się że muszę wyrżnąć więcej niż sobie zaplanowali bo nie pasi. Tak więc wbrew mojej woli po raz kolejny zmuszony jestem do GŁEMBOKIEJ WALORYZACJI
  15. Na tej foci jest na Morzu Śródziemnym i chyba taki właśnie będzie, albo tak jak w czasie prób z dolnym poziomem nadbudówki też na biało.....
  16. Był ciepły sierpniowy poranek, słoneczko przypiekało w Kiloniśkiej stoczni panowała sielankowa atmosfera. Stoczniowcy wlekli sie noga za nogą myśląc o zimnym browarku i spoconej Heldze w domu. W powietrzu niosło się radosne Heili Heilo Heila.... po czym Ni z tego ni z owego rozległo się straszliwe PIERDUT!!!! Najgłśniej piejący rozradowany nazista osunął się na glebę ze znaczącym ubytkiem mózgoczaszki. W grobowej ciszy słychać było każde skrzypnięcie skórzanej kabury, do której Pułkownik Mitrofanow chował dymiącego jeszcze Nagana... MAŁCZAĆ SWOŁOCZ!!!! Tak oto zaczyna się opowieść o tym Jak to Pułkownik wraz z bojcami uczył nazistów skutecznego zarządzania procesem budowy niszczyciela ..... Ciapek z ZOFJIOM zajęli strategiczne pozycje i zara pogonili naziolski motłoch do roboty w podskokach PS. Z-39, Dragon Smart Kit, 1:350, do tego blaszka Edka z relingami, blaszany pokład główny z zestawu Flajhołka, lufy Mastera i flakvierlingi Veterana plus wszystko inne co wlezie mi pod ręke i do czegoś się nada.
  17. A dziękuję dziękuję. Co do lakieru to Bezszumny obecnie świeci się jak psu jaja i nie widać tego na zdjęciach tylko dzięki umiejętnemu operowaniu światłem Mat bedzie i basta. Im więcej o tym gadacie tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że Kit jest zdecydowanie bardziej udany Nie ukrywam że był moim faworytem od początku, dlatego składa się z lepszych elementów W kwestii światła to u mnie wygląda to tak: A kosztowały jakoś po 25 Funciaków za sztukę czy coś takiego plus przesyłka. Tak czy siak warto. W kwestii złoma zara sie wyjaśni w kontekście JEGO... a pomęcz się poszukaj, zdobądź wiedzę z mojego ulubionego wesołego okresu
  18. Dzięki chłopaki Greif,sam się przyczyniłeś do końcowego rezultatu, dzięki Tobie coś widze w mojej jaskini Zibi, sam nie wiem którego wolę, wiktoriańska okraska przemawia do mnie, ale ten bojowo-czołgowo-zielony też ma swój urok. W plastiku to na stół na dniach idze wspomniany wcześniej ZŁOM trzydziestydziewiONty. W kartonie zaś,myślę że jeszcze przed końcem roku na warsztat pójdzie ON: Bazyl Musisz być wytrwały, moja osobista ŻONA ZOFJIA, niczym Katon Starszy, ciągle zadawała sakramentne pytanie: kiedy skończysz Kita i Bezszumnego?.... Gadała, gadała i wygadała Tobie też sie w końcu uda. MOże w przyszłym roku...
  19. No więc Towarzysze i Obywatele.... BEDZIE TEGO Po 5 latach, 3 miesiącach i 20 dniach SKOŃCZYŁEM KU..AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pułkownik Mitrofanow, CIapek wraz ZOFIJOM i cała reszta menażerii dziękuje serdecznie wszystkim którzy wytrwali ze mną w tym smiertnym boju Jak pisałem gdzieś dawno dawno temu, takich tematów sie nie porzuca ( przynajmniej permanentnie ) Galerii porządnej nie będzie do połowy stycznia, bo dopiero wtedy bedę miał mój dobry aparat i modele w jednym miejscu. Tu fotki strzelone ledwo działającOM małpOM, nawet bez podglądu. NIestety zdjęcia całościowe, na których był Ciapek i ZOFJIA, okazały się całkowitą porażką, tak więc zobaczycie ich dopiero w finałowej galerii. Oczywiście Pułkownik ad hoc roSZCZelał ze 20 skośnooko wyglądających sabotażystów, fotek jednak to nie uratowało Bezszumny: Kit: Przed galerią końcową dostaną jeszcze mat (głownie Bezszumny, bo jakoś do tej pory unikał zręcznie ) jak oleje podeschną za tydzień lub dwa.... WIELKIE JOŁ KONIEC
  20. Nie widzi mi się zrobienie tego w niecałe pół roku. Maj 2018 brzmi bardziej realistycznie Paczam
  21. Wierzę, jak już mówiłem, dla mnie okręt musi mieć komin i zostawiać za sobą wielgachne kłęby czarnego dymu, inaczej się nie liczy Jedyne szmaty jakie robię to bandery. A je robię albo z husteczki, tyle że nasączanej lakierem w szpraju, albo w mniejszych skalach z folii ameliniowej. w obu wypadkach raczej nie do zastosowania u Ciebie. Myślę że powinieneś kontynuować rozwój techniki natrysku wikolu na husteczkę na kopycie. Możesz go przecież bardzo rozwodnić i walić z jakiejś starej fukawki. Będzie potem sporo mycia i rozbierania, ale będzie lepsza kontrola nad mieszanką i ciśnieniem niż przy spryskiwaczu do kwiatków (choć myślę że i tego warto popróbować). Tyle mojego bredzenia w temacie, siadam i paczam dalej
  22. Wiesz ja się tam na żaglach nie znam, ale drobny splot, cienkość i wogóle delikatność wśród tkanin to chyba najlepszą do tej roboty ma jedwab.....
  23. Pułkownik Mitrofanow zawsze chciał na emeryturze zostać Sołtysem na jakiejś ładnej krymskiej wsi, taki podarunek w kwiecie wieku, to dla niego wieki zaszczyt ... Oczywiście że będzie Ochrana i reszta bandy, nawet gdyby łajba nie była carska.... choć pewnie byłaby Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Druga możliwość jest nawet bardziej egzotyczna Tylko coś admiralicja się nie wypowiada, choćskoro ten wONtek nigdy nie poleciał, to moę i inny też by się uchował
  24. Janusz robiłi zrobił zwezdowego Sewastopola w 1:350 z Pontosem, jeżeli chcesz drednota to chyba najlepsza opcja, no chyba że chces się bawić tak jak ja w przebudowękartonowej dwusetki.....
  25. WIELKIE JOŁ W końcu nadgoniłem i wyrównałem oba Lista pozostałych do wykonania prac zamyka się w kilku punktach i musi być wykonana do następnej niedzieli Jak już wspominałem, galerii jako takiej nie będzie do połowy stycznia, kiedy będę miał w końcu normalny aparat. Żeby nie było gołosłownie kilka fotek moich braciaszków razem: Tak więc zupełny koniec to to jeszcze nie jest, ale już prawie Może jeszcze wrzucę kilka fotek za tydzień. Zupełnie też nie jak ja mam normalnie POWAŻNE pytanie, zarówno do Oglądaczy, Pisaczy, jak i ADMIRALICJI: Czy, gdybym się jednak zdecydował robić jeszcz coś takiego, chcecie żebym tu prowadził z tego relację? Model co prawda nie plastikowy, ale kartonowy tez nie za bardzo... jak mawieł Tow. Wiesław ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra Zapewne byłaby to ciągnąca sie latami relacja z działań rozgrywających się gdzieś w tle plastikowych projektów pierwszoplanowych. Co WY na to?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.