A dzięki Panowie dzięki
Krzychu, metoda jest prosta jak cep, jak z resztą wszystkie moje metody To samo zrobiłem na austro-węgierskim patyku do ucha. Malujesz sobie dno na kolor antifoula uzywanego w danej flocie. Dziabiesz na to lakier do włosów ( wszystko juz jasne? ) na to mgiełką jakiś cielisto-algowo-kamieniowy kolor. Potem trochę wody i przyrządem ( Ja używam zaciuranej na amen starej szcotki do zębów KLONA PIERWORODNEGO ) obijasz skrobiesz, zeszmacasz itp, itd. Jak podeschnie walę na to lakier tamki, żeby choć trochę to zabezpieczyć. Zostawiam na noc, a następnego wieczora znowu lakier do włosów i ciąg daldszy procedury..... Na tych dwóch jest fajansiarski różowo pedalski kolor dna, potem nazistowski antifoul kriegsmarine z zestawu miga ramireza (czytaj ścierwo od valejo ), a na to dwa odcienie skórowego koloru z innego zestawu do malowania twarzy w/w producenta. Potem scumline idzie kredką akwarelową, trochę białej, cielistej, pomarańczowej, co tam pod rękę podejdzie i pasuje do gamy kolorów( to jest na Bezszumnym, Kit nie ma jeszcze scumline ). Co do glona to to jeszcze pieśń przyszłości i mam nawet plan, ale po co pisać o niesprawdzonych metodach, jak sie uda to zobaczycie i opiszę jak zrobiłem, jak sie nie uda winni powędrują do piwnicy z trocinami na podłodze, a efekt sie zmyje
Blacman, wszystko poza opisanym wyżej dnem to oleje (90%) i wynalazki od miga ramireza dedykowane do okrętów ( w sumie to chyba tylko łosz na białym...)