-
Liczba zawartości
5 041 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Szydercza Gała
-
Zapewne masz rację, ale biorąc poprawkę na to, że to mój pierwszy model, uważam że wyszedł całkiem przyzwoicie. Jeżeli zacznę coś przy tym pokładzie teraz grzebać, kiedy wsztstko juz jest poprzyklejane,to zapewne skończy sie to jakaś spektakularną kleską (już raz musiałem ratować reling ) Przyjmuję krytykę i się z nią zgadzam, miałem co do tego pokładu wielkie plany, a skończyło się tym co widać, brak doświadczenia, wyciągnąłem wnioski i następny bedzie z pewnością lepszy
-
No i dobra Panowie, zasadniczo skończyłem, teraz trzeba toto walnać matowym akrylem... którego nie mam Póki co więc zamieszkał sobie w pudełku śniadaniowym ( nie ma jeszcze gabloty ) i czeka aż takowy zanabedę ;-) . Zdjęcia zrobione w średku nocy, więcnie oczekujcie zbyt wiele. Jak będzie polakierowany na porządnej podstawce, to zrobięmu pożądnąsesję i galerię. Poprawiona rdza na kotwicy: no i reszta:
-
Mówisz i masz, rdzy już nie ma To to takie suche coś Tamiyi było (pigment to sie nazywa tak? ) w 2 odcieniach: rust i orange rust. W rzeczywistości nie było takie jasne, jak lipa to lipa na koniec podziałam coś przy tych kotwicach olejami. No i zapomniałem że jeszcze scum line bedę próbował rzeźbić jako donalyah00 próbował mnie tłumaczyć jak to zrobić bedzie ubaw
-
Tak to wygląda na chwilę obecną, na tej burcie chyba juz skończyłem, ale sami oceńcie No i samobójcy:
-
Miniaturowy okręt podwodny Molch - Mikromir 1/35
Szydercza Gała odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
Facet który pływał w tej parówce, zazwyczaj nie miał wnuków, ponieważ był jednorazowy -
No i pora na kolejne wejście z laboratorium Dextera Złoszowałem pokład i burty ( w przypadku pokładu wycierając łosza starłem biedronę następnym razem walnę warstwę sido pomiędzy, to chyba powinno zapobiegac takim jajcom nie? ) W sumie jest chyba nieźle? Kiosk tylko sobie stoi na pokładzie, na szmaty na kiosku dałem delikatny filtr z żółto-brązowego, żeby nie wyglądały tak nowo, ale chyba będę musiał zarepetować, bo na fotkach nie widac chyba efektów..... A tutaj z rydwanami samobójców.... Z tego co widziałem na fotkach to one były bardzo ciemno szare, albo czarne, przywiązane do pokładu linami z podkładkami z drewna lub czegos takiego.... Ktoś się orientuje jak to dokładnie było? Te liny to chyba stalowe, bo jakoś nie widzi mi się żeby używali konopnych pod wodą..... Wielkie Joł
-
Z szybami ciekawa koncepcja, do przetestowania nastepna raza Dno jest narazie tylko wycieniowane przy malowaniu ,jeszcze troche je wypaskudze. Natomiast poklad i burty maja tylko biedrone polozona i stwierdzilem ze lepiej dac mniej niz za duzo ( na fotkach wyglada to delikatniej niz w realu, poza tym na burtach niewiele widac przez odbijajaca sie lampke ) Pojda na to wszystko jeszcze washe, zacieki, obicia, rdza itp, a nie jestem zwolennikiem robienia modeli plywajacych wrakow . Jak po tym wszystkim uznam/uznamy ze to zamalo, to zawsze bedzie jeszcze mozna dopackac Co do otworow, to te w poziome sluzyly zapewne do odprowadzania wody z pokladu kiosku, natomiast te ulozone po luku.... czort wie japonce kierowali sie feng-szui przy projektowaniu okretow, wiec moze mialy po prostu mesko wygladac? Byly zaznaczone na modelu to wywiercilem Fotek tej lajby nie znalazlem zbyt wiele.... PS sory za brak polskich znakow, ale w robocie nie mam
-
Proszę Ridżu mówisz i masz. Zbiedronowałem pokład 3 różnymi brązamii, chyba udało mi się uzyskać odpowiednio delikatny efekt ( przy tej skali kontrast pomiedzy odcieniami desek nie powinien byc zbyt duży o ile wogóle powinien byc widoczny ) Zaciapałem też prawie całą lewą burtę tutaj używałem czarnego, białego i szarego ( na samym dziobie dałem też trochę niebieskiego, ale jakoś mi efekt nie podchodzi... ) Polepiłem tez nowe Trąby Eustachego, bo w modelu dali tylko jakiś wyrób klocopodobny Pewnie wypadałoby dorobić porządne przewody do tego , ale stwierdziłem że szkoda czasu, jak tester to tester, ciągle musze sobie o tym przypominać, żeby się nie zagłebiać zanadto w szczegóły No i na koniec chyba pierwszy raz cyknąłem mu fotkę z kioskiem na kadłubie..
-
No i pora na budę Miazgi nie robi, no ale jak komuśtam kiedyś napisałem, nie można zupełnie uniknąć własnych doświadczeń Nie dałem rady i musiałem troche poudziwniać. Ulepiłem na kolanie jakąś antenę, bo plastikowy kloc z zestawu był dla mnie niestrawny, podobinie jak szklany wiatrochron na dachu kiosku. Szyby mostka zrobiłem clearfixem. Tak wiem wiem za jakość wycinania samych szyb należy mi się następnym razem nie bedę się wydurniał tylko wszystko wyrżnę i wstawię równiutkie ładne słupki. Aaa no i przykleiłem moje pierwsze w życiu blachy Wszelkie komentarze na temat, lub nie, mile widziane
-
no w sumie nawet podobny, tylko mu peleryne Ridzu bedziesz musial dorobic z ortalionu konicznie
-
No a gdzie masz onych LudziUF co to na puzderku stoi napisane że są inkludet??
-
No właśnie cały mój preszejding sie wziął i zamalował Jutro pojade go sidoluxem i sprawdzę tą metodę o której pisałeś wcześniej.
-
No i kolejna odsłona, namordowałem się z tym maskowaniem Dobrze że to nie jakiś okręt liniowy W sumie jednak opłaciło sie nad tym posiedzieć, wygląda całkiem przyzwoicie:
-
Na tej fotce, to akurat gros tego co wyglada jak rdza jest chyba odbiciem łuny zachodzącego/wschodzącego słońca na mokrym kadłubie i kiosku.....
-
No i znowu się dziś pobawiłem plujką Wojtas pisał o pociemnianiu linii, koncepcja dobra, ale... to dno juz jest strasznie ciemne ( na fotkach tego dobrze nie widać ), więc zrobiłem abarotno . Wyczytałem gdzieś żeby nie rozjaśniać kolorów białym, bo wychodzą "zimne", tak więc do bazowego koloru dna dodałem jasnoczerwonego i rozjaśniłem wszystko poza liniami. Wyszło chyba całkiem nieźle, ale ja się nie znam więc liczę na kolejne wskazówki i podpowiedzi.
-
O widzisz dzieki, ciekawa koncepcja, maluje tamka ale smoke nie mam to bodajze XF 17 tak?
-
Ja tam lubie dużo zdjęć i lubię pisać dużo i bez sensu, więc piszę Zabrałem sie za malowanie tego cuda, wyszło... sam nie wiem, oceńcie, bo ja się nie znam i po nauki tu do Was przyszedłem, a WY nic Czy w takich sytacjach walicie sido przed zataśmowaniem pod ostatni kolor czy nie? Ja w swoich kartoniakach tak robiłem bo mi taśma rwała farbę, ale jako że te techniki to dla mnie nowość, więc nie wiem czy tak się robi, czy stosuje jakieś heretyckie teorie rodem z epoki kamienia łupanego...
-
Wytlocz sobie z kawalka folii na cieplo. Najlepsze do tego sa opakowania ktore juz byly raz tloczone, po jakichs sluchawkach czy innym badziewiu Zrób sobie kopytko, oszlifuj, osadz na jakims patyku, byle mocnym, potem ogrzewasz folie i wyciskasz. piece of cake jak mawiaja. Pierwsze 3 pewnie Ci sie popala, ale wprawa czyni miszcza.
-
No i pora na mój pierwszy preszejding W sumie przy tej wielkości łajby może lepiej byłoby po prostu strzelić go całego na czarno, zamiast sie bawić w takie psikańce, widziałem to na jakims u-boocie tutaj.......... może nastepnym razem, najpierw zobaczę co z tego wyjdzie No i kiosk... miałem nie wydziwiać, ale te drabinki nie mogły takie zostać, tego byłoby za wiele. Nawet takie ulepione na kolanie jak te wyglądaja lepiej
-
No i po raz kolejny powracam z zaświatów Przyznać muszę że moje ambicje związane z tym modelem ulegy bardzo dużej redukcji Popełniłem najbardziej podstawowy błąd wszystkich początkujących cieniasów: zamiast go wziąść i zlepić na kolanie, jak to sugeruje nasz światły kolega Grzesiu ( boża wporzo ), zacząłem wymyślac jakies otwory i inne bzdury. Tak więc koniec z tym skończe go teraz na kolanie, żeby się w końcu zabrac za malowanie, bo jego nauka była pierwotnym celem przyświecajacym tej budowie. A tu kilka fotek z serii "braki warsztatowe", lub jak kto woli "już mi się więcej nie chce" Swoją droga pomysł żeby połówki kadłuba łączyć na linii wodnej jest moim zdaniem kompletnie poroniony, poszpachlowanie i oszlifowanie tego łączenia bez zdarcia podziału blach itp to jakaś masakra.... to był pierwszy i ostatni raz kiedy wziąłem się za taki model
-
Trochę to potrwało, ale takich tematów się nie porzuca Nie powiem żeby ten model miał w moim PLANIE jakiś wysoki priorytet, ale ostatnimi czasy wieczorami dorobiłem brakujące żaluzje i skleiłem połówki kadłuba. Trzeba to teraz wszystko oczyścić, dodać wały z kozłami, ochraniacze śrub i sterów, no i oczywiście wyszpachlować i przygotować pod farbę.... Zapewne znowu zejdzie z pół roku
-
No i jak, dales rade ruskim krzakom?
-
Abir jezeli chcesz jakies materialy do Wariaga albo Borodina to podeslij mi na priva adres skype, to sa kompletne monografie po kilkadzisiat mb kazda, przez maila to nie przejdzie, wiec musialbys odbierac bezposrednio ode mnie. Alternatywnie moge Ci podac linki gdzie to sciagnac, ale bedziesz musial sie zalogowac na armourbooku, wiec umiejetnosc czytania cyrylicy jest konieczna przynajmniej na podstawowym poziomie
-
Eeee tam nigdy nie jest za późno na nic te kartonówki nad którymi teraz pracuje bardziej przypominaja Wasze palstiki niż cokolwiek innego. PS wygrzebałem z szafy mojego I-58 który zniknął gdzieś w czeluściach tego forum, więc i tu powiniwn byc jakiś update niezadługo PS2 w temacie flota rosyjska przełomu wieków XIX i XX mam sporo materiałów więc jakby co to piszcie privy.
-
Do Borodino z reszta tez mam odezwe sie w nocy, w sensie tak kolo 23- polnoc
