Skocz do zawartości

Szydercza Gała

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 041
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez Szydercza Gała

  1. Troche autopromocji tu masz moja relacje z kartonowego Wariaga, http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=13759&postdays=0&postorder=asc&start=0 troche czasu stracisz na odcedzenie belkotu, ale powinno sie troche przydac. Mam tez te superdrawings w 3d wiec jakby co to moge Ci cos poskanowac. Jezeli masz skype'a albo jakies gg to moge Ci tez podeslac inne materialy, przez maila nie przejdzie za duze.
  2. O widzisz o tym nie pomyślałem ( myślałem że masz na myśli odpady z trawionek ), choć z drugiej strony to te blaszki będą chyba bardziej wiotkie niż mój "upancerniony" papier. Te na fotce to dopiero pierwsze, dlatego wybrałem te najmniej widoczne, do testowania mozliwości tej metody
  3. Dobrze kombinujesz, ale nie do konca to nie sa preciki polistyrenu tylko zalakierowany papier od drukarki ( zapominacie chyba ze plastik nie jest dla mnie naturalnym srodowiskiem, na razie przynajmniej ), co prawda po takiej obrobce zachowuje sie podobnie. Ma toto w tej chwili 0.1 mm grubosci, koncepcja blaszki jest jak najbardziej sluszna, ale jako kartoniarz nie mam zadnych odpadpwych scinkow w odpowiedniej ilosci Wiesz jak skadruje dokladniej to mi sie nie zmiesci zapalka Z ta ciekawoscia relacji to tez nie przesadzaj, ale cieszy mnei ze Ty tu zagladasz, zdecydowanie wyprubuje to co pisales o malowaniu tych otworow.
  4. I znowu strefa spadkowa Prace posuwają się w ślimaczym tempie, ale jednak sie posuwają. Wywierciłem do końca otwory napływowe i zacząłem instalację żaluzji. Nie idzie to nawet tak opornie jak sie spodziewałem Wkleiłem także pokład dziobowy, nawaliłem szpachli: a nawet jedna stronę przeszlifowałem, no i zastosowałem inny przymiar, z Waszych relacji wynika że ZAPAŁA jest bardziej popularna, trza się dostosowywać do panujących obyczajów A bym zapomniał na koniec pytanie: da się czymś rozpuścić/usunąć revellowską contactę, nie ropuszczając przy okazji całego modelu? ( oczywiście poza papierem ściernym i potem )
  5. No wiesz jeśli wieżyć BS-owym rysunkom, to on rzeczywiście tak miał, ale w drugą stronę Twój model Twoja sprawa, ale moi stoczniowcy za coś takiego trafili by pod mur co do jednego
  6. Całkiem sympatycznie, ale chyba Ci to olinowanie pociągnęło rufowy maszt, wygląda jakby miał ochote paść na pysk. Nie było tam żadnej liny idącej w strone rufy, którą można by sytuacje skorygować?
  7. Nie lubię jak moje ralecje spadają na drugą stronę, więc pora coś pokazać Ostatnimi czasy poczułem się jak górnik jakiś, ciągle tylko fedruje te dziury w kadłubie, a końca nie widać Wychlastałem połowę otworów napływowych, do końca tygodnia może wytnę pozostałe i wtedy zacznie sie prawdziwa zabawa, czyli one żaluzje Wpasowałem też z grubsza pokład dziobowy, powinno sie obejść bez jakichś wielkich ilości szpachli.
  8. Ze 6 razy za grube. Nie za bardzo łapię jaki ma związek napędu turbinowego z okopceniem komina. Przecież parę dla turbin czy maszyny parowej muszą dostarczyc kotły, a te, bez względu na to czym są opalane, węglem czy ropą, kopcą ( no może przy ropie trochę mniej, ale nie jest to znowu aż taka ogromna różnica )
  9. Szydercza Gała

    MISSOURI 1/350

    Dawałem Ci tylko delikatnie do zrozumienia że tło tego zdjęcia jest trochę pstrokate, to nie jest chyba aż taki problem wstawić jakąkolwiek jednobarwną płachtę jako tło? A podstawka, mnie sie tam nie podoba , wolałbym jasne drewno, takie jak Twoje przed malowaniem, i mosiężne nóżki, no ale to rzecz gustu więc, jeżeli Tobie się tak podoba, to w końcu Twój model i Twoja podstawka nie?
  10. Szydercza Gała

    MISSOURI 1/350

    Fajny Kot
  11. A dlaczego takie dziwne kolory tych ledów?
  12. Dzięki za podpowiedzi, znalazłem sobie na e-bay'u Zasadniczo to chciałem być chociaż w pierwszej relacji poważny i uczesany, ale skoro domagacie się żeby było wesoło od razu ... to będzie Trochę chyba będę musiał zrewidować koncepcję.... po wychabaniu tego najdłuższego otworu przelewowego ( idącego przez 2/3 kadłuba ), zaczynam się zastanawiać, czy wiercić pozostałe 200 małych, tak mnie się wydaję że mogłoby to negatywnie wpłynąć na sztywność tego kadłubka Tak żeby gołosłownym nie być ( nie lubię relacji telefonicznych ) fotki obecnego stanu kadłuba, "dziura" w bardzo początkowym stadium odróbki. PS: Taki mały mam też wniosek racjonalizatorski do ADMIRALICJI: A może by tak jeszcze słownik dodać... kopiowanie wszystkiego do Worda i z powrotem jest upierdliwe...
  13. Skoti: No ja to akurat nie tam, na granicy Sligo i Roscomonn mieszkam Wojtas: Z czegoś trzeba żyć, a że inne, cóż ja już tak mam że nie lubię tego co wszyscy, a że japońce zamiast zdrowym rozsądkiem przy projektowaniu swoich okrętów kierowali się Feng-Szui, stąd te ich łajby są charakterystyczne.... Ja: nie wiedziałem że moja sława sięga tak daleko Na razie muszę jeszcze dzielić czas pomiędzy końcówkę mojego ostatniego kartona, a tego knypka ( ze względu na rozmiar biorę go ze sobą do pracy i wiercę w nim dziury w przerwie na lunch ), ale niedługo będę mógł się juz na nim skoncentrować. Spotkała mnie dziś pierwsza niemiła niespodzianka, okazało się że moje najmniejsze wiertło ( 0,6 mm ) jest za duże na otwory przelewowe w kadłubie lekkim......i tu pytanie do pozostałych wyspiarzy: gdzie można tu dostać coś poniżej tego rozmiaru? Jutro wytropię najbliższego zegarmistrza i poddam go przesłuchaniu, ale wszelkie sugestie mile widziane.
  14. Zaczynając od kwestii formalnych, nazywam się Michał ( ale nie stanowi to większego problemu, bo nawet MATKA, a jest tylko jedna, się tak do mnie nie zwraca ) i bawię sie modelami juz dość długo. Do tej pory jednak bawiłem się głównie kartonowymi, aczkolwiek plastikowych doświadczeń całkowicie nie udało mi się uniknąć. Ostatnio jednak, w związku z planowanymi przyszłymi działaniami, poczułem nagłą potrzebę dokształcenia sie w kwestii Waszych technologii, no a skoro ich poznanie wymagało ode mnie zalogowania się na Waszym forum, buractwem nie byłoby nie pokazać czegoś, z czego będziecie mogli się pośmiać To tyle tytułem wstępu i mojej motywacji. Jako że na forum jest juz inbox tego modelu, wstawiam tylko fotkę pudła ( obitego i zgniecionego przy wydatnym udziale Royal Mail oraz An Post ) ... oraz fotę jego zawartości ( która jakimś cudem wyszła z tego cało, no prawie ) Ambitnie założyłem sobie że poprzewiercam otwory napływowe, przelewowe i wszystkie inne jakie uda mi się znaleźć , no bo jednak dziura to dziura a nie jakieśtam syntetyki nie? Dwie poniższe fotki obrazują różnicę: pseudodziury... ...no i dziury w całej krasie i okazałości, nie obrabiane na razie niczym poza wiertłem. Zaraz za dziurami są otwory napływowe, a w nich imitacja czegoś co wygląda jak żaluzje, one tez są w planie, choć nie jestem przekonany że że właśnie taki sposób były one zamykane.........
  15. Wariag czy jak tam wolicie Varyag, to krążownik pancernopokładowy nie majacy nic wspólnego z ww tematem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.