A po co? Plany, o ile nie są to rysunki stoczniowe, mają co najwyżej wartość poglądowa, Skulski ma zdecydowanie większą wartość niż 99% innych opracowań, mimo wszystko są to jednak tylko rysunki. Sam "robiłem" sobie kiedyś "dokumentację" pod NAVIGę, dlatego Twoja ślepa wiara w coś co ktoś tam sobie narysował mnie bawi. Zdjęcia to inna historia, ale w przypadku Shinano ich po prostu nie ma i już nie będzie, więc nie będzie do czego przykładać.
Jeśli o mnie chodzi jajamot i jego klony mogą spokojne sobie zalegać w mrokach głębin, ich modele nie są mi do niczego potrzebne. Szkoda tylko że Skulski zmarnował tyle lat na takiego gniota, kiedy miał tyle ciekawszych jednostek do opracowania.