Skocz do zawartości

Adams M1A1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 680
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Adams M1A1

  1. Z tego co wiem nikt nie robi figurek do tego pojazdu , także chcąc wyposażyć swój pojazd w jakieś ludki, proponuję przerobić jakiś istniejący zestaw, MiniArt produkuje dużo zestawów różnych hitlerowców w różnych pozach, musisz trafić taki który Ci odpowiada i go przerobić dopasowując do istniejących w pojeździe siedzeń, pamiętając jednakże o dwóch ważnych kwestiach ludki muszą się zgadzać z pojazdem tzn. w pojeździe Wermachtu nie mogą siedzieć SS-owcy i odwrotnie , okres używania pojazdu musi się też zgadzać z ubiorem załogantów , czyli np. malowanie pojazdu jest z zimy 1944 a siedzą w nim ludki w letnich mundurach z początku wojny i tyle w temacie, jak będziesz miał jakieś konkrety to napisz postaram się pomóc. Pozdr. A.
  2. Dobrze wiedzieć, a gdzie można zobaczyć Wasz katalog? Właściciela wątku przepraszam za offa. Pozdr. A.
  3. Ma w nazwie RC, wychodzi więc na to że jest sterowany radiem tak jak modele RC .
  4. Napiszę tak , to jest dobra strategia biznesowa z której szeroko korzysta np. MiniArt czy ICM , ale też i inni np. AFV , bo ileż można wydawać po raz enety hitlerowską Panterę czy innego Tygrysa mid, late i early wersji . A co do Dodge'a serii WC to trafili naprawdę na dobre źródełko które jeszcze dłuuugo im nie wyschnie, bo są jeszcze takie pojazdy jak WC53 Carryall nie wydawany przez nikogo ( nawet żywicy do niego nie ma ,a pojazd ciekawy), przeciwpancerny M6 czyli WC 55 , 56/57 Command Car, radiowy WC58 , warsztatowy WC60 czy bardzo podobny do niego WC59 do konserwacji i naprawy linii telefonicznych, a nie zapominajmy też o konstrukcyjnie zbliżonych trzyosiowych "Beepach" serii 6 czyli "Big shotach" . Tak sporo , sporo można z niego wersji zrobić , a z i samego WC54 oprócz sanitarki co najmniej 5 tj. zwykły furgon towarowy, radiowy "Signal corps" , furgon i więźniarka MP oraz jak ktoś chętny nawet pojazd poczty polowej US Mail. Pozdr. A.
  5. Błąkając się ostatnio po internetach trafiłem na wygląd pudełka Dodge'a WC 54 .Rysunek przedstawia pojazd z 546 Batalionu Medycznego XIX Korpusu US. Army czyli Normandia i dalej aż do Niemiec, niestety nie ma nic o tym co w środku, a wygląda to tak :
  6. Dokładnie tak bo ten 702 TD Battalion był , integralną częścią tej 2 D.Panc jak batalion saperów czy innej tam łączności, co jest uwidocznione właśnie w "Bumper Code", jeżeli byłby to tzw. independent , czyli wchodzący w skład w większej jednostki organizacyjnej np. korpusu byłoby też to uwidocznione w "Bumper Code" wtedy pewnie mieliby tego tam tygrysa , chociaż nie wiem tego na pewno (brak zdjęć) można się domyślać przez analogię że np. kompania MP z tej dywizji miała naszywki właśnie 2 DPanc. Pozdr. A.
  7. Zostało mi jeszcze trochę tych gałek z Archera i nie powiem, trzeba się nauczyć to kleić , ja za nim opanowałem tę skomplikowaną technologię to zmarnowałem ich co najmniej na drużynę . potem dopiero skminiłem że trzeba je aplikować za pomocą zaostrzonej wykałaczki , oczywiście na płyn pod kalki a potem jak to wszystko przeschnie to płyn na kalki, podobnie jest z nakładaniem dystynkcji, trochę trzeba poćwiczyć, ale to i tak jest pikuś w porównaniu do nakładania kalek amerykańskich dystynkcji wpinanych na kołnierzu czy nakryciach głowy we współczesnych mundurach polowych (są w zestawach US Army/Marines f-my Echelon Decals), ale na pewno jest to łatwiejsze niż malowanie, postaram się znaleźć te kalki i wtedy wrzucę linka. Pozdr. A.
  8. Już się nie będę nad Tobą znęcał, że ten z lewej wygląda tak, jakby straszny ruski tank KW2 zobaczył. Pisałem to już wielokrotnie i napiszę to ponownie, że nie ma co wyważać otwartych drzwi w postaci malowania gałek ocznych, czy np. dystynkcji czy innych rozmaitych drobnych elementów jak w Twoim przypadku bo to zawsze wyjdzie źle, a przecież rozmaite firmy dbając o dobrostan modelarzy i abyśmy mieli satysfakcję że wygląda to ładnie , schludnie i realistycznie wypuszczają na rynek kalkomanie i z gałkami ocznymi i z dystynkcjami , innymi oznaczeniami oraz rozmaitymi błyskotkami bez których nie istnieje żadne wojsko, wystarczy tylko poszukać w sklepach z figurkami , kiedyś takie gałki produkował Archer, ale teraz są inne firmy, wiem że to sprzedaje sklep z Koszalina, w ofercie mają wszystkie odcienie główne czyli zielone, niebieskie i brązowe , były też np. kalkomanie z tatuażami, ale dla Twoich hitlerowców raczej nie będą pasować. Dystynkcje zaś robi i Weikert i Tamiya i jeszcze kilka innych firm. Z Weikerta zakupiłem w swoim czasie dystynkcje do Luftwaffe Flak i mogę ich z czystym sumieniem polecić bo są tam i pagony i patki. gapy na mundur i na hełmy i wiele innych. Pozdr. A.
  9. Ej Andrzeju czemu jesteś taki leniwy , wystarczy wpisać w internetach" jaszcz do działa Schneider 1897 75mm" i już Ci wyskakuje, wymieniasz kółka na Michelin DS i masz :
  10. Noo wiesz. LRDG działało na pustyni, a tam raczej ciężko o jakąś przydrożną palmę, albo krzak, raczej proponowałbym to działo ale jako porzucone na skraju drogi, uwierz mi tak naprawdę będzie lepiej a i ogonów lawety nie trzeba będzie ciąć.
  11. Napiszę tak. Zrobienie dobrego (realistycznie) wyglądającego wraku czołgu, samochodu czy w Twoim przypadku tego działa p.panc. wymaga naprawdę dobrego wyczucia i równie znakomitego warsztatu (absolutnie nie uwłaczam Twoim umiejętnościom), a przede wszystkim oglądania i jeszcze raz oglądania zdjęć danego sprzętu (ale też jego wraków). W Twoim przypadku niestety jest to po prostu działo z urwanym kółkiem i wygląda to sztucznie i żadne tam czipingi czy inne łosze tego nie zmienią , dodatkowo jeżeli to działo oberwało tak że aż mu to kółko urwało, to nie powinieneś zapomnieć też o poległej obsłudze ( realistycznie wyglądające trupy też ciężko zrobić) i różnych porozrzucanych wokół klamotach typu skrzynki amunicyjne czy puste łuski , poza tym wątpię aby obsługa tego działa nie zadbała choćby o minimalne zabezpieczenie stanowiska czyli wykopanie sobie okopu na to działo o tym też warto by pomyśleć. Ugch rozpisałem się troszkę , jak dla mnie lepszym efektem byłoby zrobienie tego działa jako porzuconego byłoby prościej. Pozdr. A.
  12. Napiszę tak. Z blaszkami masz pełną słuszność nie ma co ich stosować na siłę, ale tylko w wypadku kiedy zestawowy element jest po prostu za gruby jak uchwyty na narzędzia, lub odlany razem np. kanistry odlane razem z koszami i paskami czy szczególnie dla mnie rażące tylne zderzaki w ciężarówkach czy Jeepach lub deski rozdzielcze w pojazdach które nigdy nie wyglądają realistycznie (ale to ze względu na ograniczenia produkcyjne) w tym pojeździe razić będzie też odlana razem z osłoną z siatki rura wydechowa to niestety bardzo rzuca się w oczy. Co do kół to moje zdanie znasz, zwłaszcza że wymiary opon są typowe i można je przerobić z jakiegoś innego żywicznego dawcy, a gumowce też mają swoje ograniczenia (napisy , ugięcie i inne tam prążki i kreski ) których w toku produkcji nie da się po prostu z gumy wykonać , a których to ograniczeń nie mają odlewy żywiczne. Co do tych osłon jeżeli uważasz że z blachy są za cienkie a zestawowe mają grubość przedniego pancerza czołgu to jest inne proste rozwiązanie które często stosuję, można takie płaskie elementy wykonać z płyty HIPPS odpowiedniej grubości które zaczynają się od ile się nie mylę 0,45mm a które to płyty są o wiele bardziej elastyczne niż zwykły plastik także jest z czego wybrać . Pozdr. A.
  13. Diabeł tkwi w szczegółach i smaczkach , np. Kolega Bartek Ciesielski robi wentylki w kołach, a dla mnie pojazd bez blaszek, żywicznych kółek i metalowej gwintowanej lufy to taki trochę nierealistyczny golas, zresztą czasami inaczej się nie da kiedy trzeba poprawić rażące babole producenta np. brak napisu URAL na atrapie u Trumpetera czy też np. budujesz radar czy inną radiolinię to bez blaszek ani rusz, ale szanowny Właścicielu wątku to twój "Smoczy Wagon" absolutnie nie namawiam . Pozdr. A.
  14. Jeszcze raz przepraszam za offa . Napiszę tak miałem koła Pancerarta do ZiŁ-a 131 i do Studebakera US 6 no i jakoś mnie nie zachwyciły , poza tym kupiłem też czeskiego Real Modela do M926 Big Foota i to była jakaś kompletna porażka nie dość że koła nie były z bieżnikiem kierunkowym to kompletnie nie miały osiowości. Wiem że DEF nie robi tych kółek ale od czego jest się modelarzem trzeba by tylko znać rozmiar opon , a felgi są w zestawie i żenisz jedno z drugim , resztę na PW żeby tutaj nie śmiecić.
  15. Janusz mówmy o rzeczach realnych . Wszyscy wiemy że kółka Pancerarta są bez ugięcia co jak dla mnie dyskwalifikuje je całkowicie, jako mało realistyczne, tutaj niestety DEF Model bije ich na głowę, zwłaszcza że cenowo wygląda to podobnie. Kółka nie ugięte w/g mnie mogą wystąpić tylko w dwóch wypadkach: kiedy pojazd leży do góry kołami lub na boku, tak jak ten autobus co nim swojego czasu jechałem do pracy, a teraz mam duuużo czasu na klejenie Urali ,albo gdy auto wisi w powietrzu np. na podporach jak dźwig czy inny pojazd w nie wyposażony np. radar P19 na ZiL-e 131 czy PRW9 na KrAZ-ie 255B. Właściciela wątku przepraszam za off-a. A tak swoją drogą to ten "Smoczy Wagon' naprawdę mi się podoba a i ta barka LCT by się u mnie w szafie znalazła. Działaj dalej jesteś obserwowany. Pozdr. A.
  16. Wiesz Piotrek , prawilnych kółek do M26 nikt chyba nie robi (DEF) trzeba by coś zmontować (zaadoptować), może Szanowny Właściciel wątku nam te opony zmierzy i wtedy będziem wiedzieć, bo na moje fałszywe oko to będzie duży rozmiar coś jak koła do M54.Pozdr. A.
  17. Mówisz i masz. Jest : https://www.mojehobby.pl/zdjecia/1/2/8/49928_rn.png Co prawda w Polsce są dostępne tylko w 1/72 ale za to na ich stronie można znaleźć nawet takiego w 1/35 , ma jeden jedyny błąd duuużżo kosztuje i nie są to złotówki.
  18. Co do ładunku to idź na całość, co tam jakieś hitlerowskie tanki i samoloty, moim ulubionym zdjęciem pokazującym możliwości amerykańskiej techniki jest to:
  19. Szanowny Tap-czanie i pozostali Dyskutanci, Challenger1 jest głęboką modernizacją czołgu Chieftain i pojazdem przejściowym przed zaprojektowaniem właściwego MBT którym stał się późniejszy Challenger II z takim samym ale zmodyfikowanym silnikiem, gwintowaną armatą 120mm i właśnie układem jezdnym, a nawet odlewaną wieżą którą pokryto pancerzem Chobham i odpowiednio wyprofilowano aby nadać mu kanciaty Abramsowy wygląd. Dlatego uważam że spokojnie można zastosować budżetowe gęsi z Takoma w cenie poniżej 60 PLN-ów o takie: https://www.mojehobby.pl/products/Chieftain-Tracks.html
  20. Janusz ten WZT na podwoziu Challengera został zaprojektowany w 1985 roku i wszystkie wyprodukowane na 100% brały udział w ODS ooops ,Operacji Granby , bo Wielcy Brytyjczycy muszą mieć wszystko inne począwszy od kierownicy po prawej stronie aż po armatę czołgową która mimo że ma kaliber 120mm jest gwintowana , to dodatkowo jest rozdzielnego ładowania i to ręcznie. Pozdr. A.
  21. No faktycznie w 1/48 to za wielkiego wyboru nie ma (nie doczytałem) , a Tamiya to jednak takie trochę uproszczone te modele robi, rażą zwłaszcza te ich gumowe gąsienice . Ale ogólnie jest OK nawet bardziej niż OK, napisałbym że Excellent. Pozdr. A.
  22. Napiszę tak. Wielki szaczun Przyjacielu, za zmierzenie się z oporem materii z którym w przypadku tej wiekowej Tamki musiałeś się zmierzyć, bo sam model z tego co pamiętam z początku lat 70-tych niezapomnianego XX-stulecia absolutnie nie przystaje do dzisiejszych standardów , rażą zwłaszcza te topornie grube blachy które bardziej pasowałyby do jakiegoś T34 czy innej Pancer Czwórki. Ale widać mnóstwo pracy, zastosowane blaszki które naprawdę dużo dają i kupę smaczków jak te wiszące słuchawki czy leżący hełm, mogłeś pomyśleć i zrobić go w siatce , ale w sumie duuuży plus , jest moc, a tak na przyszłość radzę zainwestować w Riicha bo za podobne pieniądze ( w promocji 120zł) kupiłem takiego samego w wersji Mk1 z załogą i kompletem blaszek i nie musiałem dokupować ani zawieszenia ani blaszek, ani ludków . Pozdr. A.
  23. Chodzi Ci o maskę silnika? Jeżeli tak, to wszystkie one były takie same bo to cały czas był jeden i ten sam Ford AA tylko w wersji MM był bardziej "oszczędnie" zbudowany, a wersji AAA miał dołożoną drugą oś z tyłu i mógł zabrać 2 tony ładunku zamiast 1,5 tony, jak oryginał myślę że udało mi się pomóc. Pozdr. A.
  24. Sorki Przyjacielu że nie odpisałem wcześniej ale już się poprawiam. Co do tych specyfików do brudzenia z czystym sumieniem mogę Ci polecić specyfiki marki MiG , ja używałem następujących : Do zielonego https://www.mojehobby.pl/products/A.MIG-1005-DARK-BROWN-WASH-FOR-GREEN-VEHICLES.html https://www.mojehobby.pl/products/A.MIG-1206-DARK-STREAKING-GRIME.html Do pustynnego https://www.mojehobby.pl/products/A.MIG-1007-US-MODERN-VEHICLES-WASH.html https://www.mojehobby.pl/products/A.MIG-1207-STREAKING-GRIME-FOR-US-MODERN-VEHICLES.html MiG produkuje jeszcze inne zestawy do brudzienia min. do pojazdów niemieckich , także musisz sobie dobrać co Ci najbardziej odpowiada. Co do tego White Spirytu to przyznaję że nie używałem i jakoś nie specjalnie mam chęć bo ja do rozcieńczania jak i do mycia sprzętu (pędzelki) stosuje od zawsze przegotowaną chłodną wodę, jakbyś coś jeszcze potrzebował to napisz postaram się pomóc. I tyle w temacie Pozdr. A.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.