czesc
fajnie ze wam sie podoba,ogolne to troche eksperymentowalem ale nawet dobrze wyszlo
no malowali w pozycji dolnej a potem zapomnieli manzac od wewnatrz
Marek Michalski
ogolnie to model na totalnym lajcie tak ze przerobilem tylko co sie dalo i co mi sie chcialo,jak dorwe kiedy orginalny zestaw z dwojka to zrobie jak nalezy.
no kurde wlasnie im sie zuzyly i wymienili
wiec4-13wiesz jak ciezko zdobyc dyskietke w tych czasach ale cos sie znalazlo tak ze sprobuje
he no moge opisac caly proces ale moze byc to troche trudne do wyjasnienia.
na samym poczatku maznalem smugi z dobrze rozcienczonej akrylowki bezowej,zielonej i brazowej i porocieralem patyczkiem do uszow.oczywiscie kazdy kolor po wczesniejszym wyschniecu poprzedniego
ten grubszy syf na wlazach i boku nad kolem to bloto naniesione przez zaloge.zrobione z rozcienczonej gliny a po wyschnieciu zroznicowane poprzez danie paru kropli dobrze rozcienczonej akrylowki bezowej,bialej i zoltej.ta sama mikstura na kolach.
syf wokol dolnych krawedzi to rowniez rozcienczona glina tylko porozcierana patyczkiem do uszu,jesli po wyschnieciu wyszlo za mocne to do skutku rocieralem zwilzonym patyczkiem.
na koncu gdzie niegdzie w zaglebienich przejechalem juz pedzlem utytlanym w startej suchej glinie zeby przykurzc.uf, mam nadzieje ze mozna z tego cos zrozumic