Odpowiedź jest jedna: Meng!
Cena jest straszna, ale jakością przebija wszystko na rynku.
Mk.4 od Hobby Gniota to niestety kicha. Ma skopane zawieszenie (koła po obu stronach pojazdu są przesunięte między sobą, tak jakby czołg miał wałki skrętne, a Merkawa takowych nie posiada, i rzędy kół po obu stronach powinny być równo), wieża jest zbyt płaska, itp. ogólnie jedna wielka kicha merytoryczna.
Na Mk.3 od Academy nie ma co patrzeć, to zaczyna przypominać Merkawę jak się stanie z 5 metrów od modelu.
Ja bym bez zastanowienia brał Menga, ceny w Polsce są z kosmosu, ale jak masz możliwość kupna z zagranicy, to już nie jest tak źle.
Z blaszek to dałbym sobie spokój z osłonami bocznymi, zestawowe są bardzo dobre, no i zamiast dwóch zestawów Eduarda wziąłbym 1 od ET Model http://www.luckymodel.com/scale.aspx?item_no=ET-E35158 Tylko weż pod uwagę, że to jest późna wersja Mk.3D, i nie ma jeszcze do niej blach na rynku, (wczesna i późna wersja różnią się opancerzeniem wieży), i część blaszek będzie nieodpowiednia do tej wersji.