-
Liczba zawartości
892 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Merten
-
Coś musiałem pokombinować z ciągnikiem, bo ciągle taki się pusty wydaje. Dorobiłem więc klamoty na pace. No i zrobione ślady obić, zacieki i takie tam. Poza tym doszły kalkomanie. Niestety numery rejestracyjne Trumpetera są zrobione jakąś współczesną czcionką, a nie taką jakiej używano na rejestracjach. Znalazłem więc takie z SdKfz 7 Tamiya, ale mają ze 40 lat i są pożółkłe. Ale po przykurzeniu jakoś chyba będzie. 327 on Flickr 326 on Flickr 325 on Flickr No i Rohrwagen. W tym samym stanie, co ciągnik, czyli schnie po malowaniu olejami. 322 on Flickr 323] on Flickr Lubię to zestawienie. Klejona wiele lat temu 150 milimetrowa sFH 18 i sama lufa z 210 mm moździerza. Cała haubica w transporcie 6300 kg, a sama lufa od moździerza 10700 kg. Do tego laweta 12000 kg i już jest komplet! I niby "tylko" 6 cm różnicy. ? 324 on Flickr No i śmiesznostka na koniec. Koła od Precision Models do modelu Trumpetera! No jaja sobie robią? Nie podejmuję się oceniać kto zerżnął od kogo, bo są idealnie takie jak z Trumpetera, ale to właśnie w modelach "Precision Models" te koła są zwalone. Oprócz tego właśnie dodatkowego zestawu: 321 on Flickr
-
Dzięki Marioba. Bordowo-fekalny brzmi dobrze, ale pozostanę przy rudawym. ?
-
Był taki pierwotny plan, żeby zrobić cały działon, czyli dwa ciągniki, lawetę i Rohrwagena i ustawić na jakiejś makietce ale ta makieta to by wyszła wielka jak smok. Poprzestanę na popatrzenia sobie na sam wózek z lufa i ciągnik, a lawetę może kiedyś dokleję. Następny SdKfz 8 oczywiście będzie, ale z Flakiem 41, albo 15,5 cm K417(f). Z Afryki, bo już mi szarości zbrzydły.
-
Malowanie nie jest moim ulubionym momentem przy klejeniu modeli, a jeszcze zafundowałem sobie eksperyment kupując taki zestaw farb Gunze. Może nie wszyscy to znają, a od lewej Panzer Grau, coś do robienia ceni i dwa do rozjaśniania. 313 on Flickr Tu ciągnik po zastosowaniu tych specyfików. Jakoś mi z tymi kolorami nie po drodze. Ten kolor w środku to Panzergrau, ale jest tak ciemny, że jak malowałem w Rohrwagenie opony, to okazało się, ze Dark Rubber Vallejo jest jaśniejszy! Środek na razie pomalowany jest tylko tym Panzergrauem. To wnętrze do rozjaśnienia i tak samo koła. TU MAM PYTANIE: Czym malować siedzenia? Powinny być brązowe? Jakaś derma to była, czy raczej kryte były może jakimś płótnem?? 314 on Flickr 315 on Flickr No i zdjęcia Rohrwagena: 316 on Flickr 317 on Flickr 318 on Flickr 319 on Flickr No i zbliżenie na plandekę zabezpieczającą zamek. Niby fajne są jego detale, ale na czas transportu było to tak zabezpieczane. Tak samo jak i wylot lufy, który trochę szkoda mi było chować, bo RB ładnie zrobiło żłobienia gwintu. No, ale cóż. 320 on Flickr
-
W większości poskładane na sucho. Wyszedł z tego niezły Frankenstein - część plastiku, część żywicy i metalowa lufa. Teraz mam "w nagrodę" malowanie trzema rodzajami podkładu. Na razie jeszcze patrząc po zdjęciach zauważyłem, że przed podkładem powinienem jeszcze dorobić "chlapacze" do przodka i światła odblaskowe na błotnikach lawety. Ale to już naprawdę finisz... 309 by Flickr 310 by Flickr 311 by Flickr 312 by Flickr
-
No i to są koła od Maultiera. A sama oś, to twórczość obecnego właściciela.
-
Czy ktoś mógłby się wypowiedzieć w kwestii żywicznych produktów tej firmy? Podejrzewam, że przejęli też formy od firmy Azimuth, ale ta wiadomość też niewiele daje, bo in-boxów w necie znaleźć nie mogę, a strona internetowa producenta jest żenująco słaba. Ma może ktoś jakieś doświadczenia? Na tym forum był prezentowany tylko jeden ich model, ale jego autor napisał ostatniego posta prawie rok temu i nie wiem czy pomoże....
-
No tak,nazwa firmy, to w tym przypadku żart. Zresztą będę miał kolejne okazje do pomstowania, jak wrzucę warsztat ze wspomnianą armatą 210 mm. Tam to dopiero jest masa części, która w ogóle nie nadaje się do niczego. Najwyraźniej oni robili te odlewy bez komory ciśnieniowej i jest tyle niedolewek i braku wypełnień, że .... Ehhh. Przysiadłem do tego Rohrwagena i właściwie to już koniec. Zostały duperele (jak na przykład tyczki/łaty artyleryjskie z boku lawety) i z ważniejszych jeszcze kwestii: błotniki. Niestety części, które je miały utrzymywać w modelu brakuje, więc jakoś muszę sobie je wystrugać. Tutaj sfotografowany bez przodka postawiony na stopie, którą zrobiłem ruchomą. 306 on Flickr A tu widać wyprostowany łańcuch do wciągania lufy z zamkiem na lawetę Rohrwagena. 308 on Flickr
-
Przeżyłem dość ciężkie chwile z robieniem ramy pod lufę. Oczywiście w pakiecie miałem wycinanie potężnych nadlewów (w 90% przypadków większych niż same elementy modelu) + prostowanie nad czajnikiem. Chyba oszaleję do końca przy robieniu tego łańcucha, który służył wciąganiu lufy na lawetę i który wyszedł jak widać krzywo, więc jeszcze będzie poprawiany (chociaż widać go prawie nie będzie). 304 on Flickr Żebym miał na co narzekać - kupiłem kolejne wypusty Precision Models. No, ale co zrobić skoro alternatywy nie ma? Kiedyś się zmobilizuję i zrobię i to... 305 on Flickr
-
Poskładane na razie na sucho. Tak naprawdę, to postępy nie są imponujące. Były już momenty, kiedy lawetę chciałem zrobić jednak w całości z polistyrenu i olać te żywiczne części które często nie trzymały kątów, przy obróbce się łamią, a potem cyjanopan też trzyma jako tako. Na koniec życie utrudnia prawie zupełnie nieczytelna instrukcja. Pamiętam, że w latach 80-tych podziemna prasa wychodziła na lepszych powielaczach niż ich instrukcja. W efekcie parę razy wszystko musiałem rozklejać. No, ale idzie... 303 on Flickr
-
Tak, niestety farba podkładowa nie pomogła. Całe szczęście guma skurczyła się w taki sposób, że ubyło jej najwięcej od wewnętrznej strony koła. Wkleiłem więc od środka "obręcz" grubości 1 mm, a na koniec po obwodzie położyłem pasek polistyrenu grubości 0,5 mm z wyżłobionymi rylcem rowkami bieżnika. Kolejne szczęście, to takie, że nakładki gumowe (no bo to nie były opony) na koła moździerza i Rohrwagena miały tylko pojedyncze długie rowki na całej powierzchni tocznej. Trochę te zabiegi widać na poniższej fotce. Koło po lewej już obrobione. Widać cienki pasek doklejony na obrysie całego koła, ale w szparę między nim a kołem poszła szpachla i po wypolerowaniu powinno zniknąć. Na to pójdzie jeszcze Mr.Surfacer 500, a ostatecznie prawda wyjdzie na jaw po psiknięciu podkładowym Chaos Black. Kółko dolne jest sfotografowane od strony gdzie będzie połączone z osią lawety. Tu jeszcze przed wyszlifowaniem. No i d kompletu fotka oryginału Trumpetera i jeszcze raz zupełnie pokraczne koło z modelu żywicznego Precision Model. 302 on Flickr
-
Po malowaniu podkładem ciągnik sobie schnie. Malował dalej będę już z Rohrwagenem. 301 by on Flickr Na razie cieszę się bardzo, że nie musiałem robić przodka z żywicy, a zmontowałem ten od Trumpetera. Prace idą bardzo powoli, bo wycinanie elementów z żywicy jest mozolne, a poza tym i tak nigdy nie wychodzi idealnie i jeszcze trzeba poprawiać szpachlą. Ale o tym później. 300 by Flickr Odlane koła - kopia Trumpetera. Jak widać - nie ma potrzeby robienia aż takich nadlewów! Wyglądają ładnie, ale to niestety tylko na pierwszy rzut oka. Zdarzyła się nieprzyjemna przygoda. Podejrzewałem, że silikon użyty do formy (konkretnie Gumosil) może jakoś zareagować z gumową oponą Trumpetera. W związku z tym pokryłem koło z oponą farbą podkładową, ale niestety utwardzacz z silikonu napsocił. Guma na oponie stwardniała na kamień, ale co dużo gorzej, skurczyła się. Teraz koło ma o ~0,5 mm za małą średnicę, ale aż o 1 mm za małą grubość (felga jest szersza niż opona). Więc jakby było mało chrzanienia się z nadlewkami z Precision Model, to teraz jeszcze trzeba dosztukować grubość opony. ? 299 by on Flickr
-
Fajnie wygląda ta platforma! I jeszcze za 39$??? Śmiech na sali!
-
Sabre widzę, ze podrabia modele LZModels, a pudełka zrzyna od Dragona. Coraz lepiej. Węglarkę Dragona zobaczyłem teraz w licytacji na Allegro za grosze. "Napoczęta (ktoś zaczął kleić), ale powinna się nadać.
-
Idealna byłaby Ommr. Konkretnie taka: http://www.lzmodels.com/135-German-Ommr-Flatbed44.html Jak się nie chcesz bawić żywicą, to można przerobić platformę Dragona.
-
Prawie trzy lata przerwy i nie wiem kiedy to minęło... Ale ciągnik poskładany wreszcie. Nie znoszę malować w trakcie klejenia, ale ze względu na poziom skomplikowania podwozia było to konieczne. Poza tym przednim kołem napędowym, które producent schrzanił i musiałem rozklejać, model składał się bezproblemowo. Dzięki za pomoc, ale to też jest przestroga dotycząca chyba wszystkich modeli, bo już widzę, ze w przypadku SdKfz 5 Bronco Models (a pewnie i Trumpetera) jest to schrzanione w ten sam sposób. 296 on Flickr 297 on Flickr Tutaj przygotowany do malowania podkładową Chaos Black. Przy okazji jestem zachwycony podstawką do malowania, którą sobie zrobiłem z uszkodzonego wentylatora z wentylacji domowej. Wiatrak plus pokrywka od kubełka z farbą i życie stało się prostsze! Szkoda tylko, że awaria wentylacji kosztowała mnie tyle co 10 takich modeli. No, ale cóż. Życie. 298 on Flickr
-
No i bardzo dobrze oddany klimat polskiej polnej drogi. Prawie świerszcze słyszę. Kamienie może bym zabrał, bo takich to na drodze się nie widuje, ale też rozumiem, że warto by zrobić coś co by trochę urozmaiciło obraz. Może by tak jednak zrobić trochę więcej śladów na drodze? Jakieś koleiny od zaprzęgów konnych?
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Magazyn kolejowy
Merten odpowiedział Merten → na temat → [D]Warsztat
@Tadeusz Dziękuję, ale na razie zrobiła się pogoda i wróciłem do budowlanki w skali 1:1. No tak to już jest - się w domu mieszka, to jest miejsce na wielkie makiety i dużo modeli, ale zawsze jest coś do zrobienia "w terenie". Tak więc na razie projekty bez progresu, a o dworcu kolejowym nawet nie myślę. @chorąży Nie ryję w płycie gipsowej i ten pomysł od razu odrzuciłem. Nie ma szans zrobić tego precyzyjnie, a czasochłonność olbrzymia. Zresztą mam już cegły wypalone laserem i wystarczy okleić i pokolorować. Tutaj fotka poglądowa. Widać wypalone w papierze cegły i suche pastele do pokolorowania. Ale najpierw naklejanie, potem lakier aerografem żeby się dobrze biała farba ww fugach rozlała, potem matowy i malowanie suchymi pastelami. W każdym razie taki jest na razie plan. on Flickr -
Prośba o więcej!!
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Magazyn kolejowy
Merten odpowiedział Merten → na temat → [D]Warsztat
Dziękuję za podpowiedzi. Namiar na "radełka" dobry i przyda mi się takie pewnie do bruku. Cegły muszę położyć precyzyjnie. Po kilku próbach rycia ich w papierze i pomysłach na jakieś blaszki, które odciskałyby pionowe linie między cegłami pomysł zarzuciłem. Kolejny z formą z polistyrenu i odciskanie folii aluminiowej naklejanej potem na klej wolnoschnący też dałem spokój, bo dociskanie do podłoża zostawiało ślady. Po długim namyśle poddałem się też z robieniem w oparciu o ten wzornik odlewów żywicznych. Podsumowując: zamówiłem wypalane laserem i czekam na efekt. Wiedziałem, że to droga zabawa, ale bardziej cenię swoje zdrowie psychiczne i w tym czasie, kiedy rzeźbił bym cegły zrobiłbym pewnie z 10 wagonów i to z większą frajdą. Dzięki Greif za namiary! -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Utknąłem z magazynem kolejowym - potrzebne cegły. Nie mam kół do wozów konnych - trzeba utoczyć. Nie mam kół do parowozu - jak wyżej. Ze zgryzoty chyba trzepnę jeszcze jakiś wagon. Była mowa o krytych, to teraz taki trochę nowszy. Nie wspominany G10 (a takie robiłem już trzy), a Gr. Wagon kupiony już klika lat temu z LZ Models. To tez kryty ale z półokrągłym dachem. Produkowano go tylko 2 lata: 1927-1928 i w tym czasie zrobiono ich trochę ponad 8000, co nie robi szczególnego wrażenia w zestawieniu ze 120 000 jego poprzednika. Co dziwne potem była 6 letnia przerwa w produkcji wagonów krytych w Rzeszy, a potem wszedł do produkcji jeszcze nowszy, ustandaryzowany model w 1934 roku. Oznaczenie Gr pochodziło od regulowanego rozstawu osi - tor europejski/rosyjski. Tak to wygląda na planie... Kassel by on Flickr -
Räder müssen rollen für den Sieg! Magazyn kolejowy
Merten odpowiedział Merten → na temat → [D]Warsztat
No i nadszedł ten moment, który odsuwałem od siebie jak najdłużej się dało. Zacząłem kombinować z cegłami. Na razie pierwsze pomysły nie wypaliły: albo pod względem pracochłonności, albo dokładności, a powierzchnie do pokrycia olbrzymie. Mam oczywiście w rezerwie pomysł z odlewem z żywicy, ale barrrrdzo nie chce mi się tego robić. Ma ktoś namiar na firmę, która wycina takie wzory laserem w jakimś cienkim brystolu? -
No i będą dzisiaj?
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Magazyn kolejowy
Merten odpowiedział Merten → na temat → [D]Warsztat
Ten wagon to już Greif wypatrzył i była krótka rozmowa w wątku o pociągach. Na zdjęciach wygląda całkiem dobrze. Jednak spółka LZModels/Thunder co nieco poprawiła. Czekamy na pierwszego, który kupi. Ja już nie muszę. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Magazyn kolejowy
Merten odpowiedział Merten → na temat → [D]Warsztat
Na przechowywanie mam tak koło 200 metrów nieużywanego strychu. Jakoś go upchnę. No i jedyną wystawą, na której to wystawiam jest modelwork.pl. Na razie się mieści. A tak poza wszystkim, to sam magazyn to ma być po prostu tło dla wagonów, więc wnętrze to sprawa wtórna. Zresztą cały czas kombinuję tak, żeby dach był jednak zdejmowany, bo nie wiem co i kiedy wpadnie mi jeszcze do głowy.
