Ja robię tak: biorę skalpel (najlepiej stępiony), igłę kładę na stole i turlam nią dociskając skalpelem, tak długo aż zrobi się nacięcie. Potem wystarczy chwycić delikatnie w kombinerki i lekko zgiąć. Sama się złamie, nie zmieniając przekroju. Można również uciąć ząbkowaną żyletką.
Rozmiar 0.5 lub 0.6 byłby ok. Najmniejszy to chyba 0.4 do kupienia w aptece, chyba że specjalne igły dla cukrzyków, które są cienkie prawie jak włos.
Co do skalowania, jedyne co przychodzi mi do głowy, to ustawienie w photoshop`ie obszaru roboczego na format kartki A4 i skalować obraz wspomagając się narzędziem linijka, aż długość odcinka będzie się zgadzała z podziałką na planach.
A podziękował . Wiem że to nie forum na takie tematy, ale już w kilku wątkach się przewijał temat żon, czy eks żon . Chociaż czasem mam ochotę powiedzieć; zatrzymcie świat, Ja wysiadam Sorki za off-top