Ten z tyłu czołgu, po prawej stronie. Tego obalonego konaru dobrze na fotkach nie widać, ale też mi do końca nie pasuje.
Tego bym się nie czepiał, bo jeśli pomalowane przez Ciebie, to bardzo fajnie wyszły
Fakt, mój błąd bo widziałem i nic nie napisałem. Na swoją obronę tylko tyle powiem, że chyba lepiej dać wszystko w jednym wątku warsztatowym i krok po kroku pisać co będzie. Może więcej opinii się nazbiera.
Tego nie rób. Twoje fotki są bardzo fajne, przyjemnie się je ogląda i człowiek chce wracać do takich galerii, żeby coś podpatrzeć, zobaczyć jak można coś zrobić. Mój przyjaciel mówi, "rób fotki na każdym etapie, patrz, nawet jak w realu coś jest fajne, a na fotkach do bani, to jest właśnie do bani." To dobra szkoła i niestety czasami o niej sam zapominam.
Tego nie wiedziałem i w pełni rozumiem, że nie chcesz powtarzać motywów w kolejnych pracach.
Powiem tak. W tym roku była w Bytomiu śliczna scenka z Afryki z pojazdem (nie pomnę jakim) i włoskimi żołnierzami. Pięknie wykonana, figurki ładnie pomalowane, pojazd też niczego sobie. Ale co najbardziej przykuło naszą (w 6 byliśmy) uwagę i o czym dyskutowaliśmy? O piasku. Zresztą sam autor zdradził koledze metodę jego wykonania.Otóż dookoła stóp biegnących żołnierzy autor wykonał ślady w piasku. Wiecie takie zagłębienia z wypiętrzonymi "falami" piachu z wyszlifowanego gipsu. Część z nas była zachwycona delikatnością subtelnością wykonania, a pozostałym zabrakło faktury na tym wyszlifowanym podłożu.
Piszę o tym bo każdy zwraca uwagę na coś innego i co innego przykuwa do danej scenki. Mnie bardzo podoba się pomysł Twojej pracy, a i wykonanie jest całkiem, całkiem na tak Ale mnie czegoś w tej ścianie brakuje, napisałem czego i tyle.
Też mi zawsze wypominają, że pojazd źle osiadł w podłożu
Jejciu dawno tak się nie rozpisałem
Reasumując. Bardzo fajna praca, super fotki, a że zawsze coś jest, co moźna poprawić, to chyba i dobrze, bo przynajmniej mamy co trenować. Jeszcze raz gratulacje