Wypowiedź powyżej cytowanego zdanie daje nam już ogląd na Twoje podejście, które szanuję, do modelarstwa i stanowi jakiś punkt odniesienia w dyskusji.
Pewnie, że nie mam za złe i nie traktuję tego personalnie, a jedynie jako odniesienie się do obrazów przedstawionych w warsztacie.
Jeszcze raz powtórzę, że czołg nie został (co zresztą i Paweł zauważył) pobrudzony, mam więc wrażenie, że bardziej chodzi Ci o techniki malowania zastosowane na Chaffeem.
Tutaj uważam, że kto co lubi; jedni wolą pojazdy pomalowane kolorem i tyle, bez nowomodnych technik, inni wolą poszaleć z techniką CM, przebarwieniami itp.
Jak kto lubi, ja preferuję ten drugi rodzaj malowania i tego będę się trzymał
Trochę w błąd mogą wprowadzić Cię fotki, co przyznaję z mojej winy, pokazuję taką drogę w połowie, bo i nie wiadomo czy tobołki są pomalowane i czy wszystkie? Powinno się pokazać model pomalowany jako całość i potem już z pomalowanymi na gotowo dodatkami, co może dało by lepszy odbiór.
Paweł w zasadzie wyłuszczył wszystko co mógłbym jeszcze dodać, więc nie będę się powtarzał
Paweł świetne zdjęcie!!!
Lipstein chciałbym już, ale ostatnio czasu brak