Skocz do zawartości

MarCorp

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    162
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez MarCorp

  1. Interesująca koncepcja (Answera) jak on wygląda od spodu.
  2. Niezupełnie przypadkiem zaglądam do tematu 32kowego i co widzę... przecież IBG ogłosiło. Robią. Cierpliwości. Tzn ja rozumiem ze zadowolisz się byle czym, tj mydełkiem ale IBG chce to zrobić dobrze... m.in dwa rózne skrzydła itd itp. C.200 to bardziej za rok, ale będzie. PS. Sorry że nie w temacie.
  3. Już pisałem na BM, tu może rozwinę (a i tam pewnie za jakiś czas). To są domysły kompletnie pozbawione podstaw. Szukacie sensacji tam, gdzie jej nie ma - i nie mam pojęcia po co. Nie ma żadnego wyścigu. Każda firma robi swoje. Na marginesie dodam ze dziwnym trafem nikt szeroko nie komentował jak Eduard ogłosił pudełka MkI - to co, też się ścigają? Nie, tak to dawno zaplanowali, nie oglądają się na IBG. IBG zaczęło od Mk I w połowie ubiegłego roku, a Eduard miał w tym czasie wydawać Mk V, bo miał być gotowy z formami w tym samym czasie. CEO Eduarda poświęcił na omówienie tej sytuacji parę chwil w specjalnym wystąpieniu przed publiką. Tłumaczył że nie ma żadnej wojenki, ani zmowy producentów (bo niektórzy są gotowi w drugą stronę to interpretować). Po prostu dwie firmy wzięły sobie nośny temat, i żadna nie odpuści, bo odpuszczenie narazi ja na straty. Ale postanowili to wydać tak żeby jak najmniej wzajemnie sobie szkodzić. IBG wydało już cztery modele Mk I. Formy Mk V z IBG były już gotowe w Norymberdze i od roku leżały czekając na swój moment w harmonogramie. Ten moment nastąpił bez związku z wydaniami Eduarda, ale tu nagle pojawiają się teorie spiskowe. Już nie wspominam ile czasu trwało opracowanie całego tematu Spitfire, oraz ile trwa przygotowanie pudełek do wydania - o tym ostatnim pisał trochę Michał. Obie firmy współpracują od dawna i współpracować będą dalej. W ogóle ta współpraca między różnymi producentami jest dużo większa, niż się Wam wydaje, tylko nikt się nie zamierza dzielić ustaleniami biznesowymi. Spoko, dla innych nie jest - tylko co z tego? Ani to nie jest jedyne miejsce, ani Kamil nie jest wyrocznią (ani nikt tu na forum, czy na innym forum). Nie znajdujesz informacji tu, to szukasz gdzie indziej. Problemu żadnego nie widzę. No i z tymi "opiniotwórczymi" miejscami jest zawsze tak że jednak najlepiej sprawdzić samemu, bo może się okazać że "opiniotwórcza" recenzja przekłamuje, jest tendencyjna (obojętnie w którą stronę i z jakich powodów) lub autorowi zwyczajnie brakuje wiedzy żeby cokolwiek ocenić więc zobaczysz tylko mniej lub bardziej ładne zdjęcia okraszone nic nie niosącym tekstem. Tak jak w całym influenserskim biznesie. Nie żebym miał coś przeciwko, sam w tym przez chwilę uczestniczyłem. Piszę tylko o rozsądku, bezkrytyczne bazowanie na opiniach może być szkodliwe. Samo postawienie obok siebie dwóch zdjęć dwóch różnych modeli też niewiele Ci da jak nie znasz się na samolocie i nie wiesz który detal jest poprawny a który zmyślony. Z tego powodu ja zawsze wyrabiam sobie własne zdanie i nie bazuję na opiniach. Ale - to wszystko przy założeniu że zależy Ci na tych detalach bo jednak 99,5% odbiorców (choć pewnie grubo nie doszacowałem) ma je w poważaniu. Poczytają dla rozrywki, może nawet popiszą na jakimś forum i zrobią szitstorm ale ostatecznie kupią to co im się bardziej spodoba lub po prostu wezmą to co jest tańsze. W obu przypadkach to co wybiorą, niekoniecznie będzie lepsze oraz niekoniecznie podoba się "opiniotwórcy". Już o tym pisaliśmy, po co powtarzać.
  4. Wiesz co, tylko sprostujmy jedną rzecz: na pewno modele IBG mają bardzo mały margines na błędy i nie wybaczają pośpiechu (za to cierpliwość nagradzają detalami). No i moje "wyskrobywanie plastiku" to nie było pokazanie jak naprawić błąd z dopasowaniem modelu, tylko jak naprawić błąd modelarza, który pośpiesznie lub niezbyt dokładnie poskłada części. Pokazywałem jak wyjść z problemu który się samemu stworzyło, a nie z problemu który ma model. Wiem, bo sam też tak na początku zrobiłem. Przy czym uważam że problem drobny, trzeba po prostu pasować przed sklejeniem. Nie wiem czy w przyszłych modelach będzie lepiej - jak na razie nie doświadczyłem pułapek przy Storchu, z jednej strony jedna jaskółka wiosny nie czyni, z drugiej - to model w innej filozofii a kolejne tez tak są tworzone. Pożyjemy, ocenicie sami.
  5. Ja też nie pracuję w IBG, ale spróbuję wytłumaczyć. IBG ogłasza modele dopiero w momencie kiedy projekt jest skończony i wydany na warsztat. To jest moment "bez powrotu" co upraszczając oznacza że ogłoszony model pojawi się na rynku. To, kiedy się pojawi zależy nadal od wielu czynników jak np. poprawek (dowolnych) czy dostawców (np. kalek) albo kolejki w jakiej czeka (ponownie z powodów dowolnych). To nadal może być długi czas (czego przykładem jest Macchi). Ta decyzja kiedy ogłaszają nowy model jest niezmienna i jest decyzją właścicieli. Osobiście uważam, że bardzo słuszną. Dlaczego? właśnie dlatego ze dziecinadę robicie Wy. Nie Ty, nie konkretna osoba z tego forum, piszę Wy - ogólnie, odbiorcy. Jak IBG ogłosi model za wcześnie to zwrotnie dostaje kaskadę pretensji kiedy ten model wyjdzie, co tak długo to trwa, dlaczego nie wyszedł tydzień po ogłoszeniu albo rok przed ogłoszeniem. Nadal teraz czytam takie pretensje, ale nie są takie gdybyście mieli wgląd w całe plany wydawnicze (ja mam i naprawdę wiem co by się działo). Tu nie chodzi o krycie się przed konkurencją - IBG albo nie przejmuję się innymi firmami bo im nie zagrażają, albo stara się wymienić informacjami i unikać tych samych tematów. Po prostu realizują swój wieloletni plan. Wyjątkowo i pechowo zdarzyło się tak z Eduardem, że trafili ten sam temat ale nie powinno się to już powtórzyć. Tu uważam ze firmy się wybroniły idą w inne targety bo Eduard jest jednak dla innej grupy odbiorców. Ju pisałem, wyjdzie V-tka z IBG, porównacie sobie oba miedzy sobą i ze zdjęciami oryginału, to sami znajdziecie gdzie, co i jak. I tak, IBG ma w różnych stadiach opracowania kolejne 72ki (oraz inne skale), i tak samo będą ogłoszone dopiero jak będą gotowe. Tobie ta wiedza do niczego się nie przyda, a IBG tylko przysporzy frustracji z powodu niecierpliwych i roszczeniowych klientów. Którzy niekoniecznie wszystko kupią jak już wyjdzie, bo im chodzi o narzekanie a nie posiadanie konkretnego tematu. Ci co kupują i składają te modele (obojętnie - na półkę albo do szafy) to nie marudzą. Szkoda im czasu na pisaninę, bo wolą się cieszyć/bawić modelem.
  6. Ale ja nie piszę o sobie i przez myśl mi nie przeszło że to o mnie może być. Piszę ogólnie o ludziach współpracujących z IBG, oraz o kierownictwu firmy. Po prostu tłumaczę, że w tym biznesie nie ma miejsc a na osobiste animozje. To jest tylko zimna kalkulacja zysków i strat. Najwyraźniej IBG uznało że korzystniej dla nich jest jak nie będą modeli pokazywać u Kamila. Natomiast mam przekonanie że to nie ma podłoża w emocjach.
  7. Jeśli to ma być jakiś konkurs na bzdurę roku, to właśnie wpadłeś tym wpisem do ścisłej czołówki. O ile mi wiadomo nikt z ekipy IBG nie ma takiej mocy sprawczej żeby im kazać wysyłać/nie wysyłać komuś modeli do recenzji. No chyba że o czymś nie wiem - ale przypuszczam, że wątpię, jak mawiał klasyk. A na marginesie dodam ze wpisy Kamila nawiązują do paru tekstów które dla niego napisałem. W czasie kiedy były pisane, miały sens, czas zapewne je zdewaluował - jak wszystko. Natomiast nie mam przekonania czy aż tak. Nawet, patrząc na model Eduarda to mam pewność że nie, ta piątka wygląda gorzej niż ich dziewiątka. A z Kamilem się znamy, i wyobraź sobie, rozmawiamy ze sobą, a co zabawne nawet przez moment pracowaliśmy w jednej firmie nie wiedząc o tym.
  8. P9385 ma złą brode, powinna być standardowa - błąd ludzki na który nie mieliśmy z Michałem wpływu. Podmienią tą planszę na necie za jakiś czas. W instrukcji jest poprawnie, opis do planszy powyżej też jest poprawny.
  9. Na tą chwilę już więcej BB nie ma zaplanowanych - to są limitowane edycje wyprzedzające regularne wydania - i żadnych ich wznowień nie będzie. Pierwszy już się kończy (lub skończył? - nie sprawdzałem), drugi pewnie jeszcze szybciej się skończy bo wersje bardziej dla rynku atrakcyjne. Zostaną tylko regularne wydania, czy w pojedynczych, czy podwójnych pudłach. Na Griffony IBG namawiam - ale może najpierw może niech skończą te Merliny... To też nie będzie reguła z tymi BB - nie każdy typ samolotu (lub wersja - np PRki) uzasadnia opracowanie takich wypasów. Po prostu rózne maszyny mają różny potencjał.
  10. To cudo ma drzwi z prawej strony dla mechanika?
  11. Są w produkcji, to musi potrwać.
  12. Które? Dla siebie pytam. Może pokaż porównanie na zdjęciach i opisz gdzie jest przewaga jednego nad drugim, martinello prosi. Mamy kompletnie inne wyobrazenie o dobrym modelu. Jeszcze jakbyś napisał "wystarczająco dobry" to mógłbym się zgodzic, jednak nie uważam ze Eduard jest dobry. Jest na pewno słabszy od IBG. I całe dla IBG szczęście, bo gdyby był tak samo dobry a przy tym tańszy to IBG miało by dużo większy problem. A tak: jest wybór. Kto chce lepiej, to kupuje droższy model. Kto chce taniej ale nie dba o poprawność - kupuje Eduarda. Sam pisałem dużo wczesniej że to są modele dla innych grup odbiorców. Pisałem, że Eduard jest dla mniej zamożnych i mniej cierpliwych. Z wypowiedzi wnioskuję że IBG nie jest ani dla Ciebie (ani dla Zatrasa), natomiast pojąć nie moge dlaczego tyle macie w tej kwestii do powiedzenia. Zadowolenia żadnego, tylko narzekanie - to po co się katować? Nie ma obowiązku kupowania jak Ci się nie podoba, no serio. Wymienisz te masy otworów inspekcyjnych otwarte w IBG? Coś mi umknęło? Nie widzę żadnego O_O. Tu Eduard wygrał temat, nie zrobił klapek, nie ma się czego czepić. A zaraz...nie zrobił jeszcze Mk.I. Kolejny raz okazuje się że: Andrzej naprawdę wie, co mówi. Chyba przestanę a i będę Michała namawiał. Nie. Podałem powody dlaczego. Michał napisał kolejny - chyba najważniejszy, ale ja to już też pisałem. Mam szacunek do Eduarda, lubię ich i nie mam zamiaru im wskazywać co zjebsuli. Oni sami wiedzą, świadomie pomniejszyli 1/48 niczego nie zmieniając. To miało być szybko i miało być tanio. To może jeszcze dorzucę pare nowych powodów: orzeczenie, że Eduard jest lepszy już padło dwa razy, to nie widzę sensu przekonywać (bo to było orzeczenie a nie pytanie do dyskusji). Dwa: macie tu tylu ekspertów. Każdy z Was zna się na Spitfire lepiej niz ja i Michał razem wzięci a pewnie połowa z Was ma oryginał na polu w szopie. W tym przypadku również przekonywanie sensu nie ma. Trzeci powód to ten co powyżej: te modele są_dla_innych_grup_odbiorców. Jeśli zaspokajają inne potrzeby tychże - to sa mało do siebie porównywalne. Po co mam klepać w klawiaturę - przecież ci co chcą szybko skleić i mają w pompie merytorykę, nie zechcą nawet tego czytać. Ich nie interesuje czy model jest lepszy tu czy tam. Interesuje ich niska cena i zylion gotowych na półce, jak najszybciej. Eduard to doskonale wie, nawet nie dali za dużo kalek - szybciej się nałoży, nie zdązysz się zmęczyć i model gotowy. Ostatni powód jest taki: ja wypraski wszystkich wersji z IBG mam w domu i te V-tki moge sobie z Eduardem porównać. Ale nie wolno mi IBG pokazać, bo to się pokazuje na premierę modelu, według zaplanowanego dawno temu harmonogramu. Nie na przypadkowym forum. Póki jest emabargo na informacje, to tych ramek IBG nikt Ci nie pokaże. A jak napisałem na wstepie ja tego nie zamierzam opisywac. Jak ktoś zna Spitfire to biorąc czesci Eduarda do ręki te błędy widac od razu. Jak ktoś tego nie widzi bez porównania z IBG to słaby z niego "znawca".
  13. Stąd moja prośba abyś wrócił przeczytać ze zrozumieniem. Jest całkiem normalne że jak nie śledzisz wątku w którym pisze się o róznych modelach, róznych producentów to te wątki się mieszają i łatwo zgubić sens wypowiedzi. Natomiast nierozsądne jest wyciąganie jakichkolwiek wniosków na podstawie jednej wypowiedzi bez zapoznania się z treścią poprzednich. Wszystko jest kwestią gustu. Mnie się totalnie nie podobają nity Eduarda właśnie dlatego że są rzadsze i nie wygląda to realistycznie. Michał wiele razy pokazywał zdjecia i tłumaczył: Spitfire był zanitowany bardzo gęsto. A jak w ogóle nie lubisz nitów, to nie kupuj żadnego. Chyba ze lubisz narzekać, to jednak kup IBG, tam jest więcej nitów, mocniej ponarzekasz. Nie ponarzekasz za to na merytorykę. Ale tu nie ma złośliwości. Mówię zupełnie na serio. Ze Spitfire jest tak, że masz do wyboru w opór róznych producentów i nie ma przymusu kupowania modelu który jest zanitowany. Nie podobają Ci się nity, wybieraz innego producenta i nie latasz po forach zeby narzekać że "tamten zanitował". Ja nity lubię, ale nie chciało by mi się biegać po całym świecie zeby narzekać ze jakiś model NIE JEST zanitowany, a powinien, bo ja tak uważam, tak mi się podoba i tylko tak powinien producent zrobić jak ja chcę. Frog nie spasował, to może np kup AZ. Dobór producenta był przypadkowy, a Frog co by nie mówić miał w swoim czasie renomę. IBG nie pasuje, spoko, juz oznajmiłeś że wybierasz Eduarda - nie mam z tym najmniejszego problemu. No tylko jak wypisujesz takie odezwy do narodu żeby wybierać Eduarda, to tym bardziej widzę to co na początku "nie zrozumiałeś": jak Eduard zdominuje rynek (ceną/nitowaniem/uproszczeniami/olaniem niuansów/olaniem wersji - dowolne skreśl), to IBG już inwestować w kolejne wersje nie będzie. Po Seafire, nowe 7-8-9-11 i wszystkie Griffony trzeba się udac do Czechów i ich namawiac. Proste zasady rynku, IBG skupi się na innych typach i innych skalach a byc może o 72ce zapomni. Tak jak pisałem: jestem modelarzem 72kowym, mało mnie interesują inne skale ale je też projektuję. Bedzie mi bardzo wszystko jedno jak IBG zrezygnuje z 1/72 bo nadal bedę miał zlecenia. Tylko już nie dla Was będą te modele
  14. Wróć i przeczytaj ze zrozumieniem te posty do których się odnosisz. Jeden post przed Michałem jest to, na co poszła jego odpowiedź. To było rozważanie, czy powstaną Seafire oparte na Merlinach oraz późnie długonose wersje, a nie czy IBG dokończy co ogłosiło. IBG ogłosiło i ma gotową całą rodzinę od MKI do Mk.VI włącznie z rozpoznawczymi PR - ale wydaje je według swojego harmonogramu, a nie wedle życzeń i zażaleń. Nie ogląda się na inne firmy, więc na plan wydań nie ma wpływu co wydają Czesi, Polacy ani Chińczycy. Więc to, czy Eduard wyda taką czy inną wersję w dowolnej wariacji, nie zmieni kolejnosci IBG. Na marginesie jest to normalna i zdrowa praktyka i dokładnie taka sama jak jak to ogłasza Eduard - oni robią swoje, IBG swoje. Również to, co wyda IBG, nie zmieni kursu Eduarda. To oczywizm. Tak samo dotyczy to innych producentów oraz innych typów (modeli). Z jakiego powodu? Eduard wyda I-V, a IBG wyda I-VI. Czegoś brakuje w IBG? To już Ci muszą koledzy napisać. Ja porównałem ramki V-tek IBG z Eduardem i widze bardzo dużo błedów u Czechów ale nie wymienię. Z dwóch powodów, raz że lubię Eduarda i bardzo sobie cenię ich modele (a juz uwielbiam Mustangi), a dwa ze z definicji ocenicie że moje wpisy są stronnicze (a fakt ze nie nie jestem pracownikiem IBG i tak będzie bez znaczenia). Z trzeciej strony, ja naprawdę wiem że ta merytoryka ma dla Was drugorzędne znaczenie i zwyczajnie nie mam czasu żeby tracić na takie opisy. Jeśli jednak kupisz oba (pożyczysz, obojętne) i położysz obok siebie, to zobaczysz te róznice w detalach - na pytanie kto ma poprawnie odpowiedź jest jedna. Nity, no cóż - chyba nie będzie zaskoczeniem że Eduardowe podobają mi się mniej. A jeśli Tobie wcale się nie podobają, to muszę Cię zmartwić: obaj producenci upstrzyli swoje modele dziurkami udającymi nity oraz rowkami udającymi linie podziału blach. Tak naprawdę w tej skali idealny jest Frog, goły plastik bez żadnych zagłębień leży doskonale w skali. Frogi maja też mało częsci, to również zaleta.
  15. Sztywność częsci wynika z zastosowania innego plastiku. Zależy w którym miejscu mierzysz ale średnia gruboć ścianek w obu modelach jest taka sama. Natomiast co do sklejalności to można długo dyskutować. Oba modele są skierowane do innych grup odbiorców, Eduard dla mniej zamożnych i niecierpliwych Jeśli odrzucimy błędy w detalach mniejszych i większych to zostaje ta "sklejalność", ale czy klasyczny podział jest ułatwieniem to nie mam przekonania - sporo szpachlowania będzie. Jak krytykowaliście IBG że potrzebuje pare mikrogramów szpachli, to jaka imba z Eduardem się zaraz odwali wolę nie myśleć. No i skrupulatnie pominąłeś bardzo intuicyjne klejenie chłodnic z połówek, ścianek komór podwozia itd itp. Co kto lubi. Ale jak na wstepnie - to jest model dla mniej wymagających. I też tych co nie lubią kalkomanii kleić, napisów eksploatacyjnych dali 1/3 z tego co na samolocie było? Tu by Michał musiał się wypowiedzieć, jemu się te napisy po nocach śnią a jak otwiera lodówkę to go atakują z każdej półki.
  16. Panie! Taki zapier.. że nie ma czasu taczek załadować. Tu się mię... instrukcje rysuje, Panie! Jest dokładnie tak jak piszesz. Jeśli się okaże, że jest słaba sprzedaż obecnych Spitfire to ten stan zamknie drogę do nowych projektów w temacie Merlinów. Proste, IBG nie jest instytucją harytatywną i nie będzie inwestować w tematy skazane na porażkę. A jaka bedzie sprzedaż to się dowiemy rok po wyjściu Eduarda. Ale zawsze można jakąś konwersję do Eduarda popełnić
  17. Z artykułów Szulca publikowanych w ich darmowym periodyku. Co do papierów - to uwaga ogólna - prawie w każdym przypadku się nie podzielą łatwo. Albo kupili bez prawa do publikacji i nie mogą, albo kupili za hektar kasy z prawem do publikacji, to za darmo nie opublikują.
  18. Poczekać na lepszy model.
  19. Tego się nie upycha. To się skleja.
  20. IBG lubi to.
  21. No cóż, mozna rzec że pisałem to będąc pod wrażeniem najnowszego "osiągnięcia" Answera. Ale myślę że każdy sobie sam odpowie na to pytanie. I nie, nie miałem na myśli firmy dbającej o nieprzeładowane detalem powierzchnie zewnętrzne. Ani tej co przytłacza detalem powierzchni. To uwaga ogólna i nie na temat firm, ale klientów.
  22. Paru innych rodzimych producentów wielokrotnie udowodniło że tak właśnie jest. To niestety (przynajmniej dla mnie niestety) fakt.
  23. Nie chcę psuć zabawy bo model bardzo ładny, narobiłeś się sporo. Pisze bardziej zainteresowanym tematem - warto ten model przerobić na poprawną wersję skrzydła dla N (ten konkretny egz to N-5). To co daje AH ma skrzydła w wersji M, a różnica była widoczna. No i boczny chwyt powietrza (za kabina) masz zatkany.
  24. Już pisałem że rozumiem co Flachenty napisał. Nie trzeba przypominać co stronę. Przekazałem IBG, że te darmowe pliki bardzo źle odbieracie. Kolejnych obiecuję już nie robić. Po prostu ten był zrobiony wcześniej, a dopiero teraz opublikowali. Już nie będą Wam robić nimi krzywdy, ja ze swojej strony ogromnie przepraszam za ułatwianie budowy. Najwyżej skończy się tak, że reszta opracowanych będzie do kupienia.
  25. Dobra, łapię, obiecuję że już nie będę. Do trzech razy nie ma sensu próbować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.