Jakiś czas temu miałem przygotowaną budę do podkładu. Zastanawiałem się nad konfiguracją owiewek i doszedłem do wniosku, że jak na takiego dziadka, nie wypada zakładać plastikowych spojlerów. Zatem kiedy szlifowałem podkład, aby wkleić daszek, który jest w pudle(z napisem Dawn Trading) podkład zaczął odpadać płatami i łuszczył się na całej karoserii - prawdopodobnie źle przygotowana powierzchnia. Musiałem wszystko zmyć, na nowo szpachlować łączenia klejenia kabiny, podkładować, aż w końcu udał się nałożyć kolor, po tygodniu pierwszą warstwę bezbarwnego, kalki i dwie kolejne warstwy klaru. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak:
Miejsce gdzie przychodzą lusterka, w lewym górnym rogu wygląda jakby było zalane bezbarwnym - w rzeczywistości tak nie jest, odbija się światło. Łączenie daszka z dachem kabiny ma na zdjęciach nierówną linię przetłoczenia, również przez efekt odbić światła, po dorobieniu PL, nie powinno rzucać się tak w oczy.
W zasadzie wnętrze mam gotowe, poza nałożeniem kalki licznika na deskę i zostało pomalować sufit. Zderzak dostanie wkłady lamp, które w tej chwili schną, plus prawdopodobnie żółte halogeny. Osprzęt na ukończeniu, zbiornik dostanie obejmy i mogę wklejać. Zbiorniki dwa przewody i również gotowe. Podkład zszedł mi również z okolic lamp i ich mocowań do błotników - w tej chwili wszystko schnie i nakładam kalki.
Resztę lepszych zdjęć zrobię na dniach, jak wkleję osprzęt. Został mi silnik i jego waloryzacja...