Witam.
Wiesiek z Elą skończyli przekładkę.
Teraz kierownica będzie po lewej "Polskiej" stronie.
Wiesiek usunął stare Tamiyowskie przewody hamulcowe,
będą zastąpione nowymi ołowianymi o grubości o,3mm.
Ela przeglądała dokumentację od samochodu i od 1963 roku do dzisiaj samochód nie miał ani jednej stłuczki.
Pan Autumn regularnie serwisował samochód, oraz dokonywał napraw jeżeli takie były konieczne.
Podczas rozmowy z Panią Emmą, Ela dowiedziała się, że samochód miał malowaną maskę, po tym jak pewnej Niedzieli po powrocie do domu Pan Patrick wjechał tyłem na podjazd do swojego garażu, poprosił Panią Emmę by podniosła drzwi od garażu. Pani Emma była nie wysoka i podniesienie drzwi do końca w celu ich zablokowania często kończyły się niepowodzeniem.
Tak też było i tym razem, Pani Emma podniosła drzwi lecz te nie zostały zablokowane. Pan Patrick ruszył i w momencie jak tylne koła przekroczyły próg garażu, drzwi zaczęły opadać.
Szczęście w nieszczęściu, Pani Emma zobaczyła to i starała się złapać drzwi, lecz te wyśliznęły się jej z rąk i z niewielką siłą spadły na maskę, rysując tylko ich małego Mini Coopera.
Następnego dnia w Poniedziałek Pan Patrick zawiózł samochód do pobliskiego lakiernika, który to w kilka godzin poradził sobie z tym zadaniem.
We wtorek samochód wrócił tam gdzie było jego miejsce, czyli do garażu Państwa Autumn.