Witam.
Filtry pomalowane i gaźnik kompletny.
Silniczek od wycieraczek i jakieś zbiorniczki gotowe.
Nie podoba mi się kolor zbiorniczka, zalecany przez Tamiya ten wyblakły pomarańczowy.
Przemaluję go na biało.
Dorobiłem rurę doprowadzającą powietrze, chyba do wnętrza kabiny.
Jeszcze będą poprawki lakiernicze, wash oraz przykurzenie.
Wydech przeciągnąłem srebrnym.
Po nałożeniu nadwozia silnik mieści się w komorze, nic nie zawadza i nie wystaje.
Państwo Autumn, swoim Mini zwiedzili pół Anglii oraz część Europy.
Lata mijały, rodzina się powiększyła, dzieci rosły, samochód niestety nie.
W 1978 roku mini uległo awarii. Naprawa była kosztowna. Autumnowie zdecydowali, że nie będą naprawiać Mini, które służyło im długi czas, lecz zakupią większy samochód.
Panu Patrickowi szkoda było sprzedawać swój pierwszy samochód i z sentymentu postawił go w przydomowej szopie.
Po kilku latach spędzonych w szopie, padła ciężka decyzja o sprzedaży Mini Coopera. Jesienią 1981 roku, samochód został sprzedany Włoskiemu przedsiębiorcy, który prowadził firmę niedaleko miejsca zamieszkania państwa Autumn.
Włoch postanowił zrobić prezent swojej córce i w 20 urodziny podarować jej Mini. Lecz zanim to nastało, musiał go naprawić oraz przełożyć kierownicę na lewą stronę.
Biznesmen oddał samochód do fabrycznego serwisu mini Coopera, gdzie został naprawiony i przystosowany do ruchu we Włoszech.