Witam.
Elka napisała ostatni rozdział w tym opowiadaniu.
Po kilku tygodniach samochodem zainteresował się pewien polski producent obuwia.
22.10.1989 roku właściciel firmy „Trekking Shoes” przebywał we Włoszech, gdzie podpisywał kontrakt z włoską firmą „Vibram”.
Postanowił jeszcze pozostać we Włoszech kilka dni i pozwiedzać co ciekawsze miejsca.
Będąc w trasie natknął się na mały czerwony samochód stojący przy drodze, do którego była przyklejona kartka z napisem „In vendita” czyli “na sprzedaż”.
Nie myśląc długo zadzwonił na numer podany w ogłoszeniu.
Po kilku dniach samochód trafił do garażu szczęśliwego nabywcy.
Małe Mini stało się wizytówką firmową. Większość czasu parkowane było pod wiatą na terenie firmy, zaraz przy głównej bramie. Po 18 latach samochód został postawiony w garażu ponieważ firma została sprzedana, a właściciel przeszedł na zasłużoną emeryturę.
Nie mogąc usiedzieć w domu, postanowił, że weźmie udział w „Jesiennym rajdzie pojazdów zabytkowych 2017”.
Aby samochód sprostał wyzwaniu, jakie go czekało, musiał oddać samochód do zaprzyjaźnionego warsztatu, w którym to Mini przeszło delikatny remont.
Kilka dni po opuszczeniu warsztatu, samochód zbadała specjalna komisja, która dopuściła małe Mini do wzięcia udziału w rajdzie.
Kilka dni później właściciel pomykał w Mini przez Polskę. Szczęśliwie Mini bez żadnego uszczerbku, ukończyło „Jesienny rajd pojazdów zabytkowych 2017”
KONIEC.
Mini zostało skończone.
Zapraszam wszystkich do galerii