Skocz do zawartości

robert p

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    378
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez robert p

  1. Dalsza zabawa z olejami/emaliami: To jak dla mnie jest świetna sprawa, bo zawsze można po prostu zmyć bez strat i żalu: Z podkręconym kontrastem:
  2. Panowie, no jest całkiem na odwrót. Na razie to jest właśnie brzydki. On dopiero zacznie być ładny, jak się go pobrudzi. Spokojnie. Nie wszystko na raz, tylko wszystko w swoim czasie i po kolei. To dopiero było zabrudzenie linii... Jeśli nie najtrudniejszy...
  3. Wash z olejnych. Na szarym deep grey od mig’a, na białym i czarnym medium grey – też od mig’a. Spód celowo zrobiłem bez lewego skrzydła dla porównania:
  4. Będę się starał próbować uzyskać podobne efekty jak na wcześniej zamieszczonym zdjęciu.
  5. To nie są powody do zmartwień Zostało pobawić się olejami i podoklejać różne pierdoły. Rakietki się malują.
  6. No i przestał mnie się podobać z tym zielonym trawnikiem...
  7. Zostało położyć czerwone paski na insygniach (dziwne te kalkomanie, że jedne trzeba kłaść na drugie, ale te na które trzeba położyć inne mają takie przetłoczenia w miejscu gdzie powinna być ta druga). Porąbane. Tudziesz mam dylemat, czy naklejać ten zielony trójkąt na burtach. Jak na moją wyobraźnię, może to wyglądać mało estetycznie:
  8. Lakier gloss z Gunze. Zapomniałem jeszcze pomalować te anteny na grzbiecie kadłuba oraz tego patyka za kabiną i światełka na końcach skrzydeł.
  9. Od położenia kalkomanii dzieli mnie tylko GX-100. "Czarne" chodniki są cieniowane, ale za diabła nie widać...to samo z pasem z przodu...
  10. Wygląda jak po źle leczonej ospie. Drakeny chyba na takową nie "chorowały"? Ale mimo wszystko, to nie wygląda nawet ładnie.
  11. Mikele zrobię jednak w kolorze jak na zdjęciu powyżej. Już nie będę dociekał co, skąd i dlaczego tak, a nie inaczej. Po zgaszeniu wygląda teraz tak: I już chyba tak zostawię. Teraz czeka mnie w jakimś stopniu wyzwanie w postaci okopceń. Musiałem zmienić maski, bo te czarne miały jakąś tendencję do samoistnego odklejania się w najmniej oczekiwanym momencie.
  12. Mniej więcej góra pomalowana bazowym. Zrobiłem za mocny pre i irytujące jest to, że ciągle gdzieś to za mocno wyłazi w różnym stopniu. Do ogarnięcia: Z dołem może jeszcze coś pokombinuję: Pytanie do zorientowanych. Na zdjęciu poniżej zaznaczyłem trzy panele na krawędzi natarcia. Wg instrukcji producenta są one w kolorze czarnym: Na współczesnych zdjęciach odrestaurowanych A-1H są w kolorze kamo i nie mają krawędzi natarcia w metalu. Znalazłem też zdjęcia, gdzie te panele są ciemne, ale jednak dużo jaśniejsze niż pas przeciwodblaskowy przed wiartochronem. Więc czarne nie są. Ale są i takie: Ten kolor tych paneli to od czegoś zależał?
  13. Zmieniłem koncepcję wymalowania okopceń i pozbyłem się tej fatalnej pod to bazy. I pomalowałem to, co miało być na prawie biało, czyli C316. Jest dopiero po trzech warstwach: Tylne lotki(?) od spodu muszę jeszcze zgasić, bo za bardzo odstają:
  14. Boczki. Cienko widzę tą bazę pod okopcenia:
  15. Od HB....niestety. Czeka na swoją szansę do malowania... Spód. Parę kresek muszę jeszcze dostawić. Ich brak zauważyłem dopiero na zdjęciach...
  16. Na razie góra....
  17. Bardzo fajny, choć już nie mój klimat. Nie przesadzasz za bardzo? Chyba że to już jakaś fobia zaczyna z tego wyrastać...zupełnie nie potrzebnie zresztą.
  18. Patrze i podziwiam
  19. Zatem, co można zrobić, aby nie znikły? Nawet przy głębokim szlifowaniu...
  20. Po co? Przecież są.
  21. Bo niestety, szpachla musi swoje odleżeć, wtedy się przy trasowaniu linii nie zapada. Poza tym, unikam rycia na szpachli (chyba że jest to CA), tylko jak wcześniej napisałem - trasuję. RB ma do tego fajny zestaw.
  22. Wtedy teoretycy głoszący, że im bardziej model ubrudzony, to tym gorzej poskładany i dopieszczony, będą mieli tego przykład. Albo raczej ... w końcu przykład.
  23. Ten w środku: Dziękuję, przyda się
  24. Zdecydowałem, że pokrywy hamulców będą zamknięte. Bryła modelu na tym zyska. Musiałem rozkleić wewnętrzne elementy pokryw z zewnętrznymi, bo nie chciały się zamknąć. Za dobrze to skleiłem i było z tym trochę zabawy:
  25. Jeszcze raz bardzo dziękuję za tak pozytywne wpisy Bardzo mnie cieszy, że to co udało mi się zrobić, albo może lepiej: udało mi się skończyć, może podobać się tak dużemu gronu. Jestem tym bardzo mile zaskoczony. Ujmując bardzo delikatnie, to bardzo przesadziłeś z tym piedestałem i porządnie przegiąłeś. W mojej własnej ocenie swoich umiejętności, jest to co najmniej nieeleganckie i nie na miejscu. Mógłbym podlinkować galerie kilkudziesięciu facetów, których poziom prac jest i pewnie jeszcze bardzo długo będzie dla mnie absolutnie nieosiągalny. Pod wieloma względami. Zatem bardzo proszę (ogólnie już), aby nie zwracać się do mnie w takiej formie. Na imię mam Robert. Tak po prostu Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.