kornik_69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 119 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kornik_69
-
Niestety nie będę drukował. Mam kilka kalek z Forda Focusa kolegi. Będzie Martini, Pirelli, znaczek Forda (no bo to Ford Karton w końcu ) i może Brembo. Dzięki za pomysł,ale futro w tym modelu już zarzuciłem, ale pomyślę na przyszłość w Mini Cooperze jeśli nie będę robił maszyny Mr. Bean'a zamykanej na kłódkę Do do materiałów myślałem też nad starą, cienką, materiałową rękawiczką.
-
Dzięki Tomku Teraz wyglądają o wiele lepiej. Ja jakoś nie mam szczęścia do photobucketa... Co do skarpet, to miałem, nawet rozciąłem ale nie jestem mistrzem zszywania
-
Witam Pomimo początkowych trudności fotograficznych, Twój warsztat rozwija się bardzo pozytywnie i mobilizuje kolegów do pomocy.Widać, że masz sporo chęci do pracy. Bardzo mi się to podoba Jeśli chodzi o suchego pędzla, to patrząc na Twoje poczynania z kokpitem stwierdzam, że chyba nie wystarczająco osuszyłeś pędzel przed wcieraniem. Jakiego pędzla używałeś ? Najlepiej robi się go płaskim i dość sztywnym pędzlem (przynajmniej mnie). Pamiętaj również aby po washu, przed suchym pędzlem nieco zmatowić powierzchnię żeby metalizer ładnie na niej siadł. Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj, a zostaniesz wspomożony Powodzenia Kornik
-
Modelik oryginalny i ciekawy Wykonanie niezłe, choć nie ustrzegłeś się kilku grudek na powierzchni kadłuba i niewielkich niedoskonałości malarskich na ogonie. Poza tym wszystko zdaje się być w porządku. Pozdrawiam Kornik
-
Może spróbuj również zamoczyć ją w jakimś odpowiedniku Sidoluxu i pozwolić mu po niej spłynąć. Doda jej to przejrzystości. W pełni się z Tobą zgadzam. Z podwieszeniami wygląda o wiele atrakcyjniej
-
Ooo kurczaki nie myślałem, że będzie aż takie zainteresowanie Bardzo mnie to cieszy i będę się starał żeby relacja była jak najczęściej uaktualniana. Nie dziękuję, żeby nie zapeszać, ale dobre słowo na pewno się przyda Jestem jak najbardziej za Przemku, bo lubię projekty z podbudową historyczną lub fabułą. Fajnie się coś takiego robi i ogląda. Czy masz już jakąś 80-tkę na oku. Przyznam się, że w 1992 roku moi rodzice mieli szczęście być posiadaczami "Audicy". Bardzo miło wspominam to auto i muzykę z kaset, która w nim leciała Na jakim zestawie będziesz bazował ? Oj znasz znasz To zwykłe Gunze Serii H zabezpieczone Glossem też Gunze serii H, wypolerowane twardym filcem pożyczonym od Timiego, a potem przez 3 godziny pastą Tamiya Corse. Prace nad karoserią nie są jeszcze zakończone, gdyż farba na jednych drzwiach mi się przetarła i musiałem zrobić poprawki, które teraz będą jeszcze raz zabezpieczane i polerowane. Do tego jeszcze dojdą "bajeranckie naklejki", pasta Finish no i wosk. Nie ustrzegłem się paru paprochów, ale takie już widocznie moje szczęście, albo brak umiejętności ich całkowitego uniknięcia... To element ukobiecających przeróbek, bo ponoć szarość i róż są modnym połączeniem (tak mi powiedziała moja luba). Dodatkowe Git elementy dodaje Pan Gienek na wyraźne polecenie małżonki. Zagłówki zostają. Na fotelach i tylnej kanapie początkowo miały znaleźć się futrzane pokrowce, nawet próbowałem je spreparować z wywróconych na lewo, nowych skarpet z froty, ale w końcu zrezygnowałem z tego pomysłu. Silnik jest już prawie gotów (trzeba go tylko złożyć do kupy) i niestety ścianka została już pomalowana zanim kolega Emilssi wrzucił swoją relację, tak więc jej przeróbkę będę musiał sobie odpuścić Znam te stronę. Jest świetna. Planuję nawet zakup koszulki Cartoon Trabant, jeśli takową dorwę Ja się bardzo cieszę, że się rozpisałeś, bo po to właśnie zakładałem wątek, żebyście w nim pisali Cieszy mnie również to, że są na forum ludzie tacy jak ja, którzy lubią stare konstrukcje, te ze wschodu i zachodu, te naprawdę zabytkowe i te, które jeszcze widujemy na ulicach. Pozdrawiam Kornik
-
Witam Bardzo dobrze, że trochę poprawiłeś okopcenia, bo teraz Twój Sea Fury wygląda bardzo ładnie. Świetny pomysł z podstawką i tabliczką informacyjną. Jedyne co mogłoby wyjść nieco lepiej to owiewka. Malowanie ramy jest trochę nierówne, a część przezroczysta sprawia wrażenie zamglonej ( no chyba, że to tylko złudzenie optyczne). Nie zmienia to jednak faktu, że sam model jest bardzo ciekawy i całkiem dobrze wykonany Gratuluję i pozdrawiam Kornik
-
Witam Jakiś czas temu po obejrzeniu relacji konkursowej kolegi Przemekgksw3 z budowy Trabanta 601s, sporo myślałem o tym pociesznym modelu. Tak się złożyło, że siostra, która już posiada dość pokaźną kolekcję Fordów Mustangów, chciała abym zbudował jej jakiś inny samochód do kolekcji. Namówiłem ją więc na Trabanta, który dość szybko trafił na warsztat. Mój Trabant jako, że będzie samochodem typowo damskim, będzie nosił nazwę własną Trabantinia i kolor Salmon Pink. Będzie on jednocześnie kontynuował historię maszyny Pana Kazika, dobrego znajomego kolegi Przemekgksw3. Odziedziczył nawet ten sam numer rejestracyjny Jest początek lat 90-tych. Small Biznes w Polsce epoki transformacji przeżywa swój wielki rozkwit. Pan Kazik, zachęcony przez znajomego sprowadza sobie z Chemnitz Audi 80 (prawie nówkę) ciesząc się z zazdrosnych spojrzeń sąsiadów ze swojej i sąsiedniej klatki. Trabant Pana Kazika trafia na giełdę samochodową i zostaje kupiony przez właściciela nowo założonej, ale dość dobrze rokującej wypożyczalni kaset wideo Pana Eugeniusza. Pan Gienek postanowił podarować auto żonie na 5 rocznicę ślubu. Żona początkowo ciesząc się z pięknego prezentu rodem z Zwickau, z biegiem czasu zaczyna naciskać na męża, aby ten zrobił z jej autkiem porządek, tak aby nie musiała wstydzić się przez koleżankami (żonami ogrodników).Trabant powoli zaczął zmieniać się w Trabantinię...cdn... Na początek tylko tyle, ale już niedługo (gdy złożę wnętrze w całość) wrzucę kolejną porcję zdjęć Pozdrawiam Kornik
-
Witam Model jak na 72 Italerki, wykonany całkiem przyzwoicie. Plamki w tej skali na pewno nie były zbyt wdzięczne w malowaniu, co wykazuje, że warsztat malarski masz na wysokim poziomie. Bardzo ładnie leżą również kalki. Jest jednak kilka elementów, które mogłyby wyglądać nieco lepiej: 1. Rama owiewki ma nieco poszarpane malowanie. Albo chodzi o zerwanie źle dopasowanych masek, albo pędzlowanie; 2.Okopcenia na skrzydle nie łączą się z okopceniami na kadłubie biegnącymi wyżej; Mogłyby również być nieco intensywniejsze w okolicy krawędzi natarcia, a nie linii spływu; 3.Karabiny pokładowe powinny mieć ciemniejszą barwę. Wyglądają zbyt aluminiowo; 4. Bomba wygląda trochę zbyt jednolicie i plastikowo. Przydałoby się jej dodać nieco życia i metaliczności; 5. Szkoda, że nie pokusiłeś się o delikatne obicia lakieru. Model wykonałeś dobrze (tak na szkolną 4) przyznam, że ciekawi mnie jaki będzie Twój następny projekt Pozdrawiam Kornik
-
Antena jest, a Tobie pewnie chodzi o brak drutu antenowego. W tym okresie w wielu maszynach w Europie Zachodniej i we Włoszech (w tym Mustangach Mk.III) były już stosowane anteny biczowe, które nie potrzebowały drutu.
-
Tak miałem na myśli 1/48 Dzięki
-
Czyli robi nam się mała Trabanciarnia. Mój będzie różowy Świetny pomysł z Gazetą Wyborczą na tylnej półeczce! Bardzo ładnie wyszedł ten lakier. Dołączam się do prośby dotyczącej listew. Kolego Przemekgksw3 czy pozwolisz, że swoim Trabantem, będę kontynuował historię maszyny Pana Kazika, która zmieniła właściciela ? Postaram się wrzucić kilka zdjęć jutro lub pojutrze. Pozdrawiam Kornik
-
Lublin już niedługo ma być wznowiony przez Mirage'a, więc będziesz miał okazję się wykazać. Ja mam stare wypraski Spójni, ale myślę, że z blachą Parta nie będzie tak źle.
-
Witam Nie wiem czy mój komentarz, jest tu mile widziany, ale chciałem pogratulować bardzo ładnej Mk.III Stanisława Skalskiego. Model poza niewłaściwymi wydechami (powinny być z nakładkami) wykonany jest merytorycznie i technicznie dobrze. Na szczególną pochwałę zasługują: 1. Barwa rur wydechowych (podrdzewiałych, a nie pomalowanych rdzą); 2. Okopcenia o ładnej barwie i fakturze; 3. Delikatne obicia; Do Twojego modelu mam tylko kilka uwag: 1. Wspomniane już wcześniej wydechy, które powinny być innego typu; 2. Jakiego koloru jest antena biczowa? Powinna być czarna. 3. Nie jestem do końca pewien jakiego koloru w tym egzemplarzu było wnętrze pokryw podwozia. Była to albo zieleń, albo naturalna barwa metalu... 4. Do tak ładnie zrobionych okopceń przydałoby się delikatne przepalenie blach. 5. Szkoda, że nie pokusiłeś się o wymianę owiewki Malcolm Hood, bo ta zestawowa jest zbyt płaska. Poza tym, Twój model zalicza się do kategorii cieszących oko. Pozdrawiam Kornik
-
Witam Najpierw zachwyty: 1. Piękny bo nasz (maksymalnie subiektywna ocena ) 2. Jak na pierwszy metalizer, to wyszedł całkiem całkiem 3. Dobrze leżące kalki. Były kompletowane ? To co mogłoby wyglądać lepiej: 1. Faktura pofałdowanej powierzchni kadłuba; 2. Niektóre elementy (w tym i te z którymi walczyłeś) sprawiają wrażenie poszarpanych i nieczystych. Szczególnie linia łącząca garb z właściwym kadłubem. Pomimo tych niewielkich niedociągnięć kolejny raz jestem pod wrażeniem pracy jaką włożyłeś w ten piękny samolocik. Czekam na kolejne maszyny z polskim rodowodem Pozdrawiam Kornik
-
Jak będą wystarczające postępy, to wrzucę fotki
-
Wnęki w P-51B mogą być równie dobrze pomalowane na srebrno. Wszystko zależy od egzemplarza.
-
Nie tylko Ty masz. Nieumiejętne zapuszczenie linii w cywilach spowoduje, że zdominują efekt końcowy i będą bardzo się odznaczać. Ja skłaniam się raczej ku solidnemu pogłębieniu w samochodach. Robiłem tak przy Mustangu, a teraz przy Trabancie.
-
Przyznam, że jestem pod wrażeniem, a po przeczytaniu tego uśmiech sam ciśnie mi się na usta Ziemia z wikolem, puder, pędzlowane Revellki i wyszło całkiem fajnie. Widać, że nie zawsze najlepsze rozwiązania muszą być drogie.Wystarczy odrobina talentu i pomysłowości. Tanio i efektownie. Jedynie kalka nieco się srebrzy, ale to można wybaczyć. Świetna robota! Gratuluję!
-
Pięknie położony lakier Pogłębiałeś może linie podziału ?
-
Zacnie drogi kolego, zacnie Smoke i pigmenty są dobrym pomysłem, aczkolwiek przydałoby się więcej Black Smoke'a przy samych wydechach, a spaliny powinny iść niżej (bardziej w kierunku skrzydła). Dobrze byłoby zrobić pod smokiem przepalenia na brąz wpadający w szarość. Zróźnicowałoy to je i dodałoby im nieco życia. Poniżej dwa przykładowe, wygooglowane zdjecia (nie mam teraz przy sobie dokumentacji): Żródło zdjęć: google.com za wikipedia.com i ww2total.com Mogłeś je nieco przyciąć przed wklejeniem, bo trochę odstają. Całkiem przyjemnie będzie się ten modelik prezentował na jakiejś podstaweczce. Co planujesz następnego ?
-
Powyższe słowa,wręcz każą mi stwierdzić, że jak na pierwszy raz z metalizerem i to przy tak wymagającym modelu,wyszło całkiem ok! Mój pierwszy metalizer nakładany aerografem wyglądał o wiele gorzej mimo iż był robiony na o wiele łatwiejszym modelu bez tylu przeróbek (Mustang Mk.IV Tamiya). Po Twoich poprawkach elementy, o których wspominałem wcześniej wyglądają lepiej. To samolot szkoleniowy. Nie ma co szaleć
-
Fajne są do czasu... Jeśli np. jakiś element kokpitu jest zabarwiony na kolor, którego musimy użyć w całym kokpicie, to czasem ciężko jest dobrać odcień, żeby się nie gryzł z blachą Jest to dość uporczywe, a do tego nierzadko element barwiony ma po prostu złą barwę. W nowszych zestawach barwionych Eduarda,elementy zawierające wypukłości wyglądają już coraz lepiej, ale w starszych zestawach są strasznie płaskie czasami lepiej jest wykonać je samemu. Ja raczej patrzę na konkretne maszyny. Pomimo, że jestem raczej fanem wczesnych Mustangów (P-51A i Mustang Mk.III), to uwielbiam P-51D z Pacyfiku (Iwo Jima!). Moimi ulubionymi Spitami jest Vb i IXc, ale XVI Pniaka i Gabszewicza na pewno zagoszczą w mojej kolekcji.Wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Dlatego lepiej jest patrzeć na konkretne maszyny, a nie na sam typ. Nie powiem, żeby to było mało jak na 72-kę, ale mam nadzieję, że budowa i efekt końcowy będą warte takich nakładów
-
Wypowiedź o kroplowym Spicie jako o ideale myśliwca może być potraktowana jako nieco kontrowersyjna przez Spitologów, aczkolwiek na pewno mają one swój urok, który również i na mnie działa Klasyków na forach i wystawach jest sporo, kropelki (do tego polskie) pojawiają się rzadko. Do tego sam model CMR jest niezbyt często spotykany i miło będzie popatrzeć jak się z nim pracuje. Nic dziwnego, że producent dał malowanie Gabszewicza. To jedno z najładniejszych malowań późnych szesnastek. Jakbyś potrzebował jeszcze jakichś papierów, wal jak w dym Pozdrawiam i powodzenia Kornik
