kornik_69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 119 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kornik_69
-
TOYOTA COROLLA WRC - P. Snijers - Rallye du Condroz `99
kornik_69 odpowiedział subaroman → na temat → [C]Galerie
Ładna, ładna i jeszcze raz ładna Fajne i dość oryginalne malowanie. Jedyne co mi nie pasuje, to zbyt wyraziste podkreślenie linii podziału, którego dałoby się uniknąć, gdybyś je trochę konkretniej pogłębił. Reszta jest moim zdaniem ok Pozdrawiam Kornik -
C.d.cyklu "samoloty bojowe lat 50.60,70-tych F-102
kornik_69 odpowiedział RH → na temat → [L]Galerie
Wywód z jednej strony słuszny, lecz z drugiej strony musisz pamiętać, że wystawiając model na publiczne forum musisz liczyć się zarówno z obiektywną jak i subiektywną krytyką swojej pracy oraz z radami, które nie są po to by Ci coś narzucać ale poddać pomysł, zaproponować alternatywę. Sklejasz po swojemu, sklejasz tak bo jesteś indywidualistą ,w porządku,nikt nie każe Ci robić po czyjejś myśli, ale ludzie (tacy jak moja skromna osoba) próbują skłaniać innych do tego by pomyśleli co by tu jeszcze zrobić, aby modele wyglądały realistycznie, a nie zabawkowo. Twoje modele są bardzo ładne i schludnie wykonane, a tempo w jakim powstają jest wręcz zdumiewające. Jeśli już pojawiają się słowa krytyki, to nie po to by skarcić, ale powiedzieć co mogłoby być zrobione jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że spod Twojej ręki wyjdzie jeszcze sporo ciekawych prac, które będę miał okazję ocenić (oczywiście mając do dyspozycji piękne zdjęcia). No chyba, że nie życzysz sobie takiej oceny, to będę je po prostu omijał. -
C.d.cyklu "samoloty bojowe lat 50.60,70-tych F-102
kornik_69 odpowiedział RH → na temat → [L]Galerie
Zważywszy na materiał z jakim musiałeś się borykać i Twoją dość sporą prędkość model wykonany jest ładnie. Nawet pomimo braku wklęsłych linii podziału, które można byłoby zapuścić czyniąc go bardziej trójwymiarowym,wygląda dobrze.Kalki leżą ładnie. No i nawet pilot się znalazł Mam tylko jedną prośbę i jedno pytanie: Prośba jest taka abyś na przyszłość wrzucał miniaturki otwierające większe zdjęcia, bo na takich małych nie można dobrze przyjrzeć się szczegółom. Pytanie natomiast jest laickie i dotyczy rakiet. Czy one naprawdę tak powinny wisieć nosem do dołu ? Pozdrawiam Kornik -
Bardzo dobrze, że ktoś wreszcie rozpoczął prace nad Tu. Będę się bacznie przyglądał
-
Szkoda, że kolejny raz poszedłeś na łatwiznę, mając tak świetną dokumentację. Bez problemu mógłbyś odtworzyć delikatne ślady eksploatacji... Jonnym ma rację pisząc, że model wygląda zabawkowo. Jest "płaski", brak mu trójwymiarowości i wyglądu metalowej maszyny. Plamy (pomimo tego, że wyglądają lepiej niż na poprzednim modelu) są i tak zbyt rzadko rozmieszczone i zbyt wyraziste. Powinny być moim zdaniem bardziej przytłumione. Co do kamuflażu, to nie znam sprawy, ale czy ten brąz nie powinien być nieco ciemniejszy ? Na temat kalkomanii była już rozmowa przy poprzednim modelu, więc chyba nie ma sensu się powtarzać. Przedstawiłeś nam kolejny solidnie przygotowany merytorycznie projekt,który niestety nie wyszedł do końca tak dobrze jak mógłby wyjść. Pozdrawiam Kornik
-
Model wygląda coraz ładniej, ale te wloty na krawędzi natarcia skrzydła wyglądają niezbyt równo. Są jakby poszarpane. Przydałoby się je wyrównać skalpelem lub pilnikiem.
-
Dobry byłby również kawalek gąbki materacowej.Ja używałem właśnie takiej.
-
Spróbu porobić zdjęcia na jednolitym jasnym tle bez lampy błyskowej, bo zaczyna to coraz ciekawiej wyglądać.
-
Do 335 A-1 Dragon- raczej prośba o pomoc niż warsztat
kornik_69 odpowiedział wuwumaster → na temat → [L]Warsztat
Gąbki są moim zdaniem wydajniejsze, wygodniejsze (palce nie bolą przy dłuższym tarciu) i działają znacznie szybciej nie rysując powierzchni tak jak papier. Ostatnio polerowałem nimi Trabanta i zajęło mi to o połowę mniej czasu niż polerka i matowienie Forda Mustanga. Jeśli bardzo zależy Ci na czasie to kup papier, a jeśli możesz poczekać te 2-3 dni to kup sobie te gąbki, bo są naprawdę świetne. -
1.Zacieki - w zależności od tego jakie chcielibyśmy uzyskać, bierzemy daną farbę olejną dla plastyków, rozrabiamy ją z white spiritem lub benzyną do zapalniczek i przy pomocy małego pędzelka robimy zaciek (nie rozcierając go mocno tak jak wash). Można też robić zacieki przy pomocy zwilżonych pigmentów lub jeśli chcemy uzyskać efekt rozlanego paliwa, przy pomocy starego Humbrola lub Revella, w którym pigment osiadł na spodzie puszki, a olej pozostał na wierzchu. Olej ten (moim zdaniem) świetnie odzwierciedla takie paliwo ze względu na całkiem dobrą barwę (szczególnie z puszkach a farbą zieloną, brązową lub niebieską)i jest oczywiście oleisty (jak to olej). Tanio i całkiem realistycznie. Nanoszenie zacieków może być również wspomagane przy pomocy aerografu (jeśli chcemy uzyskać rozprysku w wyniku działania pędu powietrza). Dość dobrze tę metodę opanował kolega Timi. Nakładamy kilka kropel rzadkiej farby olejnej lub akrylowej w danym miejscu,a potem pod odpowiednim kątem rozpryskujemy je po powierzchni modelu powietrzem z aerografu. 2. Kurzenie, okopcenia od wydechów,uzbrojenia itp. - Wykonać można na trzy sposoby. Pierwszy polega na zastosowaniu gotowych pigmentów o barwie adekwatnej dla danej maszyny i terenu jej działania. Pigment można wetrzeć pędzlem w powierzchnię i zakamarki, utrwalić Fixerem (co część tego pigmentu wymyje) i na fixer położyć kolejną warstwę. Niektórzy nakładają pigment przy pomocy aerografu. Drugim sposobem jest kurzenie przy pomocy startej na proszek suchej pasteli, która (przy odpowiednim doborze barw) również pozwoli uzyskać ciekawy efekt jednakże praca z nimi zwykle wymaga więcej czasu i cierpliwości. Dodatkowo z utrwaleniem suchych pasteli na modelu, tak aby nie zmieniły barwy, jest nieco więcej kłopotu. Trzecią metodą jest natryskiwanie mgiełki w kolorze spalin czy też danego, ziemistego kurzu,przy pomocy aerografu. Jest to dobra metoda, ale dla kogoś kto już opanował dobre prowadzenie pistoletu, tak aby np. smugi okopceń były odpowiednio cienkie, a intensywność ich pokrycia mogła być kontrolowana. Te metody powinny (a nawet muszą) być wspomagane zdjęciami maszyny tak, aby barwy i intensywność danych zacieków, okopceń czy innych śladów eksploatacji, były adekwatne do tego co pojawiało się na danej maszynie w rzeczywistości.
-
Rozrabialiśmy tym spirytusem w naszej modelarni praktycznie wszystki akryle zanim zaczęliśmy używać Gunze i robiło się tym dobrze, z tym, że wiadomo, że Pactra np. do skutecznego (i mało uciążliwego) malowania aż się prosi o opóźniacz. Wódka nie jest najgorszym rozwiązaniem, z tym, że jak masz 14 lat, to albo rodzice Ci kupią, albo po prostu pożyczysz nieco z domowych zapasów
-
Przede wszystkim te, które były narażone na uszkodzenia mechaniczne i działanie trudnych warunków atmosferycznych. Tak jak napisał Timi powinno się je robić w oparciu o dokumentację fotograficzną i rzetelne opracowania tekstowe. W samolotach były to już wymienione śmigła, luki inspekcyjne,ścieżka którą załoga wchodziła do maszyny, blachy i wkręty komór uzbrojenia, ramy oszklenia, szyny (prowadnice owiewek), krawędzie i wkręty okapotowania silnika itd... W czołgach bywało różnie, ale również wchodziły w grę miejsca gdzie przebywała i działała załoga lub desant, błotniki, koła, uchwyty,krawędzie włazów i ogólnie pancerza itd... Recepty nie ma. Zdjęcia, zdjęcia i jeszcze dokumentacja !!! Mogę tylko życzyć powodzenia.
-
Daj sobie spokój. Kup sobie butelkę benzyny ekstrakcyjnej albo acetonu do emalii i butelkę bezbarwnego denaturatu do akryli (no chyba, że rodzice odstąpią Ci parę kropel wódki) i z tym zestawem możesz na początek działać. Nie będzie to tak wygodne jak Gunzowski Leveling, ale jako tako rozcieńczy.
-
Podajemy Ci wszystkie alternatywy, żebyś mógł spróbować. No ale jeśli Ci nie pasuje to, że próbujemy pomóc to trudno. Woda i wódka nadaje się do akryli, do emalii Humbrola, Revella i MM nie bardzo. Można do emalii użyć benzyny ekstrakcyjnej lub acetonu.
-
Kredka najlepiej sprawdza się na kantach i w pobliżu linii podziału. Używaliśmy już kilku. Jedna z nich była miękka przypominała świecową.Teraz mamy nieco twardszą, która moim zdaniem nie daje tak dobrych efektów. Robota z nimi wymaga treningu na jakimś starym złomie modelarskim. Ja osobiście ostatnio zdzierałem używając malutkiego kawałka gąbki maczanej w metalizerze Humbrol H-11 i delikatnie odsączonej przed zdzieraniem. Efekt jest całkiem niezły, a zdarcia nie robią wrażenia srebrnych plam, jakie często powstaje przy nakładaniu metalizera pędzelkiem. Jeśli chodzi o podkreślenie metaliczności danych elementów to warto również poeksperymentować z metodą suchego pędzla również przy użyciu emalii (np.Humbrol) lub metalizera Model Master.
-
Gunze Mr. Color Leveling Thinner
-
Witam Model wygląda ogólnie nieźle, ale niestety nie ustrzegłeś się kilku błędów: 1.Muszę niestety uczepić się nieco tego washa. Nie chodzi jednak o jego intensywność i barwę, ale o roztarcie. Momentami tworzy po prostu plamy. W okolicy okapotowania silnika wytworzył się dzięki temu (w połączeniu z okopceniami) całkiem ciekawy efekt, ale już np. w okolicy sterów na skrzydłach, owiewki czy na kadłubie zaraz przed ogonem jest już trochę gorzej... Wash to nie jest brudzenie tylko uwypuklanie trójwymiarowości i detali. Pamiętaj o tym! 2.Widoczne są niestety również ślady szpachlowania (czy też samego szlifowania) gdyż nie odtworzyłeś linii podziału i nitów na łączeniu połówek kadłuba na grzbiecie i spodzie kadłuba; 3.Nie ustrzegłeś się również paprochów na powierzchni i zapomniałeś o wyszlifowaniu rysek po operowaniu nożykiem czy też skalpelem. Gdyby nie te sprawy napewno byłby to jeden z najciekawszych modeli Ki-27, jakie do tej pory widziałem. Pozdrawiam Kornik
-
Józef Stalin Trzeci (Tamya,Eduard,EurekaXXL,Firulmodel) 1:35
kornik_69 odpowiedział lachim1902 → na temat → [M]Galerie
Fajnie, że nie postawiłeś na nim krzyżyka i zabrałeś się za poprawki.Jest lepiej, ale szkoda, że nie pozbyłeś się też tych grafitowych smug na wieży. Ogólnie wygląda nieźle. -
Harley-Davidson FLH1200 Police Bike - Tamiya 1:6
kornik_69 odpowiedział tornado → na temat → [C]Galerie
Co tu dużo mówić...wspaniały -
Mam nadzieję, że będzie na poziomie Lancastera. Jeśli tak będzie to już będzie fajnie, a jeśli będzie lepiej to będę bardzo szczęśliwym Mitchellomaniakiem
-
Napisałem, że nie wiem jak z merytoryczną poprawnością, bo po prostu nie znam się na Focke Wulfach. Znam tylko podstawy maszyn Luftwaffe i wolę nie wypowiadać się na temat czegoś o czym mam blade pojęcie Ty za to wiesz coś na ich temat i to widać po powyższym poście. Co do wydechów to właśnie o malowanie rdzawym mi chodzi. Wydechy powinny być stalowe i po prostu przetarte niejednolitą i nie gładką rdzą. Malowanie rdzawym wyglądają jakby ktoś po prostu wylał na nie tę całą rdzę... To taka dziwna maniera modelarzy z tym całkowitym rdzawieniem. Jeśli nie robimy maszyny, która przeleżała pół wieku w ziemi lub wodzie, to moim zdaniem nie powinno się tak robić.
-
No i to jest właśnie wielki błąd, bo Twoje modele aż się o nie proszą. Nie trzeba przecież robić ich od razu na modelu właściwym. Można poeksperymentować na jakimś złomie modelarskim. Ćwiczenie czyni mistrza, a wyobraź sobie co by było z wieloma wielkimi artystami i wynalazcami gdyby zastosowali Twoje tłumaczenie, że lepiej jest nic nie robić... Ogólnie mielibyśmy lipę... Jeśli chodzi o Mosquito to szkoda, że nie pomyślałeś na początek o zrobieniu NF Mk.II, bo tam nie ma większego problemu. Jeśli chodzi Mk.XII lub Mk.XIII to może być problem...
-
W końcu to skóra
-
Nie wiem jak z merytoryczną poprawnością, ale technicznie wykonany jest świetnie. Wiele wycisnąłeś z tej 72-ki i to Ci się chwali. Jedyne co mi się nie podoba to jednolicie rdzawe wydechy. Pozdrawiam Kornik
-
Wspaniały model, wspaniałe malowanie, wspaniałe wykonanie! Aż miło popatrzeć na tak ładnego Tigermeet'a Gratuluję i pozdrawiam Kornik
