droga Wycieczko...
Dłubię sobie modelik czołgu M-24 Chaffe w skali 1/76 od Revell'a (ex Matchbox). Modelik jaki jest, większość z was zapewne wie....dość uproszczony, ale chyba nie ma alternatywy na rynku.
Postanowiłem pobawić się z nim w lekką waloryzację (jakieś uchwyty, półka na bambetle itp). Pytanie moje jest następujące: Czy wielką zbrodnią wobec tego modeliku będzie, jak gdzieniegdzie podoklejam pojedyncze ogniwa gąsienic od Tygrysa w ramach dodatkowego opancerzenia, tak jak robili to załoganci Shermanów? Przejrzałem Google i nie znalazłem żadnych fotek potwierdzających moje zapędy
PS
napisałem tutaj, gdyż nie wiedziałem w którym dziale umieścić tego posta, a to w końcu warsztat