Powoli prace idą na przód ręce się trzęsą i do blaszek się nie rwą, pierwszy raz sklejam model z dawnego Tristara i nie narzekam. Jeśli chodzi o merytorykę tego modelu to jestem lama nie wiem czy i gdzie powinny być spawy chętnie wysłucham kolegów którzy już robili ten model i mogliby podpowiedzieć co i jak można by jeszcze wycisnąć z niego. Jeśli uwinę się szybko z blaszkami to jeszcze chciałbym dodać parę tobołków. Gąsienice kleiłem swoim niezawodnym w mojej opinii klejem Humbrola poly cement długi czas klejenia daje swobodną możliwość formownia gąsek najpierw kleję jeden pasek gąsek potem drugi czekam z z dziesięć minut i zaczynam od pierwszego formuję i nakładam. Potem drugi pasek i po godzinie jeszcze raz patrzę co by tu poprawić ewentualnie i ze swobodą można jeszcze je formować polecam go zwłaszcza młodym adeptom modelarstwa bo ten klej wybacza błędy. Model póki co "brudny" ale debonder jest pod ręką> Co do blaszek to te moim zdaniem lekko przy "twarde".