Witam ponownie,
Ostatnio udało mi się trochę powalczyć z Harrierem a było z czym bo trochę roboty mnie kosztowało złożenie całego kadłuba w jedną całość.
Najwięcej kombinowania było z połączeniem przedniego segmentu kadłuba z całą resztą. Trochę problemu sprawiła część bezpośrednio na kabiną i górna nasada skrzydeł. Tak prezentuje się całość:
Nie najlepiej wyszły też osłony wlotów powietrza, gdzie powstał niewielki uskok,tak więc czeka mnie jeszcze trochę szpachlowania i szlifowania. Osłony wlotów mają trochę inny profil niż reszta kadłuba,choć może to ja gdzieś popełniłem jakiś błąd? jakoś się to opanuje.
Udało mi się też skończyć podwozie, starałem się odtworzyć większość przewodów i kabli na goleniach, może jeszcze styram trochę bardziej opony, oto efekty:
Teraz chyba zabiorę się za zasobnik z działkiem 25mm bo taki zamierzam umieścić pod kadłubem. Ze wstępnych przymiarek wychodzi na to, że będę go musiał przykleić przed malowaniem bo nie pasuje idealnie.
To by było na tyle, zapraszam do oglądania ;)