Jak miło że poznaliście po samym kamuflażu To znak, że chociaż trochę udało mi się weń trafić No ale pora się przyznać - zepsułem jedną z największych kalek - nie spodziewałem się takiej ładnej reakcji na płyn (przyzwyczajony po MasterBoxie, Trumpeterze i Academy ostatnich ). Ale stało się, S33 mi się pokrzywiło na lewej stronie wieży. Nie wiem, może rzucę szmatę... Po zasidoluxowaniu, gdy chciałem już nakładać kalki okazało się, że te orientalne znaczki nie mają żółtego tła na kalce - trzeba było szybko odmalować.
Zrobiłem wash tak przy okazji. Zastanawia mnie jedna rzecz - czemu zapomniałem przed nim pomalować trzonków na jakiś bazowy kolor drewna...
Teraz pora na eksperymenty z farbami olejnymi, trzonki, wydechy, gąski...