Majek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Majek
-
No dobra, troche namieszalem z tymi strzalkami... Pokaze troche prosciej, o co mi chodzi... Gdyby przesunac okret zaopatrzeniowy na blizszy plan i zrownac go osia podluzna pokladu z Sovremennym, z uwzglednieniem perspektywy, wygladaloby to tak: A gdyby przesunac go troche do przdu, zeby zrownac go rufa z Sovremennym, wygladaloby to tak: Tutaj juz widac, ze proj. 1559 jest ciut wiekszy. Nie zapominajmy o bledzie pomiaru i o perspektywie wyznaczonej na oko. No i o tym, ze te 6 metrow roznicy w skali zdjecia to mniej wiecej ten taki maly fioletowy cykesik pokazany w prawym gornym rogu obrazka w poprzednim moim poscie...
-
Popatrzcie sobie na to, co ja nabazgralem... Czerwone linie nie sa rownolegle, gdyz perspektywa zbiezna sprawa, ze przedluzenia tych odcinkow musz sie zbiedz gdzies tam w jednym punkcie. Patrzac na zdjecie, mozemy ulegac pewnemu zludzeniu. Okret proj. 1559 jest na dalszym planie, a zdjecie nie zostalo wykonane w polowie dlugosci okretu, tylko bardziej od przodu, do tego pod katem, w ziazku z czym moze sie wydawac mniejszy w porownaniu do Sovremennego. Pokazuja to niebieskie strzalki, ktore wszystkie sa JEDNAKOWEJ dlugosci. Oczywiscie w chodzi w gre blad pomiaru, gdyz punkt zbiegu perspektywy wyznaczylem sobie tak na oko, na wyczucie, ale chodzilo mi o to, zeby pokazac, ze zludzenie optyczne moze miec miejsce. Roznica dlugosci wg przedstawionych przez Was danych to raptem 6 metrow, wiec w porownaniu do gabarytow tych kajaczkow, to jest niewiele. Niewykluczone, ze wlasnie perspektywa zgubila gdzies te 6 metrow i jeszcze troche odjela... Fioletowa linia, to dlugosc okretu bez uwzglednienia perspektywy. Poprostu projekcja osi pokladu na plaszczyzne monitora. Wiadomo, zdjecie robione pod katem, beda przeklamania. Ale na gorze zdjecia, pod dlugoscia okretu jest taki pitek, ktory w skali mialby 6 metrow. O tyle zostalismy oszukani... To tyle moich przmyslen i bazgrolow... Jakos nie mam weny tworczej dzisiaj, zeby interpretowac wyniki tych bazgrolow, ale pewnie zauwazacie to, o czym mysle...
-
Tasma oklejasz brzegi, pionowo, po obrysie wneki, zeby troche wystawala z komory, a pozniej wpychasz w to srajtasme, jakas gabke, chusteczke chigieniczna, cokolwiek, co Ci sie ulozy i dobrze wypelni wneke.
-
No wlasnie. A czy w brytyjskich Mustangach nie byly montowane wlasnie TAKIE silniki? Ja tam na przyklad nigdzie nie moglem sie dolukac jak dokladnie wygladaly wydechy w Mustanu Mk.IV. Swoja teorie o plaskich wydechach oparlem wylacznie na zdjeciach Rollce-Royce Merlinow. A jezeli masz taka fotke 4-ki, gdzie widac, ze wydechy sa standardowe, Packardowskie, to na nia tez reflektuje. Zgadza sie, ale nie za wszelka cene. Jak sie okaze, ze cos mnie bedzie kosztowalo za duzo nerwow, to zostawie w spokoju. Tia... Tylko gdzie je dostac... A jakos nie chce mi sie czekac z pol roku, az mi przysla je z Kanady... Dzieki za maila.
-
Hmm... Tak wyglada wydech oryginalnego Merlina, w sensie, ze produkowanego przez Rollce-Royce'a: Na moj gust, to te rury nie wygladaja jak by mialy nakladki. Jak na zlosc nie moge teraz znales jakiegos zdjecia Packarda V-1650 z zalozonymi rurami, tak dla porownania. Masz moze jakies rysunki lub zdjecia, tak dla orientacji, czym te smigla sie roznily? Tak, teraz zauwazam roznice. Te z Dallas mialy nieco inny obrys. Krzywizna splywu byla jakby dwustopniowa, natomiast w tych z Inglewood, kropelka splywala jednostajnie ku belce ogonowej. To tez zauwazylem na zdjeciach i na tych rysunkach w "Mini Replice". Tyle tylko, ze wg autora rysunkow, Samolot PD-D mial wlocik z podluznymi "zaluzjami", ale juz PD-S ten sam wlot mial dziurkowany (a oba podpisane sa jako Mk.IVA ). Jakies dokladniejsze informacje na ten temat masz moze? Hmm... Obawiam sie, ze jest juz "po japkach"... Mam model Tamiyi... I tak cos czuje, ze bedzie to replika samolotu Drobinskiego na zasadzie "umowmy sie". Plan jest taki, zeby sklejenie tego modelu dostarczylo mi frajdy, a nie stresu zwiazanego z tym, ze jakis tam szczegol nie bedzie zgodny z oryginalem. Oczywiscie na ile bede mogl i na ile bede potrafil, chcialbym jak najwierniej odtworzyc konkretny samolot, ale nic na sile i za wszelka cene. No i przy okazji ile sie dowiedzialem, co w traw... Hmm... Co w Mustangach piszczy. I tez chyba o to chodzi, nie? Acha, dzieki za informacje.
-
Wiem na pewno, ze Eduard robi blaszki do Spitfire'o z Academy. Napisz jeszcze o jakie zestawy waloryzujace Ci chodzi. Jezeli o zywice, to chyba nie ma jako takiego zestawu zeywic do modelu Academy, ale podejrzewam, ze da sie dopsawac jakis inny.
-
Juz mam pytanie... Moze nie tyle zwiazane z budowa modelu, co raczej z samym Mustangiem. Chodzi mi o silnik. Jak wiadomo, w brytyjskich Mustangach warczaly Merliny Rolce'a, a nie Packarda. Ze zdjec samych silnikow wywnioskowalem, ze na pierwszy rzut oka obie wersje (angielska i amerykanska) roznily sie praktycznie tylko rurami wydechowymi - Rolce'y mialy zaplaszczone koncowki wydechow. Czy dobrze sobie wydedukowalem? Czy moze nie bylo to regula? Bo np. na zdjeciach innych czworek jakos tak niespecjalnie widac te plaskie wydechy. Druga rzecz to roznica miedzy wersja Mk.IV i Mk.IVA. Cz te roznice byly na tyle zauwazalne, ze nalezaloby je uwzgledniac w modelu? Juz nawet chyba nie bede probowal dochodzic, czy ten PD-D Drobiskiego to byl A, czy nie, bo chyba i tak nie dojde... No chyba, ze by ktos na zdjeciach rozpoznal... Jezeli chodzi o ten lustrzany numer seryjny KM112, to wpspomnialem o dwoch srednio-pewnych zrodlach. Ten zestaw kalkomani, o ktorym piszesz mam zeskanowany (dzieki Okonek ). To jest jedno z tych zrodel. Natomiast juz po tym jak zobaczylem ten skan, to sobie przypomnialem, ze gdzies sie kiedys natknalem na informacje (za cholere nie moge sobie przypomniec gdzie i kiedy to bylo), ze wlasnie zdarzaly sie obsludze naziemnej wpadki z odwrotnym przykladaniem szablonow i cos mi swita, ze wtedy byl przywolany wlasnie numer KM112. No chyba, ze sobie to zasugerowalem. Ale wiem, ze jakas wzmianka o takich wpadkach byla gdzies na pewno. Jezeli chodzi o zdjecia maszyn z 303-go, to googlam juz prawie tydzien (w wolnych chwilach) i pomalutku dochodze do wniosku, ze juz nic wiecej nie wylowie. Mam kilka tych fotek, jak chcesz, to podaj mi swojego maila, to Ci je spakuje i wysle. Sam zobaczysz, czy jest tam cos, czego Ty nie masz. A tak gwoli informacji. Model bedzie w skali 1:48 z zestawu Tamii. Dlugo dojrzewalem do tej decyzji, az w koncu klamka zapadla. Kopniaka na rozped dal mi tez zakup metalizerow ALCLAD na gieldzie w Bytomiu. Kalki bede sobie sam drukowal wlasnie na podstawie skanow od Okonka. A moze zrobie sobie maski? Jeszcze nie wiem... Godlo "kosciuszkowskie" i szachownice pewnie sobie pozycze z jakiegos zestawu techmodowskiego do Spitfire'a. Jak zbiore wszystko do kupy, to pewnie odpale relacje (kolejna ), wiec o problemy techniczne, a pewnie takowe sie pojawia, bede pytal na biezaco.
-
Timi, dzieki wielkie, juz sobie poradzilem. Okazalo sie, ze kumpel mial ten numer, wiec nie musisz szukac. Ale dzieki za checi. Kornik, Tobie tez dziekuje za informacje. Oznaczenia kodowe "Rafalkow" tez sie moga przydac. Przyznam sie, ze im wiecej szukam, tym bardziej jestem kolowaty. Zdjecie Witolda Lokuciewskiego zdejmujacego godlo ze swojego samolotu mam. Niestety nie moge sie dogrebac do informacji, jaka byla litera kodowa tej maszyny. PD-D (KM112), to byl z kolei samolot przedostatniego dowodcy dywizjonu, kpt. Boleslawa Drobinskiego. Tego jestem niemal pewien, na taka informacje natknalem sie w kilku zrodlach. Natomiast ten samolot na zdjeciu to prawdopodobnie nie jest PD-D. PD-D mial prwdopodobnie naniesione numery seryjne na dolnych powierzchniach skrzydel, miedzy kokardami i komorami podwozia. I tez jest teoria, ze jeden z tych numerow zostal naniesiony jako lustrzane odbicie, bo ktos odwrotnie przylozyl szablon. Ta informacje mam z dwoch srednio-pewnych zrodel. Jak wzialem do reki wspomniany wyzej numer Mini Repliki, pierwsza rzecza jaka mi sie rzucila w oczy, byla sylwetka mustanga na okladce. Jest tam przedstawiony samolot o kodzie RF-A i numerze KH855, co z kolei nie koreluje z lista przedstawiona przez Ciebie. Zeby bylo ciekawiej, ta ilustracja przedstawia maszyne z szachownica! Jakby to powiedziec, jest to ewenement, gdyz jak do tej pory nie natknalem sie na zaden egzemplarz RF-ki z szachowniaca (co oczywiscie nie oznacza, ze takowego nie bylo). Tak jak mowie... Im glebiej w las, tym wiecej drzew... Na chwile obecna posiadam najwiecej w miare pewnych informacji (potwierdzonych w kilku zrodlach) o samolocie Drobinskiego. Jak nic wiecej nie uda mi sie zdobyc/dowiedziec, powstanie model samolotu PD-D (KM112). Ale tak, czy owak, jak cos Wam wpadnie w lapki na ten temat, dajcie znac.
-
Papier wodny dostaniesz w sklepach przemyslowych, narzedziowych, z akcesoriami lakierniczymi, a nawet w marketach budowlanych typu Praktiker, czy inne Obi. Zeby zmyc z oszklenia jakies mniej trwale zabrudzenia np. klej z tasmy maskujacej, jakies niewielkie ilosci lakieru, mozna uzyc plynu do mycia szyb, takiego z amoniakiem lub z alkoholem. Nie uszkadza tworzywa i nadaje ladny polyski.
-
Bym byl zobowiazany. Z gory dzieki.
-
Co Ty mnie tu sobie jaja robisz... A wracajac do tematu. Ma ktos moze numer 32 (4/2003) Mini Repliki? Tam jest barwna sylwetka Mustanga Mk. IV z 303. Dywizjonu.
-
No przeciez napisalem...
-
Ja serio pisalem z tym dochodzeniem samemu. Wyczytals gdzies, ze powinno sie rozcienczac 1:1. Ok, zacznij od tego i zobacz jak Ci sie bedzie malowalo. Jak cos bedzie nie tak, kombinuj dalej. Poprobuj sobie gdzies z boku, na kawalku plastiku i zobacz, czy nie zostawia smug, czy nie splywa, itd. Czesto jest tak, ze farbki z roznych serii maja rozna gestosc. Wtedy ogolna metoda 1:1 bierze w leb. Ja sobie rozrabiam farbke na oko i patrze jak mi sie maluje. Jak jest za zadka, to dolewam farby. Jak jest za gesta, dolewam rozcienczalnika. Po jakims czasie, patrzac na konsystencje farbki w sloiczku/puszeczce, od razu bedziesz wiedzial ile mniej wiecej masz ja rozcienczyc.
-
Zlituj sie i wstaw te miniaturki zamiast pelnowymiarowych zdjec
-
Poszukaj na forum, juz bylo o tym mowione nie raz...
-
W takiej, zeby Ci sie dobrze malowalo. Sam musisz do tego dojsc... Zazwyczaj lepiej jak farba jest za zadka, niz za gesta.
-
Nie znam sie na silnikach, ale odlewany korpus skrzyni i te przegrzane rury kolektorow mi sie podobaja. I jeszcze techniczna sprawa. Zmien te zdjecia na miniaturki, bo jest ich sporo i strasznie dlugo sie laduja.
-
A co Ty chcesz od tych zdjec?
-
No walsnie nie wiem dokladnie, dlatego podalem obydwa numery. viewtopic.php?t=1871 - to jest link do galerii Czapli mojego kolegi. Pomalowal on dolne powierzchnie wlasnie Pactra 68. Na niemieckim lotnictwie nie znam sie w ogole, wiec nie wiem jakiego dokladnie odcienia potrzebujesz, ale w linku masz zdjecia modelu pomalowanego 68-ka. Z tego co wiem, Krzysiek maluje tez niemieckie samoloty ta sama farba. viewtopic.php?t=983 - tutaj widac, jak to na modelu niemieckiego samolotu wyglada.
-
skikut87 pisz po polsku. Kurde, czy do kazdego z Was trzeba oddzielnie trabic?
-
O, przepraszam, zwracam honor. Sa zdjecia Spitfire'ow (to, ktore wstawilem jest linkiem do fajnej strony z fotkami nie tylko Spitfire'ow) ukazujace prawa burte i na niektorych faktycznie litery kodowe dywizjonu sa po prawo od kokardy. Z moich statystk wynika jednak, ze czesciej na prawej burcie najpierw byla podawana litera samolotu, a po lewo od kokardy litery dywizjonu. Nie ma co jednak dywagowac, nie wiemy, jak bylo w przypadku tego konkretnego samolotu. Dobrze jest, jak jest. Tak trzymaj. Czekam na Rafale'a. Moze jakas relacyjka na forum sie pojawi? Ps. Jeszcze wracajac do liter kodowych, nie daje mi to spokoju. Pytanie do znawcow. Liery kodowe byly nanoszone na dwa sposoby. Albo np. RFoD (tak na przykladzie Spita Zumbacha, gdzie "o" to kokarda) albo DoRF. I czy nie bylo czasem tak, ze znaki byly symetrycznie (jezeli chodzi o rozmieszczenie oznaczena dywizjonu i oznaczenia samolotu) wzgledem osi podluznej kadluba? Ze jak na lewej burcie bylo RFoD, to na prawej DoRF i na odwrot, jak na lewej DoRF, to na prawej RFoD?
-
Mały Tygrysek z rodziny wielkich kotów czyli Revell 1/72
Majek odpowiedział czsochaj → na temat → [M]Galerie
Oj, jest co pokazywac... Zbysiu, bedziemy sie kiedys musieli ustawic na jakas dluzsza sesyjke zdjeciowa. Odkurzysz modele, naprawisz lampke i bedziemy pstrykac... -
Wiesz co Kostek, te Twoje zdjecia sa najlepszym przykladem na to, ze i telefonem mozna fajnie sfotografowac model. To taka uwaga dla innych, ktorzy kiepskie zdjecia tlumacza tym, ze robili je telefonem (oczywiscie wiele zalezy od samego telefonu tez). A Bradleyek fajny. Moglbys go jeszcze tylko jakas bezowo-piaskowa sucha pastela popruszyc.
-
No niby nazwy sie zgadzaja... A czy taki Luftwaffenblau nie byl podobny do Polish Blue czasem (czyli Pactra 68 albo 70)?
