Majek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Majek
-
Ja tez juz je wczesniej widzialem, zanim zabralem sie za model, ale jakos nawet nie bralem pod uwage, zeby ich uzyc... I teraz uderzyly we mnie z cala moca i okrucienstwem. Nie, no zarty sobie robie... Model mial byc z pudla i taki bedzie... Ale fajnie byloby je miec. Kiedys, moze bede robil jeszcze raz ten model, to wtedy pomysle nad taka waloryzacja. Ale milo rzucic okiem. Tam jest chyba nabardziej dokladne zdjecie fotela, jakie mi sie udalo znalesc.
-
Nieeee... Nie wytrzymaaaam...
-
Umm... Brakuje odrobiny matowego lakieru, kolektorow, klapy w kabinie i anteny Samolot jest Twoj , a podobnym latal ppor. Jan Zumbach. Ps. Pieknie Ci ten Spitfire wychodzi.
-
Czemu... Powiedzcie mi, czemu? WHY?!? Za co? Przeciez bylem grzeczny... Czemu ja to znalazlem? No czemuuu... http://www.hannants.co.uk/search/?FULL=CEC48409 http://www.hannants.co.uk/search/?FULL=CEC48442 http://www.hannants.co.uk/search/?FULL=CEC48443 http://www.hannants.co.uk/search/?FULL=CEC48414 http://www.hannants.co.uk/search/?FULL=CEC48441 Ktos handluje akcesoriami Cutting Edge w Polsce? Wpadlem na to przy okazji poszukiwan czegos na temat samoltu o numerze 01068 (taka mam kalkomanie). Udalo mi sie wpasc na jakas korespondencje, w ktorej wspomniane bylo, ze ktos widzial samolot o tym numerze gdzies, podczas operacji w Iraku w 91 roku...
-
To, ze nie widziales, nie oznacza jeszcze, ze cos takiego nie istnieje...
-
Nie moge odpowiedziec na to pytanie, bo... musialbym Cie pozniej zabic... Tajemnica panstwowa... A tak na serio, z ta tajemnica panstwowa to cos jest na rzeczy. Napisalem wczesniej, pod jednym ze zdjec oryginalu, ze jedynym oznaczeniem bedzie niewielki bialy numer na stateczniku. Napisalem tez, ze model bedzie odzwierciedlal stan z lat ok. 70-90, kiedy to dane smolotow szpiegowskich byly jeszcze okryte scisla tajemnica. Dlatego nie umieszczano na nich zadnych znakow identyfikacyjnych, zadnych oznaczen przynaleznosci do konkretnej jednostki, zadnych insygniow, nic, zero... Nawet gwiazdy nie mialy. W razie stracenia, latwiej bylo sie wyprzec czegokolwiek... Byl tylko ten jeden bialy numer na stateczniku, i to tez chyba tylko po to, zeby obsluga naziemna byla w stanie odroznic poszczegolne samoloty od siebie... Wyglada to tak: Nie pamietam tego numeru, ktory mam na kalkomanii, ale chyba kiedys probowalem cos znalesc na temat samolotu o tym numerze, ale mi sie udalo... Moze za Twoja sprawa wznowie poszukiwania. Wiem tylko z cala pewnoscia, ze samolot sluzyl w Silach Powietrznych. W zestawie jest jeszcze komplet kalek dla wersji wykozystywanej przez NASA i do wersji TR-1B (szkoleniowej), ale dwa ostatnie warianty sa biale, wiec zostaly zdyskwalifikowane z miejsca. A jeszcze wracajac do egzemplarza samolotu. Nie mam zdjec TEGO konkretnego egzemplarza, wiec znowu popuszcze troche wodze fantazji. Poszczegolne maszyny roznia sie doslownie maciupkimi detalami. Np. jeden ma antenke pasywnego systemu ostrzegania tam, drugi gdzies indziej, jeden ma blyszczace obwodki wokol wlotow powietrza, inny nie ich nie ma, itd... Tak wiec wybiore sobie jakis konkretny samolot, ktorego mam wiecej zdjec i do niego upodobnie swoj model. I tak mi nikt nie udowodni bledu
-
O malowaniu tez juz bylo , o tutaj: viewtopic.php?p=17044#17044
-
Coz, zagadnienie podobne do tego o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad Wielkanoca. Dyskusje na ten temat tocza sie juz od dawna i sa burzliwe. Nie mam przed soba ksiazki, w ktorej porownane sa parametry F-16, Grippena i Mirage'a. Jednak konkluzja jest taka, ze Grippen jest lepiej przystosowany do obrony terytorialnej, niz do pelnienia misji oddalonych od macierzystej bazy. Kolejna wskazana tam wada jest system uzbrojenia. Z tego co wiem, Czesi do tej pory nie maja uzbrojenia dla swoich Grippenow, bo nie jest do konca kompatybilne z natowskimi standardami. Costam wymaga modyfikacji itd. Kolejna rozbieznoscia jest szyna danych. Szwedzi wsadzili do swojego samolotu bardzo wyrafinowany i technologocznie zaawansowany system Link48, podczas gdy cale NATO kozysta z Link16. Oba systemy sa niekompatybilne. Owocuje to mniej wiecej tym, ze Grippeny nie moga kozystac chociazby z systemu AWACS, ktorym Polska rowniez jest juz objeta. Szwedzi nie maja takiego problemu, gdyz maja swoje samoloty dozoru radiolokacyjnego, wiec nie musza kozystac z AWACSow. To tylko jeden z problemow zwiazanych z komunikacja. Nie che teraz pisac z pamieci, zeby jakiejs gupoty nie walnac. Jak wroce do domu, to zerkne do ksiazki i napisze moze cos wiecej. EDIT: Acha, zeby nie bylo... Uwazam, ze JAS-39 to swietny samolot, ale sadze, ze lepszym wyborem dla Polski byly jednak 16-tki. Decyduja o tym tylko i wylacznie drobne niuanse (nie wnikam absolutnie w kwestie polityczne, offsety itd, mowie tylko o wartosciach uzytkowych).
-
My tu gadu gadu, a Ruskie na moscie... Pomalutku do przodu. Jak juz sie wzialem za wloty powietrza, to postanowilem je skonczyc. Dzisiaj wywalilem atrapy bocznych wlotow (wylotow?) i wstawilem w to miejsce siateczke. Coprawda ma troche inny splot (normalnie jest tam cos jakby zaluzja), ale i tak wyglada lepiej, niz oryginal. Najpierw wycialem otworek w jednym wlocie Ale okazalo sie, ze plastik jest strasznie gruby i w skali raczej by byl plyta pancerna, niz oslona wlotu (po lewej na zdjeciu), wiec musialem jeszcze pocienic scianki (po prawej) A tak wyglada wklejona siatka w porownaniu z oryginalem: Na koniec doszly jeszcze poprzeczki, zeby upodobnic troche wloty do oryginalu: Tak to wyglada od spodu: Z rozpedu, wycialem tez wloty powietrza chlodzacego w kadlubie: Tutaj mam problem, bo tuz przy krawedzi, do ktorej przykleja sie oslone za kabina, jest jeszcze jeden wlot. Tyle tylko tylko, ze znajduje sie on w osi samolotu i zachodzi na obie polowki kadlub. Bede musial jakos to wykombinowac tuz przed sklejeniem kadluba, jak juz bede mial spasowane obie czesci, zeby wyciac rowno otwor. Ale tym bede sie martwil za jakis czas... EDIT: Acha, jeszcze mi sie przypomnialo... Doprowadzilem obrazek skunksa do takiej postaci, ze da sie go wydrukowac jako kalkomanie. Efekt pokaze za jakis czas, jak juz smierdziel bedzie polozony na zagluszki...
-
Tak abstra:bip:ac od modelarstwa, porzadzek wg Armii Czerwonej tez byl niczego sobie pod wzgledem zabijania niewinnych ludzi... Stalin nie szczedzil sobie "rozrywki", a NKWD nie mialo jakichs wiekszych oporow przed poslaniem kulki w leb koledze rodakowi... Wystarczylo "krzywo" pomyslec i po zawodach.
-
To ja czegos nie rozumiem... Najpierw wyciales przejscie do sleepera, zeby pozniej je zaslepic? A po co?
-
I dobry i niedobry... Tez nie maja z nim lekko. Ale nie ma rozy bez kolcow. Fajne zdjecia.
-
Racja. I nie omieszkalem napisac o tym w moim krotkim opisie konstrukcji. Tylko, ze po powrocie do nazwy U-2, to juz chyba zaczeto produkowac/modernizowac do wersji U-2S. Z tego co wiem, nie ma U-2R mlodszego niz z 1970 roku (+/- 1 rok, w zaleznosci od zrodla), kiedy to podjeto decyzje o przemianowaniu U-2R na TR-1.
-
Dobrze gada, dac mu wo... khem... wody mineralnej z sokiem wisniowym
-
Dlatego wlasnie Ci powiedzialem, zebys zwrocil uwage na zrodla jednego z tych artykulow. Wszystko moze byc picem. Jaka masz pewnosc, ze PKL nie podaje glupot? Tak jak Pawel napisal. Najpierw byl U-2A. byl on znacznie mniejszy od pozniejszych wersjii. Modyfikowano samolot przez wszystkie lata jego uzytkowania. Wiec juz U2-R byl calkiwcie inna konstrukcja niz U-2A. Moze Tobie o to chodzi. Ale z cala pewnoscia TR-1 wpisuje sie pomiedzy U-2R i U-2S i te trzy warianty sa najbardziej do siebie zblizone, roznia sie tylko drobiazgami niewidocznymi z zwenatrz (silnik, awionika, instrumanty rejestrujace).
-
No tak... Tez cos mi sie obilo o uszy o tej pomylce Johnsona, tylko teraz mnie zaczela zastanawiac jedna rzecz. Po naszemu: Rozpoznanie Strategiczne = RS-71 Po ichniemu: Stratigical Reconnaissance = SR-71 Wiec nie do konca rozumiem, gdzie ten blad...
-
http://encyclopedia.thefreedictionary.com/Lockheed+U-2 http://www.fas.org/irp/program/collect/u-2.htm Porownaj sobie opisy pod TYM zdjeciem i pod TYM zdjeciem. Jak dla mnie, to jest ten sam samolot... http://www.aerospaceweb.org/aircraft/recon/u2/ - tu zwroc uwage na rozdzial "znane warianty" i na bibliografie... Tyle na poczatek... A jeszcze mam tego cala mase... Teraz jeszcze w firmie siedze a ulubione mam w domu. Tyle mi sie udalo na szybciocha znalesc... Co to jest PKL?
-
No, wiedzialem, ze tam bylo cos zwiazanego z uzbrojeniem... Nie wiem czemu, zalozylem, ze to byly dzialka...
-
No tak... Radar... Nie wiem czemu mi sie te dzialka ubzduraly... A z kolei pierwsze slysze, zeby SR byl dwumiejscowy. Pewnie istnieje jakas wersja szkoleniowa, ale z tego co wiem, to samolot do zadac szpiegowskich jest jednomiejscowy.
-
Ladny, ladny... Ale akurat to, co pokazales, to jest SR-71. YF-12 wyglada tak: Zwroccie uwage na zakonczenie tej pletwy wokol calego kadluba. W YF-12 konczy sie na wysokosci kabiny pilotow. Tam mialy byc obsadzone dzialka. Druga sprawa, to YF-12 jest dwumiejscowy Zauwazcie kwadratowe okienko kabiny drugiego pilota/nawigatora/operatora uzbrojenia tuz za owiewka kabiny pilota. No i w modelu to wszystko bedzie wymagalo drobnych korekt. W gabaryty nie bede wnikal, bo pewnie jakies drobne roznice tez byly. A, no i w modelu jest luk amunicyjny, ktory trzeba bedzie zamknac... Czemu nie chce zrobic YF-12, tylko SR-71? Zeby miec obydwa szpiegowskie w kolekcji.
-
I swiete slowa. Taaaak Tzn to jest zestaw YF-12, ale przy odrobinie wysilku powstanie z niego piekny Blackbird. Tam juz ponacinam linie, obiecuje.
-
Pewnie ze mozna, ale bedzie to oznaczalo robienie praktycznie wszystkiego od nowa, gdyz nie odkleje ich tak, zeby nie zniszczyc wypelnienia miedzy polowkami skrzydel. I wtedy wszystko od nowa szpachlowac, szlifowac, szpachlowac, szlifowac, szpachlowac itd... Aaa... To zawsze tak jest... I to jest jakby wliczone w to hobby... To ja juz teraz wiem, ze komory przedniego podwozia sa za plytkie i tez kolo by sie tam nie zmiescilo. Sa dostepne zywiczne zestawy waloryzujace do tego modelu, ale niedostepne od reki, a nie chce czekac pol roku az do mnie paczka dotrze z Chin... Wiez mi, ze walcze ze soba. Jestem rozdarty miedzy wlozeniem w model jak najwiecej siebie i miedzy zdrowym rozsadkiem... No wlasnie. To tez jest moj poligon doswiadczalny malowania przed zabraniem sie za F-117 i SR-71 (tu bede mial dodatkowa robote, bo raz, ze bede przerabial go z YF-12, a dwa, ze jego poprzedni wlasciciel zaczal go sklejac, ale do transporu musial go rozkleic, bo sie do zadnego pudla nie miescil Ale to za jakis czas..)
-
Juz mi sie kurde snily te linie... Tak zes mi w glowie namieszal... To po co ja naklejalem ten drut na klapy? A wlasnie, klapy... Ciezko mi bedzie operowac skrzydlami z przyklejonymi klapami i zasobnikami tak, zeby czegos nie urwac. To jest wlasnie to, o czym mowie. Zaczne dlubac, tu cos urwe, tu ulamie, zaczne naprawiac i z modelem mi rok zejdzie. Juz ja siebie znam i wiem, ze zazwyczaj tak to sie konczy.
-
Po Twojej poprzedniej sugestii zaczalem sie nad tym powaznie zastanawaic... Tyle tylko, ze na chwile obecna, najzwyczajniej w swiecie mi sie nie chce tego robic. I nie chodzi o samo dlubanie nowych linii, tylko o ich wytrasowanie... Chcialbym ten model skonczyc w jakims sensownym czasie, a znajac siebie, jak zaczne rzezbic nowe linie, to mnie Boze Narodzenie zastanie... Takze chyba sobie jednak odpuszcze. Ta racjonalna czesc mnie bierze gore... A tak jak juz pisalem, postaram sie nadrobic malowaniem. No tos mi faktycznie dal zagwozdke... Przyznam sie, ze nie pomyslalem o tym wczesniej. A obawiam sie, ze teraz to juz jest za pozno. Moglem do woli profilowac skrzydlo przed sklejeniem polowek. Teraz jest juz za sztywne, zeby cokolwiek zdzialac. A chyba nie bede ryzykowal z podgrzewaniem, bo boje sie, ze zniszcze model... I dzieki, ze zwrociles na to uwage. Przynajmniej wkleje je tak, zeby lekko opadaly. Moze chociaz da to wrazenie "zwisu". No chyba, ze macie jakis pomysl, jak moglbym to zrobic innaczej.
-
Dzieki, ale nie o to mi chodzilo... Tyle to ja tez wyczytalem. I na tych stronach juz kiedys bylem. Tzn na globalsecurity.org, nawet ostatnio, a Air Force Link tez mam gdzies w ulubionych. Wracajac do samych oznaczen... Mam jeszcze kilka fotek samolotow nalezacych do innych jednostek. Chodzilo mi o to, jak moglbym odtworzyc takie kolorowe godla. Najlepiej byloby zrobic kalke, ale nie mam jak porzadnie wydrukowac na kolorowo. A czarnobialego smierdziela sobie jakos zrobie. Juz mam nawet na to patent. No i taki smieszny jest...
