Ooo... To ktos tu zaglada, czeka... Jaki milo...
Tak, kontuzja wygojona, grypa wyleczona... Tylko znowu czasu jak na lekarstwo... Cos tam dlubie, ale to na zasadzie, ze tu cos podszlifuje, tam podszpachluje, tu cos dotne... Tak, ze w sumie nie mam nic konkretnego do pokazania. A, wzialem sie za fotel i zaczalem go od owa robic. Ten z zestawu za nic nie przypominal siebie, zestaw zywczny jest poza moim zasiegiem, wiec postanowilem zrobic go sam. W chwili obecnej wyglada tak:
Dojda jeszcze przewody, ciegno i dzwignia awaryjna katapulty, pasy i jeszcze kilka drobiazgow. No i oczywiscie farba A jakos nie mam weny do malowania. Juz kilka drobiazgow czeka na pomalowanie i nie moge sie wziac...