Dawno mnie tu nie było, a to dlatego że po cichu jeszcze dłubie przy czymś innym, a i jakoś chęci w pewnym momencie odeszły do lepienia. przez ten czas model miał kilka kontaktów z kuprem mojego kocura, jednakże na szczęście wyszedł z tego prawie bez szwanku (urwana rurka pitota, płat usterzenia, pokrywa podwozia), czego nie mogę powiedziec o stojącym obok OA-4 który został zmasakrowany, gdy kocur goniony z półki wykonał szarżę :( Na dzień dzisiejszy Iskra przedstawia się tak:
Jednak blaszki dają modelowi dużo i nie ma mowy bez siadania do niego bez nich. Model jeszcze czeka szlifowanie niedoskonałości szpachlowania na nosie, i wykonanie nieszczęsnych osłon aparatów na wlocie powietrza.
Jeszcze mam problem z hamulcami aerodynamicznymi, bo model oczywiście będzie stał na ziemi, i czy możliwe jest aby miał otwarte hamulce?