Zacząłem myślec nad tymi skrzydłami, bo bym później miał gadane, a i może pora zacząć i poprawia to co producent spartolił ;)
Popatrzyłem sobie na rysunki Iskry ze starej książki Polski samolot i barwa T. Królikowskiego i wiem co robić, tylko nie wiem jak
Rozważam dwie opcje, bezczelnie oszlifować skrzydła aby nadać odpowiedni kształt, tylko że wtedy mogą się popsuć proporcje skrzydła, (końcówka będzie za mała w stosunku do reszty skrzydła). Albo dokleić kawałki plastiku w miejscach które powinny być obłe i przeszlifować. Sugestie i podpowiedzi mile widziane
I taka mała dygresyjka, po doświadczeniach z tą Iskrą, 200BR zrobię chyba w 1:48 żywiczną Choroszego, bo jest to na tyle ciekawa konstrukcja, i tak mi się podoba że na jednym egzemplarzu nie poprzestanę