Skocz do zawartości

marcinfire

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    345
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez marcinfire

  1. marcinfire

    Iveco Magirus DLK 23-12

    brawo za temat i wogóle za model, chociaż powiem Ci, że ja swojego mam do tej pory za szybą, ma już jakieś...hmmm ok.1998-99 go popełniłem, nie przyłożyłem się wtedy aż tak bardzo, np. nie wykonałem olinowania samego parku drabinowego, nie podkresliłem az tak silnika czy samej kabiny, jednak... skorygować musisz tą kabinkę względem podwozia, pewnie widzisz sam ja na facjatę od przodka patrzysz, ale u mnie było to samo. Dodatkowo mój model musiałem hmm podrasowywać i dorabiać element samej atrapy gdyś firmowo był uszkodzony zaś sprzedawca zlał sprawę totalnie, a szkoda. Co do samego olinowania, przemyśl sprawę, czy nie warto by go nieco przerobić zamieniając "włochatą" linkę (ja też na początku tak zrobiłem i zdjąłem w pieruny) np. na cieńszą stalową?? może jakaś struna?? przemyśl, sprawa do zrobienia, a doda jeszcze większego pieprzyku!!!
  2. Wiesz, błędy błędami, ale nie popełnia ich tylko ten... co nic nie robi za temat poczciwej PZL P-11, mam w swoich zasobach kilka wydań hellera, dla squadrona no i na rynek Japoński Revell Takara, ale żadnego z nich nie śmiem ruszyć, taka kolekcyjka Brawo za to śmigło
  3. Zrób małemu kilka fotek, niech i dzieciaki mają swoje pierwsze udane relacje, co do zvezdy i składalności... powiem tak, będzie malec musiał przy nim posiedzieć, ale jest starszy, więc pewnie lepiej sobie poradzi, posklejałem z Bartkiem T-34/85 jako "Rudego" (pancerni są na top'ie u młodego) i sposób spasowania niektórych części oraz sama obróbka tegoż plastiku nie jest prosta, więc lepiej coś prostszego młodemu zaproponować.
  4. heh... Messer otrzyma najprawdopodobniej malowanie a'la co by było gdyby... więc pewnie łaciaty, z wzoru ułożonego w głowie Bartka , ważne że opędzluje go sam, dyskusyjnego decalu nie otrzyma, Bartek wybrał... kaleczki Japońskie, pozostałe po jakimś tam skośnookim samolociku hehehe, grunt że sam położy te kaleczki, Łosia czy Corsair'a (taki też czeka w kolejce) nie pozwolę zbeszcześcić ;)
  5. zmienię oczywiście ;) ten mesiek to z moich zasobów gdzieś tam z jakiejś szafki... o dziwo niestety o Łosia w mojej szafie trudno, a mój pierwszy to był Mi-2 z białego plastiku, w szarym pudełku bez etykiety, skala chyba ok. 1/48??? miałem wtedy... tak jak Bartek 4,5-5 lat, rok 1979... kiedy to było? a później no to już Łoś w każdym wydaniu, Ił 2M3, Jak-1 i 1M, potem KP każdej maści...itd jak u nas wszystkich... obiecuję, że następny u Bartka będzie Łoś, żeby nie smiecić po forum, jeśli oczywiście malec będzie równie cierpliwy jak przy tym mesiu... zamieszczę fotki w tym temacie... a może któryś z Was ma rówież brzdąca który cos tam sobie lepi?? wstawiajcie i chwalcie się śmiało
  6. Dzięki wielkie w imieniu Bartka za komentarze, nie ukrywam, że musiałem przy nim siedzieć, ale nie w tym rzecz, dzieciak wykazał sie olbrzymią cierpliwością i spokojem, a w jego wykonaniu to coś niebywałego! zapomniałem jeszcze wstawić fotę z "czytania instrukcji", z której oprócz rysunków mały jeszcze nie za wiele chwyta, ale przyzwyczajam go do tego, że powinno się od tego zaczynać, a nie czytać ją dopiero gdy... owiewka nie pasuje do kadłubu, albo okazuje się, że skrzydła przyklejone są podwoziem do góry, w sumie nikt idealny nie jest... pewnym jest, że i do tego dojdziemy na razie mamy zielone światło na dłubanko w domu, na czym i ja w końcu skorzystam niestety musiały być "pozowane" tzn zatrzymać prace malca choć na moment, bo aparat z pewnym probleme ostrość łapał, fakt niewątpliwy, że mały 3/4 wykonał sam, a to, że przy okazji sklejania robiłem mu zdjęcia, dodało mu poważną minę i komentarz " mamo, zobacz jaki jestem ważny", w każdym razie nie ruszył się spać póki nie zakończył , bardzo budujące. Inna sprawa, że sama idea oprócz ukazania takiego malca, jak dłubie i stawia pierwsze kroki w modelarstwie dotyczy... no cóż... ukazania niektórym, żeby być może z małego Bartka wzięli przykład... mimo 4,5 lat, narwanego wręcz charakteru potrafi słuchać porad i wcielić je w życie... moja żona tu dodała... jak mu zależy to słucha
  7. Długo się zastanawiałem, gdzie umieścić tą relację? czy czasem nie odpowiednim miejscem był by dział "plac zabaw"??? postanowiłem jednak, że umieszczę w tym dziale gdyż, modelarstwo to generalnie zabawa, a zdjęcia są, model czysto sklejony itd... Sklejał (pod moim okiem, z odrobiną mojej pomocy i rady, a głównie rady) mój 4,5 letni synek Bartuś, zobaczcie z resztą sami... Model samolotu Messerschmitt Bf 109G skala 1/72, firma hwak z USA, model jak na jego wiek idealny moim zdaniem, dla początkującego super, gdyż wszystko do siebie nieźle pasuje, prostota samej budowy zaś wciągnęła mojego malca tak... że nie położył się spać do chwili, az model znalazł się u niego na półeczce, jak wspomniałem model prosty, więc o pośpiechu jakimś większym nie było tu mowy. Rozpakowanie pudełka... pieczołowite rozłożenie wszystkich części... wstępne spasowanie "na sucho" obróbka pilniczkiem drobnych zadziorków, pozostałości po ramce... wycięcie pozostałych elementów z ramki... obróbka pilniczkiem stateczników poziomych... po Bartkowemu skrzydełek zaczynamy sklejać kadłub (tatuś wcześniej przygotował śmigiełko, atk aby się kręciło ;) ) kleimy następnie skrzydła do kadłuba, bardzo uproszczone, od razu ze schowanym podwoziem teraz "skrzydełka" czyli stateczniki poziome... uwaga... teraz element, z którym początkujący nie zawsze dają sobie radę, niektórzy nawet kończą model na tym etapie...Bartuś delikatnie przytrzymał, idealnie wręcz celując owiewką w kadłub (upraszczając), mi gały wyszły na wierzch, ja tylko delikatnie posmarowałem klejem kadłub... no i właściwie Bartuś skleił podstawkę, tatuś umieścił na podstawce model i mogę się cieszyć gotowym modelikiem... Dziękuję wszystkim za uwagę, pozdrawiam wszystkich modelarzy, tych małych i dużych ... Bartuś p/s Tata edytował tekst, gdyż jeszcze nie potrafię pisać...
  8. yyy ten no... przykładaj się stary, bo ja mojemu dziecku dziś przyniosłem kolejne dwa modele do wykonania i kto wie?? może zamieszczę je gdzieś na boku forum aby pochwalić się osiągnięciami czterolatka...
  9. Zainwestuj na początek może w jakąś pseudoiwate, pełno tego na aukcjach, części zazwyczaj dostępne i tanie, do tego jakiś kompresorek, najlepiej wykonany przez kogoś (ja takowy posiadam) lub samemu opierając jego lwią część na domowej lodówce zobaczysz wtedy różnicę w pracy, większość z nas zaczynała od pędzla, jak odkopuję swoje starocie to robię wrrrr, ale początki są zawsze ciężkie... Powodzenia w dalszych pracach i zobaczymy jak wyjdzie Ci Mi-14 który zamierzasz nabyć, tu ze względu na unikatowość tego modelu aż prosi się o aero, nie pędzel.
  10. kawał ciężkiej pracy rozumiem, że do końca miesiąca kończysz i weźmiesz się za znacznie większego w tygrysim malowaniu bym poprosił...
  11. bo faktycznie tłoczą to gdzieś w Polsce, ale gdzie i jak?? tajemnica, przynajmniej dla mnie... na moich starociach z Revella, między innymi na którymś "strażaku" też było made in Poland. Ktoś mi mówił, że miał znajomego co podobno pracował w tej że instytucji w Polsce, ale owiali to co najmniej tajemnicą dorównującą Enigmie może ktoś z Was wie, jaka jest prawda??? Model bardzo ciekawey, z resztą wogóle T3 "coś" w sobie ma ;)
  12. Bardzo ciekawy model, jeszcze ciekawszy jest oryginał znalazłe jeszcze odmianę ambulans tegoż modelu, czy może ktoś wie jak wygląda w środku? czy zrobili wnętrze ambulansu czy na pałę przysłowiową jak leci??? EDIT: pytania a'propos zestawu w/w wersji nie było... znalazłem dokładnie obfocony na stronce jadaru, czyli jest wyposażenie dla sanitarki, blaszki itd. może trzeba by się koło niego zakręcić?? cena, jedynie cena...
  13. ... ja może z innej beczki... a jakieś zdjęcia obecnego, kolejnego projektu nam możesz pokazać?? bo szczerze mówiąc, albo jestem ograniczony, albo po prostu ciężko mi dyskutować na temat danego przedmiotu, kompletnie go nie widząc i nie znając; Sam Skwercio widzisz, że sporo ludzi się trafia, którzy usilnie z uporem maniaka próbują Ci jakoś pomóc, początki są czasami trudniejsze niż zwykle, ale teraz Ty pomóż nam... wstaw jakieś fotki. No i pamiętaj, saletra+cukier to ostateczność, a jak byś każdy zaczęty projekt doprowadzał do końca, zyskał byś znacznie więcej doświadczenia, brnąc przez kolejne schody czy jak wolisz pod górę... a tak... owiewka w messerku nie podpasiła, full komentarzy, pomocnych postów co zrobić... a Ty odstawiasz model "na bok" bo się nie da, problem z malowaniem Mustanga... cisza w temacie, teraz chwytasz się za jak dla mnie flagowy i bardzo wyjątkowy model samolotu PZL P-11 i odnoszę wrażenie, że źle skończysz, koledzy Ci tłumaczą co i jak dosłownie po kolei, ale rezultatów nie widać, wstaw zdjęcia. Jeśli zaś twierdzisz, że się nie da, bo się nie da, albo... nie robię bo nie widać... wszystko się da i wszystko widać! Miałem wstawić tu zdjęcie sklejonego przez mojego nieco ponad czteroletniego synka model czołgu T-34/85 ze Zvezdy. Sklejał przy mojej pomocy, ale ileż w nim było zapału, nie poszedł spać póki nie ukończył modelu z całą pewnością model nie jest wysokich lotów, ale kleił go czterolatek. Sam widzisz, chcieć to móc! Więcej optymizmu i słuchaj praktycznych rad doświadczonych kolegów, a zobaczysz efekty już niebawem, bo rozumiem wstawiasz kolejne tematy kolejnych warsztatów po to, aby czerpać z cennych porad, a nie po to aby zaistnieć i wstawić cokolwiek...???
  14. hmm ja jak zaczynałem, a coś mi nie szło... no cóż... trochę kleju, pozostawione otwory na załadunek odpowiednich materiałów i ziuuuuuuu te odpowiednie materiały to saletra+cukier :) a tak na poważnie, rozpaprać można kilka projektów, ja też mam dłubanych pare, z czego dwa na MW, jeden znich jest już poczwórny, ale jakoś tam "se" dłubię i nie zamykam tematu, także jak już się bierzesz za tyle, ok, może tak lubisz, ale nie zamykaj-nie oddawaj do kasacji danego tematu, bo może z czasem się okazać, że przestaniesz co kolwiek dłubać, bo po prostu ogrom "problemów" cię przytłoczy, a wtedy jak już wcześniej wspomniałem... ziuuuu saletra+cukier:) Powodzenia i więcej optymizmu!!!
  15. marcinfire

    Topas 2AP

    Ja że tak powiem w temat rzucę zapytanie, czy jakieś gąski do takiego cuda w 1/72 da się dostać, tudzież, blaszki i inne takie tam dodatki?? jestem w posiadaniu modelu Topas 2AP firmy ACE i chciał bym coś z niego wyłuskać, jednak już na pierwszy rzut oka odrzucają gąski i kilka innych elementów. Można by wymienić niemal każdy element tegoż modelu, ale nic nie jest idealne, jednak mała walorka by mu się niewątpliwie przydała.
  16. U nas widzisz najpierw idzie coś do kasacji, a potem dopiero po iluś tam latach ktoś komuś coś i szukają do muzeum tego, czego już nie ma... Co akurat z tą drabiną będzie, to nie wiem. Wiem, że niektóre auta poszły na żyletki, niektóre przeszły jakąś tam modernizację i służą dla OSP, czy akurat drabina przyda się w OSP??
  17. Przy maskowaniu się narobisz, ale... masz w zestawie kalek żółte "wstęgi" które oddzielają granat od bieli więc jeśli nawet gdzieś tam nie będzie idealnie równo po łuku, oczywiście wszystko w granicach normy, to żółte "wstęgi" bardzo ładnie zamaskują ci przejście biel-granat.
  18. W ofercie mają i 660 i 266, jednak nie rzucają mnie na kolana, nie to żeby były brzydkie, ale jakoś bardziej zwracam się ku pojazdom które w rzeczywistości występowały w ilości większej niż jeden, lub tam kilka sztuk. Czekam na stara GBA zwanego poczciwie CocaCola, ale jak na razie nic się na to nie zapowiada. Pewne jest, że gdyby nie Tololoko, nie było by można popaprać się w starze 25 czy poczciwym żuczku.
  19. ooo za powrót do tematu, jak byś potrzebował zdjecia samego parku drabinoweko, szczegóły itd to masz.... aaa widzę, że już odwiedziłeś tą galerię Powodzenia!!!
  20. Mam remizkę i to nie jedną , aczkolwiek do tych akurat bryczek przewiduję remizę dwustanowiskową oraz z boku dodatkowy garaż, przy okazji wstawię fotki, zaś cena fiaciora?? hmm nie za bardzo pamiętam gdyż podpiąłem łyżew pod zamówienie mojego szwagra i to jakoś tam się rozłożyło, ale gotowy to chyba 75 PLN czyli do zrobienia pewnie max 40??? nie pamiętam niestety. a tu poniżej... zestawienie trzech reliktów historii polskiego pożarnictwa: do powyższych naturalnie dojdzie JELCZ GCBA z tegoż projektu...
  21. Dbamy i owszem, ale nie aż tak aby rama lśniła jak przysłowiowe psu j..... możesz spokojnie ją bardziej usmolić, inna sprawa zastanawiam się, czy nie powinna być mat lub chociaż półmat?? nie mam pojęcia jak były malowane akurat te podwozia. Nie mniej jednak siędzę i obserwuję, gdyż mam u siebie w dalszej poczekalni i taki model, może sam kiedyś się za niego wezmę? Powodzenia w dalszych pracach!!!
  22. Jak obiecałem, tak zrobiłem, poniżej owoc moich prac niedzielnych... ...powoli zacząłem brać Stara GBM 24-02-15 w obroty... zabudowa dachu poszła w ruch, niechcąco udało mi się zrobić coś, co w tych autach szczególnie na końcu ich służby w PSP było nieuchronne czyli... wszystko a przynajmniej część elementów zabudowy dachu była powyginana, to ktoś za mocno szarpnął, kopnął itd... wykonałem kolejne uchwyty tym razem drabiny, ruchomą rolkę ułatwiającą zdjęcie drabiny z dachu wykonałem z... prefabrykatu igły insulinowej, TOLOLOKO do tych celów dał kawałek drutu, jednak wyglądało to raczej marnie po jego zastosowaniu, drut przydał się do ciągle wyginających-odkształcających się uchwytów które na 100% nie były strażako-odporne rolka+uchyt: uchyty, stopnie itd. już na wozie: w czasie konsultacji z fotkami oryginału znalazłem kolejny błąd-mankament nie pasujący akurat do mojej wersji GBM'a, a mianowicie... na drzwiczkach skrytek z tyłu tuż nad stopniem jest po jednej klamce, w rzeczywistości były po dwie, coś tam dociąłem, jakieś resztki... klamki, a raczej ich skromną imitację wykonałem: i na zakończenie jeszcze jeden news, ponieważ projekt jest poza konkursem dodałem do niego jeszcze coś... FIAT 125p również TOLOLOKO, wersja dla oficera operacyjnego PSP: Zauważyłem tak na marginesie, że kierownice dodane przez TOLOLOKO do każdego zestawu, bez różnicy czy Żuk czy Star, czy nawet Jelcz GCBA są... identyczne i niestety odbiegają zupełnie od tej skali, rzeczywistości itd. Będą pozyskane lub wykonane od podstaw, może wytrawione? zobaczymy.
  23. No to ja w przedstawicielstwie linii lotniczych na Okęciu widziałem A380 olbrzyma, ale na Barajas w Madrycie... giganta, miałem wrażenie jak by go w 1/72 zrobili pojęcia nie mam co to za skala była, trzeba było go kurcze zmierzyć, był wykonany z drewna podobno, więc ciężki raczej, a stał na nózce cieniutkiej niczym drut (do robienia na drutach, tak to ujmijmy ) a co do decalu ja chyba bym bardziej na retro w Concorde stawiał, taki kurcze cukereczek... Niestety (dla mnie, bo bym z chęcią go sfocił jak mi nad blokiem leci) nie ma takiej opcji, żeby wylądował na Lublinku, z resztą nie wiem czy na Okęciu by normalnie usiadł, pewnie tak, ale musiał by miec mało paliwa, inne lotniska chyba by go nie podjęły? podobno jakiś A380 miał kłopoty nad Polską i gdzieś go zawracali, u nas nie siadał, z wielu względów z resztą
  24. ooooo a to ten "pakuneczek" odebrałeś wczoraj, jak gadaliśmy oooo piękny będzie, zasiadam i obserwuję... postawił bym "se" jeszcze piwko dla wzmocnienia nerwów ale antybiotyk nadal łykam... nie myślałeś nad jakimś bydlakiem w 1/72 lub 1/48??? może miał bym coś ciekawego do zaproponowania dla Ciebie, jak lubisz taki wielki kaliber edit: jak chcesz to maleństwo zrównoważyć, proponuję A380 z Revell'a w 1/144, fajny model, duuuży model, przystawiłem do niego benka 737 i nie wyobrażam sobie tego kolosa jak siada mi nad blokiem... dodam, że raczej marne szanse aby u nas to "coś" usiadło
  25. czemu nie przeszukam zasoby, gdzieś powinienem mieć, sam osobiście na razie jestem na zwolnieniu i niejako z urzędu jestem wykluczony zabawą tym że urządzeniem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.