robert.bednarczyk
Użytkownicy-
Liczba zawartości
103 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez robert.bednarczyk
-
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ja nie deprecjonuję kredek tylko uzywanie kredek jako pigmentów. Kredka nie będzie pigmentem, tak jak farbka nie będzie pisakiem, a ołówek pędzlem. Wszystkie techniki można używać po to żeby osiągnąć jakiś cel, ale należy sobie zdać sprawę z tego co i w jakim stopniu można nimi osiągnąć. W sumie masz rację - też kredek nie używam tylko gotowych pigmentów. Niemiej jednak przyznasz, że zwykły ołówek w wykonywaniu otarć na krawędziach blach, zwłaszcza w pancerce przez wielu Kolegów jest z powodzeniem wykorzystywany. Ważny jest efekt, a technika i materiały to sprawa wtórna. Serdeczności. RB. -
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Możesz jako pigmentów uzywać startych kredek, możesz je zabezpieczać lakierem, możesz też jeździć hulajnogą i twierdzić, że nie ma różnicy między nią, a Ferrari. To Twój byt i Twoje zadowolenie. Jednak w jakimś stopniu brakowało mi Twoich obrazowych porównań (na pwm) ale mam nadzieję, że dyskusja się nie przegrzeje. W jakiejś mierze masz rację ale...... jednak w modelarstwie zawsze najbardziej imponowało mi racjonalne wykorzystywanie tego co jest "pod ręką" tak trochę według starej szkoły Adama Słodowego z programu "Zrób to sam", a więc osobiście starych kredek bym całkowicie nie deprecjonował. RB. -
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dzięki serdeczne - no i już jestem mądrzejszy. RB. -
Oj tam, oj tam.... Każdy ma swoje metody - ja od paru lat odrapania robię na zasadzie - metalik na podkład, kolor właściwy i drapanie skalpelem do metalu - jednym sie podoba, a innym nie. A jeśli model jest ok. - a Twój jest to lepiej nie "mieszaj" bo będzie na mnie . Serdeczności. RB.
-
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
no to juz nie mam pytań A ja jednak proszę o podpowiedź bo nasze posty się minęły. RB. -
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No fakt, że nieraz szlag mnie trafiał, że cały efekt niemal zanika pod lakierem, choć odkąd używam Gunze serii C rozpylonego w lekkiej mgiełce efekt ulega lekkiemu stonowaniu ale nie zanika. Poza tym to kwestia intensywności użycia pigmentu. No ale ok. nie będę się upierał skoro jest preparat do zabezpieczania suchych pigmentów, utrwalajacy ich efekt - czlowiek ciągle się uczy. Robert - napisz coś więcej o tym "fixa......coś tam", jak się to nakłada, czy wymaga medium, gdzie to kupić.....a jakbyś jakiś link do sklepu wrzucił byłbym b.wdzięczny. RB. -
Jasne. Też tak rozjaśniam cenralne części poszczególnych paneli, nie zastanawiając się nawet czy to szkoła stara czy nowa. Nie chcę być czepliwy ale sądzę, że gdybyś te cienie lekko wytonował poprzez natryśnięcie cieniutkiej warstwy koloru bazowego byłoby nieco lepiej - tylko nieco bo i tak jest super. A całość jest skomponowana świetnie. Tylko gdyby jeszcze człowiek siedział we włazie byłoby genialnie - no ale to już mój indywidualny "fioł" w temacie figurek 1/48. RB.
-
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dokładnie tak jak Kolega pisze - te pigmenty wcierasz w suchą, matową powierzchnię (na połysku się nie trzyma) - ja robię to pędzelkiem. Pigment czepia się b.dobrze ale niestety pod palcem może złazić. Wymaga więc utrwalenia lakierem - nakładany pedzlem może zniweczyć efekt uzyskany pigmentami więc najlepiej to utrwalić delikatną mgiełką lakieru rozpylonego np z puszki ze sprayem - tylko bardzo delikatnie bo zbyt gruba warstwa znowu wszystko zniweczy. Ja używam suchych pigmentów Agamy - to po prostu drobniutko zmielony proszek w odpowiednim kolorze - te Agamy były tanie ale kupowałem je lata temu, nie wiem czy nadal są produkowane. Wszystkie te pigmenty są takie same, bez względu na producenta - jedne droższe inne tańsze, jedne w większej inne uboższej palecie kolorów. Ja bardzo lubię ich używać, a przy malowaniu pędzlem to jedyna pewna subtelnego cieniowania z łagodnymi konturami. a robiłeś tak ? Robert Ja zawsze tak wlaśnie robię, choć lakier nakładam bardzo cieniutką warstwą aerografem. Suchych pigmentów używam w ten sposób najczęściej przy delikatnym cieniowaniu figurek w 1/48 - to dziala. Finalnie wszystkie figurki zabezpieczam delikatną warstą lakieru bezbarwnego, jednocześnie matowiąc lekką satynę, która zostaje po akrylach Vallejo. W pancerce i lotnictwie ma to u mnie minimalne zastosowanie gdyż cieniuję aero. RB. -
Hej. Mnie sie bardzo podoba, a skala jedyna najsłuszniejsza. Gdybym zobaczył zbliżenia zabrudzeń i otarć na obwodzie włazów i niektórych paneli mógłbym powiedzieć więcej. Nie ukrywam, że teraz mam co do nich pewne wątpliwości -chodzi o ich merytoryczne uzasadnienie. Zaznaczam to wątpliwość, którą być może większe fotki by usunęły. Gąsiennice i koła super, a te smaczki w postaci szmatek, a zwłaszcza nieco zużytej flagi znakomite. Podstawka super. Pozdrawiam. Robert.
-
Świetny niszowy temat, w znakomitym wykonaniu. Takie modele to powiew świeżości w tym naszym modelarskim światku. Gdyby jeszcze była tu jakaś figurka, która poza ożywieniem podkreślałaby proporcie tego wynalazku to byłbym wniebowzięty. Pozdro.RB.
-
Preshading - drobne pytanie
robert.bednarczyk odpowiedział Adaszek123 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Cześć. Wszystko się da tylko pytanie jaki będzie efekt. Klasyczny preshading to typowa technika, którą wykonuje się aero i pod aero bo tylko ta metoda pozwala nakładać finalną warstwę farby tak delikatnie i stopniowo by nie zamalować całkowicie uprzedniego cieniowania. Cieniowanie pędzlem można próbować robić krótko ściętym pędzlem, delikatnie uderzając nim prostopadle w malowaną powierzchnię, raczej dość gęstą farbą, lekko podeschniętą (coś zbliżonego do metody suchego pędzla). Pozwoli to osiągnąć efekt dość łagodnych konturów. Potem, taki pędzelkowy preshading pewnie byłoby dobrze przepolerować, celem wygładzenia powierzchni. A później kolor właściwy ale by cieniowania nie zatrzeć, poprzez nałożenie kilku warstw dość mocno rozcieńczonej farby. Tyle teoria, a praktycznie wątplię w zadowalający efekt. Jeśli malujesz pędzlem radziłbym skupić się na cieniowaniu po nałożeniu właściwego koloru - np przy użyciu suchych pigmentów . Sądzę, że efekt będzie znacznie lepszy. Na koniec jeszcze jedno - nie przykładaj zbyt dużej wagi do niektórych technik modelarskich, które stały się modne. Ważne jest dążenie do konkretnego efektu i poszukiwanie swoje drogi. Pozdrawiam. RB. -
Piękny model. Nie wiem tylko czy wnęki podwozia takie powinny być - ten sposób ich zabrudzenia do mnie nie przemawia. Szybka tylnej części kabiny z prawej strony też nie koniecznie "siadła" jak neleży, jednak z drugiej strony zestaw do roboty lekki nie był. Serdeczności. RB.
-
Bardzo ładny - czyściutki (uzasadniłeś to jednoznacznie) ale mimo to zdecydownie się podoba. O liniach podziału pisałeś - tym na odłonie silnika od spodu trzeba było szczędzić washa bo to jeszcze podkreśliło ich nienautralną grubość. Serdeczności. RB.
-
I nie tylko Warszawiaków ;) A co do modelu to ja powiem tylko jedno, dziękuję za tą galerię W pełni podpisuję sie pod postem Krzysztofa - nie tylko "dla Warszawiaków". Mój dziadek też w ramach akcji "Burza" jako zołnierz AK szedł na pomoc Warszawie - nie doszedł podobnie jak wielu innych. Potem czerwoni mu podziękowali. Podobnie jak Krzysztof powiem - wielkie dzięki za wspaniały, świenie wykonany temat. Potwierdzam, a temat mem przerobiony - to Magda, początkowo Pudlem zwana. Warto też zwrócić uwagę na piekną figurkę we włazie wieży, choć nie mam pewności czy ten hełm i szelki mają wystarczające udokumentowanie historyczne ale zaznaczam - nie mam pewności. A poza tym nie można ortodoksyjnie opierać się na kilku znanych fotkach. Jeden element, który bym zmienił to lekko stonowałbym intensywność barw szachownicy i kokardy na wieży ale to tylko mój subiektywny pogląd. Tak czy siak temat i sposób jego realizacji rewelacyjne. Po stokroć wielkie brawa. RB.
-
7-TP "Słoń" - wersja prototypowa 1/35 Mirage
robert.bednarczyk odpowiedział Jurgen75 → na temat → [M]Galerie
Brawo. Piękny model i wreszcie widać Twoją pracę bo te pierwsze "mikrofotki".......... RB. -
"Uwaga! Niemcy na górze!" 1/35
robert.bednarczyk odpowiedział Krzysztof Salwiczek → na temat → [D]Warsztat
Witam. Temat świetny i będę kibicował. Nie znam żadnych fotek z Powstania wskazujacych na używanie przez AK umundurowania letniego niemieckich czołgistów i tu trzeba być brdzo ostrożnym. Powstańcy zdobyli niemiecki magazyn mundurowy na Stawkach i stąd pochodziła większość niemieckich uniformów. Były to typowe niemieckie bluzy kamo, głównie z kapturami ale nie tylko, były też mundury dla załóg dział samobieżnych. Do tego oczywiści dochodziła masa umundurowania improwizowanego, cywilnego, polskiego, przedwojennego lub stylizowanego na takie - dokumentacji fotograficznej jest sporo. Co do Żołnierzy Wyklętych pracuję nad dioramą w 1/48 - p/t "Potyczka z NKWD". Od podstaw zrobiłem dwóch naszych (prezentowałem w galerii figurek), a trzeci w trakcie. Fotek z akcji faktycznie brak (normalne - konspiracja), z kwater trochę więcej - tam dominowały mundury polskie w stylu przedwojennym jednak po 1945 r. używano dużo ciuchów cywilnych, zwłaszcza w okresach jesiennych i zimowych chłodów. Jeśli jesteś zainteresowany możemy o "Wyklętych" pogadać bo zgłębiam temat. Tu nie chcę bałaganić. Jak wyżej - nie jest tak źle. Można w necie i literaturze wyłowić sporo ciekawych fotek. Koledzy, a poza tym nie warto opierać się na gotowych zestawach figurek - ostatnio odkryłem w sobie pasje rzeźbiarską - spośród moch ostatnich figurek żadna nie jest zrobiona z gotowego zestawu - wymieniam nogi, ręce, głowy, uzupełniam elementy umundurowania i wyposażenia, a jak się nie da robię od podstaw lub prawie od podstaw. W ten sposób można osiągnąć wszystko co się założy i nie jest to tak trudne jak można sądzić. Pozdrawiam. RB. -
Jeśli rzeczywiście odbijasz od plastików to tych modeli nie skończysz, a jeśli będzie inaczej to oznacza chwilowy brak weny. Oczywiście niczego nie chcę Ci wmawiać bo wiesz lepiej jak jest, niemiej jednak taka jest moja diagnoza. Może jesteś "przetrenowany" i chwilowo masz dość. Moje modelarstwo też ma systematyczne kryzysy - bywało, że przez półtora roku nic nie robiłem, a każdego roku jest okres kilku miesięcy zastoju. Wtedy pochłaniają mnie inne pasje - mam ich aż za dużo . Taka terapia pomaga - po jakimś czasie wracam do plastiku i przez kolejne kilka miesięcy nic nie jest w stanie mnie od tej pasji oderwać......i tak w kółko od ponad 30 lat. Pozdrawiam. Robert. Ps Wierzę, że wrócisz.
-
tutaj była dyskusja dlaczego co i jak viewtopic.php?f=63&t=15055&start=990 To ja dziękuje serdeczie bo już jestem mądrzejszy. Całości wątku z linku nie przejrzałem bo jest gigantyczny ale generalnie złapałem o co codzi i wątpliwości zredukowane do minimum. Zawsze coś tam zostanie (jakaś doza wątpliwości) przy wszystkich duralowych powierzchniach, które są dla mnie w modelach zdecydowanie większą zagadką niż wszelkie malowane kamo. Pozdrawiam. RB.
-
Świetny model. Zastanawiam się nad zasadnością zróżnicowanie odcienia paneli na górnych powierzchniach skrzydeł ale zaznaczam zastanawiam się bo marność mojej wiedzy w temacie "rur" nie daje mi upoważnienia do krytyki. Może jest to minimalnie przerysowane, a może światło fotki zniekształciło ten element. Generalnie jednak nie mam watpliwości, że to kolejny przykład mistrzowskiego modelu Roberta. Można dyskutować o detelach i koncepcji ale odmówić Autorowi perfekcyjnego modelarskiego warsztatu nie sposób. Szkoda, że wybuchła znowu mała awanturka ale w sumie to element kolorytu forum. Też jestem zwolennikiem popierania tezy typu "bez rewelacji" konkretami, choć z drugiej strony każdy ma prawo do wyrażania krytyki w formie, która mu odpowiada ( bez przeginania oczywiście). Pozdrawiam RB.
-
Podoba się podoba. Fotki w galerii trochę ciemne ale w linku warsztatowym lepsze i widać, że technikę masz znakomitą. Nie mam w zwyczaju cukrować bo to bez sensu. Jak coś mi nie leży raczej siedzę cicho choć niekiedy jednak krytykuję. Poza tym znakomity wybór tematu bo sprzętu sowieckiego w ramach leand lease jak na lekarstwo. Uwielbiam takie tematy poza trendem ogólnej mody. Serdeczności. Robert.
-
Nazwa spisana żywcem z pudła...bo model jest z pudła... Owszem NKWD pilnowało i zwalczało do "Przemówienia przewodniczącego Komitetu Obrony Państwa Józefa W. Stalina, wygłoszone w radio 3 lipca 1941 roku." http://www.dws-xip.pl/Dane/stalin.html Po tej dacie Mateczka Rosja wzywała, przywrócono order Kutuzowahttp://pl.wikipedia.org/wiki/Order_Kutuzowa, Suworowa http://pl.wikipedia.org/wiki/Order_Suworowa, i wiele, wiele różnych mniejszych lub większych odwołań do Rosji jako ojczyzny itp. A tak poza tym to mam to głęboko w ..... Ps. Poza tym macie oczywiście całkowitą rację. Armii rosyjskiej wtedy nie było.... Hej. Fajna rozwijająca edukacyjnie dyskusja i co najważniejsze na poziomie, bez osobistyk wycieczek (tak lubię). Też masz sporo racji. Faktycznie nawet oficerskie dystynkcje na wzór armii carskiej przywrócono. Znany jest też szturmowiec Ił 2 M3 z napisami ku czci Suworowa, a więc bohatera - dowódcy z epoki carskiej. Mało tego - na dalekim wschodzie działała dywizja NKWD, która znana była z tego, że całość umundurowania miała wzorowaną na białoarmistach To już niemal z pogranicza ironii. Trzeba jednak pamiętać, że owo pozorne "ustępstwo" Stalina wiązało się z historycznymi analogiami i odwołaniem sie do idei obrony "mateczki Rossiji" przed nowym najeźdzcą, który poszedł niemal dokładnie szlakiem Napoleona - ot taka potrzeba chwili. Jednak na pancerzach czołgów czy kadłubach samolotów "Rossija" raczej się nie pojawiała - ja nie kojarzę, a jeśli się mylę z przyjemnością poznam dowody przeciwne. Dominowały napisy "Za CCCP" (za ZSRR), "Za Stalina", "Smiert Faszistam" , "Za Sowietskuju Estoniu" i różne tam takie. Tak czy siak nie ma o co kopii kruszyć bo model świetny, a tytuł wątku większego znaczenia nie ma. Raz jeszcze wyrazy uznania za świetną, modelarską robotę. RB.
-
Prawda. Na szczęście dotyczy tytułu wątku a nie samego pięknego modelu. Niby detal ale czasem może mieć znaczenie. Ostatnio na pwm-ie była dyskusja na temat napisu na wieży KW-1, który powstał z błędem i nie było wiadomo czy to miało być "Za Rossiju" (Za Rosję) czy "Za Rodinu" (Za Ojczyznę). Nie ulega wątpliwości, że w okresie ZSRR unikano określania tego kraju jako Rosji, choćby z tego powodu, że rodziło to konotacje z minioną, epoką carską. W tym okresie wszystko było Soviet czyli radzieckie, a komisarze i enkawudziści dobrze tego pilnowali. RB.
-
Świetny model. Brawo. RB.
-
P-51K Mustang IVa Łokuciewski 1/72 Airfix
robert.bednarczyk odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
Kwestia decyzji modelarza. "Maksymalne wierne odtworzenie obiektu" niezbyt mnie pociąga, bo oznacza maksymalnie duży nakład pracy i maksymalne wydatki na dodatki jak żywice, blaszki itd. Ale z niecierpliwością czekam na Twojego Mustanga Robert! To może potrwać bo wena modelarska uleciała gdzieś i jej nie widać od tygodnia. Może by nie uleciała gdyby nie awaria kompresora i moje nieudolne próby jego reanimacji, które dają coraz krótsze efekty poprawnego działania. Bez tego nie dam rady z P-51 bo pędzlem go nie "wykończę". Postaram się jednak zmobilizować bo Mustang wymaga zaledwie jakichś 5-6 godzin pracy. Faktem jest, że w tej "redukcji" można się zapętlić i idąc na maksa przesiedzieć nad jednym modelem kilka lat. Trzeba wybrać jakiś złoty środek. Serdeczności. RB. -
P-51K Mustang IVa Łokuciewski 1/72 Airfix
robert.bednarczyk odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
A tu się z Toba nie zgodzę - przy P-51 robota niby łatwa ale w istocie niełatwa, bo wg mnie to wcale nie było tak, że te poszpachlowane linie w każdym przypadku były niewidoczne, zwłaszcza przy samolotach bez kamo. Jest fajne zbliżenia skrzydła Mustanga w monografii Karnasa i te linie widać b. dokładnie tyle, że są to dosłownie kontury połączeń paneli. Na zdjęciach archiwalnych faktycznie często ich nie widać tyle tylko, że jak weźmiesz pod uwagę możliwości fotografii sprzed 70 lat to trudno do końca się na nich opierać. Zwróć uwagę, że na wielu fotografiach nie dostrzeżesz nawet linii podziału blach na kadłubie, a one tam bezsprzecznie były. Jak to zrobić dobrze nie mam pojęcia - mnie się nie udało w moim P-51 D w 1/48 (gotowy w 85%, będzie w galerii). Położyłem na płatach, szczególnie wzdłuż linii kilka warstw surfacera 500, które potem spolerowałem. Niby jest ok. ale wg mnie linie nadal sa zbyt wyraziste. Może zabrakło mi mkonsekwencji. Teraz za późno bo już dałem kolor i kalki. A tu to już się zupełnie nie zgadzam. Jak redukcja to redukcja. Trzeba dążyc do maksymalnie wiernego odtworzenia oryginału. Jaskółka też jest przedmiotem wielu sporów modelarskich właśnie w kwestii szpachlowania. Sam jej jeszcze nie robiłem ale w pudle mam. Serdeczności.RB
