Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Akurat Tomcat w takim malowaniu nie za bardzo mi się podoba, choć mam nawet do takiego malowania kalkomanie. EDIT: sprawdziłem, nawet mam malowanie dokładnie do tej maszyny którą KRL pokazałeś na zdjęciu. Ten Tomcat wydaje mi się w tym malowaniu splugawiony.
  2. Dokładnie. Pustynna Burza trwała bodajże dokładnie w środku zimy, a łapie się jak najlepiej, bo jest "pustynna". Nie przywiązuj się zbytnio do słowa "lato". Patrz tutaj i tutaj, i tutaj.
  3. Fajne malowania będą:
  4. Powoli mnie przekonujecie do A-6, boję się tylko czy nie polegnę (lenistwo), bo to potężny model, ponad 500 części. No nic, jeszcze jest ten Mirage, mam czas żeby się zdecydować.
  5. Każdy wymyśla modele według swoich możliwości. Dla mnie wszelkie dioramy to temat raczej nieosiągalny, ale także w sumie mało mnie to interesuje. Stąd biorę pod uwagę tylko zwykły model samolotu. Zresztą nie mierzę w kategorię "najlepsza interpretacja tematu", nie czuję się na siłach. Malowanie pustynne to coś co za mną bardzo chodzi od wielu miesięcy i dlatego temat rozważam - nie ma piękniejszych maszyn niż na przykład F-15 w takim kamo, albo A-6E w podobnym. Ten ostatni zresztą (na zdjęciu), to dokładnie ta maszyna której malowanie jest w pudełku zestawu HB.
  6. Temat "Lato" jest niby stosunkowo szeroki, jednak kiedy zacząłem się zastanawiać z jakim modelem startować w konkursie, okazało się że nie jest to w moim przypadku takie proste. Podejrzewam że więcej osób zmaga się z takimi dylematami, bądź w ogóle nie wie co lepić w ramach konkursu, dlatego założyłem ten temat - możemy się tutaj powymieniać ewentualnymi pomysłami. W moim wypadku zakres tematyczny jest bardzo wąski: 1:48 i współczesne jety. Przyjąłem założenie, że muszę zrobić coś z mojego stosiku, bo grzechem byłoby kupować model specjalnie dla potrzeb konkursu, skoro tyle tego badziewia gniecie się na stosiku. Jak na razie mam dwa "mocne" pomysły: wojna w Wietnamie, oraz pustynne malowanie. To pierwsze daje niemal nieograniczone możliwości, a i do tego mam sporo modeli które mogę zrobić w malowaniu z tego okresu: F-4B/C/J Academy, F-105G Hobby Bossa, A-37B Trumpetera, A-4E/F/M Hasegawy/Eduarda. Malowanie pustynne to z kolei A-6E Hobby Bossa, F-15 GWHC i Mirage IIIC Eduarda - wszystkie bezwzględnie piękne maszyny. Do tego jako opcja jest lotnictwo Izraela, z tego tematu mam Kfira z AMK i nadlatującego F-15I GWH. Na razie myślę o F-4C i A-6E, ale wszelkie porady mile widziane.
  7. Trudno się dziwić - takie ujęcie jest chyba najbardziej efektowne dla tego samolotu.
  8. Już niedługo do kupienia:
  9. Jestem wstrząśnięty jak to życie przecieka mi między palcami.
  10. Co to jest ta duża łapka?
  11. Taka mała rada na przyszłość (sprawdzona przeze mnie) - staraj się robić tylko dobre zestawy, szkoda nerwów i pracy na te złe.
  12. Zamknij owiewkę i nie będzie wiele widać. Trudno coś tutaj zrobić w sytuacji gdy kalkomanie z tablicami są do bani, a producent nie odtworzył tychże w plastiku. Jedyna opcja to blaszki, ale nie wiem czy jest sens. Można też samemu strugać przyciski, ale jeszcze nie zetknąłem się z przypadkiem, żeby komuś to ładnie wyszło. Zamykaj kabinę i idź dalej.
  13. Przecież wyjaśniłem dokładnie dlaczego ta metoda nie jest dla mnie odpowiednia, i to chyba nawet dwa razy. Rycie linii podziału w plastiku jest znacznie łatwiejsze niż w kleju CA.
  14. Solo

    Rafale M//Revell//1/48

    Sorry, źle doczytałem - wyszło mi że go robiłeś 2 tygodnie.
  15. Solo

    Rafale M//Revell//1/48

    No ja też niestety mam sporo uwag do tego modelu. O soli nie będę się powtarzać. Model jak dla mnie jest dość niestarannie wykonany, widać ślady łączenia części w niektórych miejscach, brakuje dokładności w ścieraniu washa, kiepskie zdjęcia też nie pomagają. Nie jest to zły model, ale z tego zestawu można naprawę piękną rzecz wydłubać, wystarczy nieco cierpliwości i staranności. No ale nie w dwa tygodnie... Moja rada: nie próbuj od razu wszelkich technik malarskich o jakich słyszałeś, bo nie warto, to z reguły na początku nie wychodzi - ja sam jestem tego dobrym przykładem. Skup się na starannym wykończeniu modelu, pomyśl o jakimś cieniowaniu gdy będziesz go malować: proste przyciemnienie linii podziału i rozjaśnienie paneli daje z reguły kapitalny efekt, jeśli się to tylko starannie wykona. Na resztę przyjdzie czas, nie warto się śpieszyć. I mówię to ja, autorytet w temacie psucia modeli.
  16. Skoro i tak, i tak daje to zbyt wiele możliwości na start w konkursie, to w czym problem?
  17. To jest w trakcie ustalania, nie wszystko na raz.
  18. Ktoś rozsądny musi prawidłowo przyznać nagrody.
  19. Miałem dokładnie to samo na początku - odwlekałem etap malowania jak się dało, bo się go po prostu bałem. A teraz - nie mogę się doczekać malowania, bo to najprzyjemniejsze w robieniu modeli. To i kokpitu nie warto robić, skoro go prawie nie widać. Rób tak jakby miało go być widać - wash i wszystko co podniesie kontrast elementów w kokpicie są bardzo potrzebne, bo wtedy lepiej widać to co w środku.
  20. Postaraj się, zawsze masz szanse na drugie albo trzecie miejsce.
  21. Atlis, a dasz radę wyrobić się z takim skomplikowanym modelem w 4 miesiące?
  22. Jak na zupełnie początkującego, to wyszło - ho, ho - bardzo dobrze.
  23. A konkretniej? Bo ja ze wsi jestem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.