-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Zdecydowanie najlepsze są farby Gunze C i H (ja nie widzę żadnej różnicy) oraz Tamiya. Świetna jakość, brak problemu z zapychaniem aerografu. Rozcieńczalnik: Gunze Levelling Thinner. Do czyszczenia aerografu najbezpieczniejszy (i najlepszy, ale drogi) jest Gunze Tool Cleaner, ja używam na co dzień aceton techniczny, ale uwaga: w przypadku niektórych aerografów może on niszczyć gumowe uszczelki (ja używam aerografy z teflonowymi, więc nie mam tego problemu).
-
Podziwiam ludzi którzy mają siłę targnąć się na taki model. Dla mnie to po części masochizm, ale podziwiam.
-
Ja szklane oczka w pociskach/rakietach robię takim oto klejem epoksydowym: Po zaschnięciu jest niemal krystalicznie przezroczysty, do tego nie zauważyłem żeby zmniejszał swoją objętość. Jest także bardzo gęsty, więc niezmiernie łatwo uformować go na końcu rakiety w kolisty kształt. Do przyciemnionych takich oczek niezły jest ten preparat, choć on traci nieco na objętości po wyschnięciu: Co do GBU-8, to nie chcę Cię naciągać na koszty (no bo żona i te sprawy... ), ale...
-
Patrzcie ludzie, jednak mała farbka, a tyle zachwytów.
-
Tak po prawdzie to te opony wyglądają jakby mój Rafale lądował na lotnisku polowym w Czadzie, a nie na lotniskowcu.
-
Zastanawiam się jak by te opony jeszcze lepiej pobrudzić, bo przecież w rzeczywistości one są takie jakby wypłowiałem. Może jakiś jasnoszary, albo wręcz biały wash, albo pigment? Ktoś ma jakieś doświadczenie w temacie "brudzenia opon"?
-
Naturalnie że można. Ja kładę na sobie i C, i H, i Tamiya, i emalie i nic mi się nie pogryzło.
-
O jakich garbach mówisz? Jeśli chodzi o odpowiednik C012, to użyj H058, to ten sam kolor. http://www.eduard.com/store/out/media/648155.pdf Ja osobiście używam Levelling Thinnera i do C i do H, nic mi się nie pogryzło.
-
Oj - a nie warto zerknąć do instrukcji innych maszyn/dodatków? Eduard podaje w swoich GBU-12 kolor Olive Drab C038. Hasegawa w swoim zestawie podaje też Olive Drab tylko C012. Ja bym wziął właśnie to, chyba C038 najlepiej.
-
Fajnie że się podoba, ale bez przesady. Felerem tych goleni jest ołowiany drut, który fajnie się kładzie i wygina, ale jest zbyt miękki, przez co przy kilku zmianach jego ułożenia (wystarczy dotknąć goleń palcami) robią się takie małe załamania i drucik coraz mniej przypomina elastyczny kabel. Chyba wrócę do drucików miedzianych, szkoda że nie ma czegoś pośredniego, jeśli chodzi o giętkość, pomiędzy miedzią a ołowiem.
-
To Raw Umber. I to nie wash tylko zwykła farbka, którą ścieram White Spiritem. Gdzieś kiedyś wyczytałem że to dobry kolor do washowania zużytych czarnych powierzchni i faktycznie - fajnie się komponuje z czernią.
-
Podwozie wreszcie ukończone. Muszę przyznać, że Revell zrobił te części po mistrzowsku i chyba nawet żywice nie byłyby dużo lepsze. Tak czy inaczej dodałem sporo własnego okablowania i kilka innych elementów, na przykład te pseudo-skrzyneczki na tych elementach o kształcie litery V (co to jest w ogóle?) na wysokości tłoków. Generalnie Rafale ma kabli od groma na podwoziu i odtworzenie tego to było spore wyzwanie, ale chyba wyszło nie najgorzej. Golenie malowanie SM01 Gunze, w użyciu był także Steel Aclada oraz SM07, opony to Black Rubber Tamki oraz C033 Gunze, kabelki to farba Vallejo (czarny i jakiś taki musztardowy kolor), plus kilka innych kolorów Gunze do drobiazgów. Washowałem ciemnobrązowym washem MIGa oraz Raw Umber Model Mastera. Tłoki wykonałem z folii chromowanej samoprzylepnej.
-
A na jakimś konkretnym zdjęciu będziesz się wzorować w czasie brudzenia?
-
Hoho, no płoszę, płoszę... A siateczka to jak dorobiona? Sam wyplatałeś? Będziesz poprawiać to co widać? Bo garbik ma szpary na łączeniach, pylony na skrzydłach mają nieprawidłowy kształt, a do tego światełka trzeba im dorobić.
-
Dzień bez zdjęcia to dzień stracony. Chciałem pokazać Wam wszelkiej maści drobiazgi jakie podorabiałem do tego modelu, maleństwa które kosztowały mnie sporo pracy i cierpliwości. A i tak prawie nie będzie ich widać w gotowym modelu.
-
Patent naturalnie nie jest mój, podpatrzyłem go kilka dni temu tutaj:
-
Kupiłem niedawno A-37B 1:48 Trumpetera i chciałbym dokupić do niego kilka dodatków. W tej chwili na rynku są niezłe blaszki Eduarda do wersji A i zastanawiam się czy nie powinny one pasować także do wersji B. Z tego co wyczytałem, to wersja B różniła się od A m.in. wzmocnieniem konstrukcji (ale to chyba nie było widoczne od wewnątrz), większymi zbiornikami paliwa, oraz sondą paliwową na nosie maszyny. Ani słowa o zmianach w kabinie. Wersja A i B Trumpetera różnią się wyłącznie jedną małą wypraską, zawierającą kilka elementów nie występujących pomiędzy sobą. Główne elementy konstrukcji, jak kadłub, skrzydła, kabina i podwozie są identyczne. Czy w tej sytuacji mogę użyć blaszki Eduarda z wersji A do B? Z tego co widziałem w instrukcji do blaszek, to chyba nie będzie pasować tylko jedna, będąca panelem radia, której to części nie ma w wersji B modelu, bo część ta znajduje się właśnie na tej wspomnianej wyprasce.
-
Niepotrzebnie się stresujesz, bo bardzo dobrze to wygląda, szczególnie ALQ właśnie. Co do szpary pod wiatrochronem to zalałbym to delikatnie klejem CA (ale klej nie może dostać się do wnętrza kabiny, bo szkło może zmatowieć) i potem przemalował, robota w sumie na 15 minut, a bęzie to dużo lepiej wyglądało. Jeśli chodzi o ten pylon z Sidewinderami, to z nim coś jest nie tak, rakiety nie mają prawa tak się wychylać. Wydaje mi się że coś musiałeś krzywo przykleić, albo sam pylon albo wyrzutnię LAU-114. Na oko to ta ostatnia jest jakoś tak pochylona. Może da się je zdemontować i lepiej dopasować. Jeśli chodzi o Mavericki, to albo zostaw jak jest (pies trącał napisy), albo może ktoś będzie mieć kalki do nich z jakiegoś zestawu? A może zafunduj sobie Mavericki Eduarda?
-
Nie wiem czy Ci o tym wspominałem, ale ja gdy nie mam masek do kół, to maluję je bez żadnego maskowania. Jest metoda. W przypadku gdy między krawędzią felgi a oponą nie ma wyraźnego rowka, wówczas ostrym szpikulcem/igłą pogłębiam ten co jest, tak aby była równa, wyraźna krawędź oddzielająca dwa kolory malowania. Potem maluję felgę. Gdy dobrze wyschnie, biorę farbę (do malowania pędzelkiem) w kolorze opony (stosuję zwykły czarny matowy Vallejo Master Color), rozcieńczam ją tak aby była płynna i najcieńszym pędzelkiem jaki mam, niewielkie kropelki tej farby nakładam jak najbliżej tego wyżłobionego rowka. Bardzo ostrożnie spycham te kropelki tak, aby w pewnym momencie one same dotarły do rowka i rozpłynęły się w nim. Kilka takich kropli i mam gotową obręcz w kolorze opony wokół felgi. Trzeba tylko uważać żeby kropelki nie były zbyt duże, bo czasami mimo tego że wpłyną do rowka, to potrafią zostawić ślad na feldze, ale tylko wtedy gdy są zbyt duże. No i rowek nie może być postrzępiony, bo krawędź malowania nie będzie elegancka. Potem maluję resztę opony i gotowe. Metoda prosta i w sumie bardzo łatwa, a dająca kapitalny efekt, bo fizyka załatwia tutaj problem nierównych krawędzi.
-
Jeśli pytasz o felgi, to maskowałem maskami Montexu. Bieżnik maskowałem paseczkami taśmy 0,4 mm. Wszystko malowane aerografem.
-
W oczekiwaniu na dostawę pylonów kończę robić różne drobne detale: zacząłem od najtrudniejszych, czyli podwozia. Zanim skończę golenie (oj jest tam tych kabelków, jest...), zrobiłem koła samolotu. Po raz pierwszy skusiłem się na odtworzenie bieżnika na oponach i wyszło chyba nie najgorzej. Opony pomalowane kolorem Tamiya Rubber Black, felgi Aluminium Alclada, bieżnik to C033 Gunze, a starte powierzchnie opony to C317.
-
He 112 P(polski) Encore/Heller + Italeri 1/72 WHAT IF
Solo odpowiedział spiton → na temat → [L]Galerie
Model naprawdę fajny, za to zdjęcia urywają mięśnie przyodbytnicze. Serio, masakrujesz takimi fotkami. Prezentacja tego modelu na czarno-białych fotach to strzał w dziesiątkę. (edit imt) -
Mam mały problem, może ktoś będzie wiedział i doradzi. Na poniższym zdjęciu widać goleń przedniego podwozia Rafale M: Mam pytanie dotyczące tych dwóch "skrzynek" zamontowanych po obu stronach goleni, z reflektorem po lewej i kolorowymi światełkami po prawej. Cała goleń jest z metalu, natomiast nie mam pewności czy także obudowa tych elementów jest z metalu, czy jest to może jednak pomalowane na biało/jasnoszaro. Może ktoś wie? Drugie pytanie dotyczy prawej skrzynki: jak widać na powyższym zdjęciu na górze, nad trzema światełkami jest pokrywa. Na niektórych zdjęciach nie ma jej i widać tam okrągłe, pomarańczowe światełko, tak jak na zdjęciu poniżej. Czy ktoś wie od czego to zależy i jak to należy zrobić w moim modelu? Revell zrobił część z zaznaczonym okrągłym światłem, ale na większości zdjęć widać tę sześciokątną pokrywę...
-
A masz aerograf? Malowałeś coś nim?
-
Ciekawe, aż kiedyś muszę spróbować. Ten klej o którym pisałem jest jednak na tyle gęsty, że w przypadku takich stosunkowo płaskich, obłych szklanych kopułek wystarczy wziąć solidną kroplę kleju na wykałaczkę i dotknąć zeszlifowanego na równo końca zasobnika/rakiety. Klej idealnie przylgnie do takiej końcówki, jeśli nie będzie go zbyt dużo to nie będzie wystawał poza profil korpusu zasobnika/rakiety, a on sam uformuje się automatycznie w idealną półokrągłą formę. Trzeba tylko troszkę wyczucia, żeby odpowiednią ilość takiego kleju położyć.
