Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Ciągle czekam na dostawę lutownicy, żeby wypalić pasy i skończyć kabinę, wziąłem się więc za kolejny etap pracy, czyli wnęki podwozia. Na początek - wnęka głównego podwozia. Największym problemem z tym samolotem jest to, że brakuje do niego dobrej dokumentacji zdjęciowej jeśli chodzi o szczegóły. Jednym z takich szczegółów są właśnie wnęki głównego podwozia. Udało mi się znaleźć dość marnej jakości jedno zdjęcie takiej wnęki, na którym bazowałem robiąc model. To co zrobił Revell nie ma wiele wspólnego z oryginałem, postanowiłem więc w miarę możliwości wzbogacić tę przestrzeń, na szczęście wnęki w modelu przedstawiają tylko niewielki wycinek oryginalnych wnęk (sekcja z golenią podwozia i białym zbiornikiem hydraulicznym), tak więc pracy nie było dużo, choć malowanie w takich ograniczonych przestrzeniach nie było proste. To co udało mi się zrobić: W sumie to i tak nie miało dużego znaczenia, bo Rafale po wylądowaniu ma prawie całkowicie zamknięte te wnęki, więc w finale wygląda to tak: Po pomalowaniu i pobrudzeniu: A w samym kadłubie wyglądać będzie to tak: Część kabli leżących na podłodze wnęki będzie podłączona do goleni, która i tak zasłoni ten niewielki prześwit w kadłubie. W sumie robota prawie na darmo. Trochę więcej będę mógł zdziałać w komorze przedniej goleni, ale tam dla odmiany jest jeszcze większa ciasnota. Szału nie będzie, ale zrobię co tylko się da.
  2. Ja niezmiennie polecałbym to co mi polecono kiedyś gdy zaczynałem, choć wyjdzie trochę drożej: - aerograf H&S Ultra (kapitalny sprzęt) http://www.fine-art.com.pl/aerograf-ultra.html - kompresor AS-186 (chińszczyzna, ale naprawdę dobra) http://skleptechniczny.pl/wydajny-kompresor-do-aerografu-z-butla-3l-as-186-p3891.html
  3. Nie chcę wdawać się w dyskusję o gustach, bo to nie ma sensu, ale tak jak kocham lotnictwo pokładowe (najchętniej tylko takie modele bym robił) z F-14 na czele, to ten cały F/A-18 wygląda dla mnie po prostu nijako, bez charakteru, bez pazura. F-35 ma przynajmniej wygląd bezdusznego, futurystycznego robota co bardzo mnie kręci, ale Hornet już nie. Jest to bodaj jedyny z popularnych myśliwców, którego modelu jeszcze nie kupiłem i na razie nie planuję. Powiedz jeszcze, planujesz jakieś ciekawe zabawy z powłoką malarską? Jakieś przebarwienia, zróżnicowania, zabrudzenia?
  4. Bo jak na niego patrzę to niczego nie czuję.
  5. No wreszcie jakiś warsztat dla ludzi. F-18 to najbardziej bezpłciowy ze współczesnych samolotów bojowych, ale i tak chętnie popatrzę. Z jakiego zestawu te dysze żywiczne? Wyglądają stosunkowo topornie.
  6. Zrób z silnikami rakietowymi.
  7. Wpadł mi dziś w ręce najnowszy model Kitty Hawka, czyli jednoosobowy Cougar. Miałem go teraz zacząć robić, jednak już po zamówieniu modelu Spiton przekonał mnie do Rafale, tak więc kocurek musi trochę poczekać. A jest na co czekać, bo model wygląda bardzo, bardzo ciekawie. Oto mały in-box zestawu. Na początku pudło: jak zwykle w zestawach KH, bardzo imponujące z piękną grafiką. I jak zwykle bardzo małe w stosunku do ilości upchniętych w nim wyprasek. Wypraski z częściami z szarego plastiku jak we wszystkich chyba zestawach Kitty Hawk, są ze sobą scalone po dwie, co może ułatwia pakowanie, ale jest bardzo niewygodne przy oglądaniu części. Dodatkowo dość trudno je rozciąć, bo miejsce łączenia to po prostu kawał grubego, odlanego plastiku. A tak wygląda pierwsza wypraska, zawierająca skrzydła i wszelkie powierzchnie sterowe. Bardzo miły dla oka jest poziom detali, jak i również stosunkowo gładka powierzchnia samego plastiku, aczkolwiek mogłaby być bardziej gładka. Druga, podobna wypraska to pozostałe elementy sterowe i skrzydła. W ogóle cały model charakteryzuje się bardzo delikatnymi, cienkimi (i chyba trochę zbyt płytkimi) liniami podziału i delikatnym nitowaniem. Bardzo to ładnie wygląda. Skrzydełko na zbliżeniu: Kolejna wypraska to przede wszystkim elementy przedniej części maszyny. F-9F8 można zrobić bowiem w zwykłej wersji bojowej, lub wersji zwiadowczej (to ta wersja P). Na zdjęciu poniżej widać elementy nosa maszyny w wersji P, zawierającego zespół wszelkiej maści kamer i czujników). Wokół nich widać zaś elementy bardzo rozbudowanych narzędzi szpiegowskich, jakie można w tym modelu odtworzyć. W ogóle wersja zwiadowcza maszyny jest arcyciekawa do budowy, bo wszystkie elementy o których pisałem powyżej są doskonale widoczne przez szklane okienka w kadłubie. Cały ten moduł maszyny składa się z kilkudziesięciu części, bardzo dokładnie odtworzonych. W przypadku wyboru budowy zwykłej wersji samolotu, można odtworzyć moduł działek umieszczonych w nosie maszyny. Tutaj również producent zadbał o niezły detal, choć nie wygląda to tak efektownie jak w przypadku wersji zwiadowczej. Kolejne wypraski to elementy kadłuba i kabiny. Jak widać na górze wypraski, model umożliwia montaż dwóch rodzajów foteli, w zależności od wyboru wersji samolotu. Dół maszyny, elementy dyszy silnika, podwozie itp. Jeśli chodzi o wnęki podwozia, to są one odtworzone dość dokładnie i jako że składają się one z kilku elementów, dają spore możliwości wygodnej waloryzacji. Trochę gorzej wyglądają golenie podwozia. Miłe dla oka detale elementów skrzydeł. Producent dołączył wypraskę z uzbrojeniem i podwieszeniami. Nie ma tutaj wielkiego wyboru. Dostępne są dwa zbiorniki paliwa, oraz po cztery sztuki rakiet AIM-9B Sidewinder, oraz wyrzutni pocisków niekierowanych. Zabawny błąd (choć nie jedyny niestety w tym zestawie) - jak widać w wyprasce znajdują się rakiety w wersji L/M, zamiast B. Na szczęście i tak nie używam z reguły uzbrojenia zestawowego, skoro można kupić lepszej jakości uzbrojenie żywiczne. W każdym razie, zakup rakiet w wersji B (bądź wzięcia ich z innego modelu) okazuje się tu konieczny. Ostatnia szara wypraska to elementy kadłuba, wanna kabiny, hamulce aero i tym podobne drobiazgi. Szkło. KH bardzo hojnie potraktował tym razem swoich klientów. Dla każdej wersji maszyny sprezentował oddzielne, kompletne wypraski z przezroczystymi częściami. Tak wygląda wersja dla wersji zwiadowczej: A tak dla zwykłej: Na koniec dwie rzeczy: blaszka fototrawiona i kalkomanie. Ta pierwsza to jak zwykle kilka drobiazgów, głównie przeznaczonych do kabiny. Fajnym pomysłem są trawione tablice i panele przyrządów. Te pierwsze występują w dwóch wersjach, do obu wersji maszyny. Do tych blaszek dodane są naturalnie odpowiednie kalkomanie. I same kalkomanie, niezwykle imponujący ogromny arkusz (plus drugi malutki). Kalkomanie są niezłej jakości, dość szczegółowe, z czego znany jest Kitty Hawk. Umożliwiają wykonanie jednego z pięciu możliwych malowań maszyny. Na koniec instrukcja: z błędami, niedokładnościami, uproszczeniami. Drażniące są rysunki, gdzie na przykład do wyboru są dwie wersje fotela do montażu, przy czym producent ani słowem nie wspomina który fotel jest do której wersji maszyny. Mimo takich zastrzeżeń merytorycznych, sama instrukcja charakteryzuje się bardzo wysoką jakością druku, podobnie jak kolorowe tablice z malowaniami. Reasumując: model wygląda bardzo obiecująco, nie ustrzeżono się przy jego projektowaniu pewnych błędów, ale wydają się one wszystkie łatwe do poprawienia. Kitty Hawk zrobił solidny model, czas pokaże jak to wygląda w praktyce.
  8. Solo

    Aerograf

    Wkręcany zbiornik to dobra rzecz. Gdy kiedyś używałem Ultra, to parę razy wypadł mi z farbą, bo był za słabo wciśnięty. Nie muszę pisać jakie to dawało efekty wizualne na biurku.
  9. Dobre pytanie, ale nie wiem. Na zdjęciach (np. na Primeportalu) odcienie szarości w przypadku C i M wyglądają bardzo podobnie. Można więc zaryzykować że kolory są takie same, ale nie jestem tego pewien na 100%. Co do koloru FS, to z tym też jest problem, bo Francuzi zdaje się nie pomalowali tych maszyn według Federal Standardu. Rozmawiałem o tym z paroma osobami na BritModellerze i wyszło na to, że najbliższy oryginałowi będzie chyba kolor C317, choć moim zdaniem Rafale bardziej wpada w błękit. Tak więc nie wiem czy nie będę go mieszał np. z C308 - jeszcze się nie zdecydowałem. Tak w ogóle to według instrukcji Revella, ten kolor kadłuba to FS36231, czyli w przeliczeniu na Gunze będzie to także 317. Żeby było ciekawiej, w poprzedniej instrukcji Revella (do tego oryginalnego Rafale którego wypuścili kilkanaście lat temu) rekomendowany kolor to był C308 (ciemniejszy i nieco wpadający w błękit szary), podobnie w instrukcji ma Hobby Boss. I podobnie ma np. Model Alliance w instrukcji do swoich kalkomanii dla Rafale. Tak więc w praktyce jak sądzę, nie należy się zastanawiać czy M i C mają ten sam kolor (bo raczej chyba mają), tylko jaki ten kolor ma być. C317 to rozsądna propozycja, jednak ze zdjęć wydaje mi się, że kolor C308 jest bardziej podobny. Trzeba to przemyśleć.
  10. A co on taki poobdzierany? Moim zdaniem przesadziłeś z brudzeniem, Ani się waż namawiać mnie na podobne brudzenie Rafale!
  11. Bardzo dziękuję.
  12. No proszę, gratulacje.
  13. Solo

    Aerograf

    Nie pytaj się tylko kupuj, skoro możesz. Odpowiem na szybko. Komfort używania: gdzieś tak 10/10. Czyszczenie: ja płuczę po malowaniu acetonem technicznym, raz na jakiś czas Tool Cleanerem Gunze. Raz na parę dni przecieram iglicę. Ukręcić się gwintu nie da, bo dysza jest wkładana do takiego metalowego air-capa, który się wkręca do korpusu (nie wiem ile trzeba by mieć siły żeby to uszkodzić), przez co dochodzi do automatycznego centrowania dyszy na iglicy. Wyciąganie dyszy i zbiorniczka: odkręcasz air-cap i wyjmujesz z niego dyszę, czas trwania: 3 sekundy; zbiorniczek - po prostu łapiesz go i wyciągasz, czas trwania: 0,1 sekundy. Rozkręcenie całego aerografu na części to jakieś 15 sekund. Jak masz pieniądze to po prostu kupuj, nie słyszałem o lepszym sprzęcie w tej kategorii cenowej.
  14. No na szczęście tam prawie nic nie widać, ale jednak coś widać i chciałbym tam zrobić jakąś waloryzację. Do tej pory udało mi się znaleźć takie zdjęcia, choć nie jestem na 100% pewien czy to z Rafale: Główne podwozie: Przednie podwozie:
  15. Dobrzy ludzie, potrzebuję dobrych zdjęć wnęk podwozia w Rafale. Ale takich, na których widać co tam jest w środku. W sieci nie brakuje zdjęć robionych w okolicach goleni, ale tam widać tylko niewielkie fragmenty wnęk. Będę ogromnie wdzięczny za pomoc.
  16. Kurczę, dopiero teraz zrozumiałem że to tylko PhotoShop.
  17. To był żarto, chodziło mi o te niemieckie barwy, dominujące na samolocie: czarny, żółty i czerwony.
  18. Zamalowane, bo tam ślepy pilot steruje. A poważnie: to jest dron.
  19. Niczego sobie model, jak rozumiem pierwszy zrobiony Infinity? Mam wrażenie, że chyba trochę za grubo położyłeś farbę na (nie wiem jak to się fachowo nazywa w przypadku helikopterów) obsadzie łopat wirnika. Trochę mi też brakuje jakiegoś cieniowania. No ale pierwsze koty za płoty.
  20. Skoro nie udało się ze świeczką, to raczej i z zapalniczką się nie uda. To chyba podobne temperatury. Zresztą, głupia sprawa, nie mam w domu zapalniczki.
  21. Prace nad dokończeniem kabiny zostały wstrzymane do momentu wyżarzenia pasów, zająłem się więc kadłubem. Rafale w wydaniu Revella ma bardzo ładnie wykonany ten element modelu, jednak kilka rzeczy można w nim poprawić. Zakupiłem blaszkę Eduarda głównie dla pasów do fotela, jednak okazało się, że jest tam także kilka bardzo przydatnych drobiazgów do wykorzystania w trakcie budowy. Na tym wczesnym etapie montażu warto popracować nad kratkami wywietrzników. W plastiku wyglądają one tak: Nie wygląda to źle, jednak przydałaby się prawdziwa kratka. Eduard oferuje coś takiego: Początkowo miałem po prostu tę kratkę przykleić nad tym wgłębieniem, jednak pomyślałem że warto spróbować "wprasować" ją na równo z powierzchnią poszycia. W oryginale wygląda to tak: Jak widać kratka minimalnie wystaje ponad powierzchnię kadłuba (a może to po prostu złudzenie optyczne), założyłem więc że po prostu jest ona wpasowana na równo. Z lekkim drżeniem serca wyciąłem zestawową "kratkę", wyskrobałem nożykiem nieco większy otwór, wkleiłem blaszkę i zaszpachlowałem wszelkie szpary, na szczęście minimalne. Wyszło tak jak poniżej, niestety w trakcie zdejmowania maski, uszkodziłem kratkę pęsetą...
  22. Po namyśle... wygląda trochę niemiecko, nieprawdaż?
  23. Malunek to także s-f, czy rzeczywisty? Bo wygląda w pytę.
  24. Tylko częściowo. Raz, że nie mam zdjęć na których widać dokładnie te panele, a jedynie ich fragmenty. Dwa, że to co zrobił Revell gdzieś tak w 80% nie zgadza się z tym co widać na tych zdjęciach. Tak więc jest to głównie moja wyobraźnia.
  25. Sam kokpit praktycznie gotowy. Wszystko jest już pomalowane, zostały tylko jakieś drobne poprawki, np. ślady po farbie przy przyciskach, których nie zauważyłem, a dostrzegłem dopiero teraz na zdjęciu. Fotela na razie nie ruszałem, bo czekam na dostawę lutownicy gazowej, żeby wyżarzyć i ułożyć pasy (blaszki Eduarda już kupiłem), gdy to zrobię pomaluję go i złożę w całość. Wnętrze kabiny pomalowałem kolorem C317, choć wydaje mi się trochę za jasny - na różnych zdjęciach wygląda to wnętrze dość różnie, więc oparłem się, co może nie było najlepszym pomysłem, na instrukcji do Rafale Hobby Bossa. Co prawda kabinka jest jasna, ale pod szkłem (na razie planuję zrobić model z zamkniętą owiewką) takie bardziej kontrastowe kolory mogą wyglądać lepiej, postanowiłem więc zostawić ten kolor. Panele, osłona tablicy i toto z tyłu (wygląda jak bagażnik, nie wiem co to jest ), wszystko zostało pomalowane czarnym matowym. W swoim czasie dojdą naturalnie różne otarcia i odpryski, ale to potem. Jak widać na zdjęciu poniżej, do przedniej i tylnej części kabiny dodałem trochę wkładu własnego: okablowanie i wszelkiej maści skrzynki niewiadomego przeznaczenia, które widać na zdjęciach. Elementy tuż pod wiatrochronem, z braku dokładniejszych zdjęć, są po części fikcyjne, opierałem się na tym co udało mi się tam wypatrzeć. W samym kokpicie na razie dorobiłem z blaszki miedzianej podpórkę pod rękę pilota. Gdy dodam fotel, dojdzie tam zapewne jeszcze jakieś okablowanie i orurowanie. A to wszystko wygląda po pomalowaniu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.