Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Solo

    F-14A Tomcat 1:48 Italeri

    Dół faktycznie trochę brudnawy, ale olej to bo nie jest źle. A góra moim zdaniem jest świetna, choć ja akurat swojego Tomcata bym tak nie styrał, bo lubię czyste modele. Tak więc jedyna rzecz jaką absolutnie powinieneś poprawić, to te czujniki zbyt nisko przyklejone. One rzucają się w oczy. A tak poza tym: jest ok. Model bardzo mi się podoba.
  2. Solo

    F-14A Tomcat 1:48 Italeri

    Straszny brudas, ale jest ładniej jak na mój gust. Opowiedz jak zrobiłeś te podmalówki, zawsze nie to ciekawi. No i czy wyprostowałeś stateczniki?
  3. To, że ten model jest udanym produktem to było wiadomo od dawna, gdy Academy go wypuścił. Swoją drogą, jakieś półtorej roku temu zaczynałem moją przygodę z modelarstwem i zamówiłem sobie ze sklepu internetowego model Academy F-8F w skali 1/72. Przez pomyłkę dostałem właśnie F-4B Academy w 1:48 (bez obaw, odesłałem go zaraz). Byłem w sporym szoku, ile toto ma części jak to jest zrobione. Dziś gdy obejrzałem sobie ten model, zupełnie nie wydaje mi się jakimś bardzo skomplikowanym i trudnym w budowie modelem.
  4. Co prawda mam wersję Da Nang, ale w sumie to to samo prawie. Też byłem pod silnym wrażeniem gdy otworzyłem to pudło. Piękna robota Eduarda.
  5. Żeby wstawić zdjęcie, musi to być link do pliku .jpg.
  6. Nie potrafię się nie zgodzić. Dokładnie to samo u siebie widzę, zakupy ponad miarę i ponad potrzeby. Może wraz z doświadczeniem zacznie pojawiać się rozsądek w tej materii.
  7. Nieco ponad 60 zł. Masz rację, ja ostatnio też wyhamowuję z blaszkami Eduarda, bo kupowanie takiego BIGEDa do zestawu gdzie używa się żywic to jednak spore marnotrawstwo. Jednak jako człowiek pokorny wobec własnych umiejętności przetestowanych na Sufie z dużą ilością żywic, wiem że użycie takich Airesów to może być dla mnie kłopot, więc jednak w tym przypadku chyba ograniczę się do tego co dał Eduard plus blaszki. No może dokupię hamulce, bo one proste są w montażu. I zastanowię się nad wnękami.
  8. No tak, teraz przypadkiem się dowiaduję, dlaczego moje blaszki zawsze są nieco wygięte, bo ciąłem zawsze skalpelem... Człowiek uczy się całe życie. Dacie jakiś link do takiego sklepu konkretnego? Szybko postaram się zanabyć.
  9. I odwieczny dylemat: użyć je, czy użyć żywiczne wnęki podwozia i hamulce aerodynamiczne.
  10. Dokupiłem zestaw blaszek do Danger Zone. Wygląda to tak:
  11. Zdecydowanie bardziej polecam nieco nowszy noży k: AK-5: http://www.mojehobby.pl/products/OLFA-Skalpel-AK-5.html Wygodniejszy, mający dodatkowe "opcje", jeśli można tak napisać. A co do ostrzy, to jestem zaskoczony, bo ja zużywam ich ogromne ilości, rocznie ze 2-3 opakowania chyba idą.
  12. O, ten rusek mi się podoba. Nawet bardzo. Powinni takie od razu produkować, Amerykanie zaoszczędziliby na Sidewinderach.
  13. Raczej nie ma reguły, to zależy od konstrukcji samolotu. Ale jak napisałem: warto dopytać się chłopaków z Tomcatsky, bo wiele na to wskazuje, że Tomcat jako taki ma niewiele (w porównaniu z innymi maszynami) napisów eksploatacyjnych. Do niedawna myślałem, że to wina kalkomanii, bo mają mało tych stencilsów, ale gdy zaczęło się to powtarzać na kolejnych zestawach, to pomyślałem że coś w tym jest.
  14. Łukasz, też mnie to ciekawi od jakiegoś czasu. A mianowicie: porównałem ostatnio kalkomanie w zestawach Good Morning Da Nang! oraz Danger Zone, czyli kalkomanie do F-4B oraz F-14A. W tym pierwszym przypadku jest praktycznie jeden wielki arkusz napisów eksploatacyjnych, w tym drugim: może 20% tego co w tym pierwszym. Czyli bardzo, bardzo mało. Wydaje mi się, że jednak w F-14 po prostu jest mało tych napisów, bo nawet w tym moim zestawie Fightertown Decals, mimo że to trzy arkusze, to jednak napisów eksploatacyjnych także jest bardzo, bardzo mało. Po prostu taka maszyna zapewne i już. Fajnie byłoby jednak gdyby ktoś z Tomcatsky to nam wyjaśnił. A co do kalkomanii Hasegawy: jest to ubogi zestaw pod względem szczegółowości tychże napisów, a do tego samo malowanie jest raczej mało atrakcyjne.
  15. Te kalkomanie w modelu Hasegawy są, delikatnie mówiąc, niezbyt bogate. Szczerze polecam zestawy Fightertown Decals, np. z kocurkiem Felixem, które sobie niedawno sprowadziłem. Fenomenalna jakość i niezwykła szczegółowość, plus mnóstwo napisów eksploatacyjnych. Było nie było, 3 arkusze kalkomanii.
  16. Ponoć w tej chwili na rynku, jeśli chodzi o A-10 w 1:48 to jest HB, potem trochę długo nic, Italerii i potem to już zupełnie nic.
  17. Ciekaw w takim razie jestem także jak ze spasowaniem wnęk podwozia Airesa, bo w modelu Hobby Bossa jest z tym mały problem. Ciekawe czy w Italerii rozwiązali to lepiej i wszystko pasuje.
  18. Obstawiam, że tablica w kabinie to blaszka Eduarda, ale faktycznie, zapowiada się dobra robota. Jaki planujesz zestaw uzbrojenia, bo widzę że bardzo różnorodne środki wyrazu przygotowałeś?
  19. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Tak po prawdzie to nie ma w tym wszystkim jakiejś głębszej filozofii. Malujesz pierwszy kolor, odgraniczasz go wałkiem patafixu i maskujesz to co ma zostać, malujesz drugi kolor, i tak do skutku.
  20. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Dobrze, na specjalne życzenie będzie krok po kroku.
  21. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Nauczka na przyszłość: nigdy więcej 1:72. Albo przynajmniej: nigdy więcej 1:72 z wnękami podwozia i kabiną z żywicy. Za bardzo stresujące.
  22. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Nie, jak coś zaczynam to kończę, taką mam zasadę. Zresztą nie przesadzajmy, robiłem modele które miały większe wady na wczesnym etapie budowy i na koniec ładne malowanie załatwiało sprawę. Trochę straciłem serce do tego modelu, bo przy jego budowie natrafiłem na zbyt wiele kłopotów technicznych, ale to nie znaczy że mam go porzucić. Zrobię go tak dobrze jak potrafię, a wyjdzie jak wyjdzie.
  23. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Też nie jestem z niego zadowolony, ale po prostu chcę go skończyć.
  24. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Nie we wnękach, tutaj chodzi o linię podziału na płaskiej powierzchni - chodzi o ogon samolotu.
  25. Solo

    F-16I SUFA // Hasegawa // 1:72

    Nie za bardzo ładnie wychodzi, jak na mój gust. Męczę się teraz z malowaniem wnęk podwozia i ot jest prawdziwy hardcore, żeby pomalować pędzelkiem te wszystkie kabelki i duperelki. Nigdy więcej żywicznych wnęk podwozia do 1/72. EDIT: Ale chwalić trzeba, jest to wskazane, to mi daje paliwo do dalszej pracy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.