Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. I co słychać w temacie Przemo? Nagraliście te materiały? Są gdzieś dostępne?
  2. Nie, zdecydowanie nie publikuję tam. Ten F-102 to mój 7 model dopiero. Co do srebrnego podkładu: nadal nie rozumiem jaką daje przewagę nad zwykłym, ale może w przypadku pozostałych kolorów coś się okaże.
  3. Do maskowania to jak zwykle wałeczki z bluetacka/patafixu. Nie czuję się na siłach żeby kamuflaż malować z ręki, za duże ryzyko.
  4. No sęk w tym, że ja nigdy nie jestem za bardzo zadowolony z tego co mi wychodzi, stąd moje ciągłe wątpliwości.
  5. "Do momentu"? Znaczy się, że malowaniu spodu nie poszło dobrze?
  6. Kompresora dostał, a? To czemu maluje pędzlem?
  7. Solo

    MH-60S Armed Helo - 1:48

    Niesamowicie efektowne malowanie, paradoksalnie chyba nie aż tak trudne w wykonaniu jak się wydaje. Będziesz musiał zrobić bardzo drobniutkie prostokąciki z taśmy, ale to nie jest trudne. Będzie piękny helikopterek.
  8. Pisałem wcześniej, ponoć to daje lepszy efekt wizualny, jak na razie mam wrażenie że położona farba jest gładsza, zobaczymy jak wypadną na tym kolory kamuflażu.
  9. Ten preshading na wlotach powietrza i na bokach dziobu to nie niedoróbka, tylko tam po prostu nie malowałem, bo tam będą kolory kamuflażu. Szary C311 leży dokładnie tam gdzie powinien i czeka na pozostałe 3 kolory. Zastanowiło mnie to co napisałeś o preshadingu pod zielenie. Dlaczego według Ciebie ten czarny preshading (tire black, żeby być dokładnym) nie pasuje pod zielenie? Weź pod uwagę to, że ciemny zielony jest bardzo, bardzo ciemny, a ten jaśniejszy też powinien nieźle kryć. Chyba zostawię ten preshading taki jaki jest, bo gdybym chciał go teraz pomalować od nowa, pokrywając te czarne linie, to w efekcie wyszłyby chyba jeszcze ciemniejsze i bardziej kontrastowe. Chyba zaryzykuję.
  10. No i ładnie, tylko popracuj nad zdjęciami, bo troszkę nieostre są, większa głębia ostrości przydałaby się. No i warsztat polega na tym, że do zdjęć dodaje się komentarz.
  11. Poszły konie po betonie: pierwszy kolor, brzuszek, położony. Kolor C311 kryje niemal równie doskonale co rozwodnione mleko, więc malowałem, malowałem i malowałem, a nierówne cienie preshadingu ciągle wyłaziły. Mam nadzieję, że nie zakryłem ich zbyt mocno. Zastanawiam się teraz, czy cieniować jeszcze jakimś kolorem (rozjaśniać zdecydowanie nie ma co), czy tylko myśleć o solidnych smugach na całym brzuchu i skrzydłach. Propozycje mile widziane.
  12. Hmmm, ja ostatnio czytałem o metodzie następującej: malowanie całej powierzchni warstwą emaliowej po wyschnięciu spryskanie jej mgiełką np. White Spiritu i po chwili, jak zmięknie i rozpuści się, starcie jej dużą gąbką do naczyń. I tę metodę chyba spróbuję zastosować.
  13. Solo

    MH-60S Armed Helo - 1:48

    Ogon pomalujesz, czy są takie kalki?
  14. Bo ja wiem gdzie to podpatrzyłem... - to kwestia tego co się chce uzyskać. Jestem generalnie przeciwnikiem akcentowania linii podziału blach grubymi, szerokimi liniami preshadingu, bo daje to raczej mało realistyczny efekt. Cienkie linie po prostu lepiej wyglądają, są schludniejsze, bardziej eleganckie. Ale sam nie wiem jak to będzie wyglądać po pomalowaniu, więc dopiero się przekonamy. To w sumie mały eksperyment, jak wszystkie moje modele do tej pory, bo wciąż się uczę. Wracając do kwesti postshadingu: Panowie, mniej więcej efekt jaki chcę osiągnąć, jest taki jak na poniższym zdjęciu, ze szczególnym uwzględnieniem takiego bardzo delikatnego, ledwo widocznego smużenia, które jednak nadaje niesamowicie realistyczny charakter temu malowaniu. Jak to osiągnąć?
  15. O-O, coś takiego w sumie to bym chciał zrobić. Jak się domyślam, zrobiłeś preshading po liniach podziału, potem malowaniu, potem rozjaśnianie paneli? Ja do swojego chciałbym jeszcze na krawędziach natarcia skrzydeł, może na stateczniki także, natrysnąć trochę ciemniejszego koloru, żeby pokazać ślady zużycia, ale nie jestem pewien czy to dobrze wyjdzie. Muszę znaleźć na wzór jakiś model, na którym będzie widać to co chcę osiągnąć.
  16. Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem, ale akurat zdjęcie dobrałeś bardzo dobre, takie właśnie efekty chciałbym osiągnąć na spodzie maszyny. Tylko takie smugi to raczej chyba już po samym malowaniu, weatheringiem osiągnę, prawda? Ale jeśli to ma być zrobiony przy pomocy postshadingu, to po prostu pociągnąć cały spód samolotu równymi kreskami nieco przyciemnionego koloru bazowego? Na zdjęciu widać tylko, że jaśniejsze (mniej pobrudzone) są pokrywy podwozia.
  17. Sęk w tym, że sam nie do końca wiem jak to malowanie ma wyglądać. Wiem, że po pomalowaniu na obecnym preshadingu uzyskam nieregularne pokrycie i to mi odpowiada. Ale chciałbym żeby było jeszcze bardziej nieregularne, żeby w efekcie pojawił się efekt spracowania, bardzo nieregularny na różnych powierzchniach. Wydaje mi się (skorygujcie mnie jeśli się mylę), że na jasnych kolorach (brzuch maszyny, bo jest jasnoszary i jasnozielonym oraz piaskowym kamo) praktycznie sam preshading może załatwić sprawę. Chciałbym więc głównie rozjaśnić ciemnozielone plamy kamuflażu. Wydaje mi się, że na krawędziach skrzydeł kolor powinien być ciemniejszy, dalej jaśniejszy (stąd rozjaśnia nie paneli), ale co z kadłubem? A może po prostu nieregularnie "wpleść" cienkie linie jaśniejszego koloru (bazowy kolor złamany jakimś rozjaśniaczem) tak żeby na całej powierzchni nieregularnie zróżnicować odcień? Ewentualnie inaczej: jak Wy byście dokończyli to malowanie w tym przypadku? Potrzebuję jakiegoś ukierunkowania na początku, jak zrozumiem samą ideę (co robić w celu osiągnięcia zamierzonego efektu), to potem pójdzie mi z górki.
  18. Panowie, jako że pierwszy raz na poważnie będę robić postshading, powiedzci mi tak ogólnie, jakie są jego zasady. Postshading ma rozjaśniać poszczególne panele, albo określone obszary na kadłubie samolotu, tak?
  19. Ładnie, brawo.
  20. No nie, Ultra nie ma regulacji plamki. Ale nawet nim da się, kluczem jest bardzo niskie ciśnienie z kompresora i delikatne dawkowanie farby.
  21. Tak, to od ręki, ale moim zdaniem w wielu miejscach krzywo. I tak jednak lepiej niż na poprzednich modelach, więc jeszcze z 5-7 lat i się nauczę. Jak to robię: przede wszystkim rzadka farba, minimalne ciśnienie (poniżej jednaj atmosfery) i mam to szczęście, że mam aerograf z regulacją wielkości plamki, którą ustawiam na prawie minimalną. No i potem delikatnie, jak najbliżej powierzchni maluję te kreski. Wychodzi jak widać. Acha, żeby nie było że tak siadłem i to pomalowałem po prostu: ze 3 dni to malowałem po kawałku, BARDZO starając się i uważając. Zauważyłem, że pod koniec ręka była już całkiem nieźle wyrobiona (kreski na górze maszyny) i było coraz łatwiej. Ćwiczenia doskonalą.
  22. Skończyłem preshading. Po raz pierwszy, eksperymentalnie, położyłem bezpośrednio pod farby podkład metaliczny. Sporo dobrego o tej metodzie czytałem, więc postanowiłem ją wypróbować. Nie chodzi mi tutaj o robienie obić (bo ich na modelu prawie nie będzie), tylko o to że ponoć kolory fajniej wyglądają na takim metaliku. Cóż, zobaczymy. Jak widać na zdjęciach, szczególnie na drugim, kładzenie prostych, równych linii preshadingu to dla mnie wciąż kłopot. Mimo że się bardzo starałem, to wyszło jak wyszło. Zostawiam tak jak jest, bo mam zamiar wszystkie niedoróbki ukryć samym malowaniem, a potem - zobaczymy jak to wyjdzie - takim na serio kładzionym po raz pierwszy postshadingiem. W ogóle cały model, jeśli chodzi o malowanie, jest eksperymentalny, bo pierwszy raz próbuję z metalicznym podkładem, tak gęstym preshadingiem (nie tylko linie podziału, ale dorzuciłem trochę smużenia w kilku miejscach plus lekki marmurek na spodzie), nierównym malowaniem (fajnie mi to wyszło na zbiornikach paliwa, więc powtórzę na kadłubie) i postshadingiem, który ma dopełnić styraną powierzchnię maszyny. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie.
  23. Hamman, jeśli jesteś początkującym modelarzem, to skup się na czystym sklejeniu i pomalowaniu maszyny, na brudzenie i inne efekty zużycia przyjdzie czas później.
  24. Wziąłeś na warsztat jedną z najpiękniejszych maszyn na świecie. Co ja mówię "jedną z": najpiękniejszą maszynę na świecie, jaka kiedykolwiek powstała! I malowanie wybrałeś nieziemskie. Z miejsca ten warsztat wskakuje na pierwsze miejsce na liście moich zainteresowań na tym forum. Powodzenia.
  25. Dzięki panowie. Nie wiem, może faktycznie warto oczyścić te rakiety, ale są one tak dla mnie trudne w montażu, że nie mam ochoty na razie od nich znowu wracać. Ale się zobaczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.