-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
-
Achtung, Panzer! Panzerschreck i T-34/85 1:72 (CMK, Revell)
PiterATS odpowiedział Andrzej_LK → na temat → [M]Galerie
Przeciwnika nie, ale drogę, po której jedzie na pewno tak. -
Nazwa: Horten Ho-IVa; Producent: Planet Models; Skala: 1/48; Numer katalogowy: PLT 184; Technologia: żywica + waku; Ilość części z żywicy: 17; Ilość części z waku: 4; Malowanie: sześć wersji; Uwagi: - delikatne, wgłębne linie podziału, - bardzo delikatne odwzorowanie powierzchni krytych płótnem, - w obrębie kabiny pilota odwzorowana kratownica wewnętrzna kadłuba, - zdublowane części waku, zawierające osłonę kabiny; Cena: od 60 do 70zł; Pudełko: Instrukcja: Części z żywicy: Wakuforma osłony kabiny: Kalkomanie: Podsumowanie: Dla wielbicieli latających skrzydeł, oraz nietypowych niemieckich konstrukcji i nie tylko pozycja obowiązkowa. Za niewielką cenę, otrzymujemy kawał samolotu, do tego żywiczny. Nadmienię tylko, że model po złożeniu, wg moich szybkich pomiarów ma 42cm rozpiętości
-
Popieram. Niestety to, co nam tutaj pokazałeś nie za bardzo przypomina T-34/85.
-
Masz rację, że ogniwa BT mają jakąś tam fakturę, ale dotyczy to chyba tylko faktury odlewu ogniwa. Wafla, czy jak kto woli bieżnika, w pełni znaczenia tego słowa, są pozbawione. Te zazębienia to nic innego jak zawiasy, a ten środkowy kwadrat, to wgłębienie pod ząb prowadzący. Trudno więc mówić tutaj o jakiejś konkretnej fakturze. Nie zmienia to faktu, że gąski z zestawu bardzo mi się podobają. Są takie jak być powinny. Blachy tutaj nie pasują.
-
Genialna robota, ale: ...o jakie wafle Ci chodzi i jaką fakturę, bo nie bardzo rozumiem. Wafle to miał T-34, ale nie BT. Ogniwa BT były płaskie jak stół, nie licząc zębów prowadzących.
-
Achtung, Panzer! Panzerschreck i T-34/85 1:72 (CMK, Revell)
PiterATS odpowiedział Andrzej_LK → na temat → [M]Galerie
Mimo to łowcy czołgów i tak są w/g mnie ustawieni za blisko T-34. Wątpię, by w rzeczywistości znalazł się ktoś chętny, by strzelić z Panzerschrecka do czołgu z odległości kilku metrów. Gdyby to jeszcze ciaśniej upchać całość byłaby bardzo naciągana i sztuczna. Podsumowując, w moim odczuciu kompozycja średnio udana, a wykonanie czołgu i figurek bardzo dobre, jeśli nie świetne -
Tego też nie można wykluczyć i być może masz rację, bo to była częsta praktyka podczas powojennych remontów (cały czas mówię o wraku, a nie już wyremontowanym wozie). A tak w ogóle, to najlepiej mieć tutaj fotkę z numerem kadłuba- można z nich odczytać miesiąc i rok produkcji. W T-34 numery kadłuba bito na belce taranowej (przynajmniej na wozach z zakładu nr 112). Być może numery w Su-100 są w tym samym miejscu.
-
Ciekawa sprawa z remontem tego Su-100. W ramach uzupełnienia, powiem, że ten wyremontowany egzemplarz jest prawdopodobnie produkcji powojennej. Świadczą o tym zbiorniki oleju o łagodnych, obłych krawędziach i powojenne filtry powietrza typu WTI-3. Tych ostatnich jednak na zdjęciach wraku nie widać. Trudno więc powiedzieć, czy są to filtry z tego egzemplarza, czy pożyczone z jakiegoś innego pojazdu.
-
Tyle tylko, że się w ogóle nie otwierają. Przez to, z tych lilipucich fotek nie wiele da się wyczytać. A tak chciałem sobie pooglądać kawał solidnej roboty
-
Osobiście, wielki szacunek dla Ciebie Kat, za tą kilkuletnią robotę, wymagającą, nie byle jakich umiejętności. Z drugiej strony dziwię się troszkę, ponieważ Tamiya robi IS-3, co prawda w skali 1/35 jednak, jakość jest bardzo dobra, a po dodaniu jakiś blaszek, metalowej lufy i gąsek otrzymujemy wręcz bajeczny model. Ale to oczywiście kwestia wyboru... Pamiętaj tylko, że nie każdy żyje tylko modelami plastikowymi. Ja na ten przykład oprócz plastikowego He-162D i dioramki ,,Projekt Chronos", które mam w tej chwili na warsztacie, sklejam kartonowego Brummbara w 1/25. Przykładowa fotka tego co zrobiłem przez ostanie 1,5 miesiąca: Po prostu jedni budują tylko plastiki, inni i plastiki i kartony, a jeszcze inni tylko kartony. Przy okazji gratuluję Tobie Kat wspaniałego modelu. Jest po prostu piękny i nie ważne z czego jest zrobiony
-
Kup te dwa numery Militariów i Faktów: http://www.historyton.pl/catalog/product_info.php?products_id=2509 http://www.historyton.pl/catalog/product_info.php?products_id=3189 ...monografię TKSa z wyd. Rossagraph, zawierającą płytę CD z instrukcją obsługi czołgu: http://historyton.pl/catalog/product_info.php?manufacturers_id=16&products_id=2530 ...i jedź do Warszawy na ul. Powsińską, zobaczyć wyremontowanego TKSa. To w zupełności wystarczy do poprawnego zrobienia wnętrza pojazdu.
-
Ja mam na swoim kocie RUDEGO, zrobionego od podstaw z kartonu, w skali... 1/12. Tyle tylko, że nie prezentowałem go na forum
-
Według wykazu pojazdów, jakie były na stanie jednostek LWP w latach 1943-45 nie mieliśmy SU-100. Taki wykaz znajduje się w książce "Wozy bojowe LWP" J. Magnuskiego
-
Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię klimaty z farbą podkładową-minią . Może warto pomalować na ten kolor wieżę, a jeśli nie, to chociaż lufę armaty.
-
Witam ponownie po niesłychanie długiej przerwie Najpierw problemy z aerografem, a potem brak zapału do pracy, spowodowały, że prace nad modelem stanęły na prawie rok. Jednak przez cały ten czas miałem sporo okazji do przemyśleń nad kompozycją winietki do modelu. Ogólny plan z autostradą pozostaje. Co do samego modelu, to postanowiłem odwzorować stojący kilka miesięcy, z powodu awarii silnika, porzucony samolot. Kolory będą więc już nieco wypłowiałe, linie podziału będą zapuszczone, tu i ówdzie z elementów metalowych będą pojawiały się niewielkie rdzawe naloty, a na powierzchni modelu pojawią się przebarwienia i zacieki po deszczówce. Całości dopełnią dwie figurki amerykańskich żołnierzy z zaciekawieniem oglądających ten cudaczny samolot, z jak sądzą, odwrotnie zamontowanymi skrzydłami. Zamierzam wykorzystać te figurki: http://modelcentrum.pl/go/_info/?id=7191 Wracając do prac nad modelem, to skończyłem wreszcie kamuflaż i nałożyłem kalki. Jak to bywa u Revella, kalek jest sporo, ale swastyk próżno jest tam szukać. Zrobiłem je więc z przygotowanego wcześniej szablonu. Następnie aerografem, z dalszej odległości, zapuściłem delikatnym rdzawym nalotem silnik. Z elementów pozostało mi jeszcze do wykonania przewód anteny pętlowej, przewód główny instalacji elektrycznej, łączący silnik z płatowcem i trymery. Postanowiłem też wstawić na fotel nowe pasy pilota, ale to później. Na koniec położyłem lakier bezbarwny. Efekty prac: Silnik i jego osłona nie są przyklejone. Teraz zabieram się za robienie śladów eksploatacji. Pozdrawiam
-
Kamil ma rację. Wodzik730 zresztą też
-
M10 Duckbill Gun Motor Carriage/ Academy+Eduard 1:35
PiterATS odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Mnie również ta ziarnistość razi. Kłopot powinien zniknąć po polerowaniu. -
Haha, chyba żal ci tego, że w poniemieckiej kamienicy gdzie mieszkam, mam mocniejszy tynk, niż Ty ściany betonowe w bloku z wielkiej płyty Zresztą na razie mam dość remontów
-
Prace posuwają się bardzo powoli z uwagi na brak wolnego czasu na sklejanie czegokolwiek. Jak na razie przygotowałem sobie płytę PCV na podstawę. Zmieniłem również koncepcję co do usytuowania Dzwonu. Nie będzie on stał na betonowym fundamencie, a w wykafelkowanym basenie, tak jak to wspomniano w "Prawdzie o Wunderwaffe. Jak na razie przybyło więc nie wiele, więc nie mam za bardzo co pokazać.
-
Pomieszałeś chyba wersje Tigera z malowaniem. Twój model przedstawia późną wersję Tigera, ze stalowymi kołami, z drugiej połowy wojny. Wtedy podstawowym kolorem w panzerwaffe był piaskowo-żółty. Na Twoim modelu kolor natomiast wygląda na szary czołgowy, stosowany na początku wojny.
-
Dzięki za odpowiedzi, już wiem czego szukać. A czy wiecie może w jakim polskim sklepie można je dostać. Przeszukałem witryny min. Jadaru, Modelcentrum, Martoli i IBG, ale nic nie znalazłem. Może źle szukałem...
-
Ups, ale gafa, sorki No cóż, gdyby chodziło o początek wojny i okres przedwojenny zastosowałbym RLM02, ale jeśli chodzi o końcowy okres wojny, nie jestem do końca pewien jaki kolor. Widziałem jednak już sporo sklejonych modeli He-280 i prawie wszystkie były pomalowane na kolor jasnoszaroniebieski. Zresztą przeglądnij te linki: http://hsgalleries.com/he280ah_1.htm http://www.hyperscale.com/features/2000/he280fh_1.htm http://www.hsgalleries.com/gallery04/he280jf_1.htm
-
Jeśli wybierać między RLM02 a RLM66, to na 100% zastosowałbym RLM02, bo kolorem RLM66 malowano wyłącznie kabiny no i czasami, jak dobrze sobie przypominam, podwozie.
-
W końcowym okresie wojny kokpity malowane na kolor ciemnoszary RLM66. Innych kolorów z reguły nie stosowano.
-
Bardzo ładna dioramka, ale wydaje mi się, że układy jezdne modeli nie stykają się w wielu miejscach z podłożem i lewitują w powietrzu.
