Skocz do zawartości

gajowy z wąsami

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    637
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez gajowy z wąsami

  1. Widzę, że zmieniasz zdanie... to już nie reklamacja, a prośba o pomoc Zauważ proszę jedno - ja, w tym wątku, nie komentuję Twoich kłopotów z owiewką, dostępnością modelu czy dostawami... Ja jedynie zwracam Ci uwagę na bezzasadność Twoich roszczeń reklamacyjnych w stosunku do IBG jako dystrybutora HB. Prośba o pomoc, a reklamacja (mimo iż może dotyczyć tego samego przedmiotu) to zupełnie inna sprawa...
  2. No comments... Masz rację, reklamacje dostawca przysyła razem z zamówionym towarem. Masz rację, najbliższa dostawa HB planowana jest na połowę grudnia, Tyle, że nie znaczy to iż reklamację na owiewkę do A-10 HB zrealizuje od razu. Jak HB ma taką owiewkę, to pewnie wyśle, jak nie ma - to nie wyśle, a wyśle dopiero wtedy jak będzie miał... A do tego Twoja akcja reklamacji owiewki do A-10 jest bezzasadna (bo model kupiłeś w HK, o czym sam pisałeś na forach), a nawet można pokusić się o stwierdzenie że jest próbą oszukania IBG jako polskiego dystrybutora HB (bo naraża ich np. na dodatkowe koszty obsługi itp.) No o tym, to akurat dyskutowałeś m.in ze mną, na innym forum modelarskim... Owocem tej dyskusji była m.in Twoja decyzja zakupu go w HK.
  3. Solo, zastanów się najpierw zanim zaczniesz trolować... Modelu (A-10) nie ma w dostawach do Polski od 2009 roku, bo nie ma go w produkcji - skąd importer/dystrybutor ma Ci sprowadzić owiewkę do nieprodukowanego o przynajmniej czterech lat modelu? Pozytywne załatwienie takiej reklamacji jest możliwe dopiero po wznowieniu modelu przez producenta, to chyba oczywiste... A zakup owiewki (czy innych części) do modelu który reklamacji nie podlega (A-7), jest możliwy tylko wówczas kiedy producent sprzedaje na danym rynku modele "na ramki" - vide np. Tamiya na rynku japońskim... Ja nie przypominam sobie aby chińskie firmy prowadziły podobną politykę... Kupiłeś sobie ten model w HK, to i tam pisz i tam składaj reklamację...
  4. Z Twojego, oczywiście, punktu widzenia... Zasady reklamacji są proste - składa się ją u sprzedawcy, a nie u dystrybutora czy producenta...
  5. A kupowałeś go w Polsce? Coś mi się wydaje, że kupowałeś go za granicą, a powinieneś go reklamować u sprzedawcy (taka jest podstawowa zasada), a więc w HK.
  6. Artur, po prostu gajowy miał na myśli to, iż w modelu przyklejasz (oklejasz) tłumik na błotniku i to montujesz do pojazdu, a w tym wypadku musisz sam tłumik (po dorobieniu kawałka czy jego przedłużeniu - w zależności od tego co i jak producent wykombinował w modelu) przykleić w odpowiednie miejsce. No i jeszcze, ewentualnie, dorobić kawałek rury wydechowej na której tłumik wisi - w zależności od tego co producent w modelu popełnił. Ogólnie, nawet jeśli kawałek tłumika trzeba dorobić, to sprawa jest prosta (aby nie powiedzieć prostacka) bo ten tłumik to po prostu walec z wyoblonymi lekko podstawami - tyle, że trzeba o nim pamiętać...
  7. Tłumik tam wisi normalnie, nie prowizorycznie. Haczyk w tym, że tłumik przechodzi przez "podłogę" przedniego błotnika - no i w modelach, zazwyczaj (dla uproszczenia) jest dzielony na kawałki, a kawałek często-gęsto odlany jest razem z tymże błotnikiem. Trzeba go po prostu z tego błotnika wydłubać (albo dorobić) i tyle... Na zdjęciach widać, że "Starówka" nie ma przednich błotników - i tyle. Fotka dowolnego 251 z zaznaczonym tłumikiem
  8. Ekstra, tylko w którym ? Tym z flagą, jeżdżącym po Tamce ? Czy tym z ogrodów na Dynasach (sesja foto dla dowództwa ) albo nieco później podczas wybebeszania niepotrzebnej aparatury radio?
  9. Jak planujesz Szarego Wilka bez przeróbek, to nie będzie to Szary Wilk a Wiking czy w najlepszym razie Jaś Zależy wszystko od tego, na jakim etapie (po zdobyciu przez powstańców) chcesz go uchwycić.
  10. Z tego co kojarzę fotki, to "Starówka" nie miała przednich błotników - a więc trzeba też dodatkowo połatać kadłub (w miejscu mocowanie błotników) i przerobić tłumik na wiszący.
  11. gajowy z wąsami

    Chevrolet 157 "AK"

    Półpancernego... Ramę gdzieś, kiedyś mieliśmy rozrysowaną - popytać? poszukać? Zresztą, rama to pikuś... ( no powiedzmy, Pan Pikuś ) - gorsze jest wyprofilowanie błotników. Masz jakieś materiały dotyczące tyłu auta? Robiłem go ... 8 lat temu, dla MPW Foto z 23/06/2008
  12. Owszem, naliczają 23% VATu. To że Tobie udało się tych opłat uniknąć, nie znaczy że "nie naliczają". Wszystkie przesyłki z krajów poza UE traktowane są jednakowo (z zasady), ale jeśli wysyłający Chińczyk np. zaniży wartość przesyłki, to nikt nie będzie jej kontrolował...
  13. O ile dobrze pamiętam to wolskie Pantery zostały nastraszone granatami przeciwpancernymi tak, że jednemu odezwała się stara awaria gaźnika, a drugi jak zmykał, to dostał z PIATa w tył wieży... o żadnych butelkach zapalających, w tym wypadku, nie pamiętam... Problem może w tym, że butelka z płynem zapalającym to nie tylko benzyna - to także spirytus czy nafta, a także samozapalająca się mieszanka chloranowo-cukrowa. W przypadku butelki zapalającej (nie samozapalającej) zapłon następował od rozgrzanej płyty nadsilnikowej, o co w przypadku np. pancerza bocznego Hanomaga może być trudno... Ja, kiedyś, też tak interpretowałem te fotki. Teraz raczej robiłbym plamki drobnym pędzelkiem z jakichś specyfików do brudzenia (typu lakier bezbarwny połysk + coś tłustobrudnego) niż kolorem zielonym
  14. No właśnie widać... Krzysztof Kolumb - to po polsku Christopher Columbus - to po angielsku Christophe Colomb - to po francusku... A teraz wytłumacz mi dlaczego Heller (firma francuska) miałaby nazywać swój model po angielsku, albo po polsku? A w Martoli - jak łatwo zauważyć - pozostawiają nazwy originalne, takie jakie figurują na pudełkach czy w katalogach producentów.
  15. Szary Wilk - kolorystyka Na fotkach widać ciemniejsze plamki na jaśniejszym tle. Schemat z Ledwochbooks'ów kolorystycznie jest zatem do przyjęcia (sam właśnie tak malowałem Szarego Wilka dla MPW), ale... te ciemniejsze plamki na fotkach (szczególnie w ogrodach na Okólniku) to mogą być cienie liści, albo też plamy/zacieki po płynie zapalającym (zdobyto go przecież obrzucając pojazd z góry butelkami zapalającymi) i okopcenia. Tak że sam nie wiem... A określenie piaskowozielony to równie dobrze może być niemiecki Dunkelgelb vel Wehrmacht Olive... A dopancerzenie? Rozkaz był aby zakryć pojazd od góry, aby nikt (tzn. Niemcy) granatu czy koktailu Mołotowa do środka nie wrzucił. Bo tak przecież ten pojazd zdobyto... A wersja z rysunków czy to Ledwochbooks'ów czy to Kagero - tego warunku nie spełnia... Poza tym na obrazkach Kagero jest zwykła wersja czyli 251/1, a Szary Wilk był wozem radiowym, i z tyłu po prawej stronie zamiast ławki miał regał z aparaturą, który wywalono przy przebudowie. Kolor dopancerzenia - albo naturalny metal jak wspomniał templess albo jakiś kolor jakim pomalowano Kubusia (szary?), bo przecież oba wozy były przygotowywane przez tą samą ekipę, w tym samym miejscu...
  16. To kolorówka z Ledwochbooks'ów, o ile się nie mylę? - zastanów się gdzie tu mogły być zawiasy, aby płyty były opuszczalne na boki - jak rozwiązać "zadaszenie" przedziału bojowego w rejonie "wieżyczki" która na tej kolorówce ewidentnie koliduje z "daszkiem" - czy robić dwie (jak w opisie) czy cztery (jak na szkicu) "płyty dachowe" (przecież to ciężar, który trzeba dźwignąć do góry) - itd, itp... Sam miałem dokładnie ten sam problem ponad 8 lat temu, budując modele dla MPW
  17. Żaden z Tygrysów w Warszawie nie trafił w ręce powstańcze - jeden został uszkodzony i potem odholowany, a drugi podobno podpalony. Z tym, że wszystkie 6 Tygrysów które do połowy sierpnia były na terenie lewobrzeżnej Warszawy, podlegały pod czołówkę naprawczą (jako wozy będące w krótkich naprawach lub uzupełnienia sprzętu wprost z fabryki), a więc z naprawami kłopotów nie było - gorzej było z załogami (te czekały na wozy na froncie). Rejon ulicy Pankiewicza chyba nigdy nie był w powstańczych rękach - więc Tygrys tam stojący był zapewne na "bezpiecznym zapleczu". Tę akwarelkę miałem na myśli - Jan Tarczyński, "Kubuś - Pancerka Powstańczej Warszawy" 2008 Ja niestety nie kojarzę żadnych fotek Szarego Wilka, podczas czy już po przeróbce. Gdzieś był (chyba u Satory) jakiś rysunek, szkic... - w wolnej chwili poszperam po książkach edit --> znalazłem - Kazimierz Satora, "Podziemne zbrojownie polskie 1939-1944" 2001
  18. Masz na myśli broszurkę Antoniego Eknera? Mam, mogę się podzielić, sprawdzić u mojego dilera czy jeszcze mają sztukę, albo wręcz oddać swój egzemplarz... Co do kolorystyki, to obstawiałbym zbliżoną do "wizji artystycznej inż.Jana" czyli akwarelki twórcy pojazdu, którą znajdziesz w książce pana Tarczyńskiego. Choć rude łaty - tak jak na replice z MPW - w kamuflażu "miejskim" mają wiele sensu.
  19. Panowie, bez przesady...To Jarekk przypomniał mi fotkę którą wcześniej identyfikowałem z jakimś "zadupiem", a Michalw zasiał ziarno niepewności, że moje oczy już nie widzą wszystkiego. No i przekonałem się osobiście, jak niewierny Tomasz
  20. Jacku, "1" pasowała by... - Pankiewicza 6 to ostatnia kamienica dochodząca do Alej Jerozolimskim na wysokości ówczesnego Dworca Głównego ( dzisiaj w tym miejscu jest Dworzec Warszawa Śródmieście a dalej PeKiN ) Pozdrawiam z lasu
  21. Wpadłem dzisiaj na Pankiewicza z aparatem... Dom na Pankiewicza 6 - ostatni przed Alejami Jerozlimskimi. Jeśli założyć, że parterowa zabudowa na fotce z Tygrysem to efekt prześwietlenia fotki - chyba pasuje... Balkon na pierwszym piętrze ukryty jest w gałęziach drzewa, zaraz za czerwoną markizą.
  22. Doceniam to, myślę że koledzy również
  23. W wolnej chwili spróbuję podjechać tam z aparatem i strzelić aktualną fotkę.Jeśli to ulica Pankiewicza, to sądząc po znaku drogowym, niedaleko jest jej wylot (najprawdopodobniej) w stronę Alej Jerozolimskich. Obecnie wygląda to tak Fotka "zapożyczona" ze www.skyscrapercity.com Nie ma szansy, aby to był ktokolwiek inny... Żaden Tygrys nie dostał się w ręce powstańcze... No niestety, to "urban legend"... Na Ochocie, 4 sierpnia (okolice Placu Narutowicza, Barska/Kaliska) był to najprawdopodobniej Panzer IV...
  24. Jarku, Na Pankiewicza, po obu stronach jest przedwojenna wielopiętrowa zabudowa (to krótka uliczka, max.100 m) - a na fotce (zrobionej ewidentnie z piętra) widać zabudowę parterową po drugiej stronie. No chyba że to tak fatalna odbitka i wyższe piętra "są prześwietlone"...
  25. Jarku, Fotka podpisana jest "Czołg w Alejach Jerozolimskich". Z całym szacunkiem dla autora fotki, nijak nie mogą to być Aleje Jerozolimskie w Warszawie... Jedna z głównych ulic w centum miasta zabudowana z jednej strony kilkupiętrowymi kamienicami a z drugiej strony nowoczesnym Dworcem Głównym. Widok Alej Jerozolimskich od ulicy Marszałkowskiej w stronę Dworca Głównego Dworzec Główny Aleje Jerozolimskie u wylotu ul.Emilli Plater. Fotki "zapożyczone" z serwisu "Warschau 1939-1943 w niemieckim obiektywie" http://www.info-pc.home.pl/Whatfor/baza/warsz_niem_2.htm Pamiętajmy również o tym, że przed wojną ( i w jej trakcie - do 1941 roku) warszawskie Aleje Jerozolimskie były o wiele krótsze niż obecne. Rozciągały się od skrzyżowania z ulicą Marszałkowską do Placu Zawiszy. W literaturze ( choćby wspomniany przez Jacka Poligon ) wspomina się również o "pewnej fotce" Tygrysa z ulicy Pankiewicza w Warszawie ( to wąska przecznica do Alej Jerozolimskich na wysokości ówczesnego Dworca Głównego ). I wszystko by grało (i wąska ulica, i znak drogowy świadczący o skrzyżowaniu z większą ulicą), gdyby nie fakt zabudowy obu stron ulicy kilkupiętrowymi kamienicami, których to kamienic na zdjęciu p.Jana niestety nie widzę...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.