Skocz do zawartości

xmald

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez xmald

  1. xmald

    PO-2 VS - ICM 1:48

    Ale co dokładnie nie wychodzi? Przepalają się czy wychodzą za grube?
  2. xmald

    PO-2 VS - ICM 1:48

    Rurki z patyczków pozwalają też mocować żyłkę tak, żebyś mógł lepiej kontrolować wielkość oczek. Twoim sposobem nigdy mi dobrze to nie wychodziło. Jeżeli chodzi o chęć rzucania modelami, przy robieniu naciągów, to pomimo, że to jedna z moich ulubionych czynności przy szmatopłatach, to i mi się zdarza;)))
  3. Mikołaj miłe słowo od Ciebie dużo dla mnie znaczy - Dzięki!
  4. xmald

    PO-2 VS - ICM 1:48

    Na szczęście patyczki drogie nie są ;)Wypróbuj innej firmy, może pójdzie lepiej. Generalnie zasada jest taka sama jak z wyciąganiem ramek. Musisz wyczuć moment żeby temperatura była wysoka ale patyk się nie zapalił - im szybciej wyciągasz tym cieńsza rurka. Trudno mi w tej kwestii dać Ci jakieś rady - nawet po zrobieniu już pewnie kilkuset naciągów ze śrubami nadal marnuję kilka patyczków zanim wyjdzie OK. Dasz radę to tylko kwestia kilku prób.
  5. xmald

    PO-2 VS - ICM 1:48

    Śruby rzymskie z blaszki są raczej kiepskie - są płaskie. Można kupić gotowe firmy GasPatch ale jak dla mnie cena odrzuca... Faktycznie na wrzuconych zdjęciach wyglądają znacznie bardziej w skali. Co do patyczków to spróbuj firmy Cleanic - nie pamiętam dostępne chyba w Lydlu albo Rośmianie - choć tak na prawdę z większości da radę takie rurki wyciągnąć. Trzeba próbować - na pewno nie wszystkie, które zrobisz będą nadawały się do użytku. Za którymś razem uda się wyciągnąć taką rurkę, której kawałek będzie się nadawał;) Co do mocowania to popatrz na zdjęcia oryginału gdzie były mocowane śruby.
  6. Czołem! Kolejna aktualizacja - skończyłem naciągi na dolnych powierzchniach. Dokleiłem też koła - szprychy z zestawu Parta, natomiast opony z zestawu. Niewiele zostało już do zrobienia - napędy steru wysokości i kierunku oraz silnik i śmigło. Ponadto poprawki malarskie oraz dorobienie listew na krawędzi natarcia. Szkoda, że producenci modeli w 48 tak ignorują temat tych pionierskich konstrukcji...
  7. xmald

    PO-2 VS - ICM 1:48

    Wyglądają na trochę grube. Nie będzie to dobrze wyglądać na modelu. Weź jakiś cienki drucik z cewki lub czegoś podobnego - niewiele grubszy od żyłki - tak ok. 0,14. Robienie śrub nie jest trudne jak porobisz takie uszy z cienkiego drutu to bardzo łatwo jest je przewlec przez rurkę z patyczka do uszu.
  8. xmald

    Corsair heller 1/150

    Chyba schematu do tego konkretnego pływadła jako takiego nikt Ci nie podrzuci. Poszukaj "Rigging Period Ship Models" można znaleźć jako pdf ;)
  9. Dzięki Tak na mój chłopski rozum to wydaje mi się, że miało to stanowić jakąś ochronę przed chlapiącym olejem z silnika rotacyjnego. W późniejszych modelach lub innych egzemplarzach dawali między te wypustki osłonę z blachy: Albo taki dizajn mieli ;)
  10. Czołem! Dorobiłem listwy na skrzydłach - dziwne trochę ale może taki był pomysł na wzmocnienie zamiast klasycznych taśm... Naciągi na górnych powierzchniach również skończone.
  11. xmald

    PO-2 VS - ICM 1:48

    Generalnie to szkół zakładania naciągów jest kilka - sposób z przewiercaniem na wylot skrzydeł jest dla mnie robieniem sobie niepotrzebnej roboty. Nawiercasz delikatnie, mocujesz śrubę rzymską lub naciąg w tym otworku przy pomocy CA, całość nie musi być idealnie napięta. Naprężasz poprzez zbliżenie rozgrzanej igły, szpilki itd. i wszystko samo się pięknie napina. Śruby robisz z patyczka do uszu wyciągniętego nad płomieniem - metodą Wojtka Fajgi. Z doświadczenia do robienia śrub zamiast żyłki używam drucika -skręconego w taki sposób żeby powstało oczko. W ten sposób można robić nawet podwójne śruby i mocowania śrub. Jak już masz śrubę ;) to na żyłkę nawlekam krótki odcinek rurki z patyczka do uszu, który posłuży do zablokowania naciągu. Przewlekasz żyłkę przez śrubę i tą rurkę i nadmiar odcinasz. Żyłka do 1/48 myślę, że tak do 0,10 maksymalnie - lepsza jest ta do łowienia pod lodem - jest odrobinę bardziej elastyczna... Wygląda to tak: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=38920&hilit=etrich+taube&start=0%20http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=41393 albo jeszcze więcej naciągów: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=38920&hilit=etrich+taube W razie czego służę pomocą! PS. PO2 to jeden z moich ukochanych samolotów, więc będę chętnie odwiedzał twój wątek.
  12. Dzięki! Listwy będą - zrobię je z kalki niestety te wypadające na kokardach będę musiał podmalować.
  13. Dziękuję za konstruktywną krytykę - monologu ciąg dalszy. Samolot stoi już na własnych nogach. 9 - dokleiłem sterownice, która również musiałem odchudzić oraz dorobić dźwignie sterowania silnikiem i bloczki wraz z okuciami. 10 - dorobiłem element sterujący cięgłami skrzydeł. 11- odchudziłem elementy konstrukcji podwozia, niektóre zastąpiłem nowymi i dorobiłem okucia. 12 - wywaliłem zestawową płozę ogonową - widoczna jest po lewej i zrobiłem nową.
  14. Widzę, że ten temat bije rekordy popularności ;) Namalowałem liczbę 1 na dole i górze skrzydeł - pierwszy raz od masek, które zrobiłem sobie z taśmy. Na fotach widać, że czeka mnie jeszcze trochę poprawek malarskich... 6 - dorobiłem wskaźnik stanu paliwa i oleju - tego drugiego nie widać 7 - podzieliłem ten zbiornik na dwa - oleju i paliwa i dorobiłem mocowanie ze stalowych linek. W większości innych egzemplarzy mocowanie zbiornika to skórzane pasy. 8 - na podłogę kabiny przykleiłem siateczkę, dorobiłem też iskrownik i kranik od paliwa. Teraz walczę z podwoziem - część wsporników musiałem zrobić sam - zestawowe były pancerne, a te które zostawiłem pocieniłem o ok. 1/3.
  15. Czołem, Postanowiłem i ja powrócić do czasów pionierskich lotnictwa. Na ten model śliniłem się od dość dawna ale ceny na ibeju raczej odpychały ale wraz z pojawieniem się wznowień jakoś dałem radę. Model jest stareńki ale myślę, że Dude już udowodnił, że z tych zestawów da się fajny model zrobić. Jakościowo jest lepiej niż Smer ale na obecne standardy szału nie ma. Najgorsza jest chyba faktura na skrzydłach, która wygląda jak cellulitis ;o) Samolot, który jak na razie spodobał mi się najbardziej to egzemplarz, który znajduje się w muzeum w Oslo. Za dużo nie polatał ale fajnie wyglądają francuskie kokardy. (zdjęcie: Johnny Comstedt) Na pierwszy ogień poszła koszmarna faktura powierzchni tego modelu. Na zdjęciu - inbox widać jak okropnie wygląda powierzchnia skrzydeł. Doprowadzenie tego cellulitu do jako takiego wyglądu zajęło mi kilka wieczorów. Na całym modelu była też niby faktura płótna, którą zeszlifowałem. Ingerencji chirurgicznej wymagał kształt tylnej części kabiny -1 oraz ogon modelu - 2. Tutaj odciąłem tył kadłuba, bo w egzemplarzu, który próbuję odwzorować widać było elementy konstrukcji. Zmiany kształtu wymagał też ster wysokości - trzeba go było połączyć. 3 - dodałem tutaj coś, co na zdjęciach wygląda jak arkusze blachy zabezpieczające dolne powierzchnie skrzydeł przed syfem chlustającym z silnika. 4 - Dodałem trochę awioniki do kabiny - pulsator, kratownice, naciągi i fotel pilota - w zestawie jest jakaś ławka wytłoczona razem z kadłubem oraz pan pilot. 5 - dziób i zbiornik paliwa i oleju też wymagał trochę przeróbek. Całość jak widać pomalowana jest na biały, który później złamałem trochę pastelami. Po nałożeniu kalek będę jeszcze trochę działał olejami. Cieniowanie żeber itd. robiłem farbami - prawie zawsze używam ołówka, ale w przypadku tego modelu nie wyglądało to fajnie. Dopiero po 3 próbie z efektu jestem umiarkowanie zadowolony.
  16. Dokładnie - jakbyś mi w myślach czytał ;) Bardzo wam dziękuję za miłe słowa panowie!
  17. Wnioski z malowania Tamką pędzlem już wyciągnięte ;) Tymczasem zapraszam do galerii: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=52485
  18. Czołem, kolejny ulep czyli pierwszy Fokker Dr.I - samolot może i nie mój ulubiony ale jako sklejacz szmatopłatów - wypadało mieć. W szafie jak na razie czekają jeszcze trzy... Zdecydowałem się na malowanie Hermanna Frommherza z Jasta Boelcke. Silnik podmieniłem na wspaniały Oberrursel Ur.II od Taurus Models - jak zawsze sama przyjemność sklejać takie arcydzieło. Dorobiłem pistolet na flary, przesunąłem okienko pokazujące nr na dźwigarze górnego płata - Edek dał go zbyt do tyłu. Dodałem też duperele w kabinie. Śmigło strugane z drewienka. Warsztat znajduje się tutaj: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=51842 Serdecznie zapraszam do oglądania i komentowania.
  19. xmald

    AVRO Triplane 1:32 Od podstaw.

    GEM pisałem na innym forum - zazdrość mnie zżera - piękny jest i napatrzeć się nie mogę! Może to zabrzmieć kretyńsko, ale może to kwestia rzeczonych patyczków właśnie. Poszukaj takich gładkich z dość przezroczystym plastikiem - ma cienkie ścianki i jak je wyciągniesz będziesz miał małą śrubę przez, którą da radę przeciągnąć żyłkę, czy drucik. Drucikiem właśnie ja zastąpiłem żyłkę kiedy robię pętelki. Nie chcę tu GEMowi się wcinać w temat ale możesz podpatrzeć tutaj jak, to wygląda: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=46064
  20. Co tu dużo gadać - świetny model! Duperele dookoła robią bardzo fajne wrażenie. Całość bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że za jakiś czas znowu ze stoczni twoja ekipa wpadnie do hangaru.
  21. xmald

    SSW D III 1/48

    Ogólnie model bardzo elegancki! Śmigło wygląda rewelacyjnie nie wiem czy strugane tak dobrze by wyglądało. Mam ten model i zastanawiałem się nad taśmami na żebrach i teraz widzę, że są bardzo przesadzone. Również górne lozenge ma nietrafione kolory ale to twoja wina tylko gości z Edka. Jedyne, co nie do końca z twojej roboty mi się podoba to naciągi. Reasumując poza szczegółami zrobiłeś świetny model!
  22. Próbowałem też z taką rozcieńczoną farbą i podobało mi się chyba jeszcze mniej. Przy następnym DR.i popróbuję sobie więcej na boku zanim zacznę malować model... Co do filmiku to masz oczywiście rację, choć to, co na nim widać daje pewne wyobrażenie jak miało to wyglądać. Model wyszedł jak widać, ale co dla mnie najważniejsze praca przy nim była wielką przyjemnością i odskocznią po i przed trudniejszymi modelami. Tak, jak napisałem na początku mam jeszcze 3 niesklejone DR. I więc szansa, że będzie lepiej jeszcze jest.
  23. Czołem, Jak poszło to dość szybko i zanim się spostrzegłem model w zasadzie skończony. Malowanie smugowe w kolejnych zrobię już pewnie inaczej im bardziej na nie patrzę tym mniej mi się podoba... Ale cóż model był robiony bez spiny więc rozpaczać nie będę;) Do zrobienia zostało śmigło i jeszcze trochę więcej brudzenia. Wybaczcie foty ale nie umiem przy sztucznym świetle ich robić...
  24. Ten rysunek ma zupełnie nietrafione kolory. Kamuflaż smugowy to nic innego jak pociągnięcia pędzlem po płótnie - im mniej farby było na pędzlu tym jaśniejsze smugi. Tutaj jest fajny filmik jak go malują na replicehttps://youtu.be/najS-x5S9eA
  25. Dzięki, ale dlaczego? Na tych najjaśniejszych miejscach prześwitywał naturalny kolor płótna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.