Coppercat
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 448 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Coppercat
-
Dowiem się, gdzie jest skrzynka z bezpiecznikami od oświetlenia sali .....
-
Bardzo bym chciał to zrobić, ale dostęp jest delikatnie mówiąc utrudniony Zegary, kiedy je robiłem, nie miały być podświetlone. Nie zwracałem więc uwagi na "szczelność" osadzenia tablicy.
-
Obiecałem "nocne" fotki, to wrzucam. Zaznaczam, że nie umiem robić zdjęć przy oświetleniu, więc tym bardziej bez niego szału nie będzie Oświetlenie tablicy przy delikatnym świetle zewnętrznym: Przy otwartych drzwiach jw: Oświetlenie kabiny (kontaktrony działają Oświetlenie deski i kabiny: I na koniec sama deska w ciemności: I tyle. cdn
-
Pani Dorotko, co Pani na to
-
I o to chodziło Elementów oświetlenia nie widać, a jak się włączy ..... No właśnie - zobaczymy co będzie Delikatnie to ująłeś Musiałem ryć Proxxon'em bruzdę na te magnesy
-
Spoko Będą. W końcu robię to wszystko dla bajeru Fotki z działającym oświetleniem będą możliwe do zrobienia po złożeniu wszystkiego do kupy. Muszę mieć podpięte baterie i założone drzwi.
-
Taka zielona Kawa była na Modelikarzu w Częstochowie. To nie Twój przypadkiem ????
-
Aktualizacja. Sporo pracy było w ostatnich dniach przy modelu, a efektów praktycznie nie widać. Zajmowałem sie głównie elektryką i jej instalowaniem w modelu. Sprawa była trudna ze względu na to, że większość elementów nadwozia (kabiny) była już zmontowana. Po pierwsze primo zrobiłem panel podświetlania zegarów na desce rozdzielczej. Skleiłem odpowiedni pojemnik z kawałków polistyrenu, zamontowałem w środku LED'a i zalałem go przezroczystą żywicą. Całość okleiłem czarną taśmą i wyszło coś takiego: Wkleiłem toto pod deskę. Świeci całkiem fajnie. Żywica rozprasza troszkę światło, więc zegary wyglądają w miarę realnie. Następnie "wyrąbałem" dwie dziury w podłodze kabiny. Przez nie wsadziłem do wnętrza kanapy dwa kontaktrony przełączne. Kabelki od panelu w desce i od kontaktronów pociągnąłem w kierunku bagażnika. Tam było jedyne miejsce, gdzie mogłem ukryć wszystkie bebechy i baterie zasilające. Dorobiłem odpowiedni pojemnik. Robiony na miarę pod baterie 2032. Okleiłem go welurem, żeby nie odcinał się od wnętrza bagażnika. Dodałem dwie gałeczki ze szpilek i mam coś w tym guście: Wszystkie graty z tej fotki muszę upchnąć w bagażniku. Dojdą jeszcze inne, ale o tym później. Pojemnik musi pomieścić dwie bateria 3V i kabelki (3 szt.). Wymyśliłem sobie, że muszę mieć możliwość wyłączania oświetlenia zarówno kabiny jak i deski. Wobec tego muszę gdzieś upchnąć dwa wyłączniki. Chwilowo wylądowały między zawiasami klapy bagażnika, ale nie wiem, czy uda mi się je "zamaskować" gratami w bagażniku. Jeżeli nie, wylecą stamtąd Niby prosta instalacja, a przewodów namnożyło sie całkiem sporo. Była niezła jazda, żeby to upchnąć przy tynych nadkolach. Żeby działały kontaktrony musiałem wcisnąć magnesy między poszycie drzwi, a tapicerkę. Był to dość brutalny zabieg. Będzie sporo pracy, żeby to połatać i zaszpachlować. Ostatnią rzeczą, jaką zrobiłem była osłona termiczna ścianki grodziowej i uszczelka maski silnika. Użyłem folii aluminiowej z jakiegoś jogurtu i kleju Microscale do metalu. Uszczelka z tasiemki gumowej nabytej w Empik'u. I to by było na tyle .......
-
Nissan Skyline GT-R (R34) - V.spec II 1:24 Tamiya
Coppercat odpowiedział bahamut24 → na temat → [C]Warsztat
Temu czuły, że myślałem (byłem przekonany), że jesteś wierny swojemu zapasowi GX100 -
Zaraz, zaraz . Wieszczu drogi, nie tylko Marak chce obejrzeć te foty Może mógłbyś je wrzucić na jakiegoś DropBox'a lub Google'owy dysk ?
-
Nissan Skyline GT-R (R34) - V.spec II 1:24 Tamiya
Coppercat odpowiedział bahamut24 → na temat → [C]Warsztat
I tu trafiłeś w czuły punkt Dorotki -
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Coppercat odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
No właśnie. O czymś takim myślałem. To taki glut, który jest lepki, ale daje się "wałkować" i odchodzi od gładkich powierzchni bez śladu. Coś jak są lepione dodatki do gazet (próbki szamponu, nowy wzór prezerwatywy, itp. - zależnie od profilu czasopisma ). -
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Coppercat odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Używam Microscale Micro Liquitape do klejenia "na chwilę". Potem łatwo go usunąć. Myślę, że niezły będzie klej polimerowy. Pod warunkiem, że nie zależy Ci na zachowaniu części kartonowych -
Masz troszkę "z górki", bo przeszycia są wklęsłe
-
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Coppercat odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Andrzej, idziesz do przodu Super robota. Kibicuję i podziwiam -
I o to chodziło
-
Dobre! Taki bełkot branżowy
-
Ludzie z Pocher'a na nauki niech do Ciebie przyjeżdżają Lakierek extra.
-
No ta. Ale chcę otwierane Jedne przyklej na stałe, a drugie zostaw podniesione do góry Zaklej drzwi i zrób otwieraną tylną klapę A tak poważnie: Dorotka dobrze radzi, ale delikatne potraktowanie drzwi suszarką nie zaszkodzi. Prostowałem w ten sposób ramę Cadillac'a i zadziałało. Cała sztuka polega na wyczuciu momentu. do jakiego można rozgrzać wypraskę. Przyczyną odstawania tych drzwi są wypaczenia wypraski po wtrysku. Podgrzanie jej spowoduje tzw relaksację naprężeń wewnętrznych i w konsekwencji "wyprostowanie" elementu. Doklejenie drzwi taśmą do kasty pomoże w kontroli stopnia tej relaksacji. W skrajnym przypadku "zrelaksowane" drzwi mogą spłynąć z modelu. Ostrożnie Sorry za wymądrzanie się, ale na codzień mam z tym do czynienia z racji mojej pracy.
-
Jakieś rady w tej sprawie
-
To już Jacku na własną prośbę... Jak Ci o tym pisałem "po sąsiedzku" toś się niemal obraził... Mam nadzieję, że tym razem nie będzie podobnie, ale pokazywać Ci palcem, co mnie razi to się boję, bo odbierasz to bardzo osobiście Dzięki, że mi oszczędziłeś przykrych uwag Sam widzę co jest nie tak. Niestety niektóre babole będę musiał potraktować Twoją metodą z wątku o Porsche Wkurzające jest to, że chyba mi sie wzrok psuje, bo na stole warsztatowym wszystko jest pięknie. Ale na fotkach wychodzą takie rzeczy, że siąść i płakać
-
Obiecałem fotki, to wstawiam. Jestem nimi załamany, bo na zbliżeniach wyszło mnóstwo baboli, których wcześniej nie widziałem. Na początek widok (lub jego brak) lampek zamontowanych za kanapą. Wnętrze nie oświetlone: Wnętrze oświetlone: Zrobiłem próbę podświetlenia zegarów na desce rozdzielczej: Wyszło super więc się napaliłem na to. Będzie robione Na koniec fotka moich dzisiejszych zakupów: To fanty do zrobienia czujników otwarcia drzwi i zasilania całości. Okazuje się, że jedynym rozwiązaniem są kontaktrony przełączalne (te zielone na dole fotki) plus magnesy neodymowe.
-
To jest prawda uniwersalna, czy należy dostosować ilość prób do konkretnego osobnika (osobniczki) ????
-
Nie żałuj sobie Jacku Już chyba przywykłem do Twoich uwag w stylu Mistrza Ciętej Riposty Flaszka pozostanie nadal aktualna
-
Po wyposażeniu wnętrza budy okazało się, że ciemne szyby i mała przestrzeń w środku skutecznie ukrywają "walory" detailing'u. Równocześnie w wątku Dorotki o Aventador'ze 1:8 padła propozycja oświetlenia modelu. Wszystko to razem do kupy spowodowało, że wpadłem na dość ryzykowny pomysł oświetlenia wnętrza mojego Ford'a. Chciałbym zrobić lampki, które będą się zapalały po otwarciu drzwi Nie będzie to łatwe, bo buda już sklejona Ale próbuję. Zacząłem od wykonania lampek. Oczywiście planuję oświetlenie LED. Energooszczędne Niestety typowe diody LED są za duże do tego celu. Mają min. 3 mm średnicy. Takiej żarówy nie upchnę w kabinie Musiałem wykombinować coś po swojemu. Do budowy oświetlenia użyłem: - kawałka laminatu jednostronnie powleczonego miedzią (super cienki ok. 0.5 mm, chyba - nie mierzyłem), - diód LED typu SMD (do druku), - przewodów typu Kynar, - żywicy fotoutwardzalnej Bondic. W pasku laminatu wyryłem rowek (potrzebuję dwóch elektrod do lutowania): Wydłubałem diody z opakowania: Tak mają być lutowane diody: Po lutowaniu odciąłem kawałki laminatu z diodami. Lutowanie wyszło paskudnie, bo próbowałem "pobielić" całą miedź. Nadgorliwość jak zwykle wyszła mi bokiem Dolutowałem przewody: Cały ten bałagan zalałem Bondic'em i naświetliłem. Równie dobrze chyba można to zrobić innym klejem transparentnym. Zaletą żywicy jest szybkość utwardzania i idealna przezroczystość. Po utwardzeniu "lampki" można sobie po swojemu ukształtować. Może nie wygląda to zbyt atrakcyjnie, ale udało mi się lampki schować za kanapą. Światło dają i tak zbyt intensywne. I tyle. Fotki z kabiny zrobię wkrótce. Napiszcie co o tym sądzicie. Jeszcze mogę to zdemontować ....
