Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Zazdroszczę nieco, ja nie bardzo mam gdzie taki bajzel rozłożyć, a do tego w weekendy prawie w ogóle nie mam czasu na hobby. Liczna rodzina ma swoje prawa Patrzę na spód Ławeczki i wydaje mi się, że warto by nieco poprawić klapy, to znaczy przeryć je nieco aby odcinały się wyraźnie od płata - pod farbą prawie znikły i nie wiem, czy wash wystarczy żeby je wydobyć. Trochę monotonne to malowanie, ciekaw jestem końcowego efektu po zabiegach upiększających. Biorąc pod uwagę ilość szpachli - technicznie wygląda to jednak bardzo dobrze.
  2. Niewielki postęp. Pompa paliwa za zagłówkiem pilota zrobiona z niemieckiej gaśnicy w 1:35. Pokrywa działek włożona na sucho. Na dole trzeba trochę szpachli.
  3. Jak chodzi o efekt - dzięki większemu ciężarowi i temu, że po złożeniu mogą pracować, na pewno mają przewagę nad tworzywem sztucznym. Ale z drugiej strony montaż jest dosyć nużący. Zwłaszcza te ogniwa, jeden z pierwszych produktów Friula zdaję się - każde trzeba oczyścić, rozwiercić, przewlec i dociąć drucik, zalać CA i tak 96 razy... nuda. Złożenie jednej strony zajęło mi dwa wieczory. Panzerowi zerwałem z błotnika te plastikowe "ogniwa" - za szerokie i źle to wyglądało. Dzięki za komentarz.
  4. W przerwach między innymi modelami powoli składam sobie gąsienice. Nie powiem, żeby to była moja ulubiona czynność... Na razie gotowa jest jedna strona. Do tego koła napędowe Friulmodel.
  5. Niestety, kokpit od Ki-61 nie podejdzie - zamówiłem zestaw Airesa do Ki-100. Tymczasem, wyciąłem kilka części z ramek i wkleiłem wydechy QB. Zestawowe nie są tragiczne, ale żywiczne mają cieńsze ścianki.
  6. Dzięki, dzięki Maznąłem, jak dla mnie - jest spoko. Ale "Liga mistrzów" to to nie jest. Może trzydziesty kokpit wreszcie wyjdzie naprawdę super. Ten jest gdzieś tak piąty w karierze, wcześniej się nie przejmowałem i robiłem fabryczne, uzupełnione o blaszki - ale żywica jest moim zdaniem trudna do pobicia, jak chodzi o detal. Teraz sobie schnie, dam mu jeszcze cały dzisiejszy dzień. Połówki kadłuba w części przed wiatrochronem potrzebowały nieco perswazji, żeby się ładnie zejść. Zobaczymy, czy się zeszły czy rozeszły, jak zejdą taśmy. Dzięki za komentarze
  7. Witam ponownie, udało się wyrwać chwilkę życiu i co nieco podziałać w kabinie. Z fotelem zrobiłem tak, jak pisałem - zalałem płynną szpachlówką Gunze i przetarłem. Rowy zniknęły. Zastanawiam się, czy wykorzystać poduchę z zestawu, czy zostawić goły fotel. Poza tym trzeba poprawić jeszcze parę drobiazgów, pasy, wash, lekkie obicia, delikatnie przetrę suchym pędzlem i będzie można zamykać. Oczywiście, po washu będzie ciemniej.
  8. Trudno powiedzieć, nie znalazłem historycznego zdjęcia fotela z widocznym oparciem. Są dobre zdjęcia wraków, ale już bez tapicerki. Są dobre zdjęcia wnętrza odrestaurowanego Ki-100, gdzie wygląda to całkiem inaczej - ale to maszyna po ingerencji muzealników, a wiadomo czym się to kończy. Na przykład weźmy kolorek tego wnętrza. Only for discussion Więc chyba zostawię jak jest na grubość, ewentualnie zapuszczę płynną szpachlówką te "rowki". Dzięki za komentarz.
  9. Kokpit w miarę poskładany. Jeszcze do przemyślenia to, co za fotelem pilota. Przymiarka na sucho - i wszystko pasuje. Chyba pierwszy raz mam do czynienia z żywicami, przy których nie potrzeba w zasadzie ani jakiejś szczególnej chirurgii, ani używania wyrazów. Tak to wygląda przed malowaniem.
  10. Przypadł do gustu, do tego po mniejszym został pewien niedosyt. Poniżej kilka zdjęć z pierwszych cięć, a także przymiarek i klejeń. Ładne te żywice moim zdaniem i nieźle pasują do części z zestawu Hasegawy.
  11. Razem z Hienem w 1:32 postanowiłem rozpocząć Ki-100 w 1:48. Dwa podobne samoloty, co ułatwi prowadzenie równolegle dwóch warsztatów i będzie stanowić okazję do porównania obu maszyn. Na początek kilka fotografii tego co w pudle i tego co spoza pudła. Mam nadzieję, że kokpit do Ki-61 uda się tu wtłoczyć. Zobaczymy, czego się nauczyłem na starszym i cokolwiek chudszym bracie - Ki-61.
  12. No i stało się. Ruszam do pracy z Hienem w dużej skali. Na początek kilka fotografii tego co w pudle i tego co dojdzie spoza pudła. Mam nadzieję, że wyjdzie lepiej, niż w 1:48.
  13. Dzięki Samolot rzeczywiście bardzo ładny - na tyle, że właśnie się zastanawiam, czy nie zrobić go raz jeszcze, tym razem w 1:32. I chyba się nie oprę
  14. Powodzenia od tego modelu zaczął się mój powrót do modelarstwa (syn dostał na Gwiazdkę od cioci, złożyłem model z nim do spółki i wsiąkłem).
  15. Chcesz go chować? Niewiele na tych zdjęciach widać, ale wydaje mi się, że pokrywa łatwo się nie wpasuje, szczególnie że pokrywa działek wyraźnie nie jest w linii z panelem nad wydechami, który z kolei chyba niezbyt idealnie schodzi się z nasadą płata? Może jednak trochę dopieść silnik, dodaj parę kabelków i zostaw wszystko otwarte? Mimo lawiny problemów dajesz radę i nie wygląda to źle, trzymam dalej kciuki. Zdrówka!
  16. Dzięki W sumie trochę dziwne, ale nie licząc porzuconych i zapuszczonych egzemplarzy, Hieny w stanie lotnym przeważnie wyglądały dość czysto, nawet śladów spalin specjalnie na zdjęciach nie widać. Chyba musieli mieć lepsze paliwo, niż na przykład Niemcy. Plamy na ogonie faktycznie powinny być cieńsze, ale nie miałem już dość motywacji, żeby ten i tak pechowy model raz jeszcze maskować i malować. Pewnie pociągnęłoby to dalsze kombinacje i nie skończyłbym go nigdy. Postanowiłem zatem wyciągnąć wnioski z tej budowy i robić kolejne modele, oby lepsze
  17. Moim zdaniem się nada, też sobie to kupiłem. Zalety, to kilka różnych rozmiarów (jest więc jakaś szansa na wpasowanie się w pierwotne nitowanie) i przystępna cena.
  18. Dawno nie było aktualizacji - co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Zrinyi czeka na zamówioną monografię - powinna być na dniach. Chciałbym mieć pewność, że wnętrze które chcę jednak uzupełnić, nie będzie kompletną fikcją, ewentualnie będzie - ale taką, której nie da się za pomocą dostępnych źródeł zakwestionować. A dokupiłem w tym celu stojaki na amunicję i samą amunicję 105 mm - dedykowane do Hummela, ale nic lepszego nie znalazłem. Do tego jakieś fotele z żywicy, które na oko pasowały. Tymczasem poskładałem i wstępnie zagruntowałem Toldiego. Fajna maszyna była, moim zdaniem.
  19. Witam wszystkich, Tematem galerii jest samolot Kawasaki Ki-61-I Tei Hien, w barwach 55. Sentai, w okresie w którym jednostka ta bazowała na lotnisku w Sano niedaleko Osaki, w końcowym okresie wojny. W tym czasie jednostka uczestniczyła w walkach nad Japonią, początkowo w zachodnim, a później w środkowym sektorze obrony. Do wykonania modelu wykorzystałem zestaw Hasegawa JT14, z dodatkiem elementów fototrawionych od Eduarda we wnętrzu. Lufy działek rozwiercone. Reszta - prosto z pudła. Oznaczenia to połączenie masek Montexu oraz własnoręcznie wykonanych kalkomanii (hinomaru, czarne oznaczenia kodowe), do czego wykorzystałem arkusik czystej kalkomanii Techmodu oraz kolorową drukarkę laserową. Ki-61-I Tei to wariant modelu Kai, ze stałym kółkiem ogonowym i nieco dłuższym nosem, niż w standardowym Ki-61-I. W tej wersji nie występują praktycznie żadne problemy ze spasowaniem części, które są bolączką innych wersji Hiena w wydaniu Hasegawy. Model jest daleki od perfekcji, trapiły go: pech (ustawicznie odrywający się razem z maskami, taśmami, bluetackiem lakier, zmienność decyzji autora co do środków i technik malarskich, a na koniec doszły jeszcze nieudane poprawki śladów eksploatacji na lewej burcie, co zaowocowało innym odcieniem jednego panelu - ale szczerze mówiąc, raczej już tak zostawię. Obawiam się, że dalsze poprawki mogą tylko pociągnąć lawinę kolejnych problemów. Doświadczenia zdobyte na nim wykorzystam w kolejnym Ki-61 (w 1:32), oraz w Ki-100, które są w kolejce na ten rok. Gdyby ktoś chciał zobaczyć moje zmagania w wątku warsztatowym - zapraszam tu. Miłego oglądania.
  20. Poprawki linii podziału na spodzie kadłuba wywołały kolejny minikryzys, w postaci oderwanego lakieru (a użyłem tylko niewinnego bluetaca do tymczasowego mocowania przymiarów do trasowania tych nieszczęsnych linii). Niechybny znak, iż czas kończyć. Tu i tam matowym, trochę poprawię brudzenie pod kabiną (miały być ślady brudu od opierania się i wdrapywania...) - i do galerii. Przepraszam za kiepskie zdjęcia, coś pokręciłem w ustawieniach... dopiero po wrzuceniu do kompa zobaczyłem jak to źle wygląda, a już nie było jak rozkładać "atelier". Coś jednak - mam nadzieję - widać.
  21. No, ja generalnie wiem, że amelinowa farba to w trzy miesiące by zeszła ;)Chciałem tylko pomóc, w końcu prawdziwa farba alminumowa to też jest nie byle co, a może utrzymałaby się dłużej. Ale w sumie fakt faktem, ja to raczej poważny jestem. Czasem pewnie za bardzo. Aby jeszcze bardziej nie zaśmiecać wątku wracam do tematu i pytam: jak idzie robota? Jakieś nowe fotki by się zdały Pozdrawiam Hubert
  22. Choć z drugiej strony... patrząc na fotografie Ki-100 (powoli gromadzę dossier) te wnęki nie wyglądają na przesadnie przepastne. Pewnie dlatego nie było parcia na zastąpienie wnęk zestawowych Hasegawy czymś lepszym, szczególnie że trzeba to jakoś upchnąć między połówki skrzydła - przerabiałem to w Mustangu od Tamiyi, lekko nie było. For discussion purposes / http://www.j-aircraft.com/walk/alan_kirby/cosford_raf_cosford_ki100ib.htm
  23. Tak, to jedna z planowanych poprawek - myślę, że obędzie się bez ponownego malowania, poprawione linie zapuszczę washem i powinno być OK. I jak najbardziej, w tym wielkim "pudle" psującym piękne linie Hiena jest chłodnica (to znaczy w oryginale jest, bo Hasegawa dała zamiast niej dwa kawałki plastiku). Wnęki są płytkie, szukałem nawet jakichś żywic do Ki-100, ale nie znalazłem. Dzięki za komentarze .
  24. Dzięki Jako tako to wychodzi, choć do ideału daleko. A finał już blisko. Zostało narzucić pigmenty, ślady spalin (minimalne, na zdjęciach prawie ich nie widać) rozciągnąć antenkę, wykończyć i dokleić zbiorniki. I poprawić, co tam się jeszcze da poprawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.